ewelina27670 08.04.08, 11:02 w ciąży to dla mnie oczywiste. A jak jest gdy stoimy w kolejce z małym dzieckiem czy też mamy prawo byc obsłużone bez kolejki? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
hanalui Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 08.04.08, 11:13 ewelina27670 napisała: > w ciąży to dla mnie oczywiste. A jak jest gdy stoimy w kolejce z małym > dzieckiem czy też mamy prawo byc obsłużone bez kolejki? Nie. Zarowno dla ciazarnych jak i dla matek z dzieckiem to grzeczny zwyczaj, nie masz do tego zadnego pisemnego prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 08.04.08, 11:15 A...zapomnialam dodac...taki przepis kiedys byl ale go zlikwidowano w 2004. Odpowiedz Link Zgłoś
fammpirella Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 08.04.08, 11:44 zgadza sie z przedmowczynia i dodam, ze w naszym kraju na tak wysoka kulture osobista bym nie liczyla. z reszta zauwazylam cos dziwnego: w ciazy ustapiono mi miejsca w kolejce 1 raz.... byl to napakowany drech z Krakowa (uklony dla cudnego miasta i raz otrzymalam pomoc szamczac sie do windy z wozkiem, byl to rowniez.... paker, jak mnie zauwazyl wylecial ze sklepu z odzywkami i anablikami itp z krzykiem "niech Pani poczeka, ja Pani pomoge!". ps. dresiara czy tez lalak Barbie raczej nie jestem, wiec chyba nie chodzilo o osobiste upodobania tych Panow Odpowiedz Link Zgłoś
yoku Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 08.04.08, 13:16 ja mam przeciwne doświadczenia, w ciąży ustąpiono mi miejsca w tramwaju ze 2 razy i to zwykle starsze panie rezygnowały ze swoich miejsc na moją rzecz ale w 9. miesiącu jak jechałam z mocno obniżonym brzuchem w godzinach szczytu zatłoczonym autobusem to żaden facet ani kobieta w sile wieku jakoś tego nie zauważyli... teraz za to jak muszę wtachać wózek po schodach bądź znieść, zawsze znajdzie się jakiś miły pan skory do pomocy lub pani otworzy mi drzwi Odpowiedz Link Zgłoś
madziulec Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 08.04.08, 13:18 Ostatnio jechalam 3 autobusami z 4-letnim dzieckiem. Nie ustapiono mi miejsca. Wiem, wygladam mlodo. Dziekco jednak jest male. Bylo rano ok. 9. Sobota, autobus zapakowany i malentas nawet nei mial sie za bardzo jak trzymac Odpowiedz Link Zgłoś
tobi00000 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 08.04.08, 13:25 W ciązy ustąpiono mi miejsca w kolejce raz. I to facio taki lekko podpity "menelik". A już szczytem wkurzenia był dla mnie pobyt w Auchan na Modlińskiej!! Facet stał przedemną z wózkiem załadowanym pieluchami i słoikami dla dziecka a ja za min w 9 miesiącu w kolejce. Stałam tak 30 minut nawet nie drgnął. Pewnie już zapomniał jak to jego żona była w ciąży i było jej ciężko. Albo tak sie nią interesował hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
hellious Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 08.04.08, 13:50 Na poczcie (nie wiem jak gdzie inziej, ale u mnie tak jest) pisze jak byk, ze kobiety w widocznej ciazy i osoby z dziecmi do lat 3 obslugiwani sa poza kolejnoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
o-lcia Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 09.04.08, 17:12 W auchan na modlinskiej jest kasa "kobiety w ciazy i niepelnosprawni obslugiwani sa poza kolejnoscia"czy jalos tak.Mimo iz stawalam w tej kolejce ani razu nie zostalam obsluzona poza kolejnoscia,bo ci co stali twierdzili ze wycofac sie nie moga bo ciasno jest.Musialam zarejestrowac samochod w urzedzie gminy, w kolejce po numerek trzeba bylo stac od switu.Sila wyzsza musialam stanac ja, bo maz pracowal,ciaza widoczna nikt nie zaproponowal chociazby zamiany na numerek(a bylam szosta czy siodma).Dodam ze to bylo w lato i bylo potwornie goraco.Jak sie pytalam pani w okienku czy kobiety w ciazy sa obslugiwane bez kolejki to kazala mi isc do naczelnika zeby wystawil mi pismo!!!!A w autobusie ustepowaly miejsca babinki. Teraz z wozkiem jest troche lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
feenkind Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 08.04.08, 13:53 Bedac w ciazy zdarzalo mi sie, ze ktos mnie puscil, pomogl ale to wszystko zalezalo od dnia i od osob ktore spotkalam na swojej drodze.W tym zagmatwanym i zlosliwym swiecie czasem pojawiaja sie zyczliwe osoby, zadko bo zadko ale sa Za to ostatnio bedac w uwielbianej przez wszystkich poczcie, stanelam sobie grzecznie w ogonku z dzieckiem na rekach, bo w wozku nie chcialo ulezec ani chwili dluzej, w ogonku w ktorym byli sami FACECI, zaden nie wyszedl z incjatywa, ze moze bym sobie tak bez kolejki, wrecz przeciwnie, udawano , ze mnie nie ma tam i odwracali leb w druga strone.Ale za to jak bylam innym razem, to puscila mnie przed soba babinka.Takze, wszystko zalezy od dnia i osob jakie sie spotyka na swojej drodze.Szkoda, ze nie ma wiecej takich zyczliwszych ludzikow, byloby o wiele milej Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
villa-diodati Re: Wpychać się i zwracać na siebie uwagę!! 10.04.08, 07:53 Ja zawsze tak robie kiedy jest mi ciężko zabrać się z wózkiem, dzieckiem a wcześniej kiedy byłam w ciąży.. Jakoś nie mam zamiaru patrzeć jak ja ledwo stoje nogi mi się uginają pod ciężarem brzucha a taka odpicowana na ten przyład lala z koleżanką siedzi i czasem zerknie.. Podchodzę właśnie do tej która najbardziej udaje że nie widzi i proszę o zwolnienie mi miejsca.. A co A teraz z wózkiem kiedy dojeżdżam z dzieckiem spory kawałek do pediatry już od momentu wejścia na przystanek rozglądam się za jakimś miłym silnym panem i nawiązuję rozmowę żeby przygotował się psychicznie na pomoc Nie rozumiem was kobiety.. Nie użalać się i skarżyć tylko zadbać o siebiei swoje dzieci! Macie do tego niepisane ale jednak święte prawo! Odpowiedz Link Zgłoś
ninoczke Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 08.04.08, 14:18 Może to kwestia podejścia. Ja nie oczekuję, że każdy będzie mi rozwijał czerwony dywan, bo jestem w ciąży, albo jadę z wózkiem. Oczywiście, jeśli jest mi ciężko i ktoś zaoferuje pomoc chętnie ją przyjmę. W ciąży raczej nie spotkałam się z brakiem kultury. W autobusie ustępowano mi zawsze miejsca, chociaż o to nie prosiłam. Jedynie w 9 miesiącu miałam dwie niemiłe sytuacje - w przychodni mamusia z dwójką dzieci zażądała kategorycznie przepuszczenia jej i w markecie dziewczyna domagała się, żeby ją obsłużyć w kasie z pierszeństwem taranując mnie i dwie starsze osoby przede mną. Z dzieckiem, o ile nie muszę staram sie nie chodzić na pocztę lub do marketu, albo załatwiam to w czasie mniejszego tłoku. Faktem jest jednak, że z większą uprzejmością spotkałąm się w ciąży, niż w chwili obecnej. Odpowiedz Link Zgłoś
aniulka_ba Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 08.04.08, 14:53 Jak byłam ciąży, zazwyczaj ustępowano mi miejsca w tramwajach i autobusach, a w piekarni (tylko tam bywały kolejki) panie od razu krzyczały, że mam w żadnym wypadku nie stać w kolejce. Nie mogę narzekać. Raz tylko zdarzyło się, że kobieta zwróciła uwagę młodemu facetowi, że powinien ustąpić mi miejsca. Teraz nie potzrebuję aż tyle pomocy, bo jeżdżę samochodem i nie wnoszę wózka na górę w bloku. Ale zdarzyło mi się kilkakrotnie, że wdrapywałam się do góry z dzieckiem na ręku i siatą zakupów w garści. Jeśli akurat spotkałam kogoś na kletce, to wszyscy byli chętni do pomocy... W marketach natomiast korzystam z tzw. kas pierwszeństwa, przy których ustępuję miejsca tylko dziewczynom w ciąży, albo z osobom z dzieckiem (jeśli mój Jaś może poczekać). Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina27670 w autobusie jest specjalnie miejsce... 08.04.08, 15:25 dla matki z dzieckiem i każdy kto go zajął ma obowiązek ustąpić gdyby nadarzyła się taka konieczność( regulaminu komunikacji miejskiej w Rzeszowie- to dla zwolenniczek prawa pisanego). A poza tym jest jeszcze coś takiego jak prawo zwyczajowe, obowiązuje tak samo jak prawo pisane. No i są jeszcze kasy pierszeństwa Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: w autobusie jest specjalnie miejsce... 08.04.08, 15:53 ewelina27670 napisała: > dla matki z dzieckiem i każdy kto go zajął ma obowiązek ustąpić gdyby nadarzyła > się taka konieczność( regulaminu komunikacji miejskiej w Rzeszowie- to dla > zwolenniczek prawa pisanego). Kazda instytucja moze sobie napisac wewnetrzny regulamin, sposoby postepowanie w danych sytuacjach. Przepisy nie moga lamac innych przepisow ogolnoobowiazujacych. Jesli komunikacja przewidziala takie miejsce to ok (chwala im za to), jesli jest juz zajete przez 1 matke to nie mozesz oczekiwac ze ktos ustapi ci inne miejsce, bo nie ma juz takiego obowiazku. Tu musisz liczyc na grzecznosc pasazerow lub milo poprosic > A poza tym jest jeszcze coś takiego jak prawo > zwyczajowe, obowiązuje tak samo jak prawo pisane. Niestety nie obowiazuje jak prawo pisane, jest tylko i wylacznie zwyczajem. Dopiero zatwierdzone i utrwalone na papierze staje sie prawem obowiazujacym i nalezy go przestrzegac. Dlatego miedzy innymi zlikwidowano to prawo bo choc bylo napisane to nie bylo z nie kary...i to byl bezsens tego prawa "Uprzywilejowany zapis dla osób niepełnosprawnych, kobiet w ciąży i matek z dziećmi zniknął ze znowelizowanej Ustawy o pomocy społecznej w 2004 roku. Wkrótce z okienek urzędów i sklepów zdjęto kartki z informacją o przywileju. Zmiana wprowadziła spore zamieszanie, ponieważ wiele osób przyzwyczaiło się do takiego traktowania. Poza tym nie bardzo rozumiały, po co właściwie to zrobiono. Przecież przepuszczenie bez kolejki osoby chorej, ciężarnej kobiety i matki z dzieckiem na ręku było wyrazem społecznego zrozumienia i wsparcia w trudnej sytuacji. Nie zmieniał tego specjalnie fakt, że co jakiś czas ktoś wykorzystywał ten przywilej, podszywając się pod którąś z tych osób. Usunięcie przepisu oznaczało, że od tej chwili niepełnosprawni w kolejce będą musieli radzić sobie sami. I zmierzą się z ludzką nieżyczliwością. - Przepis usunięto, ponieważ nie było sankcji za jego nieprzestrzeganie - mówi Anna Prokurat, prawnik z Ministerstwa Polityki Społecznej. - Przepis, który nadaje uprawnienia i obowiązek, a jednocześnie nie egzekwuje przestrzegania prawa, jest przepisem martwym. Po drugie, przepis nie określał, kogo obowiązek dotyczy - czy także osób w prywatnych obiektach i placówkach, czy tylko w urzędach. " www.niepelnosprawni.pl/ledge/x/21994 > No i są jeszcze kasy pierszeń > stwa To wlasnie wew ustalenie firmy...zrobimy wygode dla takich a takich klientow... Odpowiedz Link Zgłoś
asiu-sia Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 08.04.08, 21:24 Jak już ktoś tu wspomniał ten przepis został zniesiony, a wraz z nim zniknęła rycerskość Polaków i Polek również. Mi nikt w ciąży nie ustępował miejsca ani w sklepie, ani na poczcie, ani w urzędach, ani w autobusach, ani nawet w kasie pierwszeństwa w hipermarkecie ((( Odpowiedz Link Zgłoś
aniulka_ba Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 08.04.08, 22:00 Asiu-sia, współczuję, życzę Ci żebyś w przyszłości trafiała na bardziej życzliwych ludzi (w Gdańsku są, mówię Ci). Odpowiedz Link Zgłoś
katty26 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 16.04.08, 21:56 Sprzeczałabym się (jestem z Gdańska) Ostatnio czekałam przy drzwiach na męża, który płacił w kasie (spożywczak samoobsługowy). Do sklepu próbowała wejść kobieta z dwoma kulami, a drzwi są bardzo ciężkie, więc możecie sobie wyobrazić jak z nimi walczyła. Myślałam, że ktoś z tłumu moherow, który za nią stał jej pomoże, ale gdzie tam. Otworzyłam jej drzwi, ucieszyła się, podziękowała a w tym czasie przyszedł mój M. Teraz on otwieral mi, żebym mogła wyjechać wózkiem i wiecie co? Kolejna partia dziarskich staruszków zaczęła się ładować do sklepu!! Przepuściłam kobiety, ale nie zdzierżyłam, jak zaczął się na nas pchać kolejny dziadek i powiedziałam głośno, że "najpierw się wychodzi" - przynajmniej tak powinno być Miał jeszcze tyle czelności, że szyderczo na cały głos zaczął mnie przedrzeźniać!!! Mąż musiał mnie chyba z 10 minut uspokajać. A najgorsi są właśnie emeryci (już NIGDY żadnemu nie ustąpię, chyba że o kulach), myślą że z racji wieku żadne zasady dobrego wychowania ich nie obowiązują... Nie muszę chyba nawet wspominać, że NIDGY mi nie ustąpiono w ciąży. Pamiętam raz, jechałam z bratem (ma sparaliżowaną rękę) do szpitala w odwiedziny do mamy. Brzuch już wtedy miałam pokaźny, w ręku torba z rzeczami, ukrop nieprzeciętny, brat w zdrowej ręce siatka. Tramwaj rzucał niemiłosiernie, a ludzie tylko na nas patrzyli, jak łapiemuy równowagę... Każde moje wyjście na miasto z wózkiem kończy się mega wk...m. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
affirmation Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 08.04.08, 22:27 Mi w ciąży zdarzały się różne sytuacje, bo dużo podróżowałam w większości ludzie byli uczynni, ale czasem zdarzyło się chamstwo np. w przedziale PKP Pani co chwile paliła będąc obok mnie zamiast wyjść na korytarz, raz jeden facet nie ustąpił mi miejsca i jeszcze się tłumaczył pani obok. Jedna kobieta strasza zwróciła mi uwagę, że słuchając otwarzacza mp3 w autobusie szkodze dziecku hehe jeden facet w pociągu (byłam już pod koniec ciąży)na zakończenie podróży powiedział mi:"trzymaj się nie pękaj" Ogólnie ludzie są dość mili ale rożnie patrzą na aktywne ciężarne, największą furorę zrobiłam wychodząc na Morskie Oko tuż przed porodem.Z dzieckiem jest różnie, najbardziej przeraził mnie widok kolejki u jakiegoś lekarza dziecięcego,większe dzieci grzecznie czekała a Pani z malutkim niemowlakiem płaczącym gdzieś na końcu... Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina27670 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 09.04.08, 09:33 celowo wywołałam ten temat, bo zauważyłam, że mamy czy to przyszłe czy z małymi dziećmi nie walczą o swoje prawo. Właściwie to nawet nie trzeba walczyc, wystarczy grzecznie poprosić, bo może ktoś nie zauważył akurat. Gdy byłam w ciąży zawsze ktoś mi ustąpił miejsca w autobusie, oczywiscie gdy brzuszek był już widoczny, a przecież nie mieszkam w jakimś "cudownym" mieście gdzie mieszkają tylko uprzejmi ludzie. gdybr nikt tego nie zrobil poprosiłóabym o to ze względu na bezpieczeństwo dziecka. Wiadomo czym upadek może sie skońcZyć. Odpowiedz Link Zgłoś
epreis Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 09.04.08, 16:34 kiedyś na poczcie były karteczki, że w ciąży, inwalidzi, z dziećmi do lat 3.. ja w ciąży raczej nie korzystałam-przynajmniej z własnej inicjatywy, ale dwa razy z kacperkiem poprosiłam o przepuszczenie mnie, on spał, tam było duszno a kolejka masakryczna... Odpowiedz Link Zgłoś
wilczycam Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 09.04.08, 18:07 Dopiero stąd dowiedziałam się, ze prawo do obsługi poza kolejnością było literą prawa, dotychczas wydawałomi się, ze to po prostu niepisany dobry zwyczaj.... Szkoda, że uprzejmośc musi wynikać z prawa...co ja za brednie piszę!!!! No po prostu wścieka mnie bezdusznosć ogólnoludzka w stosunku do osób słabszych (kobiety w ciąży i z małym dzieckiem, osoby starsze i niepełnosprawne). W ciąży starałam się nie załatwiać spraw na poczcie czy innych urzędach bo nie cierpie się prosić, żeby ktoś mnie wpuścił bez kolejki. Autobusem jechalam tylko dwa razy, kiedy auto było w warsztacie i mimo tego, że brzuch był bardzo widoczny nikt nie ustąpił mi miejsca. Cóż...."chciała dziecka to niech się męczy". Mam to szczęscie, ze mam kogo poprosić o załatwienie spraw i stać mnie na auto. 17 lat temu kiedy byłam w perwszej ciąży i jeszcze jeździłam komunikacja miejską świat z pespektywy ciężarnej wyglądał zupełnie inaczej i nie wierzę, że to dlatego, że było takie prawo. Kiedyś bardziej interesowało nas to co dzieje się wokoło. Teraz w autobusie każdy wlepia nos w szybę a obok nas....a niech nawet umierają, byle nas przy tym nie dotykali i nie zatarasowali wyjścia. Odpowiedz Link Zgłoś
aniulka_ba Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 09.04.08, 22:22 wilczycam napisała: > Mam to szczęscie, ze mam kogo poprosić o załatwienie spraw i stać mnie na auto. Ja też miałam auto, jak byłam w ciąży (teraz już się go pozbyłam) i... stało pod blokiem, bo ja nie mieściłam się za kierownicą A ja zaparłam się, że będę pracować do końca 8. miesiąca i jeździłam autobusem do pracy (na szczęście wracałam już samochodem - mąż po mnie przyjeżdżał swoim). Byłam tak potwornie gruba, że ustępowali mi miejsca (może się bali, że jak się przewrócę, to zrobię dziurę w podłodze autobusu ) Odpowiedz Link Zgłoś
kasiamel a w ciąży+małe dziecko w wózku:) 09.04.08, 22:09 To już nie do pomyślenia... Najczęściej, gdy autobus MPK w pobliżu, nagle poruszenie, wszyscy wchodzą wejściem nie środkowym, ale bocznymi. Żeby tylko nie pomóc. Albo mi sie zdawało. Teraz z dwójką Maluchów, nie lepiej. Najczęściej: a. wnoszę sama wózek, potem wpycham Starszego, b. proszę o pomoc, gdy schody w autobusie są na wysokości moich ramion, c. ktoś zaproponuje. Zastanawiałyśmy sie też z sasiadką (w podobnej sytuacji), gdy mieliby do wyboru ludzie pomóc wnieść wózek mój- spacerówka, parasolka, czy jej- głęboki, ciężki, który wybiorą. I życie zweryfikowało. Wybraliśmy sie w 6 do miasta autobusem MPK (2 dorosłe+4 dzieci). Podszedł gościu ok.50lat i mówi, ze pomoże jej wnieść wózek, mimo ze miałyśmy już plan, jak to logistycznie zrealizować. No i podniósł, a po chwili położył z powrotem na ziemi mówiąc, ze za ciężki, ze coś tam mu strzyknęło, wiec ja chamsko krzyczę z autobusu, "coś słaby pan jest". A sama by sobie lepiej poradziła. Ja to sie jednak z tego śmieję i staram sie liczyć tylko na siebie Odpowiedz Link Zgłoś
asiu-sia Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 16.04.08, 19:37 Juz tu pisałam jak sie traktuje kobitki w Krakowie, ale jeszcze mi sie przypomniała jedna sytuacja. Do połowy ciąży jedziłam do pracy "maluchem" dopuki nie wyzionął ducha. I stoje sobie w kilometrowym korku i nagle silnik zdechł. Na szczęście obok był tzw. pas rozbiegowy-wyjazd z parkingu Geant'a, więc postanowiłmgo zepchnąć (całe szczęście że to tam sie stało bo na całym ciągu ulic są wysokie krawężniki i byłoby kiepsko). No i byłam już w 4-tym miesiącu. I wiecie co? nikt nie wysiadl żeby mi pomóc go pchać, chociaż wszyscy stali w korku i tak by nigdzie nie zajechali za ten czas, tylko sie gapili jak laska w ciąży w kusej sukience w sandałkach na obcasie pcha malucha. Porażka. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda07_2007 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 16.04.08, 20:23 Tak powinno niby być... tak nakazywałaby przyzwoitość. Ja w ciąży bardzo rozczarowałam się ludźmi, zwłaszcza, że jestem osobą uprzejmą i zawsze z pomocą pierwsza. Nawet dla obcych ludzi. Zastanawiałam się, że może wywołuję jakąś antypatię. W ciąży nie ustąpiono mi ani raz! Dodatkowo miałam ogromny brzuch (pytano mnie czy to bliźniaki). Stałam kiedyś w kolejce, temperatura jak na pustyni, słaniałam się na nogach... zdarzyło mi się to kilka razy i nikt nie zareagował. Kiedyś nawet przede mnie w kolejkę wepchnęła się baba, bo Jej autobus ucieknie. Już z bobasem, malutkim, w kombinezonie, na gorącej poczcie pan wepchnął się przede mnie w kolejkę. Ja nie wiem, może wyglądam na ofiarę losu, którą można wykiwać? Może tak jest, bo nigdy nie umiem się upomnieć o swoje. Odpowiedz Link Zgłoś
izek5 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 16.04.08, 21:29 w ciąży też specjalnie nikt mi nieustępował miejsca, ale starałam się nie jeździć w godz. szczytu i raczej chodziłam na piechotę. A z dzieckiem to jestem nawet mile zaskoczona. Na poczcie pani z okienka bankowego obsłużyła tylko mnie, innych nie chciała (list polecony), w urzędzie miasta jakaś kobietka wyskoczyła z głębi sali i teź mnie obsłużyła (mały zaczął trochę marudzić), mimo, że nie była to moja kolej, a ona sama nie zajmowała się klientami. Raz (tylko) w sklepie kasjerka kazała przepuścić mnie innym osobom (stałam w kolejce do kasy z pierwszeństwem). Poza tym w takich kasach najczęściej stoją wszyscy i ci z pierwszeństwem mogą sobie spokojnie czekać, aż przyjdzie ich kolej. Niestety są też tacy fajni, np. sąsiad z bloku, że za nic nie pomogą, a patrzą żeby sami skorzystać. Przykład notoryczny: otwieram drzwi od klatki i muszę wepchać wózek i idzie właśnie ten sąsiad, to zamiast przytrzymać drzwi, to szybko wpycha suię pierwszy, a ja te drzwi muszę łapać w locie razem z wózkiem. Niestety wychodzi po prostu kultura ;udzi. Ale zauważyłam, że szybciej za to przejdziemy z wózkiem przez ulicę. Odpowiedz Link Zgłoś
hanalui Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 16.04.08, 22:22 asiu-sia napisała: > No i byłam już w 4-tym miesiącu. I wiecie co? nikt nie wysiadl żeby > mi pomóc go pchać, chociaż wszyscy stali w korku i tak by nigdzie nie zajechali > za ten czas, tylko sie gapili jak laska w ciąży w kusej sukience w sandałkach > na obcasie pcha malucha. Porażka. No co ty...W 4 miesiacu to naprawde czasem niewiele widac ze jest sie w ciazy...zlaszcza jesli bylas w kusej sukience i na obcasach Panowie mieli pewnei radoche ze im pupka swiecilas wiec pewnei dlatego niepomagali Swoja droga...nie moglas do kogos podejsc i poprosic? Korona by ci z glowy spadla gdybys to zrobila ? Odpowiedz Link Zgłoś
asiu-sia Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 17.04.08, 13:03 brzuch już był calkiem spory pod koniec 4-tego miesiąca, a sukienka obcisła, więc na pewno go było widać.Nie w tym rzecz- dla mnie popchnąć malucha na prostej drodze to nie problem bo łatwo sie toczy, i sama dałąm rade i tez mi korona nie spadła, ale jak komuś o tym opowiadam w formie anegdoty (nie żalenia się)to nie mogą uwierzyć ze coś takiego miało miejsce. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewelina27670 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 17.04.08, 13:23 rzeczywiście emeryci to tragedia. Jedzie taki w autobusie, a obok jego "szacowne" torby. No krew mnie zalewa! Odpowiedz Link Zgłoś
mama_frania Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 16.04.08, 23:14 Jesli jadę z dzieckiem (2 latka) albo nawet sama (20tc i brzuch ogromny), to gdy nikt się nie ruszy by nam ustąpić, to wybieram sobie "ofiarę" i uprzejmie proszę o ustapienie miejsca. Jeszcze nikt mi nie odmówił. Zwykle nie musze prosić o miejsce, a w kolejkach raczej się nie przepycham- akurat nie mam takiej potrzeby, zwykle mogę poczekac. Odpowiedz Link Zgłoś
roneczka Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 16.04.08, 23:33 Ja jak mam małego zamotanego na sobie w chuście, to zawsze ustępują:- )))W kościele (w ciązy nie ustępowali - przestałam chodzić na końcówce), w markecie przepuszczają w kolejce (niektórzy), na poczcie i owszem.... Chyba traktują mnie jak kobietę z dzieckiem na ręku)) Polecam! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
roneczka Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 17.04.08, 11:38 Tak jak już zauważyła autorka wątku prawda chyba jest jednak taka, że jesteśmy zbyt dumne, żeby porosić kogoś o ustąpienie miejsca czy przepuszczenie w kolejce.] A to że nie ustepuja miejsca ciężarnym niekoniecznie wynika ze społecznej znieczulicy. wiekszosc tych osob porostu zielonego pojecia nie ma ze jestesmy w ciżzy a liczni faceci nie wiedza czy kobieta jest w ciąży czy otyła Druga sprawa,. że obecnie kobiety w ciąży są wyjatkowo zadbane, pieknie ubrane w dopasowane ubranka, słowem są nadal atrakcyjne i może dlatego nie budzą niczyjej litości i współczucia. Nasze mamy nie wyglądały już tak powabnie w sukienkach-workach)) A kobieta z małymi dziećmi, to już chyba kultura osobista wymaga, by taką przepuścić))) No może rzeczywiście czasem wystarczy ładnie porosić, bo większośc nie wie czy chcemy szybciej,czy może sprawia nam ochotę stanie w kolejkach. Poprostu nie chcą sie narzucać, bo to nie wypada Odpowiedz Link Zgłoś
marsupilami25 Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 17.04.08, 12:43 W ciazy bywalo roznie. Z kasami pierwszenstwa byla nie lada rozrywka - licytacje jeden przed drugim, kto ma wieksze prawo stac w tejze kolejce (wymachiwanie jakimis zaswiadczeniami lub demonstrowanie brzuchow Ubaw po pachy ). Tydzien przed porodem bylismy w markecie i stala przed nami jakas babcia. Patrze w koszyk, kilka artykulow, wiec nie ma sie co odzywac i grzecznie czekamy. Po minucie zjawila sie jej duzo mlodsza towarzyszka i ryje sie z wozkiem zaladowanym po brzegi, z tekstem "My jestesmy razem!". Mnie zatkalo, ale moj Chlop wyjasnil kobiecie, ze chyba z kultura to ma malo wspolnego. Poszla jak zmyta. Obecnie maszeruje dzielnie z wozkiem, specjalnie nie licze na niczyja pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
monoxa Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 18.04.08, 21:47 a mnie w ciazy zawsze ustepowano z usmiechem. ja( juz mam ponad 2-latka) tez ZAWSZE ustepuje kobietom w ciazy i przepuszczam w kolejce. mam sentyment do pan w ciazy a babki w ciazy usmiechaja sie i mile dziekuja, wiec przyjemnie mi sie robi. czasem z moim 2- latkiem w wozku ktos mnie chce przepuscic w kolejce ale ja dziekuje za to poniewaz nie chce naduzywac uprzejmosci. jak sie poszlo na zakupy to trzeba sie liczyc ze staniem w kolejce Odpowiedz Link Zgłoś
wilczycam Re: z małym dzieckiem bez kolejki? 28.04.08, 16:53 no....to po co kobietom z dzieckiem pomoc oferować skoro nie chcą? Odpowiedz Link Zgłoś