Niemowlaki ida na zakupy

28.02.08, 09:16
Doprawdy genialne sa te 2-miesieczne szkraby. Ida (z rownie genialnymi)
rodzicami-mamusia i tatusiem do hipermarketow i jak to niemowlaki: wybieraja
sobie mleczko, troche starsze kaszki, ubranka, zabaweczki. Poogladaja sobie
kolorowy swiat, posmieja sie do obych twarzy. Doprawdy coraz madrzejsze te
dzieciaki. Nie wiem, powinnam sie chyba martwic, ze moja 3-miesieczna cora az
tak genialna nie jest. Moze dlatego, ze nigdy nie zabralam ja do hipermarketu
na zakupy. Chyba jestem wyrodna matka i do tego apodyktyczna - z gory wiem, co
dla niej najlepsze.
Srednio raz w tygodniu jezdze na zakupy do hipermarketow (co za pech, mam do
nich najblizej) i srednio raz w tygodniu widze niemowlaki od 2 miesiecy w gore
dumnie niesione w nosidelku przez tatusia i usmiechnieta obok nich mamusie. I
trafia mnie, po prostu mnie trafia, jaki to brak wyobrazni maja rodzice. No bo
jeszcze rozumiem matke/ojca, ktorzy z roznych przyczyn nie maja z kim zostawic
dziecka, a w lodowce tylko lampka. Sila wyzsza. Ale nie spotkalam nigdy samej
matki czy ojca z niemowlakiem na zakupach. Nie, nastala nowa swiecka tradycja
- juz nie tylko kilkuletnie dzieci spedzaja wolny czas z rodzicami na
zakupach.Teraz przyszla kolej na niemowlaki. Apeluje wiec do tych rodzicow,
ktorzy z luboscia wybieraja sie w trojke na zakupy w celu wybrania
odpowiedniego miesa, proszku do prania, czy plynu do spryskiwaczy -
wprowadzacie swoje dziecko do obiektu, gdzie obok serkow i pomidorkow na
polkach zalegaja setki bakterii. Kichajacy, kaszlacy ludzie funduja waszym
dzieciom choroby. Muzyka, kolorowe reklamy, halas to nie to, co niemowlaki
lubia najbardziej. Ja wiem, ze dziecko trzeba hartowac, oswajac z otaczajacym
swiatem, ale mozna to robic na wiele innych sposobow, a nie koniecznie w
sklepach.
No i to genialne ubieranie niemowlaka w spiworek na lawce, albo nad kolanami.
Normalnie czasami mam ochote podejsc do takich rodzicow i autentycznie uderzyc
w leb w ramach otrzezwienia. Ech... sie gotuje.
Urazonych przepraszam, ale przy swoim zdaniu pozostane - zabieranie niemowlaka
na zakupy (mogac go zostawic, z dreptajaca obok mamusia badz dreptajacym obok
tatusiem, w domu) jest jedna z najwiekszych glupot.
    • mammajowa Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 10:03
      dorga kryzysowa_narzeczono, a ja uważam że ŻADNA przesada nie jest dobra. kiedy
      zamierzasz z dzieckiem pójsc do sklepu? jak skończy 7 czy 18 lat? oczywiście
      noworodka bym nie zabrała. mojego kilkumiesieczniaka biorę też nie w weekendowym
      szczycie. ale na boga nieco upośledzisz społecznie np przedszkolaka, jeśli nigdy
      nie był w markecie to mu przynajmniej jako dziecku miejskiemu utrudni życie
      towarzyskie (dzieci sie będą z niego śmiać bo będzie "inny"). poza tym wirusy i
      bakterie są wszędzie. u lekarza też. i na ławce w parku. i na basenie. i nawet
      na codziennie czyszczonej podłodze. nie uchronisz dziecka przed tym.
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 10:16
        ja o niemowlakach mowie. A w mowie o kilkuletnich dzieciach bardziej skupilam
        sie na wekendowym spedzaniu czasu rodzicow z dziecmi, czyli na zakupach. No bez
        przesady. Sama wezme swoja core za kilka miesiecy na zakupy (niech sobie kaszki
        powybiera smile
        I nie zamierzam chronic dziecka przed bakteriami, bo to walka z wiatrakami, poza
        tym ma sie uodparnic. Tylko po jakiego grzyba bezmyslnie tachac 2-miesieczne
        dziecko na zakupy, kiedy system odpornosciowy jest ciut slabszy niz
        12-miesiecznego dziecka? Ja roznice widze.
        • stokroteczki2 Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 14:13
          skoro ty tez weźmiesz to po co wogóle rozpisujesz się tak na ten temat.Pozatym to tobie może sie wydaje że tos spaceruje z dzieckom po hipermarkecie a tak naprawde robi zakupy i zaraz wyjdzie.Forum chyba jest od doradzania a nie opiniowania innych???hmmmmm
          Pozatym ja tez nie jestem za przebywaniem maluszków w tak dużych czesto nie wentylowanych miejscach ale poprostu czasem nie mamy wyjścia MY RODZICE ROBIĄCY ZAKUPY Z MALUSZKIEM W HIPER MARKECIE
      • annasi23 Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 10:49
        A ja się zgadzam.
        Swoją córkę zabrałam na takie zakupy dopiero jak miała ok. roku.
        Wcześniej wogóle kiepsko znosiła wszelkie wyjścia, więc wyjście do
        kolorowego, szumnego miejsca byłoby dla niej trudne.
        Teraz czasami ją zabieramy, ale nie za często. Teraz to dla niej
        atrakcja (ma rok i 9 miesięcy).
        A takie maluszki potrzebują spokoju, ciepła i rutyny.
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 10:58
        no i poza tym: wyjscie do lekarza jest uzasadnione - od czasu do czasu trzeba,
        wyjscie do parku rowniez, basen-takze znajdzie sie sensowny powod, dla ktorego
        zabieramy tam kilkumiesieczne dziecko, ale sklep?? Glupota i tyle. I chyba moja
        cora nie bedzie bardzo uposledzona, jesli pierwsza wspolna wyprawe zaplanujemy
        jak bedzie miala np. rok.
    • ala.81 Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 10:59
      chcąc zrobić zakupy czy załatwić cokolwiek muszę wszędzie chodzić z synkiem,
      dzisiaj kończy 6 tygodni. Najchętniej wybieram takie sklepy do których mam łatwy
      podjazd wózkiem, a to są niestety super i hipermarkety. Zauważyłam ,że po takiej
      wycieczce mały jest bardzo niespokojny i źle się pózniej czuje, ja z resztą też,
      bo zapomnę połowę kupić, bo się od razu denerwuje na każdy jego grymas (karmię
      piersią i za chiny nie chcę karmić w sklepie smile)
      Zakupy bez dziecka są o wiele mniej stresujące i dla matki i dla dzidziusia.
    • ewa_mama_jasia Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 12:03
      Też mi się to nie podobało robienie zakupów całą rodziną (bo i tak
      jedno prowadzi wózek z dzieckiem a drugie z zakupami, jedno zajmuje
      sie dzieckiem a drugie tacha zakupy do domu itd) i dlatego zaczełam
      robić je przez internet. Prydało mi isę to treraz, kiedy jestem sama
      z dzieckiem i wyjazd komunikacją miejską do hipermarketu z
      dwulatkiem byłby czymś niewygodnym. A szczególnie powrót z siatami
      zakupów stamtąd.
      Mam satysfakcję, że wybiorę to co chcę i jakie chcę, kurier
      przywiezie mi do domu w wyznaczonej godzinie, nie tracę czasu na
      dojazd i bieganie po dużym sklepie z dwulatkiem za rękę, zakupy
      robię siedząc wygodnie i popijając kawę smile.
      Teraz jest jeszcze wygodniej, bo w Warszawie oprócz Leclerca
      świadczy również usługi internetowe Alma.
      • nadya22 Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 12:18
        Byłam z moim maluchem 3 razy w supermarkecie i nie w godzinach
        szczytu, ale mimo to pluje sobie teraz w gębę bo załapał zapalenie
        płuc w wieku dwóch miesięcy...
        Od tamtej pory mąż jeździ na zakupy, a my siedzimy w domku...
        Wczoraj po raz pierwszy w życiu zostawiłam synka z siostrą męża, a
        my pojechaliśmy na zakupy (mały ma trzy miesiące, karmie wyłącznie
        piersią) i mówiąc szczerze choć mi tego brakowało, to strasznie się
        denerwowałam, rozbolał mnie brzuch po 30 minutach byliśmy już w domu
        a ja i tak połowy rzeczy nie kupiłam i mąż jechal drugi raz big_grin także
        póki co daruje sobie zakupy, mąż będzie jeździł, a małego narazie
        nie będę narażać na takie otoczenie...
    • agata688 Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 12:22
      o hipermarketach juz było i to zledwie 6 dni temu sad
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 12:33
        no tak, ale moj watek pierwotnie byl umieszczony na innym forum i przemieszczono
        go tutaj, wiec dubel niezamierzony
    • joanna_poz Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 12:31
      kryzysowa_narzeczona75 napisała:

      > Chyba jestem wyrodna matka i do tego apodyktyczna - z gory wiem, co
      > dla niej najlepsze.

      oczywiście wybieraj to co uważasz że dla Twojego dziecka będzie
      najlepsze.
      ale zamiast apeli do innych rodziców, co maja wg Ciebie robić,
      pozwól im decydować co dla ich dzieci i dla ich rodzin jest
      najlepsze.

      Apeluje wiec do tych rodzicow,
      > ktorzy z luboscia wybieraja sie w trojke na zakupy w celu wybrania
      > odpowiedniego miesa, proszku do prania, czy plynu do spryskiwaczy -
      > wprowadzacie swoje dziecko do obiektu, gdzie obok serkow i
      pomidorkow na
      > polkach zalegaja setki bakterii. Kichajacy, kaszlacy ludzie
      funduja waszym
      > dzieciom choroby. Muzyka, kolorowe reklamy, halas to nie to, co
      niemowlaki
      > lubia najbardziej.

      Z perspektywy posiadania już 3,5 letniego dziecka (zabieranego do
      marketów po 1 miesiacu zycia) stwierdzam, ze z tego tytułu żadnej
      szkody nie odniósł. Z całego serca zyczę wszystkim dzieciom tyle
      zdrowia ile on ma.
      a co do wyjazdów do sklepu w trójkę - hmm, wiesz są rodziny (i
      rodzice) które lubią po prostu pewne rzeczy robić razemsmile to taka
      szkoda dla dziecka, że spędzi czas i z mamą i tatą?
      • habina Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 13:14
        > kryzysowa_narzeczona75 napisała:
        >
        > > Chyba jestem wyrodna matka i do tego apodyktyczna - z gory wiem,
        co
        > > dla niej najlepsze.
        >
        > oczywiście wybieraj to co uważasz że dla Twojego dziecka będzie
        > najlepsze.
        > ale zamiast apeli do innych rodziców, co maja wg Ciebie robić,
        > pozwól im decydować co dla ich dzieci i dla ich rodzin jest
        > najlepsze.
        >
        Hmm a Ty moja droga uwazasz , ze dla 2miesiecznego niemowlaka i jego
        rodzicow najlepsze jest pojscie na wspolne zakupy, no niezle...

        Sama unikam hipermarketow teraz o tej porze roku, nawet mojej
        szesciolatki nie zabieram, jesli nie musze, nie wspominajac juz o 8
        miesiecznym niemowlaku...

        Sami lekarze apeluja - unikac tlumow! (chodzi oczywiscie o te pore
        roku czyli zimo-wiosna bo inaczej nazwac tegoz nie mozna) , gdzie
        krazacych bakcyli jest na peczki....

        Kryzysowa_narzeczona75 jak najbardziej popieram.
        Moj synek jeszcze nie wie co to hipermarket... biedny wink ;P Ogladal
        jedynie z zewnatrz hehe
        • joanna_poz Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 13:33
          habina napisała:

          > Hmm a Ty moja droga uwazasz , ze dla 2miesiecznego niemowlaka i
          jego
          > rodzicow najlepsze jest pojscie na wspolne zakupy, no niezle...

          akurat mojej rodzinie i mojemu dziecku to nie zaszkodziłosmile
          zakupy to jeden z elementów zycia, ot poprostu, ani lepszy, ani
          najlepszy, ani najgorszy...

          ci co chcę unikać marketów niech unikają. ich prawo i ich wybór.
          tylko w przeciwienstwie do kryzysowej narzeczonej ja akurat takiego
          wyboru, odmiennego od mojego, nie nazywam skrajna głupotą.

      • fammpirella Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 23:58
        nie, ale mozna np: pójśc na spacer, a nie do hipermarketu....
        • joanna_poz Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 08:51
          fammpirella napisała:

          > nie, ale mozna np: pójśc na spacer, a nie do hipermarketu....

          nigdy nie traktowałam hipermarketu ZAMIAST spaceru.
          więc chyba mozna pojść i tu i tu (kolejność dowolna).
    • magda1237 Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 12:32
      "Normalnie czasami mam ochote podejsc do takich rodzicow i
      autentycznie uderzyc w leb w ramach otrzezwienia. Ech... sie gotuje."
      Sorry za sformułowaanie wprost ale ty chyba powinnaś się leczyć z
      nieuzasadnionej agresji. Czy z Tobą wszystko ok ? Przecież zakupy to
      element życia codziennego. I czy Ci się to podoba czy nie tak jest.
      Niech każdy rodzic robi to co uważa za słuszne dla swojego dziecka.
      A tobie wara od tego. Przesadne trzymanie dzieci pod kloszem nie
      jest dobre, zresztą jak każda skrajność, więc jak wolisz swoje
      dziecko trzymać do 18 lat z daleka od sklepów to wyłącznie Twoja
      sprawa. Ja robię jak uważam i nie życzę sobie żeby mnie ktoś w ten
      sposób obrażał
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 12:37
        no to na leczenie nieuzasadnionej agresji powinnysmy udac sie razem, reka w reke
        tongue_out smile
        Poza tym polecam czytanie ze zrozumieniem. No chyba, ze to problem. Oczywiscie
        wara mi od tego, co robia inni rodzice, przeciez to ich glupota, nie? Ale ze jak
        kazdy moge wyrazic swoja opinie, to ja wyrazilam. Co do trzymania dziecka z
        daleka od sklepow, to juz o tym pisalam, nie bede sie powtarzac
      • silje78 Re: magda1237 29.02.08, 10:14
        zgadzam sie z tobą, ale ja nie o tym.
        masz śliczną córeczkęsmile pięknie wygląda w różachsmile
        • magda1237 Re: magda1237 03.03.08, 07:42
          Dziękuję. Też mi się tak wydaje. Dlatego w wątku protest nie
          protestowałam
    • mw144 Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 12:42
      A poza tym dobrze się czujesz?
      • kryzysowa_narzeczona75 Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 12:49
        skoro juz przeszlysmy do serdecznosci... A ty tez dobrze?
    • gku25 Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 14:11
      Nie ma nic gorszego (i często śmiesznego) niż wszechwiedzące, idealne mamusie.
      • stokroteczki2 Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 14:15
        zGADZAM SIĘ W 100%
        • 24lena Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 15:18
          o zgrozo...teraz to az mam dylemat,czy gdy mlody byl maly powinnam go zostawic samego w domu i leciec predko na zakupy,czy mniejszym zlem bylo zabieranie go ze soba...hmm moglam jeszcze wstawac o 4 rano i leciec na 24h stacje paliw,zeby zrobic zakupy-bo o tej godzinie jeszcze tata dziecka byl w domu...matko bosko,co ja narobilam zabierajac dziecko ze soba do marketu,bo w lodowce tylko lampka a jesc trzeba bylo-a moze nie trzeba bylo...moglam jeszcze sciagnac mame czy tesciowa z polski co to by na czas zakupow sie dzieckiem zajela...a potem niech wraca do pl do swojej pracy/domu...
          Oj ja niedobra matka,wszystko z dzieckiem na rekach zalatwialam,zakupy,sprawy urzedowe...o kosciele nie bede wspominac,bo nie chodze,ale pewnie niektorzy tak....hmmm i popatrzec tylko ze w tym wszystkim co zle robilam,na jak wiele niebezpieczenstw narazalam swoje dziecko-nigdy nie bylo ono chore,a aospa zarazilo sie az 2500 km od domu od kuzynki...no tak,jeszcze lotniska na ktorych bywalismy...ide sie biczowac pejczem...a co z samotnymi matkami...nic tylko ukamieniowac.


          Zlituj sie pani idealna !
          • joanna_poz Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 15:23
            > ...o kosciele nie bede wspominac,bo nie chodze,ale pewnie
            niektorzy tak.

            do kościoła napewno 24lenko mozna, bo tam napewno te wszystkie
            bakterie pochodzące od kaszlącego tłumu giną od wody święconejsmile
            • 24lena Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 15:34
              o matko,no ja gUpia,masz racje kochana,
              toz to miejsce swietosci to wirusy zamieraja smile))
              Nie pomyslalam,punkt dla Ciebie big_grinDD
              • 100nogaa Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 15:40
                zgadzam sie to ja musze na kalwarie iść na piechote za grzech brania maluszka gdzie ja i ono bo nie miałam z kim zostawić nawet sprawy kościelne też musiało z nami pójśćsmilea tak na serio to zazdrościć pani wygodnickiej że ma takie warunki nie brac malucha ze sobą ja nie mam takich warunków
                • 24lena Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 15:45
                  no,kochana...na kalwarie i to po kolanach big_grinDD
                  Widzisz,nasza wina,ze nie ma warunkow by nie brac dziecka ze soba...boszzze zaraz ktos zawiadomi opieke spoleczna big_grinDD
                • lidek0 A ja się zgadzam 28.02.08, 16:06
                  Sama widze wiele rodzin z maluszkami w centrach handlowych. Tylko po
                  co? Tak na prawde wiele mam mogłoby zalatwic to jakośc, wystarczy
                  pomyslec i nie trzeba w środku nocy na stację benzynowa jechać,
                  wystarczy jak mąż wracając do pracy zakupy zrobi, w sobotę czy
                  niedziele tez może sma jechać.
                  poza tym jak czytem, że "nawet sprawy kościelne też musiało z
                  > nami pójść" to znaczy, że oboje rodzice byli i jedno mogło z
                  dzieckiem zostać.
                  Ale każdy sam wybiera jak chce dziecko uodparniać. Mój maż też wiele
                  się uczył jeżeli chodzi o sklepy, ale zdrowie dziecka było
                  ważniejsze. Tak na prawdę jest bardzo niewiele mam, które nie mają
                  wyjścia, w wielu przypadkach to sprawa organizacji i nie ma
                  konieczności ściagania rodziny z zagranicy /zbędna ironia/.
                  • 24lena lidek0 28.02.08, 17:14
                    wystarczy
                    > pomyslec i nie trzeba w środku nocy na stację benzynowa jechać,
                    > wystarczy jak mąż wracając do pracy zakupy zrobi
                    taa zwlaszcza jak wracal o 23...po calym dniu pracy,to faktycznie robot i jeszcze bedzie mi zakupy robil...litosci to tez czlowiek i na dodatek w weekendy tez pracowal,taka praca !
                    Niektorzy mezowie nie pracuja od 6 czy 8.oo do 15.oo,niektorzy mezowie pracuja od 6.oo do 23.oo a czasami i dluzej,nie ma znaczenia czy to weekend czy poniedzialek.

                    Tak na prawdę jest bardzo niewiele mam, które nie mają
                    > wyjścia

                    ale sa takie mamy,nawet jezeli mieszkaja z mezem,a nie sa samotne-wierz mi ze sa !

                    Zbedne szukanie wyjscia z sytuacjei,by nie zabierac dziecka ze soba,wierz mi ze mamy ktore tego wyjscia nie maja,najpier same sie nad tym zastanawialy.
                    • lidek0 Re: lidek0 29.02.08, 06:52
                      No to masz dużo szczęścia, że Twój maż pracuje do 23 bo nawet wtedy
                      można zrobić zakupy. Mój często wyjeżdża w poniedziałek i wraca w
                      piątek pracyjąc przy tym czasami po 20 godzin na dobę i po powrocie
                      ostatnią rzecza na jaka ma ochotę są zakupy ale dla dobra dziecka je
                      robi. Po raz pierwszy po porodzie zostawił mnie z 3 tygodniowym
                      dzieckiem. Jakoś nigdy nie mając pomocy nie zabrałam dziecko na
                      zakupy, więc taka biedna to nie jesteś. A przy okazji nie piszemy tu
                      o samontych matkach tylko o widoku kompletnej rodziny często jeszcze
                      z dziadkami na zakupach więc odbiegasz od tematu.
                      • 24lena Re: lidek0 29.02.08, 20:54
                        znam wiele wrzniejszych rzeczy,ktore moze zrobic moj maz dla dobra dziecka i niekoniecznie sa to zakupy smile
          • agata688 Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 16:15
            dobre smile
            • agata688 Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 16:19
              agata688 napisała:

              > dobre smile

              dot.lena24
    • stany_paranoidalne Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 16:34
      "Apeluje wiec do tych rodzicow,
      ktorzy z luboscia wybieraja sie w trojke na zakupy w celu wybrania
      odpowiedniego miesa, proszku do prania, czy plynu do spryskiwaczy -
      wprowadzacie swoje dziecko do obiektu, gdzie obok serkow i
      pomidorkow na polkach zalegaja setki bakterii"---naprawdę chcesz
      zbawiać świat? I to jeszcze w tak agresywny sposób?
      Zgadzam się z Tobą, że zakupy nie są najlepszą rozrywką---dla
      nikogo, noworodka, przedszkolaka, rodziny jako komórki społecznej.
      Ale to moje zdanie, cieszę się, że je podzielasz. Ale żeby od razu
      apelować? Może powinnaś jako ten Rejtan rzucić się w progu sklepu i
      zagrodzić drogę nieoświeconym rodzicom z maluchami, bo wszak oni nie
      wiedzą, co czynią?
      Myślę, że to życie tych ludzi, ich rozrywki, ich poglądy, ich
      problem. Może są (są!) ważniejsze sprawy, w imię których mogłabyś
      powalczyć? Szkoda Twojej energii, którą doceniam, ale która idzie na
      marne. Uwierz mi, tym dzieciom nie stanie się wielka krzywda. A są
      inne dzieci, którym krzywda się dzieje, może zaapelujesz do sumienia
      narodu w ich sprawie?
      • justbe86 Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 17:10
        W zasadzie jak czytam takie wątki to się poprostu nie wypowiadam, bo
        uważam je za bezzasadne. Wg mnie każdy rodzic robi to co uważa za
        stosowne, czy chodzi o zakupy z dzieckiem, czy o ubiór, czy o
        cokolwiek innego. Ale tym razem wątek Pani kryzysowej_narzeczonej
        zdenerwował mnie i muszę coś powiedzieć.
        Kobieto! zajmij się jakimiś ważniejszymi sprawami, o ile oczywiście
        takowe masz na głowie, jak ktoś już wcześniej trafnie zauważył jest
        na świecie wiele innych problemów dotykających dzieci, chociażby
        przemoc, to może stwórz jakąś organizację, czy coś. Jak nie chcesz
        zabierać swojego dziecka do sklepu to proszę nie zabieraj, ja się do
        Twojego ani do niczyjego innego życia nie wtrącam, więc proszę i Ty
        tego nie rób.
        Chcę tylko nadmienić, że sama czasem zabieram moją 8- miesięczną
        córkę do supermarketu i nie widzę w tym nic złego, ponieważ ani ona
        ani ja nie mamy z tego powodu jakiś problemów, więc i Ty nie
        powinnaś ich mieć.
        A tego typu apele wzorowych mamusiek na forum zawsze mnie dobijają i
        dobijać będą.
        Pozdrawiam
        --
        Amelka
        • 24lena Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 17:16
          wzorowa to ta pani nie jest...
          kryzys ma przecierz powiadomila nas o tym big_grinDD
      • em_em71 Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 17:19
        Temat uważam za wyczerpany wink ale w ramach epilogu... Pewna moja
        znajoma obsesyjnie wręcz odradza wszystkim zabieranie maluchów do
        tak dużych skupisk ludzkich. Jej dziecko w wieku 3 m-cy przechodziło
        zapalenie opon mózgowych - gdzie złapało, ciężko powiedzieć, ona
        sama należała do tych matek, które wszędzie z dzieckiem biegały.
    • jakw Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 23:40
      BTw doceniam twoje poświęcenie (ach, to ryzyko) w aprowizowaniu
      rodzinki, zauważ jednak, że dzieciaki w tym wieku nie sprzątają
      półek obok serków czy pomidorków. Co do ubierania - chyba pisząc to
      byłaś zbyt zagotowana, bo nie bardzo wiadomo o co chodzi. Chyba
      jednak robienie zakupów cię wykańcza.
      PS
      Zakupy trzeba czasem robić w 2 osoby:mama wybiera , a tata wyciąga
      portfel wink
    • fammpirella Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 23:51
      niemowlaki to pikus, mnie rozwalaja ryczace nowordki z obojgiem
      wstepnych.... żenua...
      usprawiedliwinone sa mamy z tatusiami swych dzieci pracującymi
      48/24/7 oraz tymi w "irlądii" tudziez innych państwach o wyższym
      pkbwink.
      weekendowe świętowanie doby konsumpcjonizmu z sklepach
      wielkopwierzchniowych stało sie juz polskim obyczajem. współczuje
      dzieciom takich tandetnych rodziców.
      • fammpirella Re: Niemowlaki ida na zakupy 28.02.08, 23:55
        albo mamusie-singielki, rzecz jasna, tym bardziejsmile
    • figrut Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 01:23
      Jako tandetna mamusia muszę się przyznać do grzechu śmiertelnego, iż w dniu
      wyjścia ze szpitala z moim nowo narodzonym trzecim potomkiem, wpadłam do
      Kauflandu który jest obok szpitala na zakupy. Zakupy co prawda prościutkie -
      pieluszki w ilości hurtowej, chusteczki nawilżane również w takowej ilości, ale
      za to w trzy osoby - ja + tatuś + nowo narodzony w foteliku samochodowym tongue_out
      Powód męsko-prozaiczny - tatuś poproszony o kupno chusteczek nawilżanych jeszcze
      do szpitala, przywiózł calusieńką, wielką reklamówkę chusteczek higienicznych ze
      słowami "kupiłem wszystkich firm jakie tylko można było kupić". Istniało bardzo
      duże prawdopodobieństwo, iż kumaty tatuś dla noworodka zakupi pieluchomajtki dla
      dorosłych leżących, bądź też kupi hurtową ilość pieluch tetrowych, które w
      takich ilościach były mi zupełnie zbędne.
      Na domiar złego codziennie wędrowałam z noworodkiem do marketu w moim miasteczku
      [tam też pewnie bakterii full] z czystej wygody - mogłam tam swobodnie wjechać
      wózkiem i zakupy ładować do koszyka pod wózkiem, a do tego nie musiałam latać po
      kilku sklepach, aby we wszystko co potrzebne się zaopatrzyć. Grzesznicą pewnie
      jestem, ale mówiąc słownikiem prosto-podwórkowym, zupełnie mi to zwisa i jeśli
      chodzi o zdrowie dzieci, życzę każdej mamie tak odpornych na choroby dzieci jak
      moje big_grin

      Na domiar złego z niespełna tygodniowym noworodkiem [średnie dziecię] wybrałam
      się zupełnie sama na zakupy wózkowe - w czymś trza było dziecię przemieszczać
      • lidek0 Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 06:59
        Tu akurat winna jesteś bo to żenujące, że mąż przy kolejnym jak
        piszesz dziecku nie wiedział co to wilgotne husteczki i nie przyszło
        mu do głowy zapytać w sklepie. jak on się uchowal przy poprzednich -
        chyba wszystko wszyscy za niego robili i teraz taka z niego kaleka,
        no ale skoro niedajesz mu szansy......... i tak Ci wygodniej........
        A przed porodem jakoś nie wpadłaś na pomysł tych prościutkich
        zakupów? /dziwi mnie takie postępowania wydawałoby się doświadczonej
        mamy/
        • gruszki0 Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 09:52
          nie zapedziłąś się droda mamo???? ani pytanie ani forum nie dotyczy osadzania innych.Nie rób tego.Tematem było zabieranie niemowlaków do hiperów jesli dziewczyny odpowiadaja co robia czy nie robią ze swoimi maluchami maja prawo ale osadzanie ich to przesada.
          • margo_kozak Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 10:44
            A ja tam chodze ze swoim dzieckiem odkad skończył 3 tygodnie. A
            chpodze po to żeby wlasnie jadl te bakterie i się na nie uodparnial.
            I musze przyznac ze dziecko się jakos trzyma, a ma już 13 miesiecy.

            Mam gdzies co sadza o tym inni. To moje Zycie, moje dziecko i nikt
            nie będzie i mowic/pisac jak mam je wychowywac i gdzie z nim chodzic.
            • gruszki0 Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 10:47
              dokładnie
          • babcia47 Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 10:53
            miałam to samo właśnie napisać..no i z własnego 27-mio letniego
            doświadczenia małżeńskiego dodam, że niektóre typy są całkowicie
            niereformowalne mimo regularnych i konsekwentnie przeprowadzanych
            prób..mój małż uświadomiony co ma kupić i co zamierzam z tego
            ugotować..nie kupuje np. najpotrzebniejszego składnika..czasem nawet
            mimo, że ma napisane na karteczku smile
            wtrącę się jeszcze do tak podnoszonego tu tematu wszechpanujących
            zarazków w sklepach wielkopowierzchniowych..o ile wiem istnieje cos
            takiego jak norma bakterilogiczna, którą musi spełnic sklep
            (zalecenia i kontrole sanepidu), w dużych sklepach (w odróżnieniu od
            małych sklepików) nad stoiskami szczególnie narażonymi znajdują się
            lampy bakteriobójcze, a poza godzinami szczytu czy nawet w normalne
            dni (pomijam przedswiąteczne) w takim markecie ludzi nie ma aż tylu
            by jeden stał nad drugim i by ktoś miał możliwośc kichac czy prychac
            na dziecko..Owszem długotrwałe zakupy z małym dzieckiem nie powinno
            być rozrywką rodzinną, ale nie przesadzałabym i nie demonizowała
            zagrożenia dla zdrowia dziecka jeżeli czasem zajdzie taka
            konieczność. Moim zdaniem większe takie niebezpieczeństwo istnieje w
            małych, ciasnych sklepikach osiedlowych czy kosciołach..gdzie
            dodatkowo zazwyczaj nie mozna do środka wjechać wózkiem..a do
            dziecka "pchają się" z brudnymi łapami wszelkie znajome nawet kiedy
            same przeziębione czy zakatarzone...
          • lidek0 Re: Niemowlaki ida na zakupy 03.03.08, 07:33
            Przecież figrut sama wystawiła sobie cenzurkę. Mnie byłoby normalnie
            wstyd pisać, że takiego nierozgarnietego męża mam, że nie nauczył
            się przy 2 dzieci co to husteczki wilgotne, albo, że wstydził się
            zapytać, bo mama wcześniej nie mogla zakupó zrobić. A wszystko
            oczywiście w konktekście szukania wymówek na zabieranie dziecka na
            zakupy.
            • koza_w_rajtuzach Re: Niemowlaki ida na zakupy 13.03.08, 22:11
              Mnie byłoby normalnie
              > wstyd pisać, że takiego nierozgarnietego męża mam, że nie nauczył
              > się przy 2 dzieci co to husteczki wilgotne

              a mnie byłoby wstyd na forum dyskusyjnym pisać chusteczki przez "h".
    • monia832 Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 11:11
      Pierwszy raz zabrałam corke do hiper... jak miala 5 miesiecy i nie
      uwazam ze zrobilam zle.fakt ze obawialam sie tego ale corka niezle
      to zniosla nie zachorowala ,nie kichala i nie kaszlala na szczecie
      za to ja sie troche rozerwalam bo ilez mozna chodzic do
      przyblokowych sklepikow.A moje malenstwo tez rozgladalo sie na
      wszytskie strony ,wiadomo byl to szybki wypad bo pojechalismy po
      kakretne rzeczy.niestety malej nie mielismy z kim zostawic a nawet
      to cieszko mi sie z cora rozstawac smile
      • patrice7 Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 12:09
        Wiekszosc z was widzi problem tam gdzie go nie ma.
        Nie rozumiem wielkiego oburzenia, spowodowanego supermatketami.
        zakupy trzeba robic.
        W mojej okolicy mam kilka sklepow i jednen supermarkrt.
        Do zadnego sklepu nie wjade wozkiem bo sa schody wysokie.
        Odkad chyba corka skonczyla 2 mies, wchodzilam z nia do sklepow, galeri itp.
        Zreszta ona towarzyszy mi wszedzie w sklepie, w tramwaju, w zalatwianiu spraw na
        miescie, u lekarza.
        i NIC sie nie dzieje, nie dzialo, Bo i co ma byc?
        Zarazki? Jest ich wiecej na podlodze w domu , gdzie niemowlak lize ja bez
        opamietania.
        Takze opanujcie sie kobiety ,nie trzymajcie dzieci pod kloszem bo dopiero sobie
        w brode pluć bedziecie.
        We wszystkim po prostu trzeba zachowac zloty srodek i umiar.

        A OGROMNEGO oburzenia autorki watku to juz zupelnie nie rozumiem.
        • gku25 Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 14:12
          Jak ktoś jest tak zacietrzewiony i przekonany o swojej "mądrości" to nie
          przetłumaczysz.
    • monia832 fakt 2 mies.dzieciaczka bym nie zabrala ze soba 29.02.08, 11:12
    • daga_j Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 11:47
      A ja tak nie uważam. Czasem też mam ochotę uczestniczyć w wyborze konkretnych produktów a z racji karmienia piersią to ja muszę zawsze być z dzieckiem, wiec wszędzie gdzie idę idzie też niemowlak. Wiem, że w supermarkecie jest jakieś tam większe ryzyko bakterii, ale biorąc to ryzyko pod uwagę podjęłam decyzję, że chodzę. Nie dotykam prawie dziecka w tym czasie, bo ono śpi, ewentualnie się rozgląda, wiem, że mogłabym mieć brudne ręce po dotykaniu rzeczy z półek, więc nie dotykam dziecka, robię zakupy szybko, nie jest to "sposób spędzania czasu" tylko konieczność. Tylko w supermarkecie mam wszystko w jednym miejscu i drzwi się same otwierają, więc wejście z wózkiem nie jest problemem jak do wielu małych sklepów. Mam też starsze dziecko, które chodzi do przedszkola więc tak sobie myślę, że i tak mam duży kontakt z bakteriami i wirusami (odprowadzam małą do przedszkola z niemowlakiem wspólnie), karmię dziecko piersią i to jest najlepsze co mogę zrobić dla jego odporności, ma 4 miesiące i trzyma się zdrowy (odpukać!).
      W sklepie nie stoję przy ludziach którzy kaszlą, takich omijałabym szerokim łukiem.
      Starszą córkę też tak chowałam i jest generalnie zdrowa.
      Zachorować można wszędzie, mąż Ci może z pracy (lub z autobusu) przynieść zarazki i poprzez pocałunek bezpośrednio przekazać dziecku, no i co? Tylko chowanie dziecka w sterylności może przysporzyć najwięcej kłopotów z odpornością!
      • mms2808 Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 13:30
        Nasza córka jezdzi z nami dosłownie wszedzie i zyje!!!!!Ma sie
        swietnie i nigdy nie chorowała(ma 4,5mies).Nie mam zamiaru trzymac
        jej pod kloszem i wiezic w domu ,bo BAKTERIE zrobia jej krzywde.
        A nazywanie rodziców,którzy zabierają ze soba dzieci - TANDETNYMI -
        to juz lekka przesada.Niech kazdy wychowuje swoje dzieci tak jak
        chce i nie obraża innych,bo akurat cos tam mu sie nie podoba!

        Pozdrawiam
    • budzik11 Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 14:42
      Buaahahaha smile)))) Ale się obśmiałam, nie mogę... Ja jakoś zabierałam moje
      dzieci do hipermarketów (bo lubimy z mężem razem robić zakupy, bo on mi np. nie
      kupi kremu czy czegoś typowo-babskiego), starszą - nie pamiętam, młodszego - jak
      miał dwa tygodnie. Nie ubieram go w żądne śpiworki na kolanach, nie chodzi w
      wózku, tylko nosze go w chuście, jak ma dość bodźców, czy jest zmęczony, to się
      przytula i zasypia. Karmię go wyłącznie piersią, sypiał przez cała zimę na
      dworzu. Nie miał nawet kataru. A do hipermarketu jeździmy wszyscy co 2 tygodnie.
      Nie do galerii handlowej połazić (zmarnować czas) tylko na zakupy spożywcze.
      Wszystkim życzę tak zdrowych, odpornych dzieci. Za to współczuję chowania dzieci
      pod kloszem. Ja swoich nie traktuję jak zgniłych jaj, co to wystarczy puknąć, a
      się rozpada. Mam fajne, zdrowe dzieciaki, a nie mimozy. A tym, co sie tak
      użalają nad losem moich dzieci i chcą ich i mnie uszczęśliwiać na siłę, radzę,
      żeby się sami "uderzyli w łeb" cytując autorkę tego wątku.
      • budzik11 Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 15:19
        A jeszcze - z pewnością tatuś dziecka kryzysowej narzeczonej, jak juz przyniesie
        ze sklepu zakupy, pakuje się do autoklawu, albo przynajmniej kąpie się we
        wrzątku a ubrania i buty sterylizuje, a ponad to polewa się antybakteryjnym
        domestosem, co to zabija brud i wszelkie zarazki, żeby bron Boże żadna z miliona
        morderczych bakterii, co to je na sobie ze sklepu przyniósł, nie przeskoczyła na
        niepokalaną, sterylną mamusie i jej równie niepokalane i sterylne dzieciątko.
        Bo bakterie są na wszystkich innych, tylko nie na tatusiu.
        BTW - bakterie i wirusy są też na ludziach w urzędzie, przychodni, pracy,
        autobusie, tramwaju, na ulicy...
        Skąd się bierze taka ciemnota? Ludzie do podstawówki nie chodzą??
        • lukrecja34 Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 16:55
          chyba lekko przegięłaś.to,że niektórzy nie ciągają dzieci po marketach to nie
          znaczy,że są ciemni..twoja ironia jest trochę nie na miejscu.i nie znaczy to,że
          bezkrytycznie zgadzam się z autorką wątku.
          • budzik11 Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 18:07
            lukrecja34 napisała:

            > chyba lekko przegięłaś.to,że niektórzy nie ciągają dzieci po marketach to nie
            > znaczy,że są ciemni..twoja ironia jest trochę nie na miejscu.i nie znaczy to,że
            > bezkrytycznie zgadzam się z autorką wątku.

            Nie o to mi chodzi, tylko o przekonanie, że z bakteriami można się spotkać tylko
            w sklepie. I że te bakterie zostają za progiem kiedy ktoś wchodzi do domu.
    • sabciass Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 17:40
      No biedne to moje dziecko, tachane w chuście po supermarkecie z mamą
      i z tatą od pierwszych miesięcy, zżerane przez te potworne bakterie
      i ogłuszane przez muzykę, a to potworne światło już napewno wypaliło
      jej oczy. Nie hartuję w ten sposób mojego dziecka, poprostu żyję
      normalnie, lubię zakupy, spotkania z rodziną, naszego psa i nie
      trzensę się na myśl o bakteriach jakie tam czychaja na moje dziecko.
      Mogłabym zrobić podobny wywód na temat mamusiek czyszcących wszystko
      chusteczkami antybakteryjnymi, kładącymi dzieci na monitorach
      oddechu, a kiedy dziecko pierdnie sprawdzającymi w książce co to
      może oznaczać. Żyj i daj żyć innym, którzy nie znają słowa alergia
      skaza, astma, grypa, rotawirus i pneumokoki
      • paniwaz Jestem oburzona!!! 29.02.08, 18:52
        Z wywodu autorki wstrząsnęło i uraziło mnie bardzo jedno zdanie, cyt.

        ...Normalnie czasami mam ochote podejsc do takich rodzicow i autentycznie uderzyc
        w leb w ramach otrzezwienia. Ech... sie gotuje.

        Zastanów sie kobieto zanim kiedykolwiek napiszesz coś tak brutalnego, bo te
        wszystkie zakupowe mamy, które przede mną wyraziły swoją opinie w jakim celu
        zabierają dzieci do sklepów, urzędów, kościołów i innych siedlisk bakterii i
        wirusów mają prawo czuć się tak, jak ja czyli obrażone przez Twój niewyparzony
        język i brak taktu delikatnie mówiąc.

        Ponadto do argumentacji innych mam za zakupami dołożę, iż nie żyjemy na
        szczęście w czasach Edwarda Jennera, gdzie czarna ospa dziesiątkowała całe
        miasta a od ponad 200 lat istnieje coś tak pożytecznego jak szczepionka.
        Niestety przeciwko przewrażliwionym mamusiom jeszcze nie powstała, ale jak widać
        badania czas zacząć. Pani Wąż
        • gku25 Re: Jestem oburzona!!! 29.02.08, 19:06
          Święte słowa Pani Wąż
        • budzik11 Re: Jestem oburzona!!! 29.02.08, 19:45
          Święte słowa. Dodam jeszcze od siebie, że te wychuchane i wydmuchane dzieci, co
          to przez pierwszy rok nosa nie wyściubiają z domu w obawie przed śmiercionośnymi
          bakteriami, jak tylko już ujrzą świat, czyli np. pójdą do przedszkola, czy do
          piaskownicy, okazują się być najbardziej chorowitymi dziećmi w całej grupie.
          • 24lena Re: Jestem oburzona!!! 29.02.08, 20:59
            po przeczytaniu wszystkich "epitetow" jakimi obdarowala nas > chodzace na zakupy z dziecmi mamy< mam ochote napisac...
            kryzysowa walnij sie w lep bos zenujaca...ale zachowam to dla siebie big_grin
    • jumami Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 21:08
      Napiszę tylko jedno: ZGADZAM SIĘ z kryzysową_narzeczoną75.Pozdrawiam
      • 24lena Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 21:16
        tez pozdrawiam,mimo odmiennego zdania smile
      • justbe86 Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 22:08
        jumami napisała:

        > Napiszę tylko jedno: ZGADZAM SIĘ z
        kryzysową_narzeczoną75.Pozdrawiam

        To dobrze, że się zgadzasz, bo każdy ma prawo mieć swoje zdanie. Za
        to nikt nie ma prawa osądzać innych i to jeszcze wg jakiegoś
        wymyślonego kryterium, tak jak zrobiła to autorka tego wątku.
        Pozdrawiam


        --
        Amelka
    • agata688 Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 21:28
      a ja zaznaczam,ze jeszcze nie zabralam mojego malego do hipermarketu(i chyba
      dlugo go jeszcze nie zabiore,bo mam go z kim zostawic),zdecydowanie NIE POPIERAM
      kryzysowej_narzeczonej75.
      bedac w sklepie w zyciu do glowy by mi nie przyszlo,zeby krytykowac kogos za
      to,ze zabral tam dziecko!ba,powiem wiecej,ze takie "widoki" mi sie podobaja!!!!!
      pozdrawiam i udanych zkupow zyczesmile)
      • foxfamily Re: Niemowlaki ida na zakupy 29.02.08, 23:04
        Mój synek ma 7,5 miesiąca. Na duże zakupy jeździmy raz w tygodniu. Mam to
        szczęście, że jedna z babć jest wtedy do dyspozycji malucha. Zostawiamy Go u
        Niej a sami ruszamy do sklepu. Jest wygodniej bo ze spokojem wszystko kupię i
        Mąż nie musi wracać po to czego bym zapomniałasmile Gdyby nie było opcji "babcia"
        pewnie nieraz Filip byłby z nami w TESCOwink
        Nie przeszkadzają mi niemowlęta w takich miejscach-jak mogą w ogóle komuś
        przeszkadzać.
        Dziś na 20 minut musieliśmy zajrzeć do Centrum Handlowego Stary Browar w
        Poznaniu-to była pierwsza "wizyta" małego w takim miejscu. Baaardzo mu się
        podobało. Szkoda mi było tylko jednego chłopca w wózeczku-kombinezon, czapa,
        gruby koc itd. Mamusia oczywiście w samym swetrze... Jeśli ten brzdąc złapie
        jakieś choróbsko to na pewno nie przez zarazki, bakterie, których wszędzie pełno...

        Pozdrawiam wszystkie Mamy!
        • agni71 Re: Niemowlaki ida na zakupy 01.03.08, 00:40
          Szkoda mi było tylko jednego chłopca w wózeczku-kombinezon, czapa,
          > gruby koc itd. Mamusia oczywiście w samym swetrze... Jeśli ten
          brzdąc złapie
          > jakieś choróbsko to na pewno nie przez zarazki, bakterie, których
          wszędzie pełn
          > o...

          ano własnie, mną wstrząsa TAKI widok. Ja bym jeszcze zaapelowała smile
          do rodziców niemowlaczkow wozonych w fotelikach sam. i w wózkach
          zresztą też, zeby podnosili troche budkę - przeciez taki maluszek ma
          wzrok skierowany do góry i na pewno rażą go ostre światła w
          hiermarketach, centrach handlowych itp.
          • aniulka_ba Re: Niemowlaki ida na zakupy 13.03.08, 21:30
            Jak mąż wyjechał na 3 miesiące, to musiałam z 3,5 miesięcznym dzieckiem jeździć
            wszędzie - raz udało mi się zostawić go z moją mamą. Był i w hipermarkecie i ze
            mną u lekarza, odstawić samochód na złomowiec i wyrejestrować go w urzędzie.
            Czasem miałam tylko ten komfort, że mój tata albo brat pojechali ze mną (nie
            mieli odwagi zostać z takim bąblem). Nie miał żadnej poważnej infekcji. Katar
            złapał od swojej kuzynki, której nigdzie się nie zabiera, żeby nie chorowała
            i... wiecznie jest chora.
    • koza_w_rajtuzach Re: Niemowlaki ida na zakupy 13.03.08, 22:03
      Skąd w Tobie tyle agresji? Każdy robi co chce. Moja córka nie raz była w
      hipermarkecie (średnio raz na dwa miesiące tam bywamy) i absolutnie nic jej się
      z tego powodu nie stało. A w sklepach podobnego typu jak Biedronka codziennie od
      urodzenia, bo często robię zakupy. I powiem Ci, że moje dwuletnie dziecko póki
      co tylko raz było chore i to niedawno.
    • 0betty842 Re: Niemowlaki ida na zakupy 14.03.08, 07:34
      kryzysowa_narzeczona75 napisała:
      > Normalnie czasami mam ochote podejsc do takich rodzicow i
      autentycznie uderzyc
      > w leb w ramach otrzezwienia. Ech... sie gotuje.

      Wiesz gdydys napisała to o rodzicach ktorzy kopcą fajki przy swoich
      dzieciach to przyznałabym ci rację.Są takie mamuski ktore dziecka do
      supermarketu nie zabiorą bo tam zarazki i bakterie ale w płuco to
      sobie strzelą przy dziecku-samo zdrowie.
      Moj maly ma 8,5m.W supermarkecie był ze 3 razy-nic mu nie
      było,zwazywszy ze od 1-3m duzo chorował(wtedy nie byłam z nim w
      supermarkecie)a potem wogole nie chorował.Aaaa,jeszcze
      jedno.Supermarket ma ma niego "dobry" wpływ.Z reguly jest dzieckiem
      marudnym,wrzeszczącym i malośpiącym na codzień a w supermarkecie to
      zawsze albo spał albo był tak grzeczny ze szok.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja