izaskun
19.03.08, 23:02
Zoja ma 3 i pół mieś. Popołudnia są nerwowe od zawsze, apogeum
wrzasków i histerii następuje po kąpieli między 19-20. Nie ma mowy o
ukojeniu przy piersi; jak tylko próbuję ja przystawić drze się
jeszcze bardziej (nawet jeśli wiem że powinna być głodna). Dopiero
jak wreszcie uśnie wymęczona mogę ją za 1-2 godz nakarmić. Jest
nadwrażliwa; nie przepada za noszeniem na rękach, toleruje tylko
pozycje pionowe (tak, wiem kręgosłup-dlatego staram sie unikać)i na
brzuszku. Zawsze marudzi przed zaśnięciem, prostuje się i napina,
wystarczy, że np delikatnie zawinę rękawek juz płacz; zasypia w
zasadzie tylko bujana w leżaczku (czasem foteliku sam)i w wózku na
spacerze, w nocy ładnie śpi w łóżeczku. Ma wzmożone napięcie, może
te płacze mają z nim jakiś związek? Nie wiem jak jej (i nam

)
pomóc...