Tylko na rączkach...

02.01.08, 17:41
Co zrobić z dzidzią którą przyzwyczailiśmy do noszenia na rękach?
Przechodziła bardzo ciężkie kolki i bez lulania i tulenia nie było
mowy. A teraz kiedy ma 4,5 miesiąca wrzeszczy kiedy tylko się ją
kładzie do łóżeczka, wózka czy na nasze duże łóżko. Kiedy bierze się
ją spowrotem na ręce humor momentalnie powraca.. Często się z nią
bawię kiedy leży ale szybko się jej nudzi i chce na ręce.. Nie wiem
co robić..
    • magda.tyl Re: Tylko na rączkach... 02.01.08, 17:48
      Niestety mam to samo...Mały wytrzyma na macie czy gdziekolwiek max 5
      minut. Na dodatek nie chce się przewracać i nie lubi leżenia na
      brzuchu, co było do niedawna jego ulubionym zajęciem. Mam nadzieję,
      że ktoś coś poradzi...
      • fafolineczka RADA 02.01.08, 21:47
        DZIEWCZYNY jest na to sposob, chustowanie, moja corcia jest
        chustowana od 2 miesiaca zycia, tez lubi byc noszona, a dzieki
        chuscie mam wolne rece, kregoslup w calosci i nic mnie nie boli.
        dziecko wrecz domaga sie polozenia do lozeczka czy samodzielnej
        ''zabawy'' spedzania czasu ogladajac zabawki czy pozytywke. jestem
        zwyczajna mama ktora z powodu bolacych nadgarstkow szukala
        rozwizania i tarfilam na tzw, chustomanie. poczytajcie
        www.chustomania.pl wejdzie na

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603
        naparwde zal mi wszystkich mam ktore nie korzystaja z chusty, to
        takie wspaniale rozwiazanie, ja po miesiacu narzekalam, wytrzymac w
        domu ze mna nie mogli bo ciagle zalilam sie ze MUSZE NOSIC. a dzis
        jestem zadowolona, mam ochote sprzatc, gotowac i wyrabiam sie ze
        wszystkim, a jak malej pomyli sie dzien z noca to o 3 nad ranem
        zakladam chuste , wiaze migiem porpostu mala wymecze i spi dalej.
        zachecam WAS bo macierzynstwo moze byc przyjemne i nie musimy byc
        wiezniami naszych pociech wink)) zreszta jak poczytacie to dowiecie
        sie ze w Niemczech chusty to normalka ze na ''zachodzie'' nei mozna
        sie bez nich obejsc.
        • a.g.g.a Re: RADA 03.01.08, 00:08
          Mogę tylko dodać,że zwyczaje dziecka zmieniają się jak w
          kalejdoskopie i trzeba przeczekać fazę "na ręcę".Mój mały jeszcze
          całkiem niedawno domagał się noszenia na rękach.Wystarczyło tylko
          dotknąć pośladkiem fotela,a już beczał w niebogłosywinkNa szczęście
          przeszło mu.Teraz bardzo chętnie spędza czas leżąc na brzuszku na
          podłodze,na kocu,na macie lub u nas,na kolanach
          • wiolka007 Re: RADA 03.01.08, 15:02
            Mieliśmy to samo, nic zupełnie nic nie było w stanie przekonać
            naszej córci do leżenia i samodzielnej zabawy.. W chwili jak mała
            samodzielnie zaczeła siadać i raczkować wszystko się zmieniło, mała
            nie lubi być noszona to takie jej więzienie.. Lubi sama na podłodze
            czy w łóżeczku sie bawić.. Musicie to przetrwać! Życzę duuużo siły!
            Pozdrawiam
            • awonas Re: RADA 03.01.08, 18:08
              Moje maleństwo nie domagało się noszenia przez 4 miesiące. I nagle zmieniło się.
              Z mojego doświadczenia wynika, że można nie przyzwyczajać do noszenia, a dziecko
              się upomni, jak będzie to mu potrzebne. I kupuję chustę wiązaną standardową.
              Przeglądałam strony o chustowaniu i bardzo mi pomogły w wyborze chusty.
    • roneczka Re: Tylko na rączkach... 03.01.08, 18:28
      Ja też mam chustę wiązankę wink, niestety w rozmiarze maxi;-(
      Mały ma 4,5 miesiąca i waży jakieś 8 kilo i noszenie go na rękach to
      horror...
      A w chuście siedzi jak przystało na każdego porządnego faceta i
      podgląda co mama robi smile))
      Kupuj chustę, co bedziesz dziecku załować, do 3 lat ponosisz a
      ciężanu naprawdę nie czuć nawet po kilkugodzinnym noszeniu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja