Czy pierzecie nowe ubranka?

17.04.08, 11:16
Zastanawiam się właśnie, czy trzeba prać nowe ubranka dla dzidziusia i jestem
raczej na tak, a jak to wygląda u was?
    • malgosiek2 Re: Czy pierzecie nowe ubranka?TRZEBA!! 17.04.08, 11:18
      Bo nie wiesz,gdzie to sie po magazynach walało w kurzu,na podłodze, czy kij wie
      gdzie jeszcze.
      Pzdr.Gośka
      • szachula30 Re: Czy pierzecie nowe ubranka?TRZEBA!! 17.04.08, 11:25
        Popieram! A ile ludzi dotykało tych ubranek! Uprać porządnie i za pierwszym
        razem uprasować.
        • binka_2 Re: Czy pierzecie nowe ubranka?TRZEBA!! 17.04.08, 11:40
          Oczywiście, ze jestem zasmile Takie ubranka zazwyczaj wiszą na wieszaku nie wiem
          ile i osiada na nich kurz, jak również wiele osób je może dotknąć... Ja wyprałam
          wszystkie dla mojego dzidziusia ale jeszcze w brzuszkusmile W proszku specjalnym
          dla dzieci i wypłukałam również w specjalnym płynie. Na samym końcu prasowaniesmile
          Pozdrawiam
      • jamamma Re: Bezwzględnie ! 17.04.08, 13:29
        Należy prac i to nie tylko z powodu , gdzie to było i kto to miał w rękach
        .Materiały, z których są szyte ubrania często są poddawane zabiegom, które mają
        za zadanie zmniejszyć pylenie podczas szycia. Preparaty nie sąoczywiście trujące
        , ale mogą uczulać.
    • monia_jan Re: Czy pierzecie nowe ubranka? 17.04.08, 11:38
      Wszystkie ubranka dla dziecka, nawet nowe trzeba koniecznie wyprać w
      specjalnym proszku dla niemowląt i uprasować
      • hanalui Re: Czy pierzecie nowe ubranka? 17.04.08, 11:52
        Koniecznie wypralam pierwszy komplet ubranek dla mojego dziecka i
        nawet go wyprasowalam smile. To samo z przescieradlami i kocykami.
        Poniewaz zakladalam ze moje dziecko bedzie duze ubranka byly duze, a
        maluszek urodzil sie troche za wczesnie i okazal sie malenki. W
        ubrankach sie topil wiec M pobiegl do sklepu ktory akurat naprzeciw
        szpitala i zakupil mi nowy zestaw w ubranek na bardzo male dziecko.
        W szpitalu bylam tydzien..i ani ja ani M nie mial glowy na pranie i
        prasowanie ubranek, po prostu ubralam takie jakie byly ze sklepu.
        Nic sie dziecku nie stalo.
        Aaaa....tu polozna ubiera dziecko w to co wyciagnie tata z torby dla
        dziecka, nie ma jakiejs wspolnych ubranek. Slyszalam ze tak podobno
        jest w Polsce.
        Po powrocie juz nigdy nie pralam nowych ubranek, a zelazko
        wyciagnelam raz prasujac ubranko do chrztu big_grin. Wlasciwie wytrzepane
        i rozwieszone rzeczy nie wymagaja prasowania (patent amerykanski,
        dzieki niemu naprawde niewiele rzeczy widzi u mnie zelazko big_grin)
        • eve3 Re: Czy pierzecie nowe ubranka? 17.04.08, 12:01
          moim zdaniem żelazko ma nie tyle za zadanie wyprasować zagniecenia
          co zmiękczyć tkaninę. Też jestem zwolenniczką dokładnego
          rozwieszenia ciuszków i też rzadko prasuję ciuchy moje czy męża, ale
          w przypadku ubranek dla noworodka, wszystkie wyprasowałam. Co innego
          jak już niemowlak jest większy ale dla mojego maluszka przez
          pierwszy miesiac, dwa będę wszystko dokładnie prasować, a potem
          zobaczymy smile Moim skromnym zdaniem smile ani dobre rozwieszenie
          bielizny ani wypłukanie w najlepszym płynie nie da ubrankom tyle
          miekkości co gorące żelazko smile
          • hanalui Re: Czy pierzecie nowe ubranka? 17.04.08, 12:11
            eve3 napisała:

            > moim zdaniem żelazko ma nie tyle za zadanie wyprasować zagniecenia
            > co zmiękczyć tkaninę. Moim skromnym zdaniem smile ani dobre
            rozwieszenie
            > bielizny ani wypłukanie w najlepszym płynie nie da ubrankom tyle
            > miekkości co gorące żelazko smile

            Nigdy nie zwrocilam uwagi na to czy zelazko zmiekcza czy nie...ale
            to moze przez to ze rzadko prasuje big_grin
            • night_irbis Re: Czy pierzecie nowe ubranka? 17.04.08, 16:35
              Dopiero właśnie przy ubrankach niemowlęcych zauważyłam, że prasowanie zmiękcza
              smile Dlatego swoich ubrań, jak nie muszę - nie prasuję, ale młodej - wszystkie smile
    • insomnia0 Re: Czy pierzecie nowe ubranka? 17.04.08, 11:56
      nie tylko ubranka...ja upralam kocyki reczniczki pokrowiec od lezaczka..(pewnie
      przesadzam) takze swoja koszule nocną i szlafrok w proszku dla maluchow..
      plukalam tez w plynie specjalnym 2 razy.. a nawet dezynfekowalam szuflady... ale
      mi to odwalilo..
      • aniulka_ba Re: Czy pierzecie nowe ubranka? 17.04.08, 12:28
        Dezynfekcji nie przeprowadzałam, ale przez pierwsze miesiące prałam wszystko, co
        nowe, teraz piorę tylko to, co wisi luzem (bez opakowania) i rzeczy które czuć
        opakowaniem (sama też bym w tym nie chciała chodzić), nie piorę natomiast
        kurtek, swetrów i innych rzeczy, które nie mają kontaktu bezpośrednio z ciałem.
        Przestałam też już używać dziecięcego proszku, ale przez pierwsze półrocze
        prałam tylko w nim. Moje dziecko nie jest alergikiem, więc mogę sobie pozwolić
        na dowolny proszek.
      • marsupilami25 Re: Czy pierzecie nowe ubranka? 17.04.08, 12:31
        Piore i prasuje wszystkie nowe rzeczy maluszka, nie tylko ubranka ale i
        maskotki. Uzywane ubranka zwykle prasuje, chyba ze nie mam czasu. Szuflady
        podobnie jak insomnia0 porzadnie wysprzatalam.
    • mw144 Re: Czy pierzecie nowe ubranka? 17.04.08, 12:31
      Ubrania typu spodnie, bluzy prałam do 10 m-ca, bieliznę piorę
      zawsze, swoją też.
      • silje78 Re: Czy pierzecie nowe ubranka? 17.04.08, 12:55
        piorę wszystkie ubranka przed pierwszym założeniem. prasowałam tylko
        przed urodzeniem małej. ostatnio prasuję tylko bluzeczki i to co ma
        na wierzchu, ze względów estetycznych.
    • ja.kasia.zielonagora Re: Czy pierzecie nowe ubranka? 17.04.08, 13:10
      ja również piorę wszystko ale prasuję tylko pościel
      • dotinka77 Re: Czy pierzecie nowe ubranka? 17.04.08, 13:37
        Ja sklepowe ubranka zawsze piorę smile
    • ja_i_niki Re: Czy pierzecie nowe ubranka? 17.04.08, 14:15
      ja piorę i prasuję
    • mojesloneczka tak, swoje też 17.04.08, 14:34
    • malgra Re: dla malucha tak 17.04.08, 16:38
      dla starszego nie.
      • elske Re: dla malucha tak 17.04.08, 17:07
        Kobiety, pierzcie wszyskie nowe ubrania,zaraz po zakupie.nie tylko dla
        dziecka,ale i swoje.Jestem krawcowa i 8 lat pracowalam na produkcji w malych
        firmach i w duzych. Tkaniny sa przechowywane w zakurzonych magazynach.Po
        skrojeniu ida na produkcje i tutaj:czasami ktos wyleje w czasie szycia kawe lub
        herbate na szyty element,czasami maszyna zabrudzi tkanine olejem (i trzeba to
        wyczyscic rozpuszczalnikiem),czesto jakas sztuka spadnie z maszyny,ktos to
        podepta ,albo zamiecie niechcacy taka sztuka podloge.Tego sie nie pierze (chyba
        ze trzeba sprac kawe lub herbate).Po prasowaniu i pakowaniu wedruje wszystko do
        magazynow a pozniej do sklepow,hurtowni.

        Zrobcie sobie test-nowy sweterek lub bluzeczke przeplukajcie recznie w misce z
        woda.Zdziwicie sie ,jaki kolor woda przybierze .
        • bezak25 TAK n/t 17.04.08, 17:30

          • o-lcia Re: TAK n/t 17.04.08, 21:09
            Nie wazne dla kogo kupuje, dla siebie czy dziecka, to zawsze piore.Nie wiem
            gdzie lezaly, kto ich dotykal i dla mnie smierdza.Bezpieczniej wyprac.
            • matylda07_2007 Re: TAK n/t 17.04.08, 21:19
              Piorę, nie prasuję. Wyprasowałam tylko raz. Przed urodzeniem Małej.
    • agata688 Re: Czy pierzecie nowe ubranka? 17.04.08, 22:03
      ja piore i prasuje wszystkie ubranka,tak samo reczniki,kocyki,posciel itd.
      dla mnie to sama przyjemnosc zalozyc malemu (i sobie ) pachnace,swiezutkie
      ubranko-czasem na 5 min.,bo np. mu sie uleje-ale warto.
      aha-jak bylam w szpitalu to jednej pani maz przyniosl dla dziecka rozek prosto
      ze sklepu-jak byscie widzialy potem tego malego to szok!!caly obsypany!!juz nie
      wspomne ze to noworodek i na bank go to swedzialo!!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja