problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek

21.04.08, 12:56
podobnych tematów było już pewnie wiele, ale jak każda zmartwiona, niewyspana
i bezradna mama, chcę się podzielić swoimi problemami - za wszelkie dobre
sprawdzone rady z góry serdecznie dziękuję!

nasz Kubuś ma już 2 i pół tygodnia, a od kilku dni dodatkowo spore problemy z
brzuszkiem.
karmię go tylko piersią, ładnie przybiera na wadze (2 tyg temu, w dniu wyjścia
ze szpitala - 2660, dzisiaj - 3100), żeby się nie przejadał przystawiam go nie
częściej niż co 2 godziny (w praktyce wychodzą nawet 3), dietę ograniczyłam
do totalnego minimum, ale...
w piątek zaczęło się marudzenie, które trwało cały dzień - Kuba prężył się,
podnosił nóżki, stękał jak przy robieniu kupki, a ona najczęściej nie
wychodziła - miał ewidentnie jakieś problemy z brzuszkiem - gazy? wzdęcia?
wieczorem podaliśmy mu pół czopka VIBURCOL i synek pięknie przespał całą noc i
całą sobotę z przerwami na karmienie, kąpiel itd...
natomiast właściwie od 2 w nocy z soboty na niedzielę do teraz (35 godzin!)
Kuba nie śpi - cały ten czas miał może 2 czy 3 razy dwugodzinne głębokie
spanie, a tak albo marudzi, albo płacze, albo przysypia wybudzając się co
kilkanaście minut z płaczem, stękaniem, wierzganiem, czy sapaniem. ciągle się
pręży, denerwuje. nawet po najedzeniu się nie "odpływa", jak mu się to
zdarzało wcześniej.
farmakologii (oprócz piątkowego viburcolu) nie stosujemy, żadnych herbatek mu
nie podajemy. nosimy go, robimy masaż brzuszka, uginamy nóżki, kładziemy na
brzuszek - czasem to pomaga puścić mu bączka, ale super efektów nie ma...
kupki jeśli już są, to zielonesad temperatury nie ma.
co to może być?
kolki to nie są - nie ma kilkugodzinnego płaczu o konkretnych porach, tylko
permanentne marudzenie i brak snu!
domyślam się, że to reakcja na coś co jem, tylko, że ja prawie nic nie jem -
chude mięso, buraki, marchew, gotowane jabłka, banany i niegazowana woda. basta.
już nie wiem co mam robić... od 2 dni nie śpię (długo tak można? nie wspomnę o
nerwach, których właściwie już nie mam... a on ma dopiero 2,5 tyg!!)
dziś ma być u nas pediatra, może coś mądrego wymyśli, przecież takie małe
dziecko musi spać, żeby rosnąć i się rozwijać! no i patrzeć nie mogę jak on
się męczy.
biedne są te maluszki, a najgorsza jest bezradność...
    • ko_cora Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 21.04.08, 13:16
      Ok_ate napisz co z Twoim malcem. Co powiedział lekarz?
      Mam nadzieję, że wszystko dobrze. Może warto zrobić badania moczu, krwi, CRP? Czy mały miał temperaturę?
      • aleksandra1977 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 21.04.08, 13:23
        a moze on jest glodny, ta 3 godz. przerwa bez jedzenia to dlugo.
        • ok_ate Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 21.04.08, 14:08
          lekarz okazał się... beznadziejny!
          "maluszek wygląda na pierwszy rzut oka na zdrowego, proszę dalej karmić piersią,
          a problemy ze snem i brzuchem maja wszystkie dzieci, trzeba to przeżyć"
          świetna rada!
          w środę idziemy na rutynową wizytę do przychodni (w 3 tyg życia), do polecanego
          pediatry, może on będzie miał lepsze podejście i jakąś konkretną
          diagnozę/propozycję jak pomóc dziecku.

          (ta 3 godzinna przerwa jest ustalana przez maluchasmile, nie przeze mnie - wtedy
          prosi jeść...)
          a głodny raczej nie jest - położna stwierdziła, że bardzo ładnie przybiera na
          wadze i może jest wręcz przekarmiany (to ona radziła przerwy min. 2 godz)

          no nic, trzymajcie kciuki, może będzie lepiej, no i "nic nie może przecież
          wiecznie trwać" wink
          • aleksandra1977 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 21.04.08, 14:21
            skoro sie prezy, to pewnie brzuszek, niekoniecznie kolka, taka
            kilkugodzinna z wielkim placzem.
            Fakt, dzieci maja problemy i ze spaniem i z brzuszkiem, a wiec
            stwierdzenie, ze lekarz okazal sie beznadziejny, nie do konca jest
            prawdziwe smile
            Do srody to cala Wasza rodzina bedzie padala na 4 lapy ze zmeczenia.
            Do tego czasu dawalabym dziecku viburcol i herbatke z kopru
            wloskiego do picia.
            • aleksandra1977 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 21.04.08, 14:22
              jesli Cie to niepokoi i nie chcesz czekac do srody, to jest jeszcze
              ostry dyzur w szpitalu.
              ---
              Zuzia ma już...
              Nasza Zuzia
          • monikaa13 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 21.04.08, 14:24
            > lekarz okazał się... beznadziejny!
            > "maluszek wygląda na pierwszy rzut oka na zdrowego, proszę dalej
            karmić piersią
            > ,
            > a problemy ze snem i brzuchem maja wszystkie dzieci, trzeba to
            przeżyć"
            > świetna rada!


            powiem ci, że świetna i prawdziwa, zresztą sama się przekonasz,
            wątpię by jakiś lekarza coś na to zaradził, wątpię też czy pomogą
            jakieś leki na kolki, tak poprostu jest i trzeba to przeżyć,
            większość mam przeżywa to samo, po 3 miesiącach minie, sama zobaczysz

            oczywiście możesz chodzić po lekarzach jak masz ochotę i możesz też
            podawać Viburcol to są czaopki dla takich maluszków więc nie powinny
            zaszkodzić, tym bardziej, że piszesz że po nich było lepiej

            nie chce mi się opisaywać całej mojej 3 miesięcznej historii,
            wieczny płacz, wrzask, ryk itp. córka potrafiła nie spać 12 godzin,
            potrafiła płakać przez 4 godziny bez przerwy, jeżdzenie po
            lekarzach, doradcach laktacyjnych, przyjmowanie leków nic nie
            pomogło, wszystko minęło po 3msc

            życzę cierpliwości
    • beata2502 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 21.04.08, 14:16
      cześć może pomogą kropelki esputikon albo taka rureczka(wkłada się ją do odbytu
      maleństwa) którą idzie kupić w aptece w Czechach mojemu małemu pomogła a
      poleciła mi ją położna
      • ok_ate Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 21.04.08, 14:47
        na kropelki chyba jeszcze za wcześnie - są zdaje się od 1 msc...

        tak naprawdę, to zdaję sobie sprawę z tego, że prawie wszyscy rodzice mają ten
        dylemat - płaczące dziecko, nieprzespane noce, kolki itd i że to mija.
        tylko, że Kubuś przed piątkiem też nie był aniołkiem - potrafił 12 godzin nie
        spać, marudził, płakał.
        nas przeraziło to, że teraz tak naprawdę od trzydziestu kilku godzin nie śpi, no
        i ma takie problemy z brzuszkiem (i te zielone kupki...)
        widać, że męczy się okropnie, bardzo chce spać, oczy mu się kleją, marudzi ze
        zmęczenia, a nie zasypia.

        spróbujemy z tymi czopkami i herbatką - może dożyjemy do środy.

        dzięki za rady, jeśli coś wam przyjdzie do głowy, piszcie!
        • mmon99 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 22.04.08, 11:28
          u mnie jest podobny problem, tyle, że ja karmię butlą a nie piersią,
          Moja córa w czwartek będzie mieć 4 tygodnie i bywało podobnie, że
          się pręzyła i płakała kilka godzin. Pierwszy lekarz u którego
          byliśmy w tej sprawie powiedział, żeby dawać małej wodę koperkową,
          esputikon i czasami herbatkę koperkową. Tak też robiliśmy. Karmimy
          ją bebilonem comfort 1 przeznaczonym dla dzieci z tendencją do kolek
          i zaparć. Niestety kropelki nic nie pomagały. Ostanio byliśmy u
          innego lekarza i powiedział, żeby zrezygnować z wszystkich tych
          rzeczy koperkowych bo jak mała się pręży to może mieć zaparcia, a
          koperek wzmaga gazy, które nie mogą być tak łatwo wydalane z
          brzuszka. Dodatkowo kazał nam podawać małej raz dziennie (do
          kupienia bez recpety)acidolac - preparat zawierający szczepy
          bakterii zawartych w mleku, wspomagający pracę jelit. No i niestety
          debridat na kolki. Na razie jesteśmy w fazie testowania. Zobaczymy
          jak wyjdzie.
          • ok_ate Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 22.04.08, 12:43
            trzymam kciuki za pozytywne efekty tych eksperymentów w takim razie - podziel
            się wynikami konieczniesmile

            a ja jeszcze gdzieś w internecie znalazłam info o niemieckich lekach (do
            kupienia w niemieckich aptekach jedynie, albo przez internet). Podobno
            rewelacyjne (ale nie wiem, nie próbowałam - przekazuję tylko co piszą inne mamy):
            Babynos, kropelki Sab Simplex, maść na brzuszek Wind Salbe, Lefax

            Szczególnie ten Babynos i Sab Simplex są zachwalane

            A Kubusiowi zaaplikowaliśmy znów wczoraj pół viburcolu (pediatra potwierdził, że
            nawet w tak "młodym" wieku można podawać - to homeopatyczny środek), i jakby
            spokojniejszy się zrobił - udało mi się nawet trochę pospać w nocy, o czym
            marzyłam już drugą dobę...smile
            • venoos1 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 22.04.08, 13:23
              I u nas podobny problem.. Corcia w piatek bedzie miala 3 tygodnie i od 2
              praktycznie ma problemy z brzuszkiem. Karmie piersia, praktucznie nic nie jem sa
              ona nadal to samo crying

              Ja w przeciewienstwie do ciebie podawalam esspumisan - powiedziano mi ze mozna
              podac w malej dawce, Gripe Water, herbatki - plantex, a teraz podaje malej
              dicoflor 30... Czasem popija herbatki z koprem wloskim - no i co?? myslisz ze
              pomoglo? niestety nie... owszem mala czesciej pierdzi, ale cholercia i tak
              marudzi i tak.\ Dzisiaj obudzila sie o 5 rano a poszl spac dopiero teraz - do
              tej pory lapala drzemki po 10 minut crying jest i jej strasznie szkoda - juz nie
              wspominam o sobie i o moim zmeczeniu - mam jeszcze coreczke 1,8 miesiaca, ktora
              tez wymaga zainteresowania - a to jest troche trudne w tej sytuacji.

              Nie wiedzialam ze herbatki moga powodowac odwrotny skutek, wiec chyba z nich
              zrezygnyje i od dzisiaj bede dawac tylko dicoflor oraz esspumissan - jesli to
              nie pomoze - to wszystko samo minie ---> za 3 miesiace wink

              trzymam kciuki zeby Wam sie udalo wczesniejwink

              PS: O tych niemieckich lekacj tez slyszalam duzo pozytywnych info, szczegolnie i
              tym Sab Simlex
              • ok_ate Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 22.04.08, 13:48
                podziwiam za posiadanie 2 takich maluszków!
                ja już teraz mam momenty kryzysu, kiedy sobie powtarzam "nigdy więcej"wink

                polecam jednak czopki viburcol - homeopatyczne i można stosować od 1 dnia życia.

                no i dobra jednak rada (wszyscy znajomi powtarzają jak mantrę): "też tak
                mieliśmy, to minie, trzeba przeczekać"...

                tylko czasem, jak się śpi po godzinie na dobę, albo wcale, to ciężko w to
                uwierzyć...
                • venoos1 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 22.04.08, 14:14
                  Jakos jeszcze daje rade... Starsza PROBUJE mi pomagac - ale przy buncie dwulatka
                  ciezko jej wychodzi wink ale i tak bardzo sie stara byc grzeczna

                  Cholercia... Jak bylam aptece i pytalam o te czopki to powiedzieli mi ze one
                  nie pomoga na takie stany - zupelnie sie pogubilam!
                  Poczekam z ich zakupem - tak jak pisalam, zostaje teraz przy tym czyms do picia
                  - podobno bardzo skutczne - czekam na efekty!!

                  Podsumowujac: Dobrymi radami to jest pieklo - itd. Ja slysze ciagle - kladz
                  ja na brzuszku, masuj, przytulaj itd (to w sprawie mlodszej) Co do starszej to
                  slysze ciagle - sadzaj na nocnik, tlumacz, rozmawiaj a na pewno bedzie wolac
                  siusiu - ani jedna ani druga jakos mnie nie slucha crying
                  • ok_ate Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 22.04.08, 15:14
                    mi te czopki poleciła położna (bardzo fajna i kompetentna babka, swoją drogą),
                    kiedy opisałam jej co się dzieje z Kubą.

                    tu wkleję opis leku (nie namawiam, żeby koniecznie go używać, ale myślę, że w
                    stanach kryzysowych - szczególnie rodzicówsmile - można wypróbować, a nuż pomoże...):

                    "Stany niepokoju, takie jak pobudzenie, zmienność nastrojów, płaczliwość, a
                    także zaburzenia snu występują u niemowląt i małych dzieci dość często. Mogą
                    przebiegać z gorączką lub bez. Dziecko może być niespokojne zarówno z powodu
                    przeziębienia, bolesnego ząbkowania, jak i po szczepieniach ochronnych lub
                    wówczas, gdy ma kłopoty z brzuszkiem (kolki).

                    Infekcjom u dzieci często towarzyszy ogólne rozdrażnienie spowodowane przykrymi
                    dla malucha objawami choroby, a często także gorączką. Dziecko ma trudności z
                    koncentracją, jest marudne, nie chce spać. Rodzice chcą wówczas ułatwić pociesze
                    przejście przez trudny okres i uśmierzyć dolegliwości.

                    Ukoić dziecko:
                    W stanach niepokoju u dzieci skutecznie działa Viburcol N, nowoczesny lek
                    homeopatyczny w postaci czopków. Złagodzi on przykre dolegliwości okresu
                    ząbkowania, również wówczas, gdy dziecko gorączkuje. Jeśli malec jest
                    niespokojny w wyniku odczynu poszczepiennego, czopek podany 3-4 godziny po
                    szczepieniu przyniesie ulgę i ułatwi spokojny sen.

                    Nowoczesny lek homeopatyczny pozwala organizmowi powrócić do stanu równowagi w
                    naturalny sposób, respektując indywidualne reakcje ustroju. Preparat można
                    stosować już od 1. doby życia malca! Jest bezpieczny i dobrze tolerowany. Może
                    być równocześnie stosowany z tradycyjnymi lekami."
    • margoww Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 22.04.08, 12:56
      Włącz mu suszarkę,troszkę powinno go ukoić,ja tak w każdym razie
      robiłam i do dzisiaj bo ma problemy ze spaniem właczam mu suszarkę
      • erkaa Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 22.04.08, 15:52
        esputicon kropeliki można podawać od "już" i bez ograniczenia
        czasowego. Mojej Małej położna podawała już w szpitalu-druga doba
        życia.
    • aaska81 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 22.04.08, 16:22
      hmmm wiesz co... sama mam alergika 1,5 rocznego i teraz kolejnego
      kilkudniowego i jak dla mnie to największym problemem jaki powienin
      Cię zastanowić to zielone kupy. Ewidentny dowód źle dobranej Twojej
      diety. Ja nie twierdzę, że dużo jesz ale coś z tego co zjadasz
      szkodzi dziecku. Taka jest moja opinia. Nie musisz jeść 3 rzeczy,
      wprowadź inne... ale powoli. Najpierw radziłabym odstawić max na
      dwie doby czyli zjeść ryż, gotowaną marchew, gotowanego indyka... ja
      jem jeszcze ciemne pieczywo [bez mleka] margarynę bez mleka i
      serwatki oraz filet z indyka i dżem brzoskwiniowy. Kupy piękne
      żółte... u mnie taka dieta działa. Wczoraj zjadłam jabłko ikupy po
      paru godzinach zielone i "chlustające"....i ryk i zero snu, a niby
      głupie niewinne jabłko.
      Moja rada... sprawdź co powoduje te kupy... znikną kupy, zniknie
      płacz.
      • kasiapro1 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 22.04.08, 18:08
        Dobra rada to ktos juz tu pisal:czas.U nas 4 m-ce to trwalo,jechalam
        na 4 produktach a ryk byl.Zafen lek,krople,masowanie,suszarki nie
        pomogly.Syn ma teraz prawie 5 lat,oczywiscie alergik,zapobiegawczo
        biore juz dicoflor 60,w czerwcu rodze corke,mam jej podawac dicoflor
        30 przez 6 m-cy.Modle sie,aby kolki nie wrocily bo tym razem to
        skocze jak nic z tarasu.Wspolczuje,wiem co to oznacza.
        Polecam dobry krem pod oczy i stopery,minie kiedys
      • ok_ate Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 22.04.08, 22:16
        no właśnie też tak myślę
        tylko zastanawiam się co to może być.

        w sumie teraz jem tylko to co na początku, w szpitalu jeszcze (kurczak/indyk
        gotowany, kanapki z margaryną i chudą wędliną, marchew, buraki, ziemniaki,
        jabłka, banany, wafle ryżowe, makaron, do picia woda niegazowana i od czasu do
        czasu herbatka hippa i NIC więcej), kiedy jeszcze problemów nie było
        potem dopiero, w drugim tygodniu, zaczęłam jeść nabiał (kefir, twaróg, serki),
        krupnik, rosół, herbatniki, naleśniki, sok jabłkowy i porzeczkowy, ale teraz
        odstawione jest to wszystko od kilku dni, a efektów nie widać...
        będę kombinować dalej, tylko nie wiem co mam odstawić teraz.

        a wy odstawiałyście produkty na zasadzie eksperymentów, czy pediatra wam jakąś
        konkretną dietę zalecał?
        • anet29 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 22.04.08, 23:15
          Przypomniałam sobie problemy brzuszkowe mojego synka. On też po skończeniu 2
          tygodnia tak strasznie cierpiał- podkurczał nozki, stekał, i tak przez całe dnie
          z niewielkimi przerwami. Jakoś się na chwile uspokajał przy piersi, bo jest
          typem pieszczoszka i bardzo lubi się przytulać. A przybierał na wadze w
          zawrotnym tempie. Nie zliczę ile razy byłam u lekarzy, bo też myślałam, że to
          raczej nie kolki (skoro tak jęczał i cierpiał całe dnie). Jak tylko skończył 3
          tygodnie podawałam mu espumisan lub infacol przed każdym karmieniem. Czasem
          pomagało, czasem nie. Płakałam razem z nim widząc jak się męczy, a ja nie mogę
          mu pomóc. Noszenie na rękach niewiele pomagało. Nie robili mu żadnych
          szczegółowych badań, mówlili że to kolki, a ja panikowałam i konsultowałam to u
          różnych lekarzy. Te problemy z brzuszkiem miał w pewnym stopniu z powodu
          przejedzenia i miałam mu ograniczać karmienie, ale jak miałam zabrać dziecku
          pierś skoro strasznie płakał bo jeszcze się nie najadł? Po skończeniu 3 miesięcy
          bóle brzuszka znikneły bezpowrotnie. Wtedy byłam już pewna że to były kolki. I
          to nieprawda, że kolki są o określonej porze przez godzinę czy dwie. Każde
          dziecko może przechodzić to inaczej. A propos niemieckiego leku Sab simplex.
          Niby skład ma niemal identyczny co espumisan to potwierdzam opinię, że jest
          rewelacyjny. Moje 3 koleżanki stosowały u swoich dzieci i o kolkach szybko
          zapomniały
        • venoos1 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 23.04.08, 08:31
          witam dzisiejszego porankawink
          nowiec dzisiaj wyspalam sie wink mala budzila sie tylko 2 razy w nocy - zjadla i
          szla spac dalej. niewiem czy to dzieki temu, ze wczoraj nie zjadlam zadnego
          jablka, czy moze zadzialal lek. rano troche mala stekala ale usnela w momencie
          ..... przy suszarce - takze ok_ate SUSZARKA JEST REWELACJA wink

          ja jem teraz tylko chrupki wasa zytnie z szynka i wczoraj na obiad pulpety
          jalowe... takze ja jak cos wykresle, to chyba umre z glodu wink

          ok_ate - wlacz suszarke wink
          no i pisz jak tam nocka ?? ?? ??
          • ok_ate Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 23.04.08, 09:34
            u mnie noc też jako tako przespana, chociaż były małe problemy i marudzenie z
            wybudzaniem, ale na to już też znalazłam sposób, który stosuję od 3 dni,
            właściwie nocy - karmienie o 2 odbywa się na leżąco (reszta na siedząco zawsze)
            i tak po jakimś czasie, zanim Kuba się zorientuje, słodko zasypiamy obydwoje
            (niezbyt dobry sposób, bo Kubuś może się uzależnić trochę, potem będę miała
            problem z oduczeniem - a nie chcę zakładać nowego wątku "jak oduczyć syna spać
            przy piersi" wink, ale przynajmniej teraz pośpi sobie trochę, no i ja teżsmile

            a suszarkę wypróbuję, bo faktycznie wszyscy polecająsmile

            ps: jak długo można przeżyć na kanapkach z chudym mięsem i wodzie? bo ja jestem
            non stop głodnasad boję się, że można tak wylądować pod kroplówką z jakąś
            anemią... ja przez ciążę nie przytyłam rewelacyjnie, więc nie mam zapasów i
            teraz ważę już tyle co przed ciążą (53kg...sad a głód doskwiera... (już nie
            wspomnę jak mi się marzy duża latte i tort czekoladowywink

            życzę pogodnego, udanego dnia, pełnego uśmiechniętych niemowląt, ciszy i drzemek...
            • mmon99 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 23.04.08, 12:42
              witam! Dziewczyny odnośnie jedzenia ta prawda jest taka, że jak
              powiedziala moja położna, to każde jedzenie może zaszkodzić
              bobasowi. Podobno wieprzowina, wołowina,cielęcina moga szkodzić,
              najlepszy jest drób, króliczek, a najlepiej jakby to była własna
              hodowla!! Bo to co kupujemy to jest sztucznie pędzone. Tak więc
              zabieramy się za chowanie kur, kaczek itd. Natomiast z drugiej
              strony drób kupowany w sklepie, a zwłaszcz piersi i skrzydełka
              wiecie do czego podobno prowadzą u małych dziewczynek? Do przerostu
              np. podobno łechtaczki, przerostu gruczołu piesiowego. Dowiedziałam
              się o tym wczoraj od koleżanki, która była z tym problemem u
              lekarza. Drób podobno faszerowany jest teraz hormonami wzrostu, zeby
              szybciej rosnąć!!!!Bądź tu człowieku mądry!
              Ryż też podobno uczula!!!! Nie powiem czy to prawda, bo jak już
              wcześniej pisałam jestem mamą butelkową.
              • memphis90 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 08.05.08, 15:57
                atomiast z drugiej
                > strony drób kupowany w sklepie, a zwłaszcz piersi i skrzydełka
                > wiecie do czego podobno prowadzą u małych dziewczynek? Do przerostu
                > np. podobno łechtaczki, przerostu gruczołu piesiowego.

                Cholera, to czemu u mnie to nie podziałało? Naprawdę, nie pogniewałabym się,
                gdyby moje gruczoły piersiowe trochę przerosły...
            • venoos1 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 23.04.08, 13:44
              No ja niestety jakies zapasy mam wink glodna nie chodze bo mam ogolnie problemy z
              laknieniem - kiedys przezylam chorobe na "a" i teraz podejrzewam ze jak nie
              zaczne jakos sie rozkrecac w jedzeniu to skonczy sie na niejedzeniu crying a tego
              jednak bym nie chciala... na razie kreci sie tylko w glowie - jednak dla mnie
              pocieszeniem jest ze mala chociaz nie placze winkno a poza tym dzisiaj zakupilam
              sliwki suszone, wiec moze malej troche pomozewink

              Co do karmienia na lezaco - to tez czasami to praktykowalam - jak nie mialam
              sily oczu otworzyc - to mala do cyca a sama spalam - ale chyba nie jest to
              najlepsze rozwiazanie ;p ale co tam?? Cel uswieca srodki =- no nie??wink

              Teraz obie spia - "czas relaxu - relaxu - relaxu to czas" - czyt. pranie,
              prasowanie, gotowanie - i badz tu madra kobito crying

              Gripe water podawalam, ale wydaje mi sie ze mala jeszcze bardziej krzyczala -
              takze odstawilam (jak rowniez i wszystkie herbatki koperkowe...
    • joaska28 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 23.04.08, 12:27
      wyglada to mocno jak opis mojego dziecka sprzed paru tygodn (tedy
      mial 2 tygodnie, teraz 6): tez sie prezyl, nie spal, plakal.
      przyczyna byly gazy, ktore sie nagromadzily a chlopak nie umiel ich
      wypuscic. poradzono mi masaze i gripe water. zaczelam od masazu,
      potem poradzono mi inny, dopiero tydzien temu siegnelam po gripe
      water. teraz jest OK, a kiedy widze, ze sie prezy to masuje mu
      brzuszeki i zwykl za 30 minute, slysze (czuje), ze sobie ulzyl.

      1 masaz: kladziesz na brzuszku i oklepujesz okolice krzyza, na
      koniec masujsz cale plecki
      2 masaz: kladziesz na pleckach i masujesz brzuszek zgodnie z ruchem
      wskazowek zegara, dodatkow podciagasz kolana do brzucha, ale uwaga
      tak jak dzieco pozwoli sobie podciagnac, nie krecisz kolanami. mozna
      tez potrzasnac lekko lydkami lezacego maluszka, to troche rozluzni
      spiety brzuszk
      tak czesto jak mozesz nos dzieciaczka na reku (brzuch na twoim
      przedramieniu - wlasciwie niech robi to maz bo on ma silniejsza reke
      i dluzej ponosi)
      powodzenia i cierpliwosci
    • minnetaki Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 23.04.08, 13:08
      Ja polecam też noszenie w chuście - u nas pomaga rewelacyjnie, jeśli
      młody nie ma akurat wielkiego ataku, tylko takie stękanio-prężenie,
      to w chuście zasypia i śpi, aż się obudzi z głodu. Pod warunkiem, że
      go nie odłożę... smile) Ale jest ok, bo można coś zrobić w domu
      pożytecznego, a dzieć budzi się wyspany i ma lepszy humor smile
    • lidek0 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 23.04.08, 14:55
      A ja bym podala preparat na kolki nap.Gripe Warte /woda koperkowa/ i
      poczekała na efekty. Żaden lekarz chyba nic więcej nie wymyśli.
      • ok_ate Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 23.04.08, 15:20
        byliśmy dzisiaj u pediatry, Kubuś rozwija się prawidłowo, wszystko dobrze.
        te problemy z brzuszkiem, zielone kupy, niespanie z tym związane, to wg pediatry
        wynik niedojrzałości układu pokarmowego i nerwowego i to norma u takich
        maluchów. możemy podawać te czopki viburcol (do 2 dziennie, jak długo chcemy,
        nawet miesiącami), a jak skończy miesiąc to kropelki (espumisan lub inne).
        z dietą kazał nie przesadzać...

        tylko ja już nie wyrabiam. to dopiero 3 tygodnie, a ja już jestem okropnie
        zmęczona...
        dodatkowo coś jest nie tak z karmieniem od 2 dni - wcześniej Kuba najadał się w
        ciągu 20min (jak w zegarku) i szedł spać, albo marudził, albo płakał, albo leżał
        itd, ale piersi już do tego nie potrzebował. teraz je po 35-40min, po czym
        przysypia, albo puszcza pierś, ale po minucie szuka znów, jeśli go próbuję
        odłożyć, albo inaczej trzymać do odbicia, to robi karpika, wygina główkę, szuka
        piersi i jest płacz "głodowy" i straszna awantura. jeśli mu daję dopić, to po 2
        min znów przysypia (więc nie taki głodny...), ale puścić nie chce i się wydziera...
        może już mu nie starcza mój pokarm?
        no i co robić? przecież nie może ciągle wisieć na moim cycku jak na smoczku (a
        smoczka nie chce - wypluwa i się złości, że próbuję go "oszukać")
        jak tylko uda mi się go odkleić i wyciszyć, to pędzę na złamanie karku do kuchni
        zrobić sobie kanapkę i coś do picia, albo do ubikacji...
        5 minut jest spokój, ja już oczami wyobraźni widzę swoją głowę na poduszce.....
        i ryk nagle! i znów chcemy cycka.
        no żyć nie daje!

        wczoraj próbowałam go uśpić nowymi metodami (polecam artykuł, o którym wcześniej
        gdzieś wspominałam:
        www.doz.pl/czytelnia/a390-Jak_pomoc_niemowleciu_zasnac ) i raz mi się
        udało nawet (zaśnięcie w łóżeczku własnym!), ale to chyba był przypadek
        raczej... albo zmęczenie Kuby. później cierpliwości mi już zabrakło...

        w ogóle zauważyłam, że w ciągu dnia się jeszcze trzymam, ale kryzys nadchodzi o
        17 do 18/19. wtedy jestem już wycieńczona psychicznie i fizycznie...
        • margo_kozak Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 23.04.08, 15:43
          w okolicach 3 tygodnia jest skok rozwojowy i stad czeste jedzenie.
          to normalne ze dziecko wisi przy cycu non stop.

          a mnie dziwi jedna rzecz. co by sie nie dzialo z dzieckiem to
          wszystkie uwazacie ze to kolka.
          czy widziala ktoras z was placzace dziecko ktore sie nie napreza??
          chyb a nie ma takiego.
          • ok_ate Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 24.04.08, 08:01
            codziennie jakieś nowe rewelacje...
            skok rozwojowy.
            no to dobrze, że to normalne.

            na szkole rodzenia powinno się mniej o rodzeniu jednak mówić (jak dla mnie poród
            to pryszcz w porównaniu z tym co się teraz dzieje!), a więcej o takich
            kwiatkach, bo potem trzeba odpowiedzi na różne pytania i wsparcia szukać na
            forach... w niektórych sytuacjach człowiek nie wierzy jak to możliwe, co to w
            ogóle jest i jak sobie z tym radzić, a okazuje się, że każdy przez to przechodzi
            i ma w domu to samo!

            a wczorajszy dzień i dzisiejsza noc i teraz poranek przechodzą wszelkie granice!
            Kuba chce jeść CAłY CZAS!!!! spał 2 razy po godzinie wczoraj na rękach w dzień
            (a tak to jadł, albo płakał, oczywiście też na rękach, o łóżeczku mogę
            zapomnieć), a wieczorem od 18 do 20 darł się w niebogłosy - żadne metody go nie
            uspokajały (kiedyś płakał przyzwoicie, a teraz płuca wypracował i nauczył się
            okropnie wydzieraćsmile. zasnął o 21 po kąpieli (ja z nim), o 12 obudził się na
            jedzenie, zasnął znów do 2 rano i koniec. od tego czasu marudzi, nie śpi i
            ciągle robi karpika - że głodny niby. jak go odrywam od piersi, to robi
            awanturę, jak znów przystawiam, to po minucie śpi przy niej...
            dla mnie 3 godz snu to trochę za mało jednak, szczególnie, że w ciągu dnia muszę
            się zmagać z Kuby humorami i potrzebami... ratunku!

            teraz np trzymam go na rękach (jadł 6.23-6.55, potem dojadał 7.18-7.28, przysnął
            na rękach, po 5 min znów się wybudził i mlaskał mi tu wyginając główkę - no jak
            tak można?)

            • margo_kozak Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 24.04.08, 09:18
              a nie mozesz karmic go na lezaco?
              jas lezalam na lozku z wywalonym cycem, obok dziecko.
              jak mialam ochote to spalismy oboje, wtedy potrafil spac nawet 2
              godziny, albo ogladalam tv, albo czytalam.

              u mnie wybawieniem okazal sie smoczek, ale zechcial go ssac dopiero
              jak mial 4 miesiace. tak to tylko byc cyc
              • easyenglishpz Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 24.04.08, 09:33
                moja mala po powrocie ze szpitala zaczela sie nagle wic z bolu. nie
                musialam czekac dlugo, wystarczyl raptem jeden dzien.zatwardzenie.
                nie rozumiem,dlaczego nie podajecie herbatek? 2tygodniowe niemowle
                moze przyjmowac np Plantex ( koprowa, usokajajaca), herbatka
                pomogla, Basienka nie wie dzisiaj, co to problemy z wyproznianiem.
                • ok_ate Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 24.04.08, 11:15
                  na leżąco karmię go tylko w nocy (ale dziś to był koszmar - non stop się
                  wiercił, szarpał, kopał mamę, gubił sutek i szukał znowu - i tak od 3 do 5!!,
                  potem też marudzenie i wygibasy), smoczek jest z oburzeniem wypluwany, herbatka
                  nietolerowana (może nie lubi smaku, a może nie chce pić z butelki...)
                  no i takie z nim buty

                  a jak karmicie na leżąco, to jak potem odbekujecie?
                  • venoos1 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 24.04.08, 19:23
                    Witam w dzisiejszy dzionek..
                    OK_ATE nie zazdroszcze cicrying ale trzymam kciuki zeby wszysko sie jakos ulozylo,,,

                    U mnie jakos leci - corcia w nocy jakos nawet spala, budzila sie 2 razy na
                    jedzenie - raz podalam jej na lezaco i tak z nia usnelam - obudzialam sie z mala
                    kolo mnie smacznie spiaca i z "cycem" na wierzchu wink ale to juz spala od 2 do 4
                    wiec nawet spoko wink

                    A dzionek? rano podalam znowu DICLOFLOR 30 oraz kilka kropelek Esspumisanu - i
                    za przeproszeniem wypierdziala sie potwornie - az sie zdziwilam ze tak mozna wink
                    teraz juz sobie smacznie spi - najedzona i po podaniu leku - nie z butelki (bo
                    nie umie) ale strzykawka - mam nadzieje ze pospi sobie juz spokojnie...

                    Moze sprobuj podawac ten lek?? To sa bakterie, ktore reguluja flore bakteryjna -
                    wiec dziecku latwiej - no i zaczelam jesc dziennie 2 suszone sliwki - tez malej
                    pomaga wink Warto sprobowac - na pewno nie zaszkodzi

                    Co do herbatki i plantexu, to mojej corci bylo jeszcze gorzej po nich crying Wiec
                    kazde dziecko inaczej to przyjmuje ... Powodzenia i do jutra wink

                    A.




                  • klaudiawos Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 07.05.08, 09:34
                    Hej no i jak tam maluszek? ja miałam to samo z moim tyle ze trochę
                    spał. A może Ty coś jesz co mu szkodzi bo przecież karmisz piersią,
                    ja nie stety nie karmiłam piersią ale gdybyś zdecydowała się na
                    sztuczny pokarm bebilon pepti jest świetne i na alergie i na kolki a
                    jest dostę pne na recepte i wtedy kosztuje około 9 zł. Jeśli chodzi
                    o kropelki ja mojemu maluchowi dawałm jyz w 3 tyg jego życia po
                    konsultacji zlekarzem. Ma nadzieje ze już jest dobrze z Twoim
                    smykiem. Pozdrawiam
                    • venoos1 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 09.05.08, 09:28
                      uff - u mnie sie troche uspokoilo!wink mala spi od 9 - potem karmie przez sen o 23
                      - i idzie spac do 3-4 pozniej znowu jedzonko okolo 7 i tak co 3 - 4 godziny;

                      tylko ze ja zdezerterowalam.. poniewaz mala jest dosc duza, to postanowilam
                      sciagnac pokarm i zobaczyc ile go mam - okazalo sie ze w dóch piersich mialam
                      tylko 100ml, wiec mala plakala glownie dlatego ze byla glodna - ssala piers a
                      tam nic nie lecialocrying

                      teraz sciagam pokarm, pije herbatki na pokarm i jest duzo lepiej - czasami
                      brzucho boli i sie prezy - ale "pusci baczka" i idzie spac!

                      poniewaz zrobilo sie cieplo o suszarka dawala mnostwo ciepla, przezucilam sie na
                      radio - ustawiam miedzy stacjami na "szumy" i tez dziala rewelacyjnie - i jest
                      jedna zaleta - w nocy mozna przyciszyc wink wink
                      0
    • venoos1 I jeszcze jedno ;) 24.04.08, 19:26
      Wiecie co zauwazylam?? Jak ja odkladam corcie do lozeczka to ta sie budzi po
      jakis 15 minutach,,, jesli zrobi to moj maz - polozy mala juz spiaca do lozeczka
      - to ta spi i spi i spi i spiiiii.... Moze sprobujcie??
    • lalkaewa Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 07.05.08, 11:40
      moze byc uczulenie na banany, lub mieso.
      ja moge jesc tylko piers z indyka, po innym tez sa bole brzuszka, banany tez
      musialm odstawic bo mala moja miala uczulenie.
      moja dieta to ryz, mleko ryzowe, pieczywo ryzowe,piers z indyka, herbata i
      czasem ziemniaki z burakami, do tego soczek 1dniowy z marchewki.
      Wszystkie zielone kupki ustaly i bole brzuszka rowniez, jak na pocztaku
      nieswoiadoma jadlam przetwory mleczne to byly mega kolki i mega uczulenie i
      wlasne zielone kupki ze sluzem...co pradwa wszystko ustalo oprocz sluzu w kupce,
      wiec nadal cos ja uczula , ale ja juz nie wim co musialaby sie na tylko wode
      przezucic.
      takze zielone kupki moim zdaniem znaczy ze cos go uczula.
    • agnes_ka13 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 07.05.08, 11:53
      Moja corcia ma 3 tygodnia i tak jak wasze dzieci placze i prezy sie
      i nie chce spac.Zaczelam pic herbatke koperkowa i troche jej to
      pomoglo.Najlepiej spi na moim brzuchu(moze chodzi o to ze nie chce
      spac na pleckach?) ale nie moge lezec na lozku caly dzien z nia na
      sobie.W kazdym razie jak juz naprawde nie wiem co zrobic to ja klade
      na sobie i tak pospi nawet 2-3 godziny.Jak odkladam to sie budzi
      albo steka.Suszarki jeszcze nie probowalam.
      • ok_ate Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 07.05.08, 15:09
        a ryż nie powoduje zaparć przypadkiem?

        u nas wygląda to teraz tak - podajemy Kubusiowi viburcol na noc (przed
        karmieniem po kąpieli) i dodatkowo po 2 kropelki esputiconu wieczorem i rano.
        rewelacyjnych efektów nie ma, ale skończyły się te okropne wrzaski (nie do końca
        oczywiście, ale jest ich o wiele mniej), zostało niestety wierzganie, naprężanie
        się i złoszczenie do czerwoności podczas karmienia (brodawki powinnam mieć już
        do wymiany...), ciagłe szukanie piersi i słaby, niespokojny sen. no i moje
        niewyspaniesad

        do tego doszło jeszcze okropne odparzenie na pupie. podmywam teraz Kubę wodą
        przy każdej zmianie pieluchy i smaruję linomagiem, a kąpie w mące
        ziemniaczanej... nie pomaga.

        "tatuś" pojechał dziś do Niemiec i dostał zadanie bojowe - kupić sab simplex.
        wraca jutro - zobaczymy co to za cudo...
        no i chyba też śliwki będę wcinać...
        • monikaa13 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 07.05.08, 15:18
          jeszcze trochę musisz wytzrymać - 4 miesiąc się zbliża
          • ok_ate Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 08.05.08, 08:25
            ja to jeszcze poczekam - w zeszły piątek dopiero miesiąc "stuknął"...

            wczoraj już był taki w miarę fajny dzień - Kuba nawet strasznie nie marudził, a
            rano aż 1,5 godziny przeleżał sam, bez awantur w łóżeczku, a potem w bujaczku (!!!)
            no ale noc była koszmarna - pobudki 40 min po jedzeniu i darcie się... żadne
            przytulanki, kołysanki, nawet suszarki nie pomagały... sad
            ja już padam, oczy mi się zamykają...
            • agrafka781 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 09.05.08, 09:10
              My mamy to samo- a kilka ostatnich nocy to koszmar- pobudka co 20
              minut- kolejne 40 uspokajanie i usypianie i tak całą noc-próbowałaś
              może podawać proszek troisty?
              • ok_ate Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 09.05.08, 09:56
                jeszcze nie, ale dzisiaj tatuś przywiózł z Niemiec sab simplex - spróbujemy, bo
                wszyscy zachwalają...
    • s.dominika Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 25.05.08, 17:34
      Jak czytam ten wątek to serce mi się raduje, że nie jestem sama. Mateuszek jutro
      kończy 3 tygodnie. Od 2 dni jest jakiś koszmar. NIe śpi dłużej niż 2 godziny, a
      zazwyczaj godzinę. Poza tym tylko cyc.
      W międzyczasie pręży się, stęka, płacze. Dałam dziś plantex (1/3 dawki) - to
      przynajmniej zrobił kupę gigant - ale czy na gazy pomogło, to nie wiem.

      Generalnie widzę, że to norma i trzeba przeżyć. Szkoda że mnie jakoś to nie
      pociesza sad

      Najgorszy jest moment, że jak już go nakarmię, on zaśnie (juz nie odbijam go z
      obawy, żeby się nie zbudził, tylko układam na boczku). Wydaje mi się, że
      wszystko w porządku, odkładam do łóżeczka, lecę do WC, kładę się do łóżka licząc
      na 2 godziny snu i .... on zaczyna płakać. Ten moment mnie dobija sad

      Dziś tata będzie spał w innym pokoju, a my z małym razem w łóżku - może chociaż
      trochę się wyśpię, a tata prześpi całą noc i nabierze sił na jutrzejszy dzień.
      • ok_ate Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 25.05.08, 17:59
        moja droga, to dopiero początek...
        nie chcę Cię martwić, ale im dalej...
        ja odliczam już dni do końca tego magicznego trzeciego miesiąca (tylko co, jeśli
        poprawy nie będzie???)

        teraz u nas sytuacja wygląda tak:
        (wkleję tu to, co pisałam na innym wątku - mam butelkowych)

        tera Kuba ma 7 tygodni i w zasadzie od początku z karmieniem były problemy
        (płaskie, bardzo bolesne brodawki, zła technika ssania, maluch nie potrafił
        dobrze zassać). potem, jak się już dotarliśmy, było lepiej.

        ale od jakiegoś tygodnia jest istny koszmar! każde karmienie to walka i
        szarpanina - zaraz po przystawieniu zaczyna się rzucanie, wierzganie, drapanie,
        wrzaski, płacz, puszczanie i łapanie brodawki po 100 razy, przygryzanie
        dziąsłami, płytkie zasysanie i wiercenie główką z brodawką w paszczy (gdybym nie
        przytrzymywała główki ręką, urwałby ją)... i tak przez 40-60 minut, dziś rano
        rekordowo 90!!! każde karmienie okupuję płaczem z bólu, piersi bolą mnie i palą
        nawet między karmieniami, brodawki są poszarpane; dodatkowo waga szkraba prawie
        stanęła (wcześniej przybierał po 230gr tygodniowo, a ostatni tydzień 120gr...)

        powiem szczerze, że mam już tego dość, a przede wszystkim boję się o malucha.
        lekarze rozkładają ręce, mówią, że to pewnie kolki, problemy z gazami, a my
        odbijamy, robimy masaże, ja jestem na ścisłej diecie, próbujemy już kolejny
        specyfik z apteki, karmię w zaciszu spokojnym, sama siebie uspokajam i
        pozytywnie nastawiam przed karmieniem, żeby moje negatywne emocje nie
        przekazywać synkowi, wszelkie smoczki, kapturki poszły do kosza, żeby nie psuć
        techniki ssania... i nic. mam nawet wrażenie, że z każdym karmieniem jest coraz
        gorzejsad

        dodatkowo Kubuś jest strasznie marudny (od początku)- śpi tylko w nocy, z
        pobudkami co 1,5 godziny, w dzień tylko na spacerze, w domu marudzi, chce być
        tylko na rękach,do bujaczka czy łóżeczka się nie daje odłożyć... ja już jestem u
        kresu siłsad

        no i poważnie myślę o butelce... po co mamy oboje się tak męczyć???

        ja jeszcze "walczę", bo na początku też miałam z karmieniem niezłe cyrki i jakoś
        sobie poradziliśmy.
        przez jakiś czas było nawet bardzo fajnie - pojawiło się przyjemne uczucie, poza
        tym to o wiele wygodniejsze (odpada wyparzanie butelek, przygotowywanie
        mieszanki) i bardziej ekonomicznewink,nie wspominając o zdrowotnych korzyściach
        dla malca...
        więc mam ciągle nadzieję, że to co się teraz dzieje, minie (w poniedziałek
        wybieram się do poradni laktacyjnej, zobaczymy co tam powiedzą).
        ale jeśli poprawy nie będzie, to szurnięta nie będę i męczyć się nie mam
        zamiaru, żeby "za wszelką cenę" karmić piersią. mój komfort, zarówno fizyczny
        jak i psychiczny, a tym samym i dziecka, liczy się najbardziej.
        od razu wyjaśnię, żeby nie było nieporozumień - nacisk kładę na A TYM SAMYM I
        DZIECKA, bo żeby maluch rósł zdrowo i się rozwijał musi być szczęśliwy i
        spokojny, a żadna zestresowana, wycieńczona mama takiego szczęścia i spokoju nie
        zapewni dzieciaczkowi.
        • ru1da Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 28.05.08, 18:35
          Cześć dziewczyny. Faktycznie to, że takie zachowanie jest u maluchów typowe,
          wcale nie jest pocieszające. Moja Niunia wczoraj skończyła 3 tygodnie. Pierwsze
          2 tyg były boskie - mała spała ciągle, z przerwami na kąpiel i szybkie jedzenie.
          Od 3 dni w dzień (od 4-6 rano do 5-8 wieczorem) nie śpi prawie w ogóle (30 min
          na spacerze, 30 min w domu po którymś z 1000 karmień). Przy i po jedzeniu pręży
          się i napina, chociaż z kupami problemu nie ma, a i bączki się pojawiają. Poza
          tym strasznie się jej ulewa - również w trakcie jedzenia. I dnia dałam jej GRIPE
          WATER, ale chyba skuteczniejszy był masaż brzuszka, teraz daję jej esputikon,
          ale chyba też nie jest specjalnie skuteczny. Boję się testować na niej
          wszystkich wymienionych w tym wątku specyfików, ale chyba nie będę miała
          wyjścia, szczególnie jak przestanie spać w nocy (teraz jeszcze śpi około 6-7
          godzin z 1 przerwą).
          Czy któraś z was próbowała podawać w tym samym dniu czopki viburcol i np.
          esputikon? Zastanawiam się, czy można je łączyć....
          • sheep1982 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 28.05.08, 20:49
            Cześc Dziewczyny,

            Moja 6 tygodniowa teraz córcia miała straszne kolki,stosowalismy rozne sposoby
            by jej pomoc,niestety nie dawały one rezultatu.Od jakis dwóch tygodni nie wiemy
            co to sa kolki smileodkąd zaczelismy stosowac kropelki SAB SIMPLEX .Polecam-u nas
            kolki znikneły!!!
            pozdrawiam.

          • ok_ate Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 28.05.08, 20:58
            i moja położna i pediatra mówiły, że można, nawet polecały.
            próbowałam - u nas nie pomogło, pomógł sab simplex
          • dazzle Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 29.05.08, 17:31
            podawalam esputicon i gripe water i czopki jednoczesnie. jak trza to
            trza (pisze karmiac)
    • agg3 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 29.05.08, 16:42
      "domyślam się, że to reakcja na coś co jem, tylko, że ja prawie nic
      nie jem -
      chude mięso, buraki, marchew, gotowane jabłka, banany i niegazowana
      woda. basta.
      już nie wiem co mam robić... " -odpowiedz zawarta jest w cytacie.
      reakcja na to co jem tylko, ze prawie nic nie jem. to ZACZNIJ JESC
      dziewczyno! dziewczyny kolki nie sa od tego co jecie!!!!
      • ok_ate Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 29.05.08, 17:44
        też tak myślałam, ale ze skazami mojego synka i zaleceniami pediatry i doradcy z
        poradni laktacyjnej się kłócić nie będę...
        • kinia.kl Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 30.05.08, 14:42
          jak czytam Twoje wypowiedzi ok_ate to jakbym swojego Kubę widziała a
          tak na marginesie kiedy się urodził?wink - wisi na piersi i teraz (ma
          siódmy tydzień) prawie wcale nie śpi trzecią dobę a i od trzech dób
          kupy nie robi nie bardzo już wiem co mam robić wszystko
          przetestowałam no prawie herbatki, grip water, esputicon, infacol -
          trochę łągodzi nie powiem a mam pytanie ten niemiecki specyfik
          pomógł? tak że kolki się skończyły? bo piszesz chyba że nadal masz
          problem czy to już "tylko" z ssaniem małego? ja powiem tak na
          początku był koszmar później pomimo różnych zdań ludzi przez jakis
          czas używałąm nakładek i mały jak i ja przekonaliśmy się dzięki nim
          do karmienia nie namawiam na wieczne używanie ale mi one pomogły i
          odstresowały małego jak i mnie i jak oboje byliśmy gotowi to je
          odłożyliśmy w kąt i teraz ssie tak że nie puszcza piersi wogóle to
          inny problem ale jakś tak już jest jeden siekończy następny zaczyna
          trzymam kciuki i będę obserwować wątek pisz koniecznie jak Twój Kuba
          i Ty sobie radzicie
          • ok_ate Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 30.05.08, 15:26
            sab simplex polecam gorąco!! (choć pewnie na jedne dzieci działa, na inne nie..)
            w Niemczech 1 buteleczka kosztuje 8 euro(!) i starcza na tydzień, ale w Czechach
            podobno jest kilkakrotnie taniej

            Kubuś ma już 8 tygodni - jest z 3.04smile, więc wiek podobny...

            z kolkami jest lepie (po tym niemieckim specyfiku), problem zostaje ze ssaniem
            byłam wczoraj w poradni laktacyjnej - okazało się, że niezbyt efektywnie młody
            ssie (przysysa się w miarę dobrze, ale, jak to określił doradca, jest strasznym
            leniuszkiem i nie chce pracować "na sucho", żeby pobudzić wypływ mleka w czasie
            przerwy - czeka aż samo będzie płynęło fontanną jak w czasie pierwszych minut, a
            nie wypływa, więc zaczyna się strasznie denerwować, odrywać, szarpać - i koło
            się zamyka - w efekcie mleka jak nie było tak nie ma, a mały dalej głodny)
            w związku z tym trochę siadła mi laktacja - mniej mały ssał, więc mniej mleka
            teraz piersi produkują.

            na rozkręcenie laktacji poradzono mi po karmieniu odciągać mleko z tej
            "jedzonej" piersi (i mieć przy okazji na następny raz na dokarmienie - bo synek
            się ewidentnie nie najada).
            robię tak, jak polecono w poradni, ale efekt jest taki, że po godzinnej
            szarpaninie i względnym nakarmieniu synka siadam do odciągania i udaje się
            uzbierać... 10-20ml, co nie jest ilością oszołamiającą. synek to pochłania
            błyskawicą i dalej marudzi głodnawo mlaskając.

            postanowiłam więc trochę inaczej to rozegrać - po "opróżnieniu" jednej piersi (w
            rzeczywistości, kiedy Kuba rzuca się i płacze niemiłosiernie i zupełnie już jej
            nie chce ssać) chcę mu podawać drugą (a po karmieniu z tej pierwszej jeszcze
            próbować odciągać).

            no i jest niby lepiej...
            • martysia78 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 30.05.08, 17:38
              spokojnie karm na 2 piersi. Ja tak robie i wszystko jest ok. Jak
              mała puszcza pierwszą pierś i dalej płacze, podaje drugą-tylko
              kolejne karmienie zaczynam od tej ostatniej. U nas też była historia
              jakich mało-Mała ryczała prawie całe doby, a czasem i 10 godzin non
              stop z przerwami na jedzenie. Obecnie ma 4,5 miesiąca i jest spoko,
              przesypia od 20 do 8 rano z przerwą na nocne karmienie. A w dzień 2
              krótkie drzemki, ale jest bardzo absorbująca. Uszy do góry, to mija,
              chociaz wiem, ze każdy dzień jest jak wieczność.
    • skolgirl Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 30.05.08, 15:54
      Witam.
      Moim zdaniem to alergia na to co jesz. Obaj moi synowie mieli alergie na banana.
      Spróbuj go odstawić. Z doświadczenia wiem, że bóle brzucha często spowodowane są
      tym co jemy. Któregoś dnia zjadłam kupna wędlinę i mój miesieczny synek przez
      kilka godzin prężył się i płakał oraz dostał wysypki na całym ciele. Obecnie
      jestem na etapie wprowadzania niektórych produktów i obserwacji. wiem już, że
      nie służą mu banany, konserwanty w wedlinie, maliny, nabiał, kasza jęczmienna,
      gryczana i kuskus.
      Wiem, że ciężko jest stosować bardzo ograniczoną dietę, ale dla dobra dziecka
      trzeba.
      Ja jem:
      mieso drobiowe i wieprzowe,
      pieczone mięso na kanapki lub własnej roboty pasztet,
      ziemniaki, ryż,marchewkę,
      dżem jagodowy i z aronii, piję Karotkę marchewkową bez owoców, margaryne Rama
      oliwio,
      zupy: rosół, warzywna, barszcz czerwony na słodko bez zakwaszania,
      czasami kawałek jabłka lub deserek dziecięcy z jabłkiem i dynią,
      smażę też naleśniki z wody, mąki i oleju ( bez mleka i jajek)oraz ciasto:
      3 szklanki mąki pszennej, 3 łyżki ziemiaczanej, pół szklanki cukru, cukier
      waniliowy, trochę proszku, 3/4 margaryny bez mleczneji 1/4 szklanki oleju. To
      zagniatamy. Połowe wykładamy na średnią blaszke. Smarujemy dżemem jagodowym lub
      aroniowym i na wierzch reszte ciasta.
      Smacznego.
      Stosując tą dietę sprawiłam, że mój synek jusz nie płacze i w nocy budzi sie 3 -
      4 razy possie przez 20 minut i dalej śpi.
      Oczywiście inne dzieci mogą być uczulone na któryś produkt dlatego trzeba być
      czujnym.
      Zielona kupa na pewno oznacza alergię. Wiem, bo wychowalam już jednego alergika,
      który robił zielone kupy i silnie ulewał.
      Powodzenia.
      • skolgirl Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 30.05.08, 15:57
        skolgirl napisała:


        > Stosując tą dietę sprawiłam, że mój synek jusz nie płacze i w nocy budzi sie 3
        Oczywiście powinno być "już"
      • agg3 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 30.05.08, 23:27
        bzdura zielona kupa nie koniecznie oznacza alergie!!!!!! nie mowie,
        ze u Ciebie tak nie bylo, ale nie strasz dziewczyn bo jakas zobaczy
        zielona kupe i od razu stwierdzi alergie u swojego dziecka! kupy u
        dzieci karmionych piersia moga zmieniac kolor i konsystencje, moga
        pojawic sie tez zielonkawe. jesli przeplataja sie one z zoltymi,
        musztardowymi to nie ma sie czym martwic smile
    • gosia_np3 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 30.05.08, 16:05
      Spróbuj jeszcze zrezygnować z jedzenia buraków. Moja mała zawsze
      płacze jak zjem trochę, a wszyscy mówili, że buraki wolno jeść.
      • kinia.kl Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 30.05.08, 23:51
        nio można zwariować każdy mówi co innego ja już sama nie wiem
        strasznie dużo tych problemów z dzidzią a człowiekowi serducho pęka
        jak malec się z czymkolwiek męczy dzisiaj dostałm ochrzan od lekarki
        że cuda z moim dzieckiem wyczyniam że jakoś niespokojna jestem i jak
        ja go trzymam a przecież człowiek chce wszystko jak najlepiej dla
        dziecka dzisiaj jedna neurolog kazała po trzech dniach nierobienia
        kupki dać Kubie czopek glicerynowy żeby się nie męczył pomimo iż
        brzuszek nie jest wzdęty a druga żeby nie dawać bo to normalne i
        bądź człowieku mądry tak samo z kupkami ich kolorem oraz z kolkami
        pediatra mówi że ten płacz dziecka to kolki a neurolog jak zobaczyła
        Kubę w akcji płączącego aż mi się zaniósł w gabinecie to od razu
        chciała nas wysłać na ostry dyżur i powiedziała że to nie kolki ze
        to u dzieci nienormalne u was jak jest jak malce płaczą przy bólach
        brzunia to baaaaaardzo czy tylko "trochę" mi aż uszy więdną naprawdę
        korzysta mały z gardziołka i płuc... a mi serde pęka na pół
        mój Kubuś jest z wink 13/04 tylko 10 dni różnicy winkpozdro ok_ate
        • agg3 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 31.05.08, 01:42
          1) najwazniejsza zasada na swiecie - opanowanie i spokoj. na prawde,
          wiem, ze latwo sie mowi. ale dzidzius wyczuwa tez Twoje
          zdenerwowanie. lekarze w tych czasach ( nie wszyscy) mowia co im
          slina jesyk przyniesie. jak nie znaja rozwiazania to na Bogu winna
          matke zwalaja, a te panikuja i sie zadreczaja, ze dzieci krzywdza.
          2) zasada, nie czytaj za duzo forum i innych bo od tego tez mozna
          zwariowac!!! rozni sa ludzie, maja inne doswiadczenia a kazdy bedzie
          upieral sie przy swoim. np. kowalska i iksinska stwierdza, ze ich
          dzieci maja zielone kupy i obie wczoraj zjadly jogurt i to na pewno
          od tego (terefere). wsluchaj sie w siebie obserwuj dziecko i rob jak
          Ci mowi instynkt.
          temat kolek byl tu juz poruszany wielokrotnie. na pewno znasz
          sposoby na ich lagodzenie. zapobiegac im niestety nie mozna. jesli
          dziecko ma miec to bedzie mialo. wynika to z niedojrzalego ukladu
          pokarmowego. mozna lagodzic objawy. co do tej drugiej lekarki, niech
          zgadne pewnie zaraz chciala wyslac Cie na badania bo wygladalo jej
          to na syndrom nadmiernego napiecia miesniowego? lekarze w PL chca
          czasami z tych biednych dzieci zrobic kaleki i obloznie chore dzieci
          (nie mowie, ze zawsze), ciagle badania, lekarstwa... co drugie ma
          alergie, skaze itp. a matki biedne lataja znerwicowane bo ich
          dzieciom ciagle cos dolega. i tak w rezultacie ciagle
          czemus "zapobiegaja", a potem te dzieci faktycznie maja obnizona
          odpornosc i choruja.
          niestety w Polsce panuje syndrom zabobonow i mitow, z dziada
          pradziada miesza sie on z postepem w medycynie i naukami w medycynie
          i powstaje metlik.
          takze nie ma co jak zdac sie na intuicje, logike i wlasny rozum.
          pozdrawiam big_grin
          • ok_ate Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 31.05.08, 03:37
            no nie...
            ja już nie wyrabiam...
            jest prawie 4 rano, a ja spałam godzinę (zeszłe 2 doby po dwie godziny...) -
            teraz to już trzecie nocne karmienie (karmię, usypiam na rękach, odkładam do
            łóżeczka, idę się doić, kładę się, tylko zamykam oczy.... niespodzianka! kolejne
            karmieniie!sad

            no i wypijam litry wody, herbatki na laktację, a nawet karmismile
            a efekty są marne - mleko prawie nie leci, ataki złości podczas karmienia się
            wręcz nasilają, szarpanina jest nie do wytrzymania, Kuba zachowuje się jak w
            jakimś amoku, piersi już są obolałe do granic wytrzymałości, a odciąganego
            pokarmu jak kot napłakał (po 20 minutach odciągania zaledwie 5-10ml sad
            poza tym ten ręczny laktator jest ciężki w obsłudze na dłuższą metę (2 ręce
            zajęte, odciski na kciukuwink i czekam z utęsknieniem kiedy dotrze elektryczna
            medela zamówiona przez netsmile

            mam nadzieję, że laktacja się jednak rozkręci
            przyznam się, że miałam już dzisiaj chwilę słabości - w akcie desperacji
            sięgnęłam po puszkę z modyfikowanym, którą posiadam "na w razie czego" i
            zaczęłam z drącym się na ręku, głodnym szkrabem czytać jak się toto przyrządza...
            ale po chwili odstawiłam na półkę, zacisnęłam zęby i jeszcze raz wcisnęłam pierś
            wściekluniowi...
            jeszcze nie pora na puszkowane, jeszcze wytrzymamysmile
            tylko że mam ciągle straszne wyrzuty sumienia, że przeze mnie on może ciągle
            głodny jest... i może powinnam dokarmiać póki laktacja się nie odbuduje. ale
            podobno dokarmianie to pierwszy krok do pogorszenia laktacji... brrr już jestem
            zmęczona i skołowana.
            przepraszam za marudzenie, ale taka pora, a ja tu z wiszącym u cycka brzdącem
            trochę we śnie, a trochę na jawie przebywam... przynajmniej przestał się rzucać
            i przysypia...
            • karolina083 Re: problemy z brzuszkiem i 18-dniowy noworodek 31.05.08, 06:01
              Jest ciezko,co?Ja tez tak mam.Najgorsze sa nieprzespane noce,ale Mark sie o
              wiele wiecej meczy.Kochany aniolek,ma 4 tygodnie,czekam na ta chwile kiedy to
              wszystko minie.Mieszkam w Niemczech,stosuje te krople sab simplex,ale nie wiem
              czy pomagaja,to po prostu trzeba przeczekac.Trzymaj sie,glowa do gory,jeszcze
              troszke i bedziesz sie z tego smiala,jak takie malenstwo moze dac popalic.
              • kinia.kl głowa do góry na pocieszenie 31.05.08, 12:42
                dla podniesienia na duchu podaję przykład mojej koleżanki z
                podstawówki - dzidzia z wadą serca - to nie na pocieszenie ale tak
                się skałada że do tego wszystkiego dziecko miało ten problem - nota
                bene wyleczony wink - przeleżała w różnych szpitalach na cytomegalię i
                po operacji z małym tak walczyła o laktację że PRZEZ ROK ŚCIĄGAŁA
                DLA MALUSZKA POKARM Z PIERSI - DODAM dla ok_ate że mały też miał
                problemy z ssaniem - moja Aga dała radę rok podizwiam ją bo od
                położnych się słyszy że laktatorem to zanika a tu proszę można wink?
                w szpitalu koleżanka ściągała tym elektrycznym jest świetny - na
                prwdęSUPER!! Mam nadzieję że pomoże
                do góry głowy ale jak będzie trzeba to butla też dla ludzi
                najważniejsze żeby kochać maluszka i opiekować się nim
                Pozwólcie że zacytuję moją koleżankę powiedziała mi na podniesienie
                na duchu coś jeszcze - "...tam na górze wiedzą do kogo wysłać dzieci
                z problemami i chore bo wiedzą kto się nimi dobrze zaopiekuje..." za
                każdym razem czytam to ze łzami w oczach.
                • ok_ate Re: głowa do góry na pocieszenie 31.05.08, 13:41
                  smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja