Dziewczyny pocieszcie!

25.03.08, 12:52
Drogie Mamy, muszę się wyżalić, może ktoś pocieszy, albo napisze, że też tak
miał, mam sześciotygodniową córeczkę, kochane, słodkie maleństwo, ale mamy
same problemy, ja straciłam pokarm, muszę karmić niunię mlekiem modyfikowanym,
nie jest to łatwe, bo mala nie chce jeść ani z butelki, ani łyżeczką, bardzo
chce cycusia, a co ja mam jeje do zaoferowania? Piersi puste, dziecko
zrozpaczone, płacze, żałosnie zawodzi, a mnie serce pęka z bólu, czuję się
okropnie, bo nie mogę dać mojemu dziecku tego co najlepsze. Jakby było mało
problemów dopadły małą kolki, ma na buzi okropne krosty, właściwie co drugi
dzień jestesmy u jakiegoś lekarza, a wizyty lekarskie mala znosi bardzo źle,
okupione są i jej i moim ogromnym stresem.
Jak byłam w ciąży wyobrażałam sobie jak to wspaniale będzie kiedy nasze
malenstwo pojawi się na świecie, nie sądziłam że będzie tak strasznie ciężko,
że opieka nad dzieckiem będzie stresem i walką, dlaczego dzieci są takie
okropnie skomplikowane?
Czy inne mamy też miały podobne problemy, czy to ja mam takiego pecha? moje
koleżanki mają zdrowe, usmiechnięte dzieci, same też świetnie się miewają, a
mnie to już tylko ryczeć się chce sad
    • mk271 Re: Dziewczyny pocieszcie! 25.03.08, 13:02
      a probowalaś ją karmić na śpiąco?? może spróbuj innym smoczkiem ( ja swoje
      dzieci od początku karmie smoczkami avent, jakie mleczko jej podajesz??? jak ma
      alergie to albo bebilon pepti albo jakies mleko HA. głowa do góry, przystawiaj
      do piersi moze uda sie pokarm odzysać. a moze malutka ma silna potrzebe ssania
      ze trzeba sprobowac ze smoczkiem uspokajajacym??
    • lena216 Re: Dziewczyny pocieszcie! 25.03.08, 13:05
      kochana tylko sie nie poddawaj co nas nie zabije to nas wzmocni ja
      od 2 miesiecy latam ze swoja mala po lekarzach i szpitalach (melka
      ma 8 miesiecy) naj[ierw zapalenie pluc i szpital potem ja
      wyladowalam w szpitalu potem znowu paskudna biegunka ktora nie chce
      przejsc a mimo to mam nadzieje ze to wszystko wkoncu minie i bedzie
      dobrze wyjdziemy na spacer itd
      teraz ty musisz wziac na siebie caly ciezar nie mozesz sie stresowac
      bo mala to czuje i tez sie bedzie denerwowac niepotrzebnie , jak nie
      chce pic to moze zly smoczek albo zmien mleko wiesz metoda prob i
      bledow wkoncu cos jej sie spodoba
      trzymaj sie cieplutko i oby wam sie udalo
      pozdrawiamy
    • prigi Re: Dziewczyny pocieszcie! 25.03.08, 13:10
      jak czytam twój watek to uśmiecham się pod nosem.przypomniałam sobie
      mój kryzys matki. co prawda nie straciłam pokarmu, ale na samym
      początku nie potrafiłam sobie poradzić ze swoim dzieciem.
      doprowadzała mnie tylko do płaczu, opieka nad nią była ponad moje
      siły.oczywiście cały czas mogłyśmy liczyć na nieocenioną pomoc mojej
      mamy i mojego męża. ale i tak miałam wszystkiego dość i chciałam
      powrotu starych czasów. do tego od początku problemy z bioderkami,
      wizyty u lekarzy,ortopedów. alergia maksymalna na buźce itd. miałam
      dość.a ona ryczała i ryczała,nie wiadomo dlaczego. masakra. aż
      przyszedł taki dzień,gdy wszystko minęło jak reką odjąć. miała ca 2
      miesiace. od tego czasu jest spokojna, uśmiechnięta, cudo dziecko,
      którego mi zazdroszczą inne matki.wierz mi,myślałam że ten dzień
      nigdy nie nadejdzie. ale on naprawde nadchodzi. potrzeba tylko
      czasu. zobaczysz.powodzenia i cierpliwości
    • eiza Re: Dziewczyny pocieszcie! 25.03.08, 15:45
      Najważniejsze to NIE załamuj się! Krosty na buzi sugerują alergię,
      więc może malutka płacze bo ją swędzi, potrzebuje więcej bliskości.
      Jeśli byłaś u lekarza to pewnie zalecił malutkiej jakąś mieszankę
      dla alergików (nutramigen, Bebilon Pepti). Są paskudne w smaku i
      śmierdzą, ale dzieci po jakimś czasie się przyzwyczajają. Może
      malutka ma kłopoty z akceptacją smaku mleka - spróbuj na początek
      troszkę dosładzać glukozą, stopniowo coraz mniej aż przestaniesz
      całakiem. No i smoczek - może malutka woli silikonowy albo lateksowy
      (nie wiem jakim karmisz). Mój starszy synek nie wypij niczego z
      lateksowego smoka, musiał miec silikonowy obojętnie jakiego
      kształtu. Może Twojej malutkiej nie odpowiada kształt smoczka woli
      duże typu Avent albo odwrotnie - zaakceptuje małe typu NUK?
      Wypróbuj. I nie stresuj się - butla też jest dla dzieci i można nią
      karmić dając małej tyle miłości co przy karmieniu piersią. Częściej
      ją przytulaj to jej odrobinkę wynagrodzi brak cycusia. I
      najważniejsze - nie czuj się winna, nie stresuj się bo maleńka to
      wyczuwa i staje sie przez to niespokojna, płaczliwa. Głowa do góry,
      Twoje dziecko też bedzie uśmiechnięte i zadowolone tylko daj jej
      szanse! Powodzenia i pozdrawiam
      Iza
    • o_ulus Re: Dziewczyny pocieszcie! 25.03.08, 16:58
      ja tez mialam problemy z karmieniem mialam za male sutki i nie mogl zlapac
      ogolnie wielka porazka minelo 7 miesiecy i dopiero teraz troche mi przeszlo a
      tak mialm cholerne wyrzuty sumienia nie przejmuj sie moze sprobuj innej butelki
      dzidzia napewno jakas zaakceptuje jest duzy wybor ja postawilam na avent ma
      smoczek bardzo podobny do piersi. Co do chrostek po miesiacu wszystko zniknie
      male dzidzki tak maja to reakcja skory na wszytko co znajduje sie w powietrzu to
      normalne moze przemywaj rumiankiem jednak lagodzi. pozdrawiam i powodzenia ja
      tez myslalam ze bedzie cudownie a jest roznie
    • monia832 Re: Dziewczyny pocieszcie! 25.03.08, 17:06
      Ja mam podobnie.od samego poczatku cos jest nie tak.Mialam okropny
      porod.mala od pocztaku wysypana w krostach i podrapana na calym
      ciele.po wyjsciu ze szpitala chodze po lekazach. potem
      szpital.zapalenie ukladu moczowego,problem z przelykaniem co chwile
      sie corka krztusila,ja nie wyspana wkurzona.nie wspomne ze to
      wszytsko wydarzylo sie jak maz wyjechal na 4 mies za granice do
      pracy wiec ze wszytskim zostalam sama.do tej pory cora ma 8 m
      ies,walcze ze skora ma azs do tego jest alergikiem na bialko,na
      gluten.wychodzace zeby placz.wiec nieraz nie jest wesolo i tez
      myslalam ze bedzie jak w reklamach.dziecko usmiechniete od ucha do
      ucha skor\ gladaka itd..zdaje sobie sprawe ze niektore dzieci takie
      sa.ale i tak moja corcie nie zamienilabym na inne dzieciatko ....
      mam nadzieje ze to kiedys przejdzie .pozdrawiam
    • mika_p Re: Dziewczyny pocieszcie! 25.03.08, 17:09
      SNS
      Zestaw do wspomagania karmienia - przykleja się do piersi cieniutka rurkę, na
      końcu której jest zbiorniczek z mlekiem, początek rurki wprowadza się do buzi
      dziecka razem z piersią. Dziecko ssie pierś, stymulując laktację, a dodatkowa
      porcja mleka spływa do brzuszka.
      Skoro nadal masz kłopoty z laktacją, a mała nie chce smoczka ani łyżeczki, to
      może być jedyne wyjście.

      O ile się nie mylę, chałupniczo mozna zastąpić SNS cienką strzykawką, którą
      wsuwasz do kącika ust dziecka podczas ssania piersi i powolutku dotłaczasz
      dodatkowe mleko. Nie jest to rozwiązanie na dłuższą metę, ale w twojej sytuacji
      chyba sensowny kompromis między tym, co chce dziecko,a tym, co ty masz smile
      Spróbuj.
    • osa551 Re: Dziewczyny pocieszcie! 25.03.08, 17:55
      Ja co prawda nie straciłam pokarmu, ale moja córka nie potrafiła ssać i brodawki
      tak mnie bolały, że sikałam z bólu jak karmiłam. Mała wymiotowała moja krwią z
      popękanych brodawek. Zanim wpadłam na to, że są wkładki do karmienia Aventa
      zdążyłam się nacierpieć co niemiara, tym bardziej, że jak sie przysysała to do
      jednego cyca na jakieś 40 minut conajmniej. Poza tym, jak miała 2 miesiące
      dostała anemii - więc jeśli chciałam ją dalej karmić - musiałam zmodyfikować
      moją dietę. W efekcie nie schudłam dopóki ją karmiłam i przez parę miesięcy
      czułam sie jak słoń nie mogąc patrzeć na siebie w lustrze.

      Jak miała 2 albo 3 tygodnie przed spacerem wysmarowałam ja kremem Johnsons Baby
      na każdą pogodę. dostała od tego zupełnie równomiernej czerwonej wysypki na
      całej twarzy. Wysypka mimo interwencji u alergologa nie schodziła przez ponad
      dwa tygodnie a ona wyglądała jakbyśmy jej twarz poparzyli.

      Dni, kiedy o 12 w południe nie zdążyłam jeszcze umyć zębów ani się ubrać nie
      wspomnę.

      Dzisiaj ma 5 lat i jak jej opowiadam jak była niemowlęciem, to się ze mnie
      śmieje ... Za tydzień mam cc, ciekawe jak mi jej braciszek da do wiwatu ...
Pełna wersja