bionicteddy
13.03.08, 10:13
moi chłopcy mają 2 i pół miesiąca. karmię piersią, jestem na ścisłej
diecie (nic, co mogłoby wzdymać + zero nabiału). chłopcy mają
okropne gazy, krzyczą i prężą się - właściwie drą się co 5-10 minut
cały dzień, ale najgorzej jest w trakcie karmienia i 2 godziny po.
aha, wrzaski nie zawsze mają finał w postaci bąka. wypróbowaliśmy
wszystkie dostępne na rynku leki, dokładnie odbekujemy po jedzeniu.
w czasie spacerów i w nocy dotychczas spali OK, ale ostatnio i z tym
są kłopoty. regularność tych ataków zasugerowała mi, że jest to
związane z trawieniem i ruchami w jelitach. czy ktoś miał podobny
problem? ile to piekło trwa? czy mam iść z nimi do gastrologa? będę
wdzięczna za rady.