4 miesiące na piersi - je co 1,5 h!

16.04.08, 10:05
Mam mały "problem",a właściwie dylemat. Mój 4-miesięczny synek od jakiegoś
czasu nie potrafi wytrzymać bez jedzenia 2 h. Jest cały czas tylko na piersi.
Wcześniej potrafił wytrzymać nawet 3,4 h (zdarzyło się że i 5 gdy spał w
dzień) bez jedzenia, a teraz wyczynem jest 2,5 h.
W nocy ma jedna dłuższą przerwę po kąpieli (około 4-5 h), a potem to już co
1,5 h się budzi. Próbowałam dawać smoka, głaskać ale i tka kończy się płaczem.
Gdy przystawię go do piersi to je, czyli płacze chyba bo jest głodny. Dodam,
ze na wadze przybiera bardzo ładnie, jest coraz cięższy więc moje mleko mu
służy. No ale myślałam, ze z wiekiem te przerwy między karmieniami się będą
wydłużać a nie skracać. Nie żałuję dziecku jedzenia ale to zaczyna być
męczące. Chciałabym karmić piersią tak do pół roku ale jak to ma tak wyglądać
jak ostatnio to trochę niefajnie.
    • kk_1976 Re: 4 miesiące na piersi - je co 1,5 h! 16.04.08, 10:31
      u mnie podobnie, ale chyba to logiczne - dziecko jet coraz wieksze, coraz wiecej
      potrzebuje... pociesz sie, ze u mnie nie ma nawet tak dlugiej nocnej przerwy... kk
    • mika_p Re: 4 miesiące na piersi - je co 1,5 h! 16.04.08, 10:49
      Minie. To normalne, że dzieci chcą jeść raz częsciej, raz rzadziej.
      • mamaguciusia Re: 4 miesiące na piersi - je co 1,5 h! 16.04.08, 10:58
        a moze Wasz pokarm im już nie wystarcza? mże by tak je dokarmiać
        albo innym mleczkiem albo wprowadzić już jakis deserek?może już
        potrzebuja czegos innego? Poroamawiajcie z pediatra.MO j w tym wieku
        wlasnie się nabawił anemi jak był tylko na piersi,dlatego też go
        dokarmialam.
        • moni_k_a Re: 4 miesiące na piersi - je co 1,5 h! 16.04.08, 12:45
          O niedożywieniu nie może być mowy bo Filip ładnie przybiera na wadze. Ja
          rozumiem i tłumaczę to sobie, ze je częściej bo jest większy i więcej potrzebuje
          ale takie karmienie 4 -miesięcznego bobasa co 2 godziny to wydaje mi sie za często.
          Wprowadziłam mu na razie deserek ale to dopiero 2 dni więc efektów jak an razie
          nie widzę.
          Jeśli chodzi o inne mleko to chyba wolałbym już wcześniej jakąś zupkę lub kleik
          na wodzie wprowadzić niż dawać sztuczne. W końcu po to karmię piersią by
          sztucznego nie dawać. Sama już nie wiem.
          Szkoda mi go z jednej strony bo jak tu nie dać jeść głodnemu dziecku ale z
          drugie łatwo dzieciątko utuczyć a potem lament.
          • mika_p Re: 4 miesiące na piersi - je co 1,5 h! 16.04.08, 14:26
            Mleko matki ma średnio ok. 67 kcal/100 ml.
            Zobacz sobie, ile ma deserek tongue_out

            Dziecko karmione piersią wie, ile ma zjeść. SSanie to kawał solidnej roboty.
            Poza tym, nie wiem, czy zauważyłaś, ociepliło się. A mleko matki to nie tylko
            jedzenie, ale i picie. W tym, ze dziecku chce się pić, nie ma chyba nic dziwnego?
            • jolaa84 Re: 4 miesiące na piersi - je co 1,5 h! 16.04.08, 17:29
              dawaj dziecku piers tak czesto jak potrzebuje wytrzymaj niedługo to minie ja
              miałam tak samo nie dokarmiaj sztucznym mlekiem piers jest najlepsza a tym
              bardziej ze przybiera na wadze powodzenia
    • magdotek Re: 4 miesiące na piersi - je co 1,5 h! 16.04.08, 14:06
      Jeśli to jest kwestia ok. tygodnia, to może to wynikać z faktu, że dziecko
      potrzebuje więcej jedzenia niż dotychczas, i Twój organizm musi się przestawić i
      zacząć produkować więcej. Tak mi tłumaczyła położna laktacyjna. Większa
      częstotliwość ssania ma pobudzić dodatkową laktację.
    • karolina33331 Re: 4 miesiące na piersi - je co 1,5 h! 16.04.08, 14:17
      To co opisujesz to normalne moja Julka ma 4 mies i je bardzoo często
      nawet co godzinę-nasze maluchy rosną smile Ja się cieszę,
      ze czesciej je, bo i przyrosty wtedy są.
    • martagee Re: 4 miesiące na piersi - je co 1,5 h! 16.04.08, 14:21
      witam!
      Myślę że to po prostu te skoki wzrostu. Czytałam że dziecko wtedy potrzebuje
      częściej jeść. Nie przejmuj się. Minie mu to. Możesz odciągnąć pokarm i
      sprawdzić ile on zjada (dać mu go z butelki), ja tak robiłam i wiedziałam że w
      tym wieku zjadał 150 ml. Mój synek je teraz co 3.5 lub 4 godz. pomiędzy mlekiem
      daję mu soczek lub jabłko lub herbatki. a w nocy budzi się o 2-3 na jedzenie,
      noi około 6 rano i już nie śpi.
      pozdrawiam,
      • moni_k_a Re: 4 miesiące na piersi - je co 1,5 h! 16.04.08, 15:50
        A ile tych skoków wzrostowych jest? Myślałam, ze są trzy do trzeciego miesiąca.
        Może sie mylę.
        Mały dostaje herbatkę pomiędzy posiłkami mimo, ze karmię piersią.
        Sama już nie wiem ...... pewnie mu to minie albo i nie ......
        • orgellaa Re: 4 miesiące na piersi - je co 1,5 h! 16.04.08, 19:31
          oj. tzw. kryzysów laktacyjnych jest więcej. o ile się nie mylę:
          3, 6 tydzień, 3, 6, 9 miesiąc.
          ponoć (tak słyszałam), najgorsze są pierwsze trzy kryzysy, do późniejszych można
          się przyzwyczaić (wg położne i mojej siostry).
          • martagee Re: 4 miesiące na piersi - je co 1,5 h! 17.04.08, 11:04
            Nie wiem ile jest dokładnie tych kryzysów, ale mój synek raz je bardzo dużo, np.
            kiedyś zjadł 250 ml kaszki - czasami mu daje moja mama jak ja jestem w pracy i
            nie mogłam nic odciągnąć (ma 5 mies.) nie wiem co go tak naszło, potem znowu w
            ogóle prawie nie chce - bo że świat go bardziej interesuje, czytałam że dzieci
            tak mają, to one ustalają ile i co ile jedzą. Teraz już coraz lepiej będą jeść
            bo opanowały ssanie do perfekcji. Jeśli ci to bardzo przeszkadza to spróbuj mu
            dać sztuczne mleko - zobaczysz czy po nim jest bardziej najedzony - jak tak to
            znaczy że powinnaś wzbogacić swoją dietę np. o więcej żelaza bo w tym wieku
            dziecko zaczyna potrzebować więcej.
            pozdrawiam,
            • moni_k_a Re: 4 miesiące na piersi - je co 1,5 h! 17.04.08, 15:27
              Wczoraj zasnął o 21.
              Obudził się o 1.00 - zjadł ale nie pamiętam czy dużo bo zasnęłam z nim w łóżku i
              obudziłam sie po godzinie.
              Potem o 3.00 - tu próbowałam lulać ze smokiem ale płakał wiec dostał pierś, jadł
              jakby z rok nie jadł, łapczywie i dużosmile
              I następna pobudka już o 6.30smile
              A dziś jedzonko o 8.30, o 11.00 90 ml herbatki, o 11.30 pierś, 12.30 deserek i
              jak na razie tyle bo śpi po spacerze.
              No nic, przeczekamy może to chwilowe.
              • afrodyta190 Re: 4 miesiące na piersi - je co 1,5 h! 17.04.08, 15:59
                To podaj bebiko albo jakies inne jak to dla ciebie taki problem dziecko nakarmic.
    • margoww Re: 4 miesiące na piersi - je co 1,5 h! 17.04.08, 18:54
      Moj synek nie ma jeszcze 3 miesiecy a jada co 1,5h.W nocy wydluza mu
      sie do dwoch godzin albo jak jestesmy na spacerku.taki juz urok
      naszych dzieci.Nie dawaj mleka modyfikowanego bo po co skoro jada z
      piersi.Prawda jest ze tak naprawde to nie wiemy ile dziecko z piersi
      zje.Pediatra powiedzial mi kiedys ze mleko z piersi jest szybciej
      trawione niz to modyfikowane wiec moze dlatego nasze pociechy tak
      czesto chca jesc.
      • moni_k_a Re: 4 miesiące na piersi - je co 1,5 h! 17.04.08, 19:29
        Nie mam zamiaru podawać mleka modyfikowanego i nie jest dla mnie problemem to
        by nakarmić dziecko jak zasugerował ktoś z was.
        Po prostu dziwi mnie ta zmiana ale widzę, ze trzeba sie do tego przyzwyczaić i już.
        • agnieq29 Re: 4 miesiące na piersi - je co 1,5 h! 18.04.08, 10:58
          Moja córcia ma już 7 miesięcy i również karmię ją piersią. Chciałam ją odstawic
          lecz po sztucznym mleku wymiotuje. W nocy budzi się co godzinę lub dwię i chce
          cycusia. To naprawdę jest męczące i rozumiem Cię ja marzę o tym żeby pospac w
          nocy chociaż 4-5 godzim.
          • moni_k_a Re: 4 miesiące na piersi - je co 1,5 h! 18.04.08, 18:28
            Cieszę się, ze ktoś mnie rozumie. Na dłuższą metę wstawanie co chwilę w nocy
            naprawdę potrafi wykończyć.
            Ale (odpukać) nie jest najgorzej. Na razie od dwóch dni przestawiamy sie na
            jedzenie co 3 h i daje sie jakoś wytrzymać bez awantur. W nocy jeszcze nie jest
            tak różowo ale może z czasem się uda i w końcu zacznie przesypiać noc albo
            chociaż rzadziej sie budzić. Wprowadziłam mu deserki i niedługo jak skończy 5
            miesiąc wprowadzę zupki, pomyślę też o kaszkach np. na noc może to coś da. Bo
            chcę karmić do 6 miesiąca i powoli go już od cycusia odzwyczajać.
    • a.stalowa Re: 18.04.08, 23:36
      To zacznij dokarmiacwinkPo 4 miesiacu wprowadzilam kaszki Hippa na
      dobry sen-w sloiczkach i moja coreczka zaczela przesypiac mi calutka
      noc .Spi od 19 do 6 ranowinkA w ciagu dnia oprocz mojej piersi co 3
      godziny dostaje jeszcze zupke jarzynowa i deserek.Jutro chce
      wprowadzic jogurt owocowy z Hippa.Moj a coreczka ma 6 mies i od
      kiedy zaczelam ja dokarmiac mam wolne wieczory,spi po tych kaszkach
      jak zaczarowanawink))
      • saha_ra Re: co 1,5 godziny? To nie jest norma! 19.04.08, 10:03
        A mnie denerwuje wciskanie młodym mamom ciemnoty i zapewnianie ich,
        że męka za dnia i brak snu w nocy to zupełnie fajne i w 100%
        normalne sprawy. Przecież to ciężka bzdura. Zdrowe niemowlę z
        odpowiednio dobraną dietą, po odbiciu jedzonka i wybawieniu się, po
        1,5 h od karmienia, to idzie drogie panie dopiero podrzemać a nie
        ponownie jeść. Co wy ty wypisujecie kobietki...
        Tak więc droga autorko wątku- przemyśl dietę swojego dziecka, plan
        dnia, kolejność czynności wykonywanych przy maluchu. I nie daj się
        zwariować. Powodzenia!
        ps. Miałam taki sam problem jak ty, ale mnie w porę uświadomiono co
        robię nie tak. Dziecko zaczęło spać i w dzien i w nocy. Wszyscy
        odżyliśmy. Uwierz, ze i wy możecie funkcjonować normalnie i cieszyć
        się tym cudownym czasem niemowlęctwa.
        • moni_k_a Re: co 1,5 godziny? To nie jest norma! 19.04.08, 13:59
          Saha_ra, w takim razie na czym polegał Twój błąd. Co robiłaś nie tak jak trzeba
          i jak udało Ci się dojść do ładu z karmieniem w dzień i w nocy?
          • sabciass saha_ra jak zwykle... 19.04.08, 14:24
            ... jest zdania, że w dziecku wszystko trzeba zmieniać i ulepszać,
            bo przecież nie ma szans naturalnie rozwijać się dobrze bez
            ingerencji w jego naturalny cykl dnia. I jak odpowiednio ustalać
            dietę niemowlakowi tylko na piersi?
            Ja też z własnego doświadczenia mogę powiedzieć, że to normalne, że
            dziecko od czasu do czasu ma wiekszy apetyt na pierś i wiem, że to
            mija. Kwestia tego jak bardzo to komuś przeszkadza, nikt nikogo nie
            zmusza do karmienia piesią z wszystkimi tego konsekfencjami, jak
            komuś to nie pasuje to butla z kaszą, zapchać na najbliższe 4
            godziny i ma święty spokuj,ale jeżeli to tylko obawy czy wszystko
            jest ok, to zapewnienie kilku mam że to normalne i że minie powinno
            uspokoić.
        • ejka.pe Re: co 1,5 godziny? To nie jest norma! 19.04.08, 17:06
          saha_ra, święte słowa.
          Gdzieś Ty się kobieto, uchowała, z takim podejściem do sprawy?
          Myślałam, że tylko ja jedna jestem taki psuj "naturalnego cyklu
          dnia" dziecka i ulepszac je chcę.
          Pozdrawiam gorąco.
          • saha_ra Re: co 1,5 godziny? To nie jest norma! 19.04.08, 21:40
            Hmmm.... no ja bym nazwała akurat "ingerencją w naturalny cykl dnia"
            sytuację kiedy dziecku i rodzicom brakuje możliwości zaznawania
            zdrowego i długiego snu.... A ulepszanie ??? he... Myślę, że
            umożliwienie dziecku regularnego regenerowania sił w czasie spania,
            zaspokojenie jego bieżących potrzeb w zakresie żywienia i rozwoju
            ruchowo-emocjonalnego to nasz obowiązek jako rodziców i jedna z
            najlepszych podstawowych rzeczy jakie możemy zrobić.
            Do autorki:
            moje błędy z 3/4mca życia córeczki polegały przede wszystkim na
            karmieniu jej zawsze gdy zapłakała oraz na nie przywiązywaniu
            należnej wagi do noszenia jej aż odbije po jedzeniu. W konsekwencji
            maleństwo nie spało dobrze w dzień, bo w porze zmęczenia aktywnością
            nie było kładzione do łóżeczka tylko znowu karmione (bo kwiliła). Po
            karmieniu córcia owszem zapadała w krótką drzemkę, ale po półgodziny
            wybudzała się z płaczem z powodu obciążonego układu pokarmowego.
            Częste karmienie wiązalo się też ze zjadaniem przez dziecko małych
            porcji (karmiłam piersią plus butelką) i przyzwyczajaniem go do
            krótkich przerw. Stąd przebudzenia w nocy. Maleńka miała też
            problemy z odwodnieniem, nawet będąc na samej piersi potrzebowała
            jak się póżniej okazało dopajania wodą, bo straszliwie pociła się w
            naszym naslonecznionym dusznym mieszkaniu. A pragnienie podobnie jak
            głód bywa powodem niepokoju dziecka.
            • moni_k_a Re: co 1,5 godziny? To nie jest norma! 20.04.08, 09:50
              No ja staram sie zawsze "odbijać" małego po jedzeniu, czasem go noszę ale mu się
              długo nie odbija więc go odkładam. Stara się od jakiegoś tygodnia trzymać mniej
              więcej tych samych godzin karmienia by uregulować mu dzień. Też zauważyłam, ze
              im częściej jadł tym mniejsze porcje (spijał to pierwsze, ewentualnie drugie
              mleko z piersi).
              No ale na siłę nie mogłam go dłużej przytrzymywać przy piersi bo odginał główkę
              sygnalizując mi dobitnie, ze już ma dość.
              Po jedzeniu i odbiciu bawi się chwilę sam w swoim łóżeczku albo bawimy się
              razem. Gdy widzę, ze zaczyna być śpiący (ziewa, marudzi) odkładam go do
              łóżeczka. I tu też nie zawsze jest różowo. Ma charakterek i czasem sen jest
              okupiony płaczem. Głaszczę, trzymam za rączkę, daję smoka. Zdarzy sie że tak
              płacze, ze muszę go an ręce wziąć choć na chwilę, uspokaja się i odkładam go.
              Ale np. przed chwilą już nie wytrzymałam i zostawiłam go ryczącego w łóżeczku.
              Żadne przytul;anie, głaskanie, śpiewanie absolutnie nic nie pomagało. Tak jakby
              "musiał" się wykrzyczeć, jakby walczył z sennością. Wyszłam dosłownie na minutkę
              i jak wróciłam (bo zapadła cisza nagle) patrzę a on śpi uncertain
              Sorry że tak przynudzam w kółko o tym samym ale to moje pierwsze dziecko i
              jestem trochę zagubiona w tym wszystkim, czasem czuję się taka bezradna .....
              Ale kocham go nad życie.
              • martagee Re: co 1,5 godziny? To nie jest norma! 23.04.08, 15:40
                czesc!
                Ja zaczęłam dawać mojemu synkowi mleko i nawet kleik zeby potem jak pójde do
                pracy nie marudził z jedzeniem, ale wierz mi był głodny po 3 godz. tak jak po
                cycu. Fakt ze gdy dałam mu kaszke hippa |(morelowa) nie był głodny przez 2 godz.
                poniej albo dłużej.
                pozdrawiam,
                • saha_ra Re: co 1,5 godziny? To nie jest norma! 23.04.08, 18:12
                  moniko powiem ci szczerze, że wytrzymałabym tak maksymalnie do
                  ukończenia przez maleństwo 5mca życia. Jeśli do tego czasu wciąż
                  pomimo zapewnień co po niektórych forumek twoja laktacja i
                  styl 'bycia" synka nie ulegną poprawie, to bez żadnych skrupułów
                  zaczęłabym sukcesywnie rozszerzać dietę. Pierś to pierś- wiadomo
                  pokarm matki to cud natury, ale i produkty zbożowe typu kaszki czy
                  kleiki to błogosławieństwo dla małych marudnych głodomorków. Mam
                  takiego w domu, to wiem co piszę, hahaha smile)) trzymaj się i powoli
                  już zaopatruj w nowe produkty!!!
                  • moni_k_a Re: co 1,5 godziny? To nie jest norma! 23.04.08, 18:26
                    Jest już troszkę lepiej.
                    Postanowiłam wyregulować to jedzenie bo chaos totalny się wkradł i on chyba
                    m.in. był przyczyną kłopotów.
                    Faktycznie, zauważyłam, ze Filip dostawał pierś gdy tylko zapłakał. Efekt był
                    taki, ze napił sie troszkę i za chwilę był głodny znów. Teraz jemy co 3 h
                    (czasem wytrzyma 2,5)ale po tych 3 h wiem już, że zjada porządnie i bez
                    przymusu, a nie tka jak wcześniej bawi się przy piersi. Ponad to wprowadzam już
                    pomału zupki. To nic, ze jest na piersi, mam zamiar karmić do skończenia 6
                    miesięcy (czyli jeszcze jakieś 1.5) więc już powoli zaczniemy wprowadzanie
                    nowych pokarmów. Deserki posmakowały, zupka z marchewki jednak dziś nie bardzo.
                    Ale próbować będziemy nadal. Po 5 miesiącu spróbuję wprowadzić jakieś kaszki.
                    Dziękuję wszystkim za opiniewink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja