Idę do pracy, a muszę wstawać w nocy kilka razy :(

09.04.08, 12:21
Kochan Mamulki! Szukam wsparcia u tych, które moze były/są w
podobnej sytuacji do mojej. Opisałam ja w temaciewink Jutro wracam do
pracy, a 5,5 miesięczny synek budzi sie w nocy czasami dwa, czasami
4 razy... Wstaję, bo jak daje mu pierś, to dość długo i łapczywie
zjada, więc myslę sobie, że jest głodny. Jak budzi się np. 4 razy,
to wydaje mi sie, że potrzebuje piersi w buzi, żeby znów zasnąć
(chociaż jak daję mu wtedy pierś, to tez jest chyba głodny, bo zjada
szybko i wszystkowink No i o 6 rano jestem koszmarnie zmęczona...sad
Mój wybór, że nie śpie z synkiem i nie karmie na leżąco, ale nie
chcę wyrzucać męża z łózka, a we trójkę się nie zmieścimy, bo
niestety nie mamy łoża małżeńskiegosad Poza tym spanie z synkiem juz
przerabiałam- i ja i on budzimy się wzajemnie przy najmniejszym
ruchu, wiec to w ogóle odpada. Zatem na półśpiąco wstaję, siadam
przy łózeczku i karmię. Może to dla kogoś błahostka, ale ja szukam
wsparcia- czy któraś z Was to przerabiała, że chodziła taka nietomna
do pracy. No i kiedy skończy sie to jedzenie nocne? Pozdrawiam.
    • madz-ia80 Re: Idę do pracy, a muszę wstawać w nocy kilka ra 09.04.08, 12:28
      Mamusiu. Ja wróciłam 1 kwietnie do pracy. Na "wolności" super smile Po
      powrocie do domku super. Zabawy do wieczora, ale noc koszmarna. Do
      tej pory budziła się 3-4 razy na smoczka, wodę raz na pierś, a teraz
      nawet nie liczę. Dodatkowo od dwóch dni zaczęły ją boleć dziąsełka i
      budzi się, ale jak tylko dam jej coś do buzi to płacz niesamowity i
      tak z min. 5 razy od 24 do 6. Liczę że to minie. Jestem zmęczona ale
      szczęśliwa, że wróciłam do pracy (mała ma 7 miesięcy)
      Życzę powodzenie, cierpliwości i mocnej kawki co rano smile))
    • budzik11 Re: Idę do pracy, a muszę wstawać w nocy kilka ra 09.04.08, 13:26
      No tak, ja przez rok karmiłam córkę w nocy, i pracowałam. Można się
      przyzwyczaić, zapewniam, kawa postawi cię na nogi. Da się żyć smile
    • david-jonas Re: Idę do pracy, a muszę wstawać w nocy kilka ra 09.04.08, 20:57
      Ja tez wrocilam do pracy a moj maly obecnie 12 miesiecy jeszcze sie
      czasami budzi 1-2 razy w nocy,mam nadzieje ze mu to kiedys minie,a
      narazie probuje wytrwacsmile
    • nullik Re: Idę do pracy, a muszę wstawać w nocy kilka ra 10.04.08, 11:18
      Funkcjonuję juz w ten sposób od kilku miesięcy. Wszystko da sie
      przetrzymać. Kawy rzeczywiście w ostatnim czasie piję dużo.
      Młody pije z butelki. Więc czasem mój mąż do niego wstaje. Zdarza
      się, że jestem tak padnięta, że nie potrafię sie obudzić w nocy.
    • olcia.kaktus Re: Idę do pracy, a muszę wstawać w nocy kilka ra 10.04.08, 11:52
      wróciłam do pracy 1 lutego. Młoda budzi się w nocy 2-3 razy, zastanawiam się nad
      odstawieniem od piersi, ale mała jest alergikiem , dlatego chcę jednak to
      karmienie jednak podtrzymać.
      Teraz przerabiam schemat: po powrocie z pracy karmię ją deserkiem ze słoiczka,
      potem po 1,5h dostaje cyca, wieczorem o 20 przy kładzeniu spać cyc, około 21.30
      picie (muszę ją przepajać ze wzgledu na nadmiar wapnia), w nocy około 0.30
      sinlac z butli - 180 ml i śpi do 6.00, wtedy cyc i o 8,30 cyc przed moim
      wyjściem do pracy.
      Właściwie o północy mógłby karmić tata, ale robię to ja z własnego wyboru.
      Można się przyzwyczaić, trzeba się po prostu kłaść naprawdę wcześnie spać - ja
      kładę się o 22. Wcześniej kładłam się duuużo później, ale teraz muszę być
      przytomna, więc zdecydowałam się na wcześniejsze kładzenie się i to naprawdę
      duuuużo daje.
      Życzę wytrwałości i sił. Do wszystkiego można przywyknąć, grunt to dobre
      zorganizowanie czasu.
    • blueberry77 Re: Idę do pracy, a muszę wstawać w nocy kilka ra 10.04.08, 12:47
      Mój ma 13 miesięcy, a nocki wciąż zarwane, bo ząbkuje. Od 7 miesięcy chodzę do
      pracy. Da się przeżyć, choć czasem jest ciężko. Na przykład dzisiaj jestem
      kompletnie nieprzytomna smile
    • dzidziusiek Re: Idę do pracy, a muszę wstawać w nocy kilka ra 10.04.08, 13:44
      Mam podobnie. Tylko ja wracam we wrześniu do pracy a synek-10 m-cy
      to nadal CYCUŚ.Zasypia tylko przy cycku i na spacerze.W nocy się
      budzi pare razy i zasypia tylko po podaniu cycka.Podobno jak zacznie
      jeść w dzień inne rzeczy niż tylko mleczko to prześpi noc.Mój nic
      nie chce jeść oprócz deserków.Na wszystko BLEE!No,ostatnio kawałek
      chlebka...Ale to nie jedzenie tylko podjadanie. Im bliżej do pracy
      tym bardziej wybredny a budzi się w nocy od zawsze.Jest na więcej...
      • emka43 Re: Idę do pracy, a muszę wstawać w nocy kilka ra 10.04.08, 15:00
        Dziekuje Wam Kobietki za wsparcie!smile Przyjemnie wiedzieć, że nie
        jestem sama z tymi moim problemikamismile Pierwszy dzien pracy za mną.
        Minęło prędko, Maluszek zadowolony, a ja w miare zorganizowanasmile
        Adrenalina podtrzymała mnie od spania...wink Dzieki! I pozdrawiam
        wszystkie karmiące piersia i te butelka, wstające 4 razy i wstające
        w nocy raz i wszystkie cudne mamuski świata!smile
        • magda1237 Re: Idę do pracy, a muszę wstawać w nocy kilka ra 10.04.08, 15:21
          Ja Cię nie pocieszę. Od kiedy wróciłam do pracy moja mała przestała
          prawie wogóle spać w nocy. W zasadzie to śpi ale cały czas popłakuje
          przez sen, więc ja się budzę, jak pogłaszczę po główce, potrzymam za
          rączkę to śpi dalej. W najgorszych momentach bywało nawet ok 15-20
          razy w nocy (ale najczęście od 5 do 10 razy w nocy). Czasem wcale
          nie chciała zasnąć (dopiero o 2 czy 3 nad ranem). Tak sobię
          tłumaczę, że chodziło o mój powrót do pracy. Przeżyła to bardzo
          zresztą ja też, ale wyjścia nie było. Od tygodnia jest trochę
          lepiej. A wróciłam do pracy jak mała miała 5 misięcy, teraz ma 10.
          Jak widać przeżyłam te 5 miesięcy, choć miewałam naprawdę ciężkie
          dni. Rano wstaję o 5.30. Kładę się ok godziny 22-23 i jestem
          wiecznie niewyspana. Czasami idę do pracy z przekrwionymi ze
          zmęczenia białkami oczu. Może u Ciebie nie bedzie tak żle, czego Ci
          z całego serca życzę.
          pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja