załamana mama - karmienie 8 godzinne

30.12.07, 21:25
Pomóżcie.
Moja mała ma 9 dni, pokarm pojawił mi się 5 dni po porodzie, malutka jadła
nawet dobrze, wszystko było ok. A od wczorajszego wieczoru mała zasypia po 2-5
min przy piersi, budzi się po minucie lub kilku znowu chce, płacze. Wczoraj
poddałam się po 4 godz i dałam butelkę, wypiła całą i spała. Fatalnie się
przez tą butelkę czuję, jak wyrodna matka.Mam jakąś schizę, że robię jej
butelką krzywdę. W nocy jadła nawet normalnie. A dziś od rana trzymałam ją
przy piersi w ten sposób 8 godz. Usnęła na 2 godz i teraz od początku... Mam
dość, spałam dziś niewiele ponad 4 godz.
Co mam zrobić, czy to normalne u tak małych dzieci i czy to minie?
Gdyby nie mój kochany mąż załamałabym się. Pomóżcie.
    • pocalina Re: załamana mama - karmienie 8 godzinne 30.12.07, 21:33
      Jakbym siebie slyszalasmile Nasz synek tez mial IDENTYCZNIE! Takie
      dzieci po prostu tak maja na pewnym etapie, ze non stop tylko jedza.
      Pamietam taka dobe, gdy moj synek zaczal pic od 23.50 i pil do 6.15
      non stop to z jednej, to z drugiej piersi. Potem maz podal mi
      sniadanie do lozka i Maly pil od rana do 16 non stop. Byl odstawiany
      tylko na przewijanie. Oczywiscie to minelo, wiec sie nie martw, na
      pewno to nie bedzie na zawsze. Poczatki sa najtrudniejsze, uwierz
      mi. Ja do tego mialam dziury w brodawkach i przy kazdym karmieniu
      plakalam (KRZYCZALAM W GLOS) z bolu. Tak wiec pamietaj, bedzie w
      koncu lepiej. I nie martw sie podaniem butelki. Ja w koncu tez
      spasowalam i podalam synkowi butelke jednorazowo i spal dzieki temu
      6,5 h, a ja sie w koncu wyspalamsmile Zawsze przy piersi jak pil, to
      mial cieple raczki, a jak pil z butelki, to mu tak zmarzly, ze
      plakalam az, ze jestem taka wyrodna i dla wlasnej wygody dalam mu
      butle, ale dzieki temu on sie najadl, ja sie wyspalam, a i tak tego
      nie bedzie pamietal i taksmile Ale wiem, ze zle sie z tym czulas. Ja
      tez tak mialam.
    • epreis Re: załamana mama - karmienie 8 godzinne 30.12.07, 21:33
      mój mały po porodzie 3 dni leżał w inkubatorze, oboje byliśmy na
      antybiotykach i małego karmiły pielęgniarki strzykawką... gdy
      przystawiłam go do piersi nie chciał wogóle ssać (raz,że był
      wcześniakiem, osłabiony troszkę i przyzwyczajony że jedzonko samo
      wlatuje)..darł się godzinę łapiąc i puszczając sutka po czym
      zaczynał jeść..na początku tez mało jadł i prawie ciągle wisiał na
      cycku...
      nie napisałaś, czy malutka urodziła się w terminie..wydaje mi się,że
      minie jeśli konsekwentnie nie będziesz podawać butelki pomęczysz się
      parę dni ale to,że karmisz butelką nie znaczy,że jesteś wyrodną
      matką, będziesz nią gdzy przestaniesz kochać swoje dziecko a miłość
      można okazywać na wiele sposobów nie tylko karmiąc piersią...
      ja butelki nie brałam pod uwagę i nie miałam nawet mleka w domu może
      dlatego łatwo było mi się trzymać podjętej decyzji...ale i tak łatwo
      nie było, miał ok 5 miesięcy i wnocy budził się co 30 minut, 30
      minut wisiał na cycy (on spał ja nie) znowu zasypiał na 30 minut i
      ak przez tydzień dwa smile karmienie piersią jest cudowne ale ma to do
      siebie, że nie jest łatwo smile ale dla mnie to było najpiękniejsze,
      drugie też zamierzam karmić...i już nie mogę się tego doczekać smile
      • lena216 Re: załamana mama - karmienie 8 godzinne 30.12.07, 21:49
        ja tez tak mialam pierwsze dwa miesiace poprostu moja corcia wisiala
        przy cycu i koniec maz gotowal pral sprzatal przyjmowal gosci a ja
        siedzialam w sypialni i karmilam jak maz wyjechal to rodzice
        przejeli po nim obowiazki a ja dalej siedzialam i karmilam tylko to
        moglam zrobic bo mala jak tylko polozylam ja do lozeczka zaraz
        zaczynala plakac ale mowie ci ze to predzej czy pozniej mija i jest
        duzo lepiej , ja moja mala jak miala4 miesiacxe przestawilam na
        butelke i jakos nie mam wyzutow sumienia i nie uwazam sie za wyrodna
        matke
        pozdrawiam
    • fergie1975 Re: załamana mama - karmienie 8 godzinne 30.12.07, 21:49
      Dziecko ssąc intensywnie przez kilka godzin "planuje" laktację na przyszłość, im
      częśćiej przystawiasz tym więcej pokarmu będzie.
      powiem tak, w tym przypadku jest to naturalne i potrzebne dla dobrej laktacji.
      To co możesz zrobić to położenie sie do łóżka z dzieckiem, dziecko na środku
      łóżka, ty tylko sie przekladasz z lewego boku na prawy, w pokoju zainstaluj
      sobie telewizor, mąż niech szkoczy po gazetki, telefony na szafce nocnej i
      odpoczywasz. Jedyne to, co teraz musisz to odpoczywać i pobudzać laktację. A
      inni niech się martwią o porządek w domu i obiady!

      pokarm zapewne miałaś już w ciązy, a to co pojawiło sie po 5 dniach to tzw.
      nawał i wszystko ok. Dziecko piersiowe nie potrzebuje wiele, zaledwie
      kilka-kilkanaście mililitrów, mleko trawi się szybciutko, stąd potrzeba częstego
      przystawiania. na początku praktycznie to wygląda tak, że karmisz przez godzine
      co godzine a wiec 24h/dobę.

      nie przejmuj sie butelką, ale postaraj sie jej więcej nie podawać jesli chcesz
      karmić piersią. Takie małe dziecko może sobie zaszkodzić butlą bo zaburza się
      technika ssania oraz po drugie - głupie nie jest smile i szybko się zorientuje, że
      z butli "samo leci", a z piersi trzeba się nieżle napracowac, a w dodatku musi
      opanować technikę ssania, dziecko ma odruch ssania, ale też musi się sporo nauczyć.

      na koniec - to normalne smile, męzowi podziekuj za wsparcie, niech tak trzyma nadal
      smile), a jesli będziesz miała chwilkę to zajrzyj też na forum karmienie piersią
      aby uzyskac więcej info.
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=42603
      • fergie1975 tu dobry link 30.12.07, 21:52
        sorry podałam link do innego forum smile
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
      • epreis Re: załamana mama - karmienie 8 godzinne 30.12.07, 21:56
        trochę mnie załamujecie bo o ile to jest fajne i wogóle możliwe przy
        pierwszym dziecku to ja nie wyobrażam sobie teraz takich problemów
        gdy oprócz bąbla który się wykluje jest jeszcze również wymagający
        mojej uwagi 2 latek...pozatym mam męża marynarza i nie wyobrażam
        sobie by w moim domu ktoś gospodarzył za mnie (moja mama lub
        teściowa, oczywiście pomoc jak najbardziej wskazane, mile widziana i
        doceniona ale nie całkowite wyręczanie)..nie po to kupowałam
        mieszkanie by znów nie czuć się jak u siebie...i wtakim wypadku
        chyba wolałabym karmić butelką, i nie czułabym się wcale wyrodną
        matką...bo jakbym miała karmić maleństwo zgrzytając zębami ze złości
        i bezsilności to wolę niech się naje a ja będę szczęśliwa smile
        • fergie1975 Re: załamana mama - karmienie 8 godzinne 30.12.07, 22:53
          Wiesz myslę że duzo tu własnie zalezy od chcenia danej mamy. Nie chcesz, nie
          sprobujesz i nie bedziesz wiedziała co by było gdyby smile).
          Jeżeli chodzi o jedzenie to zawsze można sobie pewne rzeczy porobić i zamroźić
          przed porodem, a potem juz mozna poprosic mame, zeby nagotwała zupy na tydzien i
          narobiła kotletow - też można zamrozic, a mama przyjdzie raz. A nawet jak
          posiedzi i z 2 tygodnie to i tak na zdrowie wyjdzie a od tych dwóch tygodni
          korona z głowy nie spadnie.

          W koncu karmienie piersia - to zawsze gotowy pokarm, nie musisz leciec robic
          mieszanki, myc i wyparzac butelek gdy jedno ciagnie za spodnice a drugie placze.

          okres karmienia non-stop nie trwa wiecznie w koncu i na szczęście się kończy.

          ja wiem ze czasem nie ma wplywu sie na to kiedy drugie dziecko wink i dlatego ja
          planuja wieksza roznice wieku.
    • iv-o Re: załamana mama - karmienie 8 godzinne 30.12.07, 21:55
      Witam,
      nie wiem jaki masz wypływ pokarmu z piersi. U niektórych kobiet kanaliki są
      szerokie i pokarm tryska jak z fontanny, a u innych są wąskie i pokarm z trudem
      wypływa po kropelce. W pierwszym przypadku dziecko może się krztusić i nałykać
      powietrza, szybko się najada, a w drugim denerwuje się i musi bardzo się
      napracować. Przy wąskich kanalikach pomaga rozciągniecie brodawek laktatorem,
      jest to nieprzyjemne, trzeba uważać by brodawki nie popękały, ale przynosi
      rezultaty. Najlepiej tworzyć podciśnienie, które nie daje odczucia bólu. Może
      być zwykły laktator ręczny. Życzę powodzenia.
    • mika_p Re: załamana mama - karmienie 8 godzinne 30.12.07, 22:04
      Normalne i minie.
      A powiedz, po tych 2 minutach mała zasypia i wypuszcza brodawkę z buzi, czy
      tylko tobie zdaje się, ze śpi, i jej zabierasz? Noworodki potrzebują tyle
      jedzenia i tyle snu, że robią to jednocześnie - zapadają w stan tak głębokiego
      odprężenia, że nie reagują na żadne bodźce, poza brakiem piersi w buzi. Wydaje
      się, ze taki dzidziuś śpi, a on delikatnie ssie i wysysa tylko tłuste mleko II
      fazy. Zabieranie piersi i podawnaie po kwadransie to prosta droga do wzdęcia,
      bólu brzuszka i płaczu przez całą noc - lepiej, jak dziecko "trzyma pierś w buzi
      i traktuje matkę jak smoczek". Tak naprawdę, to delikatne ssanie co kilkanaście
      ruchów buzią daje łyk mleka z małą ilością laktozy.

      Schizy też są normalną częścią macierzyństwa.
      A ty dodatkowo masz pewnie baby-bluesa. Poporodowa euforia opadła, a ty,
      zmęczona i obolała, musisz być dyspozycjna 24 g/dobę z perspektywą miesięcy, jak
      nie lat takiej dyspozycyjności. A przeciez powinnaś być postawiona na
      piedestale, bo własnie dokonałas wielkiego czynu i urodziłaś dziecko, powinnaś
      byc hołubiona i rozpieszczana - a tu dupa. Tylko wymagania.

      Nie wiem, czy w tej chwili to cię pocieszy, ale pod koniec stycznia będzie
      lepiej smile A w marcu to już w ogóle luz smile)
      • epreis Re: załamana mama - karmienie 8 godzinne 30.12.07, 22:07
        u mnie w marcu luz się skończy - to napewno cię pocieszy big_grin
    • bea2379 Re: załamana mama - karmienie 8 godzinne 31.12.07, 15:48
      Dzięki za listy. Pomogły mnie uspokoić. Noc i dzień dzisiaj mijają spokojnie,
      nie chcę zapeszyć smile
      Malutka je co 3 godz i śpi. Troszkę popłacze, powierci się ale jest olbrzymi
      postęp!!! W każdym razie jeśli następnym razem trafi się podobna "akcja" ze
      strony malutkiej to już wiem, żeby nie panikować i po prostu przeczekać.
    • brynika Re: załamana mama - karmienie 8 godzinne 31.12.07, 17:24
      Kobito przestań się katować poczuciem winy z powodu karmienia dziecka
      butelką!!!! Jakbyś była wyrodną matką to nie pisałabyś tutaj na forum o swoim
      problemie. A tak w ogole to szczerze Ci polecam "Pierwsze dziecko zmienia
      wszystko" Gertrud Teusen (empik 20 pln)świetne studium psychologiczne, od razu
      minie ci poczucie winy.
Pełna wersja