Zastraszona czakpą teściowa :)

24.02.08, 00:05
Na mądre rady teściowej ogólnie przymykam oko lub puszczam je mimo uszu, bo w
sumie to bardzo pomocna kobieta a ja już nauczyłam sie unikać zbędnych
stresów. Jednak to co mi dzisiaj zaserwowała to perełeczka winkMianowicie,
gdzieś wczoraj obejrzała jakąś mądrą głowę w telewizji, która wypowiadałą się
na temat czapek wiązanych dla niemowlaków. A więc: są bardzo be, bo uściskają
jakieś nerwy i naczynia pod buzią i coś w głowie przez to dziecku może się
zrobić. Oczywiscie bardzo groźnego. Stąd niby płacz niuńka jak się go w czapę
przyozdabia przed wyjściem na dwór. Nie omieszkała najpierw poinformować mężą
o tym gdy szedł dziś z małym na spacer (poluzowała przy okazji dziecku pod
szyją czapeczkę, tak że uszy mogły się wietrzyć) i przywędrować do mnie na 2
piętro (sami mieszkają na parterze) i zrobić mi wykład jabym z dziecka
salcesonik czapeczką robiła uncertain Ręce jednak czasem opadają wink
    • roneczka Re: Zastraszona czakpą teściowa :) 24.02.08, 00:37
      Wyprowadźcie sie bardzo daleko. Nie ma innej rady sad((
    • figrut Re: Zastraszona czakpą teściowa :) 24.02.08, 02:51
      Hmmm... jedne mają pretensję, że teściowe ganią za brak czapek, inne zamieniają
      się w teściowe i te drugie ganią za wietrzenie uszek. "(poluzowała przy okazji
      dziecku pod
      > szyją czapeczkę, tak że uszy mogły się wietrzyć)". Co złego jest w dostępie
      powietrza do uszu ? Nasza polska tradycja - bez czapki ani rusz big_grin
      • 0betty842 Re: Zastraszona czakpą teściowa :) 24.02.08, 10:43
        figrut napisała:

        > Nasza polska tradycja - bez czapki ani rusz big_grin

        A wiecie ze faktycznie u nas niemowlętom zawsze ubiera sie czapki na
        uszka (nawet latem).A w Stanach to niemowlaczki z gołymi
        łepkami "chodzą"(oczywiscie nie wszystkie).
        • aleksandra1977 Re: Zastraszona czakpą teściowa :) 24.02.08, 11:31
          > > Nasza polska tradycja - bez czapki ani rusz big_grin

          na szczescie nie kazdy kultywuje ta tradycje
          • kasia191273 Re: Zastraszona czakpą teściowa :) 24.02.08, 11:48
            To prawda z narodowa tradycja. Mieszkam w Holandii i na odleglosc
            rozpoznaje polskie dzieci w wozkach, wlasnie po czapce z uszkami,
            nawet latem. Tutaj takich nawet nie ma w sklepachwink))
            • epreis Re: Zastraszona czakpą teściowa :) 24.02.08, 23:59
              a ja lubię czapeczki u małych dzieci, nie dla samej czapeczki..mój ma 2 lata i w czpaeczkach chodzi zawsze..latem też..niekoniecznie z uszkami bo wtedy kupuję raczej kapelusiki jako że te z daszkiem jakoś mi nie odpowiadają..
              zimą ma jedną, ew. dwie do kurtki..
              ale latem ma mnóstwo czapeczek do każdego stroju i uważam, że świetnie one ten strój uzupełniająi malutki fajnie wygląda..
              noi zawsze to jakaś ochrona przed słoneczkiem..a jak komuś raz słoneczko zaszkodziło to wie, że z nim nie ma żartów...
        • alpepe Re: Zastraszona czakpą teściowa :) 24.02.08, 12:34
          ja tam nie przejmowałam się tradycją, czapkę nakładałam na uszy tylko w b.
          wietrzne dni, a w lato to młoda z grubymi włoskami była w ogóle bez czapki, coby
          się nie spocić (oczywiście nie w pełnym słońcu).Młoda miała tylko raz zapalenie
          ucha.
          • zoey7 Re: Zastraszona czakpą teściowa :) 24.02.08, 13:08
            "Młoda miała tylko raz zapalenie ucha".
            Może nie miałaby wcale gdyby tę czapeczkę jednak nosiła (nie
            twierdzę, że taką na uszy koniecznie na upały). A zapalenie ucha
            jest b. bolesne.
            • babcia47 Re: Zastraszona czakpą teściowa :) 24.02.08, 14:35
              ale też nie znaczy, że nabawiło się dziecko zapalenia ucha..bo nie
              nosiło czapeczki..równie dobrze przyczyna mogło być przeziębienie
              lub ulewanie..jama nosowo-gardłowa jest połczona z uszami od
              środka..i bywa, że ulewający się pokarm tam się dostaje..o tym, że
              czasem w czasie kąpieli dostaje się woda..i że nawet u dorosłego
              moze to wywołać zapalenie nie wspomnę..
    • babcia47 Re: Zastraszona czakpą teściowa :) 24.02.08, 14:37
      spytaj tesciowej jakim cudem jej dziecko (mąż) dozył dorosłości..bo
      jak znam życie to jemu czapeczkę tez wiązałą..i to tak żeby nie
      spadłą i uszka nie wystawały..smile)
      • mama.daniela78 Re: Zastraszona czakpą teściowa :) 24.02.08, 22:37
        Dokładnie.I to pewnie nie tylko gdy wychodziła z nim na dwór,ale pewnie po
        kąpieli równieżwinkDawniej to był przecież standard i obowiązekwink
    • travka1 Re: Zastraszona czakpą teściowa :) 24.02.08, 23:09
      a wiesz,ze madra ta Twoja tesciowasmile nie znosze wiazania czapek
      dzieciakom pod szyja, sama sobie zrob kokarde i zobacz jaka to
      przyjemnosc...ja mojemu kupuje takie czapki , ktora maja nauszniki i
      nie ma potrzeby wiazania , maly przezyl juz dwie zimy bez wiazanych
      czapek i ma sie dobrze, nie bylo problemow z uszamismile co do
      uciskania nerwow to sie nie wypowiadam bom specjalistka nie jestsmile
    • noovaa Re: Zastraszona czakpą teściowa :) 25.02.08, 07:11
      myśle że tobie uszy wietrzą sie cały czas i nie chorujesz... daj dziecku tez
      takie prawo wink
Pełna wersja