Karmienie Piersią.

02.01.08, 22:23
Witam. Mam problem i chciałbym go przedstawić.

Dwudniowe niemowlę jest ciągle głodne, a matka nie ma wystarczającej ilości mleka, a to co ma jest chude. Co poradzić młodej matce? Bo dziecko jest głodne i płacze. Pielęgniarki tłumaczą to na swój sposób, ale jak wytłumaczyć maluchowi? Butelki z mlekiem dodatkowej nie chcą dać.

Proszę o szybką odpowiedź ponieważ jest to sprawa gardłowa.

Pozdrawiam
/BaKo
    • deela Re: Karmienie Piersią. 02.01.08, 22:26
      dac butle, olac pielegniarki, nie meczyc sie, przystawiac jak najczesciej zeby
      wywolac laktacje (zwiekszyc), zadna matka nie ma za chudego mleka, to niemozliwe
      (chyba ze w gre wchodza jakies leki zaburzajace laktacje
      powodzenia
      • baqsss Re: Karmienie Piersią. 02.01.08, 22:32
        Dziękuje za bardzo szybką odpowiedz.

    • driadea Re: Karmienie Piersią. 02.01.08, 22:56
      Mleko nie jest za chude, to nierealne.
      Albo olać i podać butle, ale tu istnieje ryzyko, że laktacja nigdy się nie
      unormuje, albo cierpliwie przystawiać i za dwa dni wszystko będzie dobrze (tzn.
      będzie nawał i będzie problem odwrotny, ale ten tez minie po kilku dniach).
      • hanulllka Re: Karmienie Piersią. 02.01.08, 23:00
        Przystawać jak najczęściej i dodatkowo można pić herbatki laktacyjne, bardzo mi pomogły! Mleko nie może być za chude.
    • nangaparbat3 Re: Karmienie Piersią. 02.01.08, 23:15
      Mleko jest dokładnie takie jak byc powinno - zmienia sie w trakcie kazdego
      karmienia (na poczatku jest bardzo wodniste, w miarę jedzenia gęstnieje) i w
      miarę rozwoju dziecka. Podobnie ilość mleka dostosowuje sie do potrzeb dziecka -
      dlatego odradzałabym butelkę.
      Najwazniejsze,zeby matka niczym sie nie przejmowala, nic tak źle nie wpływa na
      laktacje jak zmeczenie i zdenerwowanie. Po prostu zadbaj o jej dobry nastrój.
      Mnie lekarze mówili, ze na 100% nie bedę karmić (dwie kroplówki na wywołanie
      porodu i cesarka), na początku rzeczywiście szło cięzko, po kropelce, lekarze
      histeryzowali, więc zaczęlam wazyć przed i po kazdym karmieniu - i okazało się,
      ze po kroprlce, fakt, ale w sumie dość. W sumie karmiłam przez rok.
      Bardzo mi pomogła genialna zupełnie książka Sheili Kitzinger "Karmienie
      piersią". Nie wiem, czy uda Ci sie ją zdobyć, to tylko powtórzę 3 zalecenia,
      które okazały sie dla mnie najważniejsze:
      1. Jak mało pokarmu - nie wstawać z łóżka, niech się dom wali, leżeć sobie z
      dzieckiem, przystawiać i podsypiać, podsypiać i przystawiać.
      Zazwyczaj około obiadu byłam juz w stanie wykarmic cały żlobek.
      2. Za duzo pokarmu, piersi bolą, a dziecko ma dość - wejść pod prysznic, obmywać
      piersi ciepłą wodą, mleko zacznie samo wypływać. Nie sciagać.
      3. Jeść wszystko, na co ma się ochotę, ale niczego w duzych ilosciach -
      wszystkiego po trochu.
    • kaeira Re: Karmienie Piersią. 03.01.08, 00:27
      Mleko absolutnie NIE MOŻE być za chude! Mleko jest zawsze takie jakie powinno być.
      A to że na początku nie ma dużo mleka jest normalne!

      Na początku w piersiach jest tzw. siara, której wystarczają dziecku maleńkie
      ilości.
      "Klasyczne" mleko w wiekszej ilości pojawia się różnie, ale zwykle dopiero ok.
      3-5 dobie po porodzie (wszystko jedno czy CC czy SN.)
      Im więcej i częściej dziecko ssie, tym szybciej pojawi się pokarm (choc to nie
      tylko od tego zależy.)
      Podawanie sztucznego mleka, tym bardziej butelką, jest w tym momencie prawie
      zawsze bez sensu i może poważnie zaburzyć laktacje oraz ssanie dziecka.
      Jak juz trzeba dokarmiac (co powinien stwierdzić lekarz), noworodka nalezy
      karmic nie butelką. Zbyt wczesne podawanie butelki dość często zaburza ssanie
      dziecka; dziecko się "zakochuje" w butelce i potem nie chce piersi, albo tez ją
      źle ssie. Oczywiście nie musi się to zdarzyć, ale jest takie duże ryzyko. Na
      początku lepiej mleko (modyfikowane albo wlasne odciagniete) (modyfikowane czy
      własne) podawać pipetką, strzykawką, rurką na strzykawce, specjalną łyżeczką czy
      kubeczkiem itd.

      Wklejam garsc porad na ten temat eksperta laktacyjnego forum Karmienie piersią
      oraz pisma Dziecko, p. Moniki Staszewskiej.
      [prowadzi ona też dyżury telefoniczne. Jeśli dalej będą problemy, sugeruje
      kontakt, p. Monika jest BARDZO pomocna. Telefon na gorze forum Karmienie piersią:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570 ]

      -----------
      "Chciałabym karmić swoje dziecko, ale na razie prawie nie mam pokarmu."

      Nie można czekać z przystawieniem dziecka do piersi, aż mleka będzie dużo. Jest
      odwrotnie - mleka będzie tyle, ile dziecko "zamówi" poprzez ssanie piersi. W
      pierwszych dobach po porodzie w piersiach jest siara produkowana przez gruczoł
      sutkowy wiele tygodni przed porodem. To specjalne mleko dla dziecka,
      przygotowane na pierwsze jego chwile na tym świecie. Ma ogromną ilość
      przeciwciał i innych białek, które chronią malucha po porodzie; ma też
      właściwości przeczyszczające, dzięki czemu maluchowi będzie łatwo oddać smółkę.
      Tego specjalnego pokarmu na początku jest mało, ponieważ nie o ilość ale o
      jakość tutaj chodzi. Na skutek ssania w kolejnych dniach piersi zaczną
      produkować inne mleko, którego objętościowo będzie więcej i będzie przystosowane
      do rosnącego konsumenta.

      -----------
      "Po poprzednim porodzie mleko pojawiło mi się dopiero w trzeciej dobie, boję
      się, że teraz będzie tak samo."

      Kobiety sądzą często, że mają czym karmić dopiero wtedy, gdy płyn wydobywający
      się z piersi ma kolor mleka. Tymczasem w pierwszych dniach po porodzie wykapuje
      z nich siara - idealny pokarm dla świeżo narodzonego malucha.

      ------------
      "Dzisiaj moja żona urodziła najpiękniejszego chłopaka na świecie. Wieczorem
      przynieśli małego na pierwsze karmienie, ale żona, niestety, nie miała pokarmu.
      Położna powiedziała, że to się często zdarza, i podała małemu wodę z glukozą.
      Czy to normalne, że po cesarce nie da się karmić dziecka?"

      Produkcja mleka rusza około 16. tygodnia ciąży. Tyle że często tego nie widać,
      bo pokarmu jest mało. Po urodzeniu dziecka i odejściu łożyska produkcja zostaje
      wzmożona. Dzieje się tak na skutek zmian hormonalnych i nie ma znaczenia, czy
      dziecko rodzi się siłami natury, czy przez cesarskie cięcie. Najsilniejszym
      bodźcem do rozkręcenia laktacji jest dobrze ssące dziecko. Najpierw ma dostać
      siarę, czyli pierwsze mleko przygotowane specjalnie z myślą o potrzebach
      noworodka. Pierwszy pokarm jest bardzo skondensowany, w zupełnie nie mlecznym
      kolorze, i płynie kroplami, a nie strużkami.

      Dopiero po kilku dniach z piersi zaczyna wypływać płyn bardziej przypominający
      mleko. Jest go również więcej. Ponieważ właściwości siary są często
      niedoceniane, niektórzy uważają, że w pierwszych dniach po porodzie nie ma
      pokarmu, choć to fizjologicznie niemożliwe.

      Problem może się pojawić, jeżeli dziecko źle ssie, bo wtedy trudno mu wyssać te
      gęste krople siary. Winne tu jest nie tyle samo cesarskie cięcie, ile niektóre
      praktyki z nim związane - np. jeśli odśluzowanie dziecka po urodzeniu jest
      niedelikatne, maluch nie chce wziąć piersi do buzi, bo boi się bólu. Szkodzą
      także: brak pomocy kobiecie po cięciu w dogodnym przystawieniu dziecka do
      piersi, pojenie dziecka (szczególnie przez smoczek), nieprzynoszenie noworodka
      mamie w pierwszej dobie czy przekonywanie jej, że po cięciu cesarskim pokarm
      pojawia się później.
Pełna wersja