aqua_77
01.01.08, 14:04
Mam problem... Moje dziecko uzywalo smoczka, z ktorym pieknie sie uspakjalo.
Wieczorem i w ciagu dnia odkladalam go na sen do lozeczka i sam pieknie
zasypial. Niestety po 2 miesiacach zaczely sie problemy z jedzeniem - karmie
piersia i Maly przestal jesc - robil sobie przerwy np. 6 godzin miedzy
karmieniami i strasznie walczyl przy jedzeniu. Dwoch doradcow laktacyjnych
jednoznacznie powiedzialo, ze to wina smoczka i trzeba wyrzucic do kosza. Co
tez zrobilam ok. 3 tygodni temu. Najgorsze juz za nami - Maly w miare sie
pogodzil z tym, ze nie ma smoczka, niestety od tego czasu zaczely sie problemy
z zasypianiem i z uspakajaniem. Moze wynika to tez z tego, ze to moje drugie
dziecko, pierwsze tez uzywalo smoczka i ja troche nie wiem jak mam z nim
postepowac bez smoczka... Dodam, ze Maly od poczatku chetnie zasypial sam w
lozeczku, nie za bardzo lubi byc lulany na rekach. Z kolei byla u mnie przez 3
tygodni tesciowa, ktora go namietnie kolysala i chyba go przyzwyczaila do
noszenia na rekach. Ja teraz czuje sie zagubiona - juz sama nie wiem co mam z
nim robic - jak go uspakajac, kiedy placze. W dodatku zaczelo sie teraz
zabkowanie... Mamusie, ktore wychowuja swoje dzieci bez smoczka - poradzcie co
robic. Jak uspakajacie swoje dzieci...?