Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość"

10.01.08, 13:43
Opiszcie krótko (maksymalnie 2 000 znaków) w tym wątku Wasze najprzyjemniejsze chwile z dzieckiem. Takie chwile, których nie chcecie zapomnieć. Chwile kiedy Wasze dziecko spontanicznie cieszy się sobą, Wami i całym światem dookoła.

Na autorów najciekawszych historii czeka 20 atrakcyjnych zestawów nagród: poradniki Pawła Zawitkowskiego "Co nieco o rozwoju dziecka" oraz odkurzacz SAMSUNG, 3-miesięczne zapasy pieluszek HUGGIES, roczne zapasy proszku JELP, talony na zakup butów dziecięcych BARTEK, zestawy kosmetyków JOHNSON&JOHNSON.

Nie zwlekajcie, nagrody czekają! Konkurs trwa do 23 stycznia.

Regulamin konkursu i zdjęcia nagród
    • aloiw1985 Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 10.01.08, 14:47
      Najcudowniejsza chwila dla mnie jest powrot z pracy do domu. Kiedy
      otwieram drzwi a dziecko doslownie rzuca sie na mnie i tak mocno
      mnie przytula i juz nie puszcza z obiec tak latwo. Jestem taka
      szczesliwa wtedy i co najwazniejsze niekt nie moze mi tech chwil
      odebrac bo sa tylko moje i mojego synka. Zdopingowane jest to
      tymbardziej choroba dziecka przez ktora niemal go stracilismy. I
      kiedy tak czuje jego cialko obok tak dalekie sa dla mnie te
      nieprzespane noce, ciagle nasluchiwanie jego oddechu, bo wiem ze
      jest tutaj teraz ze mna...
      • lorczakowa Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 11.01.08, 15:40
        Pierwsza ciaze poronilam.Przestalam wierzyc,ze w koncu zostane
        mama.Mijaly miesiace a ja wciaz czulam pustke pod swoim serduszkiem.
        Pewnego dnia poczulam,ze chyba sie udalo-lekarz to
        potwierdzil.Okazalo sie,ze to juz 10 tydzien.Zobaczylam swoje
        malenstwo na monitorze.Bylo takie piekne i takie malutkie a juz mu
        serduszko bilo.To byla cudowna chwila.Mijaly miesiace a ja czekalam
        na porod.W koncu,17 sierpnia sie zaczelo.Zaczal przychodzic na swiat
        moj synek.Porod byl bez komplikacji.Tylko po porodzie dziecko nie
        dawalo oznak zycia-nie slyszalam pierwszego placzu.Az po 2 minutach
        sie pojawil.To byla najpiekniejsza chwila mojego zycia.Kilka godzin
        pozniej przyniesli mi moje dzieciatko.Wtedy moglam sie do niego
        przytulic,przylozyc do piersi.Ale malutki mial problemy z odruchem
        ssania.I znowu zaczely sie problemy.Ale po kilku dniach bylo juz
        calkowicie dobrze.
        Teraz moj synek ma juz 3 miesiace.Jest zdrowiutki mimo,ze na
        poczatku bylo tak zle.Uwielbia bawic sie(dotykac) smoczkiem.
        A ja wciaz go tule i nie odstepuje na krok i dziekuje Bogu,ze
        wszystko dobrze sie skonczylo.Moj Dawidek jest moim najwiekszym
        skarbem.Tak bardzo go kocham.
        • oliwija Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 12.01.08, 13:57
          Trudno jest wybra taką chwilę która jest najprzyjemniejsza. Cóż moja
          córka to sama przyjemnośc sama radośc. Ale jest tak jedna chwila
          która ciągle do mnie wraca... otóż było to ponad rok temu kiedy moja
          córka chodzila jeszcze do przedszkola. Był to okres kiedy głośno
          mówiło sie o przemocy w różnych rodzinach także tych w przedszkolu ,
          dwójka dzieci była bita przez rodziców oczywicie była policja ,
          próba odebrania praw rodzicom- ogólnie dużo szumu. Moja córka
          podczas mojej kąpieli wieczornej wpadła na pomysł zeby rozłożyc
          swoje łozko. a rozłżenie nie jest trudne robiła to wiele razy tylko
          tym razem pojemnij na pościel a raczej pokrywaa spadła jaj z hukem
          na raczke. Raczka był zasinaczona podrapana. Moja córeczka
          oczywiscie bardoz płąkał- wiadomo ból. Ale ja jej mówie "no to
          jutro w przedzkolu pani sie będzie pytał kto cię tak pobił?" a moja
          córczka na to (chlipiąc przez łzy) "Ja powiem prawdę mamo!" No i co
          jak takiego malucha nie kochac?
          • kamil2s Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 13.01.08, 21:32
            'Dziecko to radość:moja podwójna,bo mam córkę 11lat i syna
            3latka.Najbardziej cieszą mnie chwile gdy dzieci są zdrowe,bo często
            chorują.Gdy się śmieją,rozrabiają i mówią śmieszne rzeczy.Kocham was
            najbardziej na świecie i nigdy się to nie zmieni!
        • fammpirella Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 16.01.08, 22:38
          karmienie piersia jest magiczne...
          moja córeczka ma 6m-cy. przeżywam najpiekniejsze (poza jej
          przyjściem na świat) chwile i ronie rzeki łez wzruszenia, kiedy mam
          ja przy piersi,a ona patrzy mi głęboko w oczy i tak cieszy, tak
          usmiecha, przerywając ssanie, jakby chciała mi powiedzieć: mamo,
          kocham Cię, cieszę sie, że jestes ze mną.
          może to moja nadinterpretacja, ale widzę szcęście i poczucie
          bezpieczeństwa w jej najcudniejszych na świecie niebieskich
          oczkach....
          01.01.2007r. urodziła sie moja njwiększa miłość. Dostałam Gwizdkę z
          Nieba smile
        • ewa.ruda Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 17.01.08, 19:16
          Jak poznałam mojego pratnera powiedział mi, że w dzieciństwie był
          chory na raka.Planowaliśmy dzidziusia ale nie udawało się.Myślałam ,
          że przez tą chorobę z dzieciństwa.Lekarz kazał próbować jeszcze
          przez 6 m-cy a jak nie będzie rezultatu to będziemy leczyć.Udało się
          już po 3 miesiącach czułam się inaczej niż zwykle.I udało się.Byłam
          w ciąży 8 tydzień.Byłam najszczęśliwszą osobą na świecie.Do
          czasu.Okazało się bowiem, że partner mój był kłamcą i oszustem, więc
          się z nim rozstałam.Pewnego dnia dostałam od niego smsa "ten rak
          którego ja mam jest genetyczny,życzę Ci miłego dnia i baw się
          dobrze.I że jego 6 letni syn z 1 małżeństwa też zachorował na raka
          kości.I w tej trudnej chwili go zostawiłam.Byłam wtedy w 4 miesiącu
          ciąży.Myśłałam, że tego nie wytrzymam, bo strasznie się bałam o
          zdrowie kruszynki, którą nosiłam pod serduszkiem.Prawie do końca
          ciąży nic nie robiłam tylko płakałam i ciąża była zagrożona.Tydzien
          przed porodem odnalazłam jego byłą żonę.Okazało się, że syn jak i
          ojciec mojego dziecka są zdrowi i nigdy na raka nie
          chorowali.Szkoda, że dowiedziałam się o tym tak późno.Gdy urodziłam
          moją córeczkę lekarz położył miją na piersi.Powiedział bym się nie
          martwiła bo córcia jest zdrowa.Gdy usłyszałam jej płacz był to
          najszczęśliwszy dzień w moim życiu.A ja ze szczęscia płakałam razem
          z nią.Teraz mimo tego co przeszłam przez ojca mojej córki, jestem
          najszczęsliwszą mamą 7 tyg Olgi.A jej uśmiechy choć są takie
          malutkie to dają mi bardzo dużo szczęścia i Kocham ją jak nikogo na
          Świecie
          Ewa i Olga
      • justyna.sanko Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 13.01.08, 17:17
        cudownych chwil jest wiele od momentu gdy dowiedziałam się ze jestem w
        ciąży,pierwsze ruchy dziecka w brzuszku, poród, pierwsze kroczki, słówka... ale
        wiele jest takich malutkich radosnych momentów, których nie chciałabym
        zapomnieć. na przykład jak Kinga miała 15 miesięcy na kręcilismy krótki filmik
        jak się bawi. Teraz ma 2 lkatka ico dzień chce go oglądac przy nim się sama z
        siebie śmieje,np. jak sie przewraca,jak nie wyraznie mówi, czy układa
        klocki.Jest to zabawne i chyba znów na krecimy film jak Kinga ogląda film o sobie
      • secret221 Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 15.01.08, 21:32
        Zapada zmierzch.Mojemu rozbójnikowi kleją się oczka a zabawki same
        wypadają z rączek.Oboje wiemy,że pora przenieść się w cudowną krainę
        snów.Jeszcze ostanie mleczko i choć maleństwo walczy ze snem,oczka
        ciążą coraz bardziej.Kładę się blisko niego i czuję cudowny aromat
        dziecka zmieszany z nowym płynem do kapieli o zapachu
        oranżady.Zaciska paluszki na mojej dłoni a ja mam wrażenie,że
        zacisnął je na sercu.I już nie wypuści.Głaszcze synka po jasnych
        włoskach a on już w półśnie mruczy coś w własnym języku.Wtula się
        mocnie we mnie i po chwili słyszę jak jego oddech się
        uspokaja.Zasnął.Śpij mój słodki Aniołku,największa Radość mojego
        życia.
      • kassandra2 Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 23.01.08, 21:07
        Najpiękniej jest wtedy gdy śmiech mojego dziecka jest najszczerszy,
        najszerszy i absolutnie niepowstrzymywalny. Na przykład gdy
        wskakujemy na wielkie łóżko… i On już to wie.. śmieje się na samą
        myśl i widok moich paluszków, które niechybnie zamienią się w
        bezlitosne paluszki – gilgiluszki. Wystarczy że z daleka zatańcują
        nad Jego rozbawioną osóbką, a moje oczy pokażą gdzie za chwilę
        będzie Atak!... i już szaleńczy chichot słychać w całym mieszkaniu..
        A co dopiero się dzieje jak już ten Atak ma miejsce! Śmiech nie jest
        już w stanie wydostawać się na zewnątrz i słychać tylko zduszone:
        Nie…Nie!! No to przestaję. I pytam: No jak? Chcesz jeszcze???
        Szelmowski uśmieszek, rozbawione oczka i odpowiedź, cichutko,
        cichuteńko… Tak.. I wszystko zaczyna się od nowa. Oj długo tak
        możemy wariować, długo.
        A potem mama zamienia się w rączego konika.. patataj patataj, a
        potem w dźwig który podnosi wysooooooko wysoko, a potem w
        zjeżdżalnię z której zjeżdża się o tak: bziuuuuuuuuuuuum, a potem w
        lądowisko skoczni narciarskiej, na której skoki oddaje przyszły
        następca Wielkiego Adama, a na koniec w leżak, na którym można sobie
        odpocząć przed kolejną sesją szaleństw. A najsłodszą nagrodą jest
        dla mnie - i chyba każdej mamy - usłyszeć ten uroczy głosik mówiący:
        Michałek kocha mamusię… I wcale nie szkodzi, że może jeszcze tych
        słów nie rozumie. Liczy się magia chwili..
    • jatoja.2 Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 10.01.08, 14:59
      Piękny dzień, słonko grzeje. Na dworze -1. Wymarzona pogoda na zimowy spacer.
      Nic i nikt nie jest w stanie mnie powstrzymaćsmile Jeszcze tylko założyć ocieplane
      spodnie, buty, cienką bluzę, co by Młodego nie przegrzaćwink , rękawiczki, czapę,
      kurtę, w której wygląda jak kosmonauta i szal. Ot, zimowy standardzik.
      Proste, prawda? Zaczynamy, uff, będzie gorąco, ale humorek nadal mi dopisuje.
      Syneczku, idziemy na spacerek Mój synuś nie cierpi się ubierać, ale nic to-dam
      radę! W koncu mam już co nieco praktyki. Przewrót na plecki, do rączki zabawka.
      Mama robi śmieszne miny i spodnie założone. Buty, to pikuś te rzepy tak fajnie
      się odpinają, więc Mały ma zajęte łapki. Potem rękawice i czapa, która już na
      wstępie jest ściągana z małej lecz jakże cudnej główki. Pora na finał. Przy
      kurtce jest gięcie w pałąk, pokładanie się na podłogę i dziki krzyk. No, teraz,
      to jest już gorąco. Cała upocona próbuję zapiąć 12-sto kilowego klocka, który
      bije mnie po twarzy na oślep. Ach, jak cudnie, para już uszami powoli uchodzi.
      Jeszcze tylko opatulić tą cudną, małą szyjkę i już prawie koniec. Wijącego się w
      nerwach synusia muszę zostawić na moment, bo sama muszę się ubrać. I gotowe! Ale
      humor już zepsuty. Cała mokra nie mam ochoty na żaden spacer. Mały do wózka i
      siedzi cicho, no bo taka piękna pogoda i można na autka popatrzeć Spoglądam na
      niego ukradkiem. Przypatruje mi się i czeka cały napięty. Nagle na jego buźce
      pojawia się uśmiech, najpierw nieśmiały, a za chwilę widać już jego cudne
      zębiska. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i ja się uśmiecham. Znika
      cała złość, a serce zalewa ta niesamowita siła-miłość nieskażona, jedyna,
      bezwarunkowa. Magia...
    • cleo4021 Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 10.01.08, 15:22
      Nasza największa radość ma dokładnie 23 dnismile
      Jej dzień to wciąż tylko sen, jedzenie i znów sen, a mimo to jest naszą ogromną,
      wyczekaną i tak bardzo upragnioną radościąsmile
      Wciąż nie umiemy się Nią nacieszyć, wciąż możemy godzinami wpatrywać się w tę
      cudowną istotkę, słuchać Jej pomrukiwań i słodkiego oddechu.
      Największą radością są dla nas wspólne kąpiele a jeszcze kilka dni temu było to
      naszą udręką i wielkim problemem spędzającym sen z naszych powiek...
      Dzięki mądrej położnej z kąpieli w wanience, która była traktowana przez nasze
      dziecko jak zło konieczne przeszliśmy do wspólnych kąpieli w wannie. Ciałko
      przytulone do ciała, uszko wtulone w maminą pierś i słuchające bicia jej serca.
      Teraz kąpiele są najwspanialszą częścią dnia, tak wspaniałą jak sen na brzuszku
      czy karmienie. Mała uwielbia się kąpać, przytulona spogląda swoimi dużymi
      oczętami a jej słodkie minki mówią "ach, jak mi dobrze"
    • epreis Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 10.01.08, 15:28
      najwspanialszy dla mnie osobiście jak każdy moment w którym widzę,
      że synek uczy się czegoś nowego..rozwija...
      chwilą dla mnie NAJWAŻNIEJSZĄ było gdy synek pierwszy raz sam z
      siebie przytulił mnie i powiedział - Kocham cię mamusiu, kochana
      jesteś... wtedy dopiero poczułam się matką...
      dla nas oboje cudowne są chwile zabawy - wtedy gdy żadne z nas nie
      jest zmęczone...uwielbiamy sie razem turlac po podłodze i
      wygłupiać..bawić w chowanego, fantazjować - to takie słodkie jak
      synek bierze wymyśloną torbę na zakupy i przynosi mi i wymienia
      wyciagając wszystko po kolei z tej torby wymyślonej i mówi - to
      jabłuszko, masz zjedz - lubisz...
      a obecnie coraz bardziej lubię z nim po prostu rozmawiać i nadziwić
      się nie mogę, że 2 latek może tak wiele rozumieć...i być tak
      wrażliwy i czuły na potrzeby innych...

      i uwielbiam słuchać jak gdy usypia rozmawia ze swoimi "syrkami", to
      takie słodkie słyszeć, że syrki się kochają, dziubają...
      a hitem było gdy nie mógł jednej nóżki schowac pod kołderkę i w
      końcu powiedział- syrko, schowaj się już, trzeba spać. Kacperek
      zmęczony jest...

      ciężko znaleźć jeden cudowny moment..bo każda chwila z dzieckiem
      jest cudowna, w każdej sekundzie można znaleźć coś niezwykłego
    • troojka Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 10.01.08, 19:24
      Nasze czwarte dziecko, druga córka.
      Czy można być sytym macierzyństwa, nieprzespanych nocy, kolejnych umiejętności
      kolejnego dziecka czynionych po raz pierwszy?
      Pierwszy jej świadomy uśmiech puszczony spod półprzymkniętych powiek oczu
      wpatrzonych tylko we mnie oblał mnie falą gorąca, zmoczył oczy i sprawił, ze
      zakochałam się w tym szkrabie.
      Pierwszy ząb wzbudził taki entuzjazm, jaki mieliśmy w sercach gdy Euzebiusz
      strzelił gola. Nie mogłam przestać stukać w niego łyżeczką.
      Pierwszy samodzielnie zjedzony chrupek zasługiwał na miano dania roku i pierwszą
      stronę w gazecie.
      Pierwszy przeraźliwy pisk radości na widok rodzeństwa wracającego z podwórka
      upewnił mnie w słuszności posiadania dużej rodziny.
      Po raz pierwszy spontanicznie wyciągnięte do kota ręce dały mi do zrozumienia,
      że nie zrobiliśmy źle nie pozbywając się zwierzaka przy pierwszej ciąży.
      Pierwsze przewrotki z pleców na brzuch przypomniały mi, że nigdy nie jest za
      późno na wspólne ćwiczenia z córkami.
      Uczucie dumy przepełniające me serce na dźwięk słów „jakie piękne dzieci”
      sprawia, ze widzę sens tego co robię.
      Nie, nie można być sytym macierzyństwa i radości z poznawania świata przez
      kolejnego małego jeszcze, ale przecież Człowieka...
    • kasia9987 Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 10.01.08, 19:48
      Cały tydzień czekam na sobotnie i niedzielne poranki. Dlaczego? Bo od rana
      słyszę szczebiot i zabawy moich dzieci i tak miło tego posłuchać...że aż się nie
      chce spać. Dzieci przychodzą do nas do łóżka, przytulają się, dają całusy i już
      nic mi do szczęścia więcej nie potrzeba. To jest ta największa radość wynikająca
      z posiadania dzieci - ich bliskość, głosy i najczulsze na świecie słowa. Nikt i
      nic nie zastąpi takiej bliskości...
    • pati280 Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 10.01.08, 20:03
      Witam serdecznie!
      Mój synek-Wiktorek 15 stycznia skończy 6 miesięcy. Z dnia na dzień widzę, jak
      jego rozwój postępuje, jak coraz bardziej zaczyna dostrzegać i zachwycać się
      tym, co dzieje się dookoła niego, oraz jak zaczyna odkrywać możliwości swojego
      ciała.
      Otóż chyba najbardziej lubi używać swojego głosu.Mając duże pokłady energii(a
      zapowiada się na "żywe srebro", bo już od pierwszych swych dni ciągle czymś
      musiał ruszać-jak nie ręką, to nogą), a nie umiejąc jeszcze chodzić a tym
      bardziej biegać, gdzieś tą swoją energię musi wyładować, więc wymyślił sobie
      "skrzeczki".Ni stąd ni zowąd zaczyna skrzeczeć w niebogłosy, robiąc się czerwonym.
      Mieszkamy w bloku na IV piętrze, natomiast mąż wracając z pracy nieraz już
      słyszał jego możliwości na dole. Sąsiedzi też uśmiechają się, bo wiedzą, kto
      daje swój popis! wink
      Często też, chcąc zwrócić mą uwagę udaje kaszel wink

      Taki jest właśnie nasz Wiktorek.
      Za to go kochamysmile

      Patrycja Kowalczyk-mama swojego wymarzonego dziecka.
    • moniaczek1 Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 10.01.08, 20:04
      Gdy Zuzia przyszła na świat,był to dzień najpiękniejszy w moim życiu.Nigdy nie
      myślałam że taki mały człowieczek może wnieśc w życie tyle
      radości,miłości,ciepła.Dziś mała ma 14 miesięcy i nie wyobrażam sobie żeby mogło
      mnie zabraknąc w jej dotychczasowym życiu.Dzień po dniu,noc po nocy przyglądam
      się jak poznaje świat,jak zdobywa wiedzę,jak się bawi ,jak po prostu cieszy się
      życiem.Jednym z niezapomnianych momentów jest dla mnie chwila w której mała
      nazwała mnie pierwszy raz mamą.Jakież to jet uczucie byc kimś najważniejszym dla
      tak bezbronnego malca.Natomiast drugi i również cenny moment jest gdy,Zuzia
      zaczęła stawiac pierwsze kroki,ileż to razy lądowała na pupie ,paczac mi głęboko
      w oczy z zapytaniem"dlaczego mamusiu mi to nie wychodzi?"Takie błahe powody do
      radości,a wnoszą radośc w serce matki.
      • colomba1 Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 10.01.08, 22:39
        ...a troje dzieci to trzy radości.
        Jedna radość włazi na kanapę i zjeżdża z niej na dół, a dwie pozostałe radości
        dołączają do niej błyskawicznie gdy się orientują, że to całkiem niezłe
        zajęcie(jakie to szczęście, że niektóre kanapy testują słonie!). Trzy radości
        powtarzają te ćwiczenia dosyć często, nawet kilka razy dziennie w
        najróżniejszych konfiguracjach: raz na głowie, a raz bokiem, raz kto pierwszy,
        albo wszyscy na plecach i na huuurrra w dół, raz cichaczem spod tej plątaniny
        rąk, nóg, czupryn próbuje czmychnąć jedna radość, która chcąc uniknąć jakiegoś
        uszczerbku na zdrowiu po prostu przenosi się na kanapę w drugim pokoju, by
        ćwiczyć w pojedynkę. Ale dwie pozstałe radości orientują się, że bez jednej
        radości to już nie ta sama radość zabawy, więc postanawiają też przetestować tą
        drugą kanapę. I od nowa: plątanina rąk i naciągniętych mięśni oraz wygiętych
        grzbietów, szarpanina ciał, włosów i czego tam jeszcze...Do zabawy dołącza
        jeszcze wąż: zielony mięciutki, pełen waty lub poliestru akcesor spędzający na
        drugiej kanapie całe dnie. Zaczyna być niebezpiecznie, a do tego i głośno, bo w
        promieniu kilku metrów słychać już tylko przerażające wrzaski i piski: czerwony
        jęzor próbuje wbić się w czyjeś udo, ale jakiś łokieć powalił go na podłogę.
        Tak...sama radość! Tak, i obie kanapy wytrzymują tą plątaninę bez najmniejszej
        szkody! Tak, tylko mama (w gorszej kondycji od kanapy) ugina się pod ciężarem
        krzyku, ale także i widoku (przyprawia on czasem o gęsią skórkę) i nieraz
        powtórzy: no już dosyć, już basta, ale i tak w duchu to sobie powtarza: "co za
        RADOŚĆ!"
      • wiolka007 Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 11.01.08, 11:18
        Witam..
        Dla mnie najpiękniejsze jest to, iż od 9 miesięcy jeste szczęśliwą
        mamą cudownej Wikusi, chwila w której lekarka położyła mi mokre,
        kwilące maleństwo na piersi.. Pierwsze chwile razem, pierwszy
        uśmiech, pierwszy płacz, pierwsz ząbek, pierwsze samodzielne
        podniesienie się do siadu, raczkowanie - a tyle jszcze przed nami!!
        A najcudowniejsze jest to, że szczęście to mam przy sobie i co dzień
        odkrywam jego uroki.. Pozdrawiam
    • martynkat Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 10.01.08, 21:09
      ...19.12.2006 o godz. 8.02 przyszła na swiat moja córeczka-
      Martynka. ...moja córeczka jest calą miłoscia mojego świata, kazdy
      dzień jest jak nieodkryty ląd na ktorym stąpam razem z nią... każdy
      kolejny usmiech czy wypowiedziane słowo" mama" jest jak granat
      ktory wybucha w moim sercu i roztrzaskuje się na setki milionów
      czasteczek naszej miłosci... córeczko chce płonąć od tych
      wystrzałow.. bo ciągle mi malo!!!
      pojawienie sie tej malńkiej istoty spowodowało, że nasze
      dotychczasowe zycie uległo całkowitej przemianie i
      przewartosciowaniu. w jednej chwili stalismy sie bardziej
      odpowiedzialni, dojrzali, nabralismy wiekszego dystansu do siebie i
      do szczęscia które nas spotkalo...
    • kijorek Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 10.01.08, 22:33
      Rozbrajają mnie teksty mojej dwuletniej córki, która od wielu już
      miesięcy 'gada jak najęta' wklejając do swojego języka zdania z
      bajek, które ogląda. Njapierw słyszałam: "Mamo, jesteś moją
      przyjaciółką" albo "Jesteś moja ulubiona". Zasypiając
      podsumowywała: "Mamo, to był wspaniały dzień". Kiedyś uderzyła się
      bardzo w głowę, i później relacjonowała: "i mamusiu, postanowiłam
      płakać". Teraz porzuciła pampersy. Niedawno zajrzała do nocnika i
      mówi: "o kupa wyszła i siki. Rock and roll." Nie nadążam za
      dzieckiem. Dlatego zapisuję, ile mogę. Tego nie da się powtórzyć.
    • spioszekmaly Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 10.01.08, 23:05
      Jesteś już na świecie-WITAJ córeczko...
      Niezwykła więż pomiędzy mamą ,a córką
      To wspaniałe uczucie móc CIĘ przytulić ,
      Zobaczyć Cię po raz pierwszy ,
      Zobaczyć twoje śliczne oczka tak wpatrzone we mnie,
      Kochana ,spokojna w moich ramionach
      Jesteśmy razem,tak blisko siebie,
      Czujesz ciepło mego ciała ,
      Czujesz się bezpiecznie słysząc bicie mego serca.
      Radość wypełnia me serce.
      Czuję się cudownie ,że jesteś już na świecie.

      Kocham Cię córeczko...
      Jesteś mym najdroższym skarbem...

    • acybulka5 Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 10.01.08, 23:43
      Najprzyjemniejsza chwila zaczyna sie rano,kiedy budzi sie i
      woła "mamo mako(czyt.mleko)" i jak je pije to milutko wtula sie we
      mnie i mogę bez oporów wycałować czółko.Później jest skakanie po
      łóżku,odprowadzanie starszego brata do szkoły i spacer.Potrafi
      cieszyć się z drożdżówki,którą kupujemy na spacerze.Rozczula mnie
      tym ,że wszystko musi byc kupione po 2 - dla brata i dla
      niego.Bardzo się cieszy jak ktoś z domowników wraca , stoi wtedy na
      wycieraczce,żeby go przywitać(podskakując i piszcząc z radości).Taki
      nasz mały rozbykany 3-letni Tygrysek.
      • edytakuk Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 11.01.08, 01:59
        Nasze życie tak się rozpędziło, że zgodnie z mężem postanowiliśmy żeby w końcu
        pojawił się nasz Skarb.Wzrastał w ukryciu przez dziewięć miesięcy,fascynowałam
        się Jego rozwojem w brzuszku.Wszystko wskazywało, że będzie dziewczynka.No i
        wreszcie się pojawił 27-04-2004,kawał faceta!!!.Byliśmy bardzo uszczęśliwieni
        mogąc wziąć w ramiona takie cudeńko.Przetrwaliśmy z mężem czas chorób Marcelka,
        ząbkowanie, szczepienia.Patrzymy z niedowierzaniem na błyskawiczny rozwój
        małego,poprzez pierwsze słówka (w nieznanym nikomu języku),samodzielne
        kroki.Nasze "żywe sreberko" ma teraz prawie 4 latka i choć jest jeszcze malutki
        już do przedszkola szykuje butki.Rzadko się zdarza śniadanko zjadać bez
        grymasu,poświęcamy na zabawy dużo czasu.
        Obecnie jesteśmy na etapie pytań: -a gdzie? -a czego(dlaczego)?
        - a kakalo (kakao)będzie?- a Mika (Dominika) już ze skoły przyszła?-A tata
        Marcin kiedy psyjedzie?,
        największy ubaw jest zawsze wieczorem:zabawa na poduchy i maskotki,że dość
        często się lampa kołysze.Człowiek wtedy się wyłącza i znów czuje się dzieckiem.Na bok odsuwa się wszelkie zmartwienia, bo Ten mały człowiek wszysko zmienia.Wspaniałą chwilą jest patrzeć na synka gdy już oczka
        zamyka, ale jeszcze pyta-ale mamo jeszcze chwilę chę o coś się spytać?Serce moje
        się raduje,gdy patrzę jak synuś codziennie wieczorem wybiera z takim
        zaangażowaniem i radością zabawki do snu.(często są to dość nietypowe
        maskotki-przytulanki,np.młotek do mięsa, lampki,karty do grania, a nawet żelazko).
        Kochamy nad życie naszego synka,cieszymy się gdy wesoła jest u Niego minka.
    • basia027 Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 11.01.08, 00:15
      Jestem szczesliwa potrójna mamasmileDla mnie moje dzieci to nie tylko
      potrójna radosc ale takze potrójna milosc,potrójne usmiechy,i
      potrójne ukochane buzie co codziennie mówia:kocham cie
      mamuniu.Uwielbiam patrzec jak moje sloneczka sie
      bawia,wyglupiaja,jak sie rozwijaja,czego sie juz nauczyly i próbuje
      w swojej pamieci zachowac te chwile,bo wiem,ze te pierwsze lata sa
      najcenniejsze dla rodziców.Mam mnóstwo historii smiesznych i
      smutnych zwiazanych z moimi dziecmi,trudno mi wybrac TA najlepsza,bo
      uwazam,ze wszystkie chwile z moimi dziecmi sa bezcenne.
    • mrufka100 Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 11.01.08, 07:18
      KOFAM
      Mąż ostatnio często wyjeżdżał w delegacje mamy dwie córki Martę lat
      4,5 i Agatkę prawie 2 latka obie są koszmarnie o siebie zazdrosne .
      Jak męża nie było teściowa musiała mi pomagać przy ich usypianiu co
      kończyło się coraz późniejszym zasypianiem. W końcu któregoś razu
      położyłam je razem do łóżka ja między nimi Marta przytuliła się z
      jednej strony i powiedziała "Kocham Cię mamo" a z drugiej strony
      usłyszałam "Kofam mami". Zasnęły spokojnie a ja czułam że czasem
      mimo że wyprowadzają mnie z równowagi to jestem najszczęśliwsza na
      świecie ..że je mam i że mnie "kofają".
    • marielu Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 11.01.08, 07:19
      Tak naprawdę każda chwila z dzieckiem jest przyjemna, ale dojrzałam do tego
      dopiero przy drugim dziecku.Przy pierwszym dziecku 9 lat temu wszystko było nowe
      a każda nowość budziła lęk - kaszel, kupka, wysypka, a czy nie za wolno sie
      rozwija ,czy nie za mało pokarmu ..byłam może za młoda na dzieciątko. Gdy
      urodził się drugi synek 3 miesiące temu czas stanął w miejscu, nigdzie sie nie
      śpieszymy , każdy dzień to radość - dotyk małej łapki przy karmieniu, te pomruki
      zadowolenia i uśmiechnięta szeroko buźka, te czarne ślepka bystrze podziwiające
      świat, rączki maleńkie chwytające za palec , ciepło ciałka wtulającego sie we
      mnie przy zasypianiu, wszystkie małe codzienne sukcesy maluszka- budzą we mnie
      taką radość i tyle czułości że mam wrażenie że mogła bym zalać nią połowę
      miasta. I ten spokój ducha ...i dojrzała świadomość bycia mamą , już się nie
      martwię o wszystko , nie panikuje, nie dociekam - po prostu łapię każdą chwilę
      szczęścia i zapisuje w pamięci - Carpe Diem to nasze motto i mądrość nie do
      przecenienia.
    • zzzytkaaa Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 11.01.08, 08:58
      Najpiekniejsza chwila-teraz jest ich wiele, ale nigdy nie zapomnę,
      jak po kilku dniach po urodzeniu w końcu mogłam dotknąć moje
      dziecko. Zosie zabrano mi od razu po urodzeniu, położono tylko na
      chwilę na brzuch i szybko przeniosiono do sasiedniego pomieszczenia.
      Potem dni niepewnosci-problemy z oddychaniem. Ona w inkubatorze, ja
      pod sala noworodków, przyklejona do szyby, ze łzami w oczach. Aż w
      końcu po kilku dniach pozwolono mi ją dotkąć...I TO BYŁ WŁAŚNIE TEN
      MOMENT!
      Teraz ma 16 miesięcy, rozwija sie prawidłowo-jest pełną energi,
      pogodną dziewczynką. Codziennie zaskakuje nas czymś nowym, a jak
      jest niegrzeczna i najchetniej bym na nią nakrzyczała, to sobie
      przypominam, ze przecież mogłoby jej nie być.
    • gdzie-idziesz Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 11.01.08, 10:04
      Moje szczęście
      Ma 13 miesięcy. Codziennie gdy wracam z pracy wita mnie piskiem
      radości, wielkim buziakiem. Koniecznie musi zdjąć czapkę mamie,
      włożyć sobie na główkę. Pobiec do lustra, zobaczyć czy ładnie
      wygląda. Biegnąc z drugiego pokoju głośno wołać "Ała, ała" -
      zobaczcie, cieszcie się, wasze szczęście, wasza radość największa
      idzie. Na spacerach łapać zające. Szczęśliwa i roześmiana, nie
      przejmuje się gdy przy upadku coś zaboli. Szkoda czasu na łzy, swiat
      jest taki ciekawy, zza zakrętu wybiega pies, gdzieś leci gołąb.
      Trzeba to wszystko zauważyć, skomentować. Pochwalić się obcemu
      człowiekowi ukochaną kaczuszką na patyku. Ta otwarta na świat
      optymistka to moje dziecko, moja radość i cel życia.
    • mamajulki080506 Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 11.01.08, 13:02
      Zastanawiam się...2000 znaków...jak opisać miłość do mojej 19
      miesięcznej córeczki tymi znakami?
      36 tydzień ciąży, niedziela, oglądamy z M. na kompie Prison Break
      czuję mokro...rany odeszły wody, Boże, ja chyba nie jestem jeszcze
      gotowa na dziecko...do szpitala, tam kroplówka na powstrzymanie
      porodu, cała noc nie przespana, o 4 rano telefon do M. - zaczyna
      się, przyjeżdżaj...wanna z ciepłą wodą...nie chciałam z niej
      wychodzić, miłe panie położne, miła muzyczka,M. obok, tylko te bóle
      i zmęczenie, zasypiam tam, gdzie siadam...oksytocyna, bo za słabe
      skurcze...rany, chyba nie dam rady...i wreszcie jest...małe, sine
      ciałko,..nawet nie mam siły, żeby się przyjrzeć córeczce...w końcu
      jestem na sali poporodowej z M., który przjęty opowiada, że wszystko
      widział, dotykał, wziął na ręce pierwszy...uff, pielęgniarka
      przynosi zawiniątko, mała "bałdka" w czapeczce, czerwona,
      zmarszczona buzia i mega zadarty nos, usta zaciśnięte, chyba jest
      wkurzona smile...i wtedy dociera do mnie, że ja jestem mamą, a to moja
      córeczka...a mąż, nie jest tylko mężem, ale i tatą...no i ryczę ze
      szczęścia, że zdrowa, moja, wyczekana, że wszystko sie zmieni, czy
      dam radę... bo co można powiedzieć...pilęgniarka pstryka
      zdjęcia...M. już wisi na telefonie...a ja mogłabym tak patrzeć na to
      małe, naburmuszone stworzenie do końca świata...

      P.S. a w lipcu powtórka z rozrywkismile
    • bodzia-p Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 11.01.08, 13:10
      Nasz kochany syn ma 2 lata i jest radością naszego życia.Jest wiele takich chwil, które chciałoby się zatrzymać na zawsze.Każdy powrót taty z pracy to okrzyk radości i fura całusów na powitanie.Miło robi się na sercu kiedy 2latek przychodzi i mówi"mamo kachamy się" i przytula się najpierw do jednego policza potem do drugiego i mocno ściska za szyjesmileTaki maluszek daję wiele chwil pełnych radości i wzruszeń.Każdy poranek zaczyna sie od słów-"mamo już się obudziłem" i jesli od razu go nie wezme to sam wychodzi z łóżeczka i przybiega do naszego łóżka z okrzykiem,że już wstał i chce aby mu "pocitać"(bardzo lubi kiedy czyta mu się bajki).Gramoli się wtedy pomiędzy nas i z każdym się wita dając całusa.W takich chwilach nawet gdy za oknem szaro i buro u nas świeci najjaśniejsze słoneczko czyli nasz syn Kajetanek.
    • amberkaa1 Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 11.01.08, 13:50
      Bruno ma 10 miesięcy. Jest dość żywym dzieckiem i zaczyna
      interesować się rzeczami zarezerwowanymi dla tzw. "dorosłych". W
      jednej chwili stwierdzi, że kontakt po to ma dziurki, żeby wkładać w
      nie palce, innym razem bawi się w odkrywcę tzn. odkrywa co jest w
      szufladach, szafkach itp. Brojenie zajmuje mu sporo czasu jednak
      czasem robi sobie przerwę, podchodzi, wydaje z siebie
      charakterystyczny dźwięk, po czym z otwartą buzią próbuje dać
      buziaka. Oczywiście minusem tej sytuacji jest obśliniony nos,
      policzki i wszystko dookoła, ale jak w tym momencie gniewać się za
      incydenty z szufladami, czy kontaktami. Ma dopiero 10 m-cy ale
      doskonale wie jak zmiękczyć serce mamy.
    • periodista82 Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 11.01.08, 14:03
      Dla mnie każda chwila spędzona z córka jest najlepszym spedzaniem
      czasu jaki kiedykolwiek ktoś wymyslil, jednak najwspanialsze momenty
      sa gdy jesteśmy wszyscy troje: dzieko, mama i tato. Tak było na
      pierwszych wspolnych wakacjach, gdzie wolni od trosk i niepokojów
      moglismy poczuć zycie takim jakiego brakuje nam na codzień. Cieszyły
      nas najmniejsze radości i poczulismy, że życie to nie próba
      generalna i trzeba z niego czerpac garsciami.
    • artur1510 Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 11.01.08, 14:12
      Gdy skończył się urlop macierzyński mojej żony podjęliśmy decyzje
      , że to ja zostanę w domu z Julką.Koledzy i rodzina patrzyli na mnie
      z pobłażaniem, ale ja wiedziałem,że nawet najlepsza praca nie zwróci
      mi tego, co minie bezpowrotnie. Chwil,gdy moje dziecko postawi
      pierwsze kroki, powie „TATA". Banalne? Nie dla mnie, czuję się
      wyjątkowym ojcem,a chwile które spędzam z moją księżniczką są
      bezcenne smile
    • amajszczyk Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 11.01.08, 14:16
      Mój synek Dawid ma rok i 10m-cy.Ostatni okres jest dla nas pełen niespodzianek
      bo Dawiś bardzo szybko uczy się różnych rzeczy.I tak któregoś wieczoru wzięłam
      książkę i opowiadałam mojemu synkowi co widnieje na różnych
      obrazkach.Przeszliśmy do strony gdzie był ogród i tak mama tłumaczy :tu jest
      cebula, tu kaczuszka zbiera marchew a tu lata pszczoła, na co mój syn bardzo
      głośno i w bardzo zdecydowany sposób NIE.Ja pytam jak to nie? to jest pszczoła
      synku, a on na to nie bo osa.Zaskoczył mnie i powiem szczerze nie wiedziałam jak
      zareagowaćsmileMój mały mądralasmileI jak tu nie pamiętać takich zdarzeńsmile
    • agusia_b79 Re: Zapraszamy do konkursu "Dziecko to radość" 11.01.08, 14:17
      Synuś Bartuś ma już 5 miesięcy,codziennie przysparza mi wiele
      radości i chwil godnych zapamiętania,lecz najważniejszą i
      najpiękniejszą jak narazie jest chwila,gdy go pierwszy raz ujrzałam
      po przebudzeniu się z narkozy,leżał kołomnie w specjalnym łóżeczku i
      patrzył na mnie tymi ślepkami,taki nieporadny.Odrazu przestało mnie
      wszystko boleć,nieważne było,że miałam rozcięty brzuch,przytulenie
      mojego Skarbu ukoiło wszystko.Tej chwili nie zapomnę do końca życia
      jest tylko moja i synka,kiedyś mu o tym opowiem.
Pełna wersja