moni_k_a
16.04.08, 10:05
Mam mały "problem",a właściwie dylemat. Mój 4-miesięczny synek od jakiegoś
czasu nie potrafi wytrzymać bez jedzenia 2 h. Jest cały czas tylko na piersi.
Wcześniej potrafił wytrzymać nawet 3,4 h (zdarzyło się że i 5 gdy spał w
dzień) bez jedzenia, a teraz wyczynem jest 2,5 h.
W nocy ma jedna dłuższą przerwę po kąpieli (około 4-5 h), a potem to już co
1,5 h się budzi. Próbowałam dawać smoka, głaskać ale i tka kończy się płaczem.
Gdy przystawię go do piersi to je, czyli płacze chyba bo jest głodny. Dodam,
ze na wadze przybiera bardzo ładnie, jest coraz cięższy więc moje mleko mu
służy. No ale myślałam, ze z wiekiem te przerwy między karmieniami się będą
wydłużać a nie skracać. Nie żałuję dziecku jedzenia ale to zaczyna być
męczące. Chciałabym karmić piersią tak do pół roku ale jak to ma tak wyglądać
jak ostatnio to trochę niefajnie.