kryzysowa_narzeczona75
28.02.08, 09:16
Doprawdy genialne sa te 2-miesieczne szkraby. Ida (z rownie genialnymi)
rodzicami-mamusia i tatusiem do hipermarketow i jak to niemowlaki: wybieraja
sobie mleczko, troche starsze kaszki, ubranka, zabaweczki. Poogladaja sobie
kolorowy swiat, posmieja sie do obych twarzy. Doprawdy coraz madrzejsze te
dzieciaki. Nie wiem, powinnam sie chyba martwic, ze moja 3-miesieczna cora az
tak genialna nie jest. Moze dlatego, ze nigdy nie zabralam ja do hipermarketu
na zakupy. Chyba jestem wyrodna matka i do tego apodyktyczna - z gory wiem, co
dla niej najlepsze.
Srednio raz w tygodniu jezdze na zakupy do hipermarketow (co za pech, mam do
nich najblizej) i srednio raz w tygodniu widze niemowlaki od 2 miesiecy w gore
dumnie niesione w nosidelku przez tatusia i usmiechnieta obok nich mamusie. I
trafia mnie, po prostu mnie trafia, jaki to brak wyobrazni maja rodzice. No bo
jeszcze rozumiem matke/ojca, ktorzy z roznych przyczyn nie maja z kim zostawic
dziecka, a w lodowce tylko lampka. Sila wyzsza. Ale nie spotkalam nigdy samej
matki czy ojca z niemowlakiem na zakupach. Nie, nastala nowa swiecka tradycja
- juz nie tylko kilkuletnie dzieci spedzaja wolny czas z rodzicami na
zakupach.Teraz przyszla kolej na niemowlaki. Apeluje wiec do tych rodzicow,
ktorzy z luboscia wybieraja sie w trojke na zakupy w celu wybrania
odpowiedniego miesa, proszku do prania, czy plynu do spryskiwaczy -
wprowadzacie swoje dziecko do obiektu, gdzie obok serkow i pomidorkow na
polkach zalegaja setki bakterii. Kichajacy, kaszlacy ludzie funduja waszym
dzieciom choroby. Muzyka, kolorowe reklamy, halas to nie to, co niemowlaki
lubia najbardziej. Ja wiem, ze dziecko trzeba hartowac, oswajac z otaczajacym
swiatem, ale mozna to robic na wiele innych sposobow, a nie koniecznie w
sklepach.
No i to genialne ubieranie niemowlaka w spiworek na lawce, albo nad kolanami.
Normalnie czasami mam ochote podejsc do takich rodzicow i autentycznie uderzyc
w leb w ramach otrzezwienia. Ech... sie gotuje.
Urazonych przepraszam, ale przy swoim zdaniu pozostane - zabieranie niemowlaka
na zakupy (mogac go zostawic, z dreptajaca obok mamusia badz dreptajacym obok
tatusiem, w domu) jest jedna z najwiekszych glupot.