Rozpaczliwy placz przed zasypianiem

02.09.03, 11:19
Witam,
mamy problem z naszym 3,5 miesiecznym Maxiem - rozpaczliwie placzy przed
kazdym zasnieciem w ciagu dnia. Oczywiscie nie mam mowy o tym, by sam zasnal
w lozeczku - spacer w wozku lub ew. usypienie na rekach, ale mimo to, w 70%
przypadkow, zanim zasnie, placze przez ok 10-20 minut. Problemu nie ma
wieczorem... zasypia przy piersi. Jak to wyglad u Was??? Czy to normalne???
Co robic???
Druga sprawa, to jego zywiolowosc. 10-15 minut samotnego lezenia w lozeczku
lub na macie... i koniec. Nuda, zdenerwowanie, placz??? Laduje na rekach...
ale musi byc w ruchu, bo same rece nie wystarczaja. Pewnie przyzwyczailismy
go do noszenia, ale mial tak intensywne kolki, ze staralismy sie zrobic
wszystko, by mu pomoc. Jak to wyglada u was???
Z gory dziekuje i pozdrawiam,
tata maxia
    • kannaka Re: Rozpaczliwy placz przed zasypianiem 02.09.03, 17:09
      Hejka!

      Natalka ma 4,5 m-c, płacz to nie adekwatne słowo do dźwięków jekie z siebie
      wydaje dzidzia przed każdym zasypianiem. Mała poprostu się drze!
      Max jest identyczny jak Nata! tylko wiek mają inny. Mała leży gdziekolwiek góra
      10-15 min, na spacer wychodzę a głębokim wózkiem w którym ona leży wracam z
      nosidłem na brzuchu pchając pusty już wóżek. Nie wierze w przyzwyczajenie i
      rozpieszczenie, takie dzieci to poprostu przylepki i kochają być na rączkach!!!
      Lecz czy płacvz to normalna procedura przed zasypianiem? Pediatra twierdzi że
      tak, bo dziecko ma tak dużo wrażeń że po pierwsze nie moze dać sobie z nimi
      rady a po drugie nie chce przerywać tego co je interesuje snem!

      Poadrawiam serdecznie i czekam wieści co u małego. Jak masz ochotę napisz
      kannaka@poczta.onet.pl

      Kannaka i Natka
      • yola66 Re: Rozpaczliwy placz przed zasypianiem 02.09.03, 21:14
        Moj Bartek (za 3 dni skonczy 5 miesięcy) też przeraźliwie płacze przed każdą
        drzemką w ciągu dnia. Podobno to normalne - dużo wrażeń i tyle fajnych rzeczy
        dookoła a tu się chce spać. Z leżeniem jest też podobnie, tyle, ze staramy się
        go aż tyle nie nosić tylko raczej zabawiać pokazując jakieś zabawki (chociaż
        najlepsza zabawka to palce mamy!!). Nie nosimy dlatego, że jest już trochę
        cieżki i ręce (nie mówiąc o kręgosłupie) trochę tego nie wytrzymują....

        Pozdrawiam
        yol
        • esteel Re: Rozpaczliwy placz przed zasypianiem 02.09.03, 22:42
          Haja,
          moj synek 10 tyg. tez poplakuje przed zasypianiem a czasami wrzeszczy okrutnie.
          Dzieci placza bo sa zmeczone a nie wiedza ze najlepszy sposob na to to sen i
          faktycznie nie chca przerywac zabawy snem. Ostatnio zauwazylam ze jak jego
          tata "tanczy" z nim do muzyki ( Alex jest oczywiscie na rekach taty) to po
          kilku minutach dziecko polozone lub w moich objeciach samo zasypia. Bardzo
          polecam zabawki ktore maja nagrany szum morza lub deszcz, rewelacyjnie
          uspokajaja i usypiaja. Pozdrawiam E.
    • zallidia Re: Rozpaczliwy placz przed zasypianiem 03.09.03, 01:36
      Hej,
      moja Zuzia też miała okres darcia się przed snem. Pomagała mi następująca
      procedura: zabierałam dzidzię do łązienki na przewijak, gasiłam światło i
      włączałam suszarkę. Najczęściej działało i lalka zasypiała. W większości
      przypadków spała na spacerze, ale też potrafiła się obudzić i w ryk. Wtedy
      skutkowały tylko rączki. Ostatecznie nauczyłam ją zasypiać kładąc pieluszkę na
      głowę, co pomagało się wyciszyć - i w domu i na zewnątrz. Potem dostała
      malutką poduszeczkę do zabawy, w którą się wtulała. Takie ryki przechodzą, ale
      marudzenie bardzo często zostaje. Dzisiaj Zuza ma ponad 7 miesięcy i jak ją
      usypiam, to wkładam do łóżeczka, daję smoka (niezbędny), tulę i wychodzę. Jak
      marudzi, to zaglądam co chwila. Jeżeli śmieje się, to znaczy, że nie chce
      jeszcze spać. Czasami nie może zasnąć a jak wychodzę na dwór, to w wózku już
      na klatce zasypia. Podobno masaż też dobrze robi - głaskanie po skroniach,
      masaż stópek przed spaniem, ja głaskałam nosek i między oczkami.
      Życzę miłych snów.
      Pozdrawiam,
      Lidka
Pełna wersja