Autoerotyzm dziecięcy - spotkałyscie się z tym?

08.09.03, 09:39
Wika ma 10 mcy. Bylismy w piatek u neurologa, bo od jakiegos czasu Mała
prężyła się, wzdychała przy tym , robiła się czerwona i pociła się bardzo.
Zdarzało się to szczególnie przed zaśnięciem, gdy juz marudziła i była
zmęczona. Czasami podczas zabawy też gdy np. znudziłą się już zabawą.
Pediatra skierował nas do specjalisty by wykluczyć napaday padaczkowe, a
tu... diagnoza onanizm dziecięcy??? Spotkałyście się z czymś takim u tak
malutkich dzieci? Zupełnie nie wiemy jak sobie z tym poradzić, w dzień nie ma
problemu bo Wikę zawsze można czymś zająć ale tego kurczenia się przed snem
naprawdę bedzie ciężko ją oduczyć.
A może macie jakieś doświasdczenia i możecie wspomóc kilkoma zdaniami.
Wiem, to taki wstydliwy temat, sama zastanawiałam się czy o tym pisać, ale
może pomozecie
Pozdraiwam
Ania mama Wiki 16-11-2002
    • joa_boa Re: Autoerotyzm dziecięcy - spotkałyscie się z ty 08.09.03, 10:44
      Takie zachowania zdarzają sie starszym niemowlętom, nie są żadym zboczeniem ani
      nie świadczą o przedwczesnym zainteresowaniem sferą seksu. Dostarczaja dziecku
      przyjemności, rozrywki i odprężają. Nie poleca się ich oduczać w jakiś
      szczególnie rygorystyczny sposób, ale można przerywać proponyjąc dziecku inną
      aktywność czy zabawę wyciszającą. Największy problem z onanizowaniem się
      niemowląt maja na ogół ich rodzice, którym wszystko zwykle kojarzy z ...
      • akmka Re: Autoerotyzm dziecięcy - spotkałyscie się z ty 08.09.03, 11:04
        z wielką niecierpliowością czekam na odpowiedzi...
        joa_boa: a nam pani neurolog KAZAŁA zrobic wszystko by Wika tak się nie
        prężyła, straszyła nas dzieckiem 5 letni, które nawet u niej w gabinecie
        zostawione na chwilę bez uwagi onanizowało sięi na jej pytanie co robi
        powiedziało że "to co jest przyjemne".
        Mam okropne wizje....
        Na dodatek dajemy Małej leki uspokajające... wg zaleceń Pani Doktor.
        Już sama nie wiem, nie chcę by mała była otumaniona lekami, ale chciałabym też
        aby wyzbyła się kłopotliwego nawyku....
        Męczy mnie to.... mnie chyba bardziej....
        • joa_boa Re: Autoerotyzm dziecięcy - spotkałyscie się z ty 08.09.03, 11:24
          Nie mam dobrych doświadczeń we współpracy z neurologami dziecięcymi w kwestiach
          zachowań nie będących patologią neurologiczną, czyli krótko mówiąc neurolodzy
          dziecięcy na ogół g.. wiedzą o rozwoju psychicznym niemowląt i dzieci.
          Poczytajcie sobie jakieś książki o rozwoju emocjonalnym niemowląt i małych
          dzieci, jest tego teraz sporo. Nieustanny onanizm u 5 - 6 latka to zupełnie
          inna sprawa, ale im bardziej będziecie przerażeni i zakłopotani tym zachowaniem
          tym większy problem - dziecka i wasz. Ja uważam, co już napisałam wcześniej -
          przerywać onanizowanie się małej poprzez zmianę aktywności, konsekwentnie, ale
          nie agresywnie. Bez popłochu i poczucia, że czeka was jakaś straszna patologia
          jeżeli nie wyeliminujecie tych zachowań zupełnie.
          • joa_boa Re: Autoerotyzm dziecięcy - spotkałyscie się z ty 08.09.03, 11:25
            Jaki leki dajecie małej? A może tak sobie - na uspokojenie wink
            • akmka Re: Autoerotyzm dziecięcy - spotkałyscie się z ty 08.09.03, 12:27
              dajemy hydroksyzynę, na uspokojenie - ma to pomóc w walce z onanizmem córeczki
              a poza tym to ona jet podobno zbyt żywa ... nie usiedzi spokojnie.
              Właśnie czy Wasze 10 mczne dzieci potrafią siedzieć spokojnie, Wik a co chwile
              sięga po inna zabawke, robi puku, puku, z siedzeni kładzie się na brzuszek i
              odwrotnie, przesuwa sie, gada, piszczy. ja już nie wiem czy to normalne....
              • granna Re: Autoerotyzm dziecięcy - spotkałyscie się z ty 08.09.03, 14:18
                Hej
                Ja poszłabym do innego najlepiej sprawdzonego lekarza, albo do rozsądnego
                pediatry bo, aż mnie zatkało jak przeczytałam o tych lekach uspokajających. Po
                co takie dziecko faszerowac lekami? W jakim celu? Przeciez do końca życia jej
                nie uspokoją. Moze jest taka żywa a moze pobudzająco wpływa na nią
                otoczenie.Może jeśli ja karmisz piersią pijesz za dużo herbaty albo kawy, moze
                ona dostaje zwykłą herbatę? (moje dziecko kiedy zostało przypadkiem napojone
                zwykłą herbatą zachowywało sie jak by miało dynamit i mrówki w tyłku
                jednocześnie smile) Jeśli onanizując sie rozładowuje napięcie to moze warto
                przyjrzec sie czy coś w jej otoczeniu coś nie jest stresogenne?
                Naprawdę zanim podałabym dziecku chemiczne leki tego typu upewniłabym isę czy
                to rzeczywiści ma sens.
                Pozdrawiam
                granna
              • trivoli Re: Autoerotyzm dziecięcy - spotkałyscie się z ty 08.09.03, 20:06
                Nie wiem, jak w ogole dziecko 10ciomiesieczne moze byc ZBYT zywe. Wiekszosc
                dzieci w tym wieku jest bardzo ruchliwa, nie jest w stanie przez dluzszy czas
                skupic sie na jednej czynnosci (tej umiejetnosci uczymy sie przez wiele lat).
                W ten sposob dziecko okazuje zainteresowanie swiatem, ktory jest dla niego
                calkiem nowy. Jest to droga do uczenia sie, poznawania.
                Moja 8miomiesieczna coreczka jest bardzo zywa. Turla sie, podnosi, kladzie,
                pelza, wyrzuca zabawki, pluje, piszczy, na ulicy wydaje dziwne dzwieki. NIgdy
                nie przyszloby mi do glowy ograniczac to za pomoca lekow uspakajajacych.
                Przemysl to, moja droga. Podobnie jak inne dziewczyny, uwazam, ze powinnas
                skonsultowac to z innym lekarzem.
                Pozdrawiam
    • anna.michal Re: Autoerotyzm dziecięcy - spotkałyscie się z ty 08.09.03, 15:31
      Ja bym porozmawiała z innym lekarzem.
      Pamiętam na zajęciach w szkole rodzenia spotkania z rehabikitantem, który
      wspominał o tego typu diagnozach u niemowląt, postawionych przez neurologów,
      niezupełnie zdających sobie sprawy z tego jak dzieci się rozwijają i zachowują.

      A dawanie leków na uspokojenie dla takiego malucha to chyba już głupota w
      czystym wydaniu. Mam 16 miesięcznego chłopca - zaczął raczkować gdy miał 7m, a
      po ukończeniu 10 samodzielnie chodził. Ale właśnie od momentu jak zaczął się
      samodzielnie przemieszczać nie ma z nim spokoju - czasem zajmie się dłużej niż
      5 minut, ale głównie jest cały czas w ruchu. Ja już jestem zmęczona, a on - nie
      spożyte pokłady energii. I nie wpadłam na pomysł, aby go faszerować z tego
      powodu medykamentami. Rozumiem, że można podać leki uspokajające przy
      ząbkowaniu albo jakiś urazach (przez tydzień podawałam Melisal, bo mały miał
      gips i był rozdrażniony bólem i niemożnością chodzenia), ale w takim
      przypadku???? Jeśli już coś to może herbatkę z melisą.

      Ania
    • aha44 Re: Autoerotyzm dziecięcy - spotkałyscie się z ty 08.09.03, 18:46
      Wg.mojej wiedzy to masturbacja u dzieci jest zjawiskiem naturalnym , związanym
      z poznawaniem swojego ciała .Nie jestem neurologiem dzieciecym ale bardzo bym
      sie zastanowiła przed podaniem dziecku hydroxyzyny.Zwalczanie tego u Twojego
      dziecka może zaowocować w przyszłosci problemami seksualnymi.Czesto dzieci
      b.inteligentne są też nadmiernie ruchliwe.Radzę Ci skonsultować się z innym
      neurologiem dla pewności , a przede wszystkim z dobrym psychologiem
      dziecięcy,lub z kimś kto zna się na rozwoju dziecka . Fermina
    • potforowa Re: Autoerotyzm dziecięcy - spotkałyscie się z ty 28.11.03, 14:35
      Przeczytałam dzisiaj Pani list.Ponieważ ja też mam podobny problem z moim 5-
      cio letnim synkiem, postanowiłam do Pani napisać Bardzo proszę o odpoewiedź
      czy sytuacja u Pani córeczki się zmieniła. Ja też nie wiem co mam robić z moim
      synkiem. Czy jest to normalne i czy z czasem minie.U niego trwa to juź ok. 7 m-
      cy.
      Pozdrawiam
      • akmka Re: Autoerotyzm dziecięcy - spotkałyscie się z ty 28.11.03, 16:13
        Witam
        moja córeczka 2 tygodnie temu skończyła roczek, musze przyznac że wiele sie
        zmieniło od czasu kiedy napisałam o problemie na forum.
        Zauważyłam że Wika prężyłą sie tak wtedy gdy jej sie nudziło, a w wieku 10 mcy
        nawet jeszcze nie raczowała, zabawy i zabawki szybko jej sie nudziły, cały czas
        trzeba było odwarcac jej uwagę i sie nią zajmować aby tego nie robiła. Teraz
        gdy już pędzi na czworaka jak strzała, wszedzie wejdzie i wciąż odkrywa nowe
        miejsca i swoje umiejetności problem zniknął. No prawie bo takie zachowanie jak
        opisałam 2 mce temu zdarza jej sie jeszcze czasami przed zasnięciem. Do dziś
        trudno zasypia, najczęsciej musi sie wymeczyć i w końcu pada przy cycusiu.
        Myślę, że nic na siłę. ja nie stosowałam zakazów, nie denerwowałam sie tylko
        spokojnie próbowałam odwracać uwagę; dawałam zabawkę, brałam na ręce, coś
        pokazywałam. Mam nadzieję, ze przy takim spokojnym traktowaniu problemu wkrótce
        znieknie on zupełnie. Byliśmy u neurologa, który kazał małej dawać jakieś leki
        uspokajające ale w końcu postanowiłam nie otumaniać Wiki. I udało sie.
        Chetnie porozmawiam GG4071928
        Pozdrawiam
        Ania Mama Wiki 16-11-2002
Pełna wersja