rady teściowych i innych na wesoło

12.04.08, 09:37
Z jakimi radami odnośnie do wychowania dziecka się spotkałyście?
Ja jestem jeszcze w ciąży (38 tc), ale słyszałam np. takie:
- Powinnaś słodzić herbatę, dziecko będzie silne.
- Nie toleruję laktozy, więc nie piję mleka, ale jem mnóstwo
przetworów. Moja mama twierdziła, że powinnam jeść... budyń!
- W ciąży nie wolno nic kupować dla maluszka, bo jeszcze się coś
stanie... Jasnesmile

A wy? Co zabawnego usłyszałyście? Wiem, częśto zabawne jest po
czasie, jak się złapie dystans..
    • d.hassenpflug Re: rady teściowych i innych na wesoło 12.04.08, 09:49
      Ja slyszalam ze nie powinnam pic mleka, bo dziecko bedzie za duze ;p Pilam chyba
      ze 2 - 3 litry mleka dziennie.
      (ze starych powiedzen, to 'nie odmawiaj kobiecie w ciazy bo cie myszy zjedza' ;pp)
      • o-lcia Re: rady teściowych i innych na wesoło 12.04.08, 10:15
        Nie uzywam cukru, wiec tesciowa moja uwaza,ze nie bede mial mlekasmile
        Powinnam zmienic diete,bo bede miala za chude mleko-moja mama.
        Jakies tam nie przechodzenie pod sznurkiem,a najbardziej ubawilo mnie jak milam
        szczeniaczka pekinczyka na rekach i mowilam mu jaki jest sliczny itd. a jakas
        baba powiedziala,zebym sie tak nim nie zachwycala,bo dziecko urzekne.Niby,ze co
        do pekinczyka mialo by byc podobne???????
        Jak bylam w ciazy to szlak mnie trafiaf jak slyszalam takie brednir,szczegulnie
        jak pojechalam na wies.
        A przyczepianie czerwonej wstazeczki do lozeczka lub wozka??
        Zawsze odpowiadam,ze to nie potrzebne,bo jak mamusia ladna to i dziecko pieknesmile)
        • relisys07 Re: rady teściowych i innych na wesoło 12.04.08, 10:40
          -przepajac, bo go utuczycie, trzeba mu KISZKI PRZEPLUKAC! (dziecko tylko na piersi) - tesciowa
          -nie bujac, nie nosic, bo go przyzwyczaicie, a sama przez ponad rok spala obok lozeczka meza ( jak byl maly) i trzymala go przez cala noc za reke
          -bedac w ciazy mam uwazac zeby sie nie oparzyc czy przestraszyc bo dziecko bedzie mialo znamie-moja mama (kuzyn ma taka latke na ramieniu bo ciocia przestraszyla sie myszy i zlapala sie za reke)
          -nie jesc malin, bo poronie-znajoma
          • ola_mi Re: rady teściowych i innych na wesoło 12.04.08, 11:03
            odniose si do tych mlain...tutaj raczej chodi o napar z lici malin,
            ktrego picie jest wskazane po 38 tc, gdyz chyba pobudza on macice do
            skurczy czy cos w tym stylu. Cos takiego bylo poweidziane na szkole
            rodzenia. Nie wiem ile w tym prawdy, ale malini sama jadlam i
            urodzilam zdrowe dzieco.
            • mama9876 Re: rady teściowych i innych na wesoło 12.04.08, 11:18
              znajoma powiedziala mi zebym ugotowalo fasole w wodzie a potem ta wode dala
              dziecku ( 4 miesiace wtedy) do picia, podobno bardzo zdrowe...fuj! mama za to
              nie pozwala mi tknac fasolki gdy karmie piersia bo dziecko bedzie mialo kolki.
              Pani sprzedawczyni uswiadomila mnie ze powinnam przypiac do wozka czerwona
              wstazke gdzyz 'niektorzy ludzie maja cos takiego w oczach ze niemowleta i male
              pieski (!) skrecaja sie z bolu.
              • lena216 Re: rady teściowych i innych na wesoło 12.04.08, 11:25
                a tego pewnie nie znacie zeby nie przechodzic przez kaluze bo urodzi
                sie dzidzia z wodoglowiem glupie to strasznie - sasiadka
                nie nosic paska ani lancuszkow bo sie dziecko pepowina owinie
                bzdura
                a jak juz urodzilam to nie nosc bo rozpuscisz
                karmilam czesto mala byla ciagle glodna to mi wmawiali ze nie mam
                mleka albo ze za slabe
                pic to chcieli dawac juz od urodzenia
                itd
    • magdziula_r Re: rady teściowych i innych na wesoło 12.04.08, 11:25
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=47154&w=76343873
      • mamakuby75 Re: rady teściowych i innych na wesoło 12.04.08, 12:30
        gdy w 6 tyg moj synek dostal szorstkich policzkow i bylo podejrzenie
        skazy diagnoza moich cioc,babc byla taka-to z braku czerwonej
        kokardki w wozku i zostal ociotowany
        • annaa77 Re: rady teściowych i innych na wesoło 12.04.08, 15:06
          HAHAHAHAHAHAHAHAHA...............HAHAHA......!!!!!!!
          ale sie usmialamsmilelzy mi ciurkiem plynabig_grin
      • mammajowa Re: rady teściowych i innych na wesoło 12.04.08, 13:34
        magdziula_r po przeczytaniu w zlinkowanym wątku o kalesonach popłakałam się ze
        śmiechu...
    • villa-diodati Re: rady teściowych i innych na wesoło 12.04.08, 12:36
      Mieszkam z moja matką.. wiec jej rady słyszę na okrągło:
      - płacze bo jest głodna a Ty masz za mało mleka (mała ma 8 miesięcy
      i waży 9,5 kg)
      - dawać czekoladę,
      - kupić chodzik to się dziecko zajmie (argumenty że w kanadzie i
      australii są zakazane i mała dodatkowo chodzi na rehabilitacje bo ma
      asymetrie nie docierają) ,
      - dopajać herbatą,
      - jeździć samochodem bez fotelika (wystarczy !wziąć na ręce!)
      - zupy jej daj! (nieważne ile jest w niej vegety)
      - po co chodzisz na tę rehabilitacje??
      - napewno nie miała biegunki po chałwie (którą została nakarmiona w
      trakcie mojej nieobecności)
      - Ty jak miałaś 2 miesiące to już wszystko jadłaś!!
      - przypnij czerwoną kokardkę bo Ci ją ktoś !urzeknie!big_grin
      - nie kupujcie wcześniej łóżeczka ani wózka bo co będzie jak sie coś
      stanie?
      i setki innych głupot które funduje mi codziennie a ja oczywiscie
      mówię, później tłumaczę a koniec końców krzyczę jeśli wcześniejsze
      opcje nie skutkują.
      • helinka Re: rady teściowych i innych na wesoło 12.04.08, 15:12
        A ja slyszalam i słysze teraz,z eby nie calowac corki bo jej urode zcaluję!!!!!!!!
        W ogóle zero czułosci bo bedzie za bardzo przywiazane do matki.
      • marsupilami25 Re: rady teściowych i innych na wesoło 13.04.08, 09:08
        Zlote rady Twojej Mamy sie niestety rekordem w tym malym rankingu.
        U mnie standard: szok i oburzenie, bo maly nie wie co to smoczek!
        Prababcia sie zalamala, jak uslyszala ze maly jest tylko na cycu
        "nawet bez wody???".
    • my_mik5 Re: rady teściowych i innych na wesoło 12.04.08, 12:58
      -jak byłam w ciąży: żebym nie podnosiła rąk do góry, nie patrzyła na ogień, nie
      nosiła paska do spodni
      -po urodzeniu: żebym nacierała dziecko spirytusem (niestety przez jakis czas to
      robiłam), nie obcinała włosów do roku, nie kąpała dziecka, jak jest
      przeziębione, nie otwierała okna smile
      • monia356 Re: rady teściowych i innych na wesoło 12.04.08, 14:22
        jak bylam w ciazy: zebym nie nosila kolczykow bo dziecko bedzie
        mialo uszy przerwane(nosilam kolczyki duze cala ciaze maly ma piekne
        uszka, odstajace troszke po tatusiu ale piekne), nie nosila
        lancuszka bo dziecko bedzie owiniente pepowina (tez nosilam i bylo
        wszystko ok) i wiele innych ale te mnie najbardziej rozbawily
        po ciazy: wszedzie sie slyszy ze jak malenstwo zaczyna chodzic to po
        domu niech najlepiej chodzi boso badz w skarpetkach poniewaz
        najzdrowlej moja tesciowa kupila juz z 7 par bucikow i kaze mi
        zakladac w domu zeby maly sie uczyl chodzic w butach poniewaz potem
        nie bedzie umial (maly ma dopiero 8 miesiecy i narazie wstaje przy
        wszystkim ale nie chodzi)
        zebym szybko podawala inne produkty a nie tylko mleko poniewaz maly
        musi sie przyzwyczaic do innych smakow (maly mnial wtedy 3 miesiace)
        tak mi doradzala babcia meza
        dobrze ze mamy swoj rozum smile
        najlepsza rada przytaknac a w domu i tak robic po swojemu smile
    • lotta1 Re: rady teściowych i innych na wesoło 12.04.08, 17:31
      A teraz lepiej sprawdzcie czy dobrze siedzicie, żebyście nie spadły smile
      Ojciec mojej koleżanki (która od niedawna też jest mamusią) twierdzi, że aby dziecko przestało płakać (bo ktoś rzucił na nie ukok) trzeba............przelać jajko przez patyczki!!! Ha Ha Ha!!!!!! Nie pytajcie mnie o co chodzi z tym jajkiem, bo mój mózg dotej pory nie potrafi tego pojąć. A najlepsze jest to, że ona też w to chyba wierzy, bo jej synek przestał płakać po 15 minutach. Masakra...
    • yoopi1 to wszystko jest smutne nie wesołe :( 12.04.08, 19:51
      Bo swiadczy o tym jak niedouczony, zacofany jest nasz naród sad
      smutne, bardzo smutne i beznadziejne
      • mama.daniela78 Re: to wszystko jest smutne nie wesołe :( 12.04.08, 22:45
        lotta1 w okolicach miasta w którym mieszkam jak dziecko płacze to "należy
        przelać mu wosk przez starą miotłę z chrustu",bo się czegoś przestraszyło lub
        jeśli "ktoś rzucił na dziecko urok tzn."je uroczył"" to trzeba mu przetrzeć
        buźkę używaną bielizną(tzn. np. jakąś podkoszulką lub
        najlepiej...majtkami...brrrr...).Aż włos się jeży na głowie jak się coś takiego
        słyszy.A jeśli chodzi o rzeczy,których niewolno robić w ciąży to ja i mój szkrab
        jesteśmy żywym przykładem,że to wszystko zwyczajne bzdury.Ja chodziłam pod
        drabiną,sznurami,patrzyłam przez tzw."judasza" w drzwiach,nosiłam łańcuszki i
        korale,podnosiłam ręce do góry,mąż mnie kilka razy przestraszył i sama nie wiem
        co jeszcze.Dziecko ani się nie zaplątało w pępowinę,ani nie ma zeza,ani nic w
        tym stylu.To po prostu zwykłe zabobony i najlepiej się nimi zupełnie nie
        przejmowaćsmile
        • monia356 Re: to wszystko jest smutne nie wesołe :( 13.04.08, 09:08
          a u mnie jest stary zwyczaj ze wiazanke slubna mamy pali sie nad
          lozeczkiem dziecka (nie wiem po co nie wiem dlaczego ale tak jest)ja
          oczywiscie tego nie zrobilam smile
          moim zdaniem to nie znaczy ze jestesmy jacys zacowani w kazdym
          spoleczenstwie takie zabobony sa mam rodzine w usa i z tamtad tez o
          roznych takich zabobonach slyszalam, tak samo w angli.
          a moze za te 40 lat nasze wnuki tak jak my teraz beda sie smiac z
          nas, ja np. zawsze jak mi kot przejdzie droge to sie zastanawiam czy
          bede miec tego pecha czy nie smile
          • yoopi1 masakra :( n/t 13.04.08, 10:10

    • sabciass Re: rady teściowych i innych na wesoło 13.04.08, 12:33
      U mnie w dobrych radach króluje mama i dwie ciotki. Mama już od
      miesiąca jęczy, że mam jej zacząć dawać normalne jedzenie i dla
      świętego spokoju jak już jesteśmy u rodziców na obiedzie to daję
      małej (9 miesięcy)kilka łyżek zupy, wiem, że nic jej nie będzie, nie
      jestem jaaś fanatyczką schematów żywieniowych i podawania mleka
      modyfikowanego do trzeciego roku życia, ale nie uważam, że Vegeta
      jest mojemu dziecku potrzebna do życia. Ciocia którą odwiedziliśmy
      jakiś czas temu była w ciężkim szoku, że mała nie dostaje prawie nic
      do picia (od niedawna troszkę herbatki, bo coraz mnie cycka) i
      prawie biegała za nami z butelką, nawet miała czelność w nocy jak
      mała się obudziła lecieć do niej z butelką.
      Druga ciocia, każe mi rozpuszczać masło, smarować tym woreczek
      foliowy i przykładać kaszlącemu dziecku do klatki piesiowej i
      pleców, na to jeszcze ciepła pielucha. Uwierzycie, że to moje
      pierwsze wspomnienie z dzieciństwa, obleśne uczucie. A najbardziej w
      tym wszystkim przeraża mnie ta zawziętość, gdyby mogły to chyba by
      mnie przywiązały do krzesła i zrobiły po swojemu.
    • kaeira Re: rady teściowych i innych na wesoło 13.04.08, 13:46
      Polecam wątek-hit z forum Karmienie piersią, pt.
      "Największe Głupoty o karmieniu piersią - Best Of"
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=71686792&a=71686792
      (W dużej mierze są to właśnie rady mam i teściowych)
      • yoopi1 żałosne i niedouczone kwoki ;( 14.04.08, 10:56

    • hankaskakanka Re: rady teściowych i innych na wesoło 14.04.08, 07:51
      Jak leżałam w szpitalu na podtrzymaniu, to sie dowiedziałam, ze zgage mam, bo
      dziecko ma duzo włosów :0
      • alpepe Re: rady teściowych i innych na wesoło 14.04.08, 19:50
        no, ja w pierwszej ciąży będąc, miałam straszne zgagi, prawie cały czas, córka
        rzeczywiście urodziła się z wyjątkowo bujną czupryną, w drugiej ciąży zgaga była
        rzadka, córcia urodziła się z włoskami symbolicznymi wręcz, jak namalowanymi,
        czyli u mnie się sprawdziło wink
        • hmurka Re: rady teściowych i innych na wesoło 14.04.08, 21:02
          Ja byłam w ciężkim szoku, jak powiedziała mi moja ukochana Mama że pleśniawki to
          najlepiej dziecku przetrzeć pieluchą i to zasiusianą... No i oczywiście wciąż
          mnie pyta czemu mała jeszcze nic nie je oprócz mleka (ma 4,5 miesiąca)... A na
          wszelkie prośby żeby małej nie rozpieszczać mówi - babcie są od
          rozpieszczania... Przed nami chrzciny i najazd gości i teściów to dopiero będzie
          wesoło...
          • o-lcia Re: rady teściowych i innych na wesoło 14.04.08, 21:12
            hmurka napisała:

            > Ja byłam w ciężkim szoku, jak powiedziała mi moja ukochana Mama że pleśniawki t
            > o
            > najlepiej dziecku przetrzeć pieluchą i to zasiusianą...

            Metoda mi znana i przezemnie stosowana.Nawet polecila mi ja mija lekarka.
          • sabciass Re: rady teściowych i innych na wesoło 14.04.08, 21:28
            Oświeć mnie: Jak się rozpieszcza 4,5 miesięczniaki?
    • asiu-sia Re: rady teściowych i innych na wesoło 15.04.08, 22:48
      Ja właśnie znalazłam to:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=49737&w=76729151&a=76736896
      szczególnie o pająkach mi sie podoba
    • gabysia1 Re: rady teściowych i innych na wesoło 17.04.08, 12:41
      To się ciesz że jesteś jeszcze w ciąży!!Dopiero sie zacznie jak się dzidzia
      urodzi!!Wszystko będziesz robiła"żle" a najlepiej będzie wiedziała teściowa!!Po
      prostu MASAKRA!!A to za cienko ubrane,a to za grubo a to za zimno nie wychodz z
      dzieckiem na dwór,a nie daj boże jak dziecko płacze to teściowa już jest i
      patrzy co ty jemu robisz że ono płacze!!Jest jeszcze wieele innych,tylko nie
      chce się rozpisywaćsmile
    • leilana26 Re: rady teściowych i innych na wesoło 17.04.08, 13:18
      moja tesciowa tez raczy mnie bzdurami:
      -jak dziecko niewiedziec czemu bedzie płakac to znaczy ze jest
      oczatowne nalezy oblizac dziecku czoło i splunac sline za siebie
      -dopajac woda z cukrem i cherbatkami jesli zada piersi czesciej niz
      co 3 gdz(dotyczy rowniez noworodkow) i malenstwo MUSI dac pospac w
      nocy 6 gdz bez przerwy- HORROR
      -obowiazkowo czerwona wstarzeczka z medalikiem w wuzku
      -gdy byłam w ciazy i mieli przyjechac goscie(niezbyt lubiani przez
      tesciowa) to kazala mi zalozyc cos czerwonego zeby uroku na mnie nie
      rzucili - a ja powiedziałam ze lepiej czoło sobie pomaluje na
      czerwono to bedzie lepiej działało ;p
      - nie wychodzic na dwor z dzieckiem przed chrzcinami
      • kajenka Re: rady teściowych i innych na wesoło 17.04.08, 14:41
        Moja teściowa to najbardziej wnerwiająca osoba jaką spotkałam.
        Odkąd urodziło się dziecko nie mogę jej znieść.
        Tak więc wg niej, dziecko jak leży to mu cierpnie kręgosłup (więc
        nosi malą godzinami i robi wszystko by być jak najdalej ode mnie.
        Jak karmiłam wyłacznie piersią to oczywiście moje mleko było:
        na początku pomarańczowe (siara) bo piłam za dużo "Kubusiów" i
        dziecko jest głodne.
        Moje mleko jest rzadkie bo za mało tłuste- "sama woda"
        mam przejść na modyfikowane od razu bo dziecko zagladzam.

        Kolejne bzdury jakimi mnie uraczyła to np.że mam wyjść z tygodniowym
        dzieckiem (ZIMA) na normalny godzinny spacer bo będzie
        niedotlenione, a położna mówi bzdury o werandowaniu- ona WIE LEPIEJ.
        I jak się zwróci uwagę to oczywiście obraza.

        Grrrrr...od razu mi ciśnienie skoczyło. Już się boję jak mała
        podrośnie i zacznie się karmienie- sama ma manię odchudzania,a
        dziecku będzie słodkie na siłe wpychać i nastawiać
        przeciwko 'wstrętnej mamie'.
    • erkaa Re: rady teściowych i innych na wesoło 17.04.08, 16:40
      Nie dostawiać/pokazywać lusterka bo będzie miała mowę ciężką...
    • kasienka_28 Re: rady teściowych i innych na wesoło 17.04.08, 20:45
      U mnie było tak:
      1. Jak córka miała 4 m-ce to teściowa była baaaaardzo zmartwiona, że jeszcze nic nie mówi!
      2. Herbata poiła ją przy byle okazji, i jak córka marudziła z jakiegośtam powodu to zawsze byłam upominana, ze to pewnie dlatego, ze nic nie dostaje do picia.
      3. dziecko (teraz juz nie bo ma 17 m-cy) zawsze było nieodpowiednio ubrane - a to za lekko a to za grubo
      I pewnie jeszcze więcej ale już teraz nie pamiętam. Raz nie wytrzymałam i powiedziałam jej parę słów co myślę o tych jej radach. Teraz jest spokój.
      Ach, przypomniało mi się, że jak mała miała 6 m-cy to miałyśmy lecieć samolotem. I nagle tesciowka dzwoni i mówi mi, że ze swoja siostra uradziły, żebym z córką nie leciała bo one słyszały o przypadkach śmiertelnych podczas lotu!!! Tym to mnie już tak zjezyla ze myślałam, że na zawał padnę! Powiedziałam jej ze na szczęście to nie ona o Tym decyduje. Szok
    • fammpirella uwaga: malo smieszne 17.04.08, 22:09
      to nie przesad, ale zlota mysl matki dwojki chlopcow...mezczyzn
      obecnie.
      ja jeszcze nie potrafie zlapac dystansu....:
      rada mojej tesciowej: niemowle trzeba ulozyc, tak samo jak psa. bo
      dziecko chce rzadzic w domu tak samo jak pies....
      uslyszalam to tydzien temu....
      wiem, ze czesc teorii mojej generalnie zlotej, milej i kochanej, nie
      wtracajacej sie tesciowej, nie dotyczy mojego dzieckawink, ale po
      uslyszeniu tej zaniemowilam....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja