niepokój w czasie wizyt

23.04.08, 14:21
Drogie mamusie. Mam taki problem otóż mój 2 miesięczny maluch wręcz
nienawidzi jakichkolwiek wizyt. Jak tylko ktoś do nas zajrzy lub my
się gdzieś wybierzemy to jest straszliwy płacz non stop który
ciągnie się aż do wieczora a później wieczorem się nasila. W zeszłym
tygodniu ledwo przeżyliśmy chrzciny. Mały płakał i się denerwował a
ja razem z nim co pewnie jeszcze bardziej spotęgowało jego płacz. W
tym tygodniu będę chrzestną no i znowu czeka nas to samo. Aż boję
się pomyśleć co będzie. Szkoda mi go i tak się zastanawiam czy mogę
mu podać jakiś środek uspokajający np.viburcol? Czy to normalne.
Jeśli tak to ile tego mam dać żeby mały później spał bez problemu w
nocy? Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam.
    • patrycja25.live Re: niepokój w czasie wizyt 23.04.08, 16:12
      Tak nafaszeruj malenstwo lekami i idz na chrzciny....uncertain
    • adzia_p Re: niepokój w czasie wizyt 23.04.08, 16:42
      moją córcię na poczatku tez denerwowały wizyty i za duzo osob wokoł niej.
      dlatego po prostu unikalismy tego.
      teraz ma prawie 8 miesiecy i to minęło.stopniowo przyzwyczajaliśmy ją do
      wiekszego towarzystwa.
      dla mnie jakiekowiek srodki,ktorych nie wskazał lekarz z konkretnego powodu,to
      ostatecznosc (np. vibrucol),nawet z homeopatia nie powinno sie przesadzac. nie
      chce faszerowac dzieciaczka od samego poczatku.

      trudna sytuacja bo masz byc chrzestną...moze z powodu synka mozesz byc tam
      krocej,a nawet jak bedizesz to pojsc z nim na spacer,by unikac tłumu i
      natrzesajacych sie nad nim ludzi ?!przeciez jego spokoj jest waznijeszy i
      mysle,ze pozostali goscie/rodzina powinni to zrozumiec.
      pozdrawiam.
    • alpepe Re: niepokój w czasie wizyt 23.04.08, 17:30
      tak, masz rację, ty masz problem, bo dziecko tak małe nie potrzebuje rozrywek
      towarzyskich w takich ilościach, w jakich mu je fundujesz. Jeśli możesz, zostaw
      dziecko np. z babcią, nie ciągaj po chrzcinach i urwij się z imprezy tak szybko,
      jak to możliwe, a na obrażających się, że nie czynisz honorów chrzestnej, nie zważaj
      • denim81 Re: niepokój w czasie wizyt 23.04.08, 21:26
        Kilka słów wyjaśnienia. Po pierwsze to moje pierwsze dziecko i
        dlatego pytam na tym forum mam bardziej doświadczonych właśnie po to
        żeby bez sensu nie faszerować dziecka lekami. Po prostu nie wiem co
        w takiej sytuacji mam zrobić. A po drugie nie funduję dziecku
        żadnych imprez bo nie chcę żeby cierpiało. W woli wyjaśnienia były
        to 2 wizyty u nas w domu i 1 u rodziny więc chyba nie tak dużo w
        ciągu 2 miesięcy. Poza tym właśnie z powodu tego płaczu przestaliśmy
        wychodzić i ograniczamy do minimum wizyty w naszym domu. Dlatego
        bardzo proszę nie oceniać mnie negatywnie nie wiedząc dokładnie jaka
        jest sytuacja. Jestem początkującą matką ale to nie znaczy że chcę
        dla synka źle.Chciałam się po prostu poradzić bo nie wiedziałam co
        robić. Ale niepotrzebnie...
        • matylda07_2007 Re: niepokój w czasie wizyt 23.04.08, 21:32
          Oj nie przejmuj się smile Ogranicz rzeczywiście towarzyskie spotkania na jakiś czas. Może rzeczywiście za dużo wrażeń. Widocznie wszystko chłonie.
          Narazie rób wszystko pod dziecko, z czasem pewnie Mu przejdzie.
          • matylda07_2007 Re: niepokój w czasie wizyt 23.04.08, 21:33
            A to "nie przejmuj się" odnosiło się do nieprzyjemnych postów, nie do Twojej sytuacji smile
        • penellopa Re: niepokój w czasie wizyt 23.04.08, 21:35
          U nas było to samo, więc ograniczaliśmy jakiekolwiek wizyty do pewnego czasu. Potem małemu minęło, później znów pojawił się lęk przed obcymi, teraz znowu tylko mama.. Dziecko do końca 3 miesiąca ma niedijrzały układ nerwowy, dlatego tak bardzo przeszkadzają mu wszelki bodźce, najlepiej czuje się u siebie, w stałym rytmie i spokoju. nie ma co sibie i jeg stresować. To miniesmile Pozdrawiam
        • patrycja25.live Re: niepokój w czasie wizyt 23.04.08, 23:07
          matylda07_2007 napisala

          A to "nie przejmuj się" odnosiło się do nieprzyjemnych postów, nie do Twojej sytuacji smile

          Bez obrazy(znowu), ale ja tu zadnych nieprzyjemnych postow nie widze.

          denim81 napisała:

          Dlatego
          > bardzo proszę nie oceniać mnie negatywnie nie wiedząc dokładnie jaka jest sytuacja.

          Rzeczywiscie nie wiem dokladnie jaka jest sytuacja, wcale nie oceniam cie negatywnie, ale nie dziw sie ze czlowiek dziwnie reaguje po takich slowach:

          czy mogę mu podać jakiś środek uspokajający np.viburcol? Czy to normalne.
          Jeśli tak to ile tego mam dać żeby mały później spał bez problemu w nocy

          Ja tez jestem po raz pierwszy mama i wiele rzeczy jeszcze nie wiem chociaz synek ma juz prawie rok, zdarzaly sie nam rozne sytuacje i roznie sie zachowywal, ale nigdy by mi do glowy nie przyszlo, ze mam dziecku podac jakies kropelki, zeby byl spokojny i dobrze spal w nocy, a wydaje mi sie, ze od poczatku wiedzialas instyktownie co robic, ograniczyc wizyty gosci u was w domu i wasze wizyty u rodziny.
          Dziewczyny dobrze radzily wiec sie powtarzac nie bede.

          Pozdrawiam! Glowa do gory i wiecej odwagi i wiary w siebie.
          • matylda07_2007 Re: niepokój w czasie wizyt 24.04.08, 08:55
            Skoro autorka poczuła się dotknięta, to chyba jednak takie były.
            Viburcol podaje się w stanach niepokoju u dzieci i podczas infekcji wirusowej. Czasem też podczas ząbkowania. Są to czopki homeopatyczne. Oczywiście nie daje się ich z błachych powodów.
            • denim81 Re: niepokój w czasie wizyt 24.04.08, 10:10
              Dziękuje bardzo za wszelkie odpowiedzi i słowa otuchy. Teraz wiem co
              robić. Po prostu zmyję się wcześniej, zwłaszcza że teściowa będzie
              mnie dodatkowo stresowaćsmile a w trakcie wizyty wyślę małego z
              dziadkiem na spacer to sobie smacznie pośpi. Synek jest kochany i
              nie wyobrażam sobie życia bez niego. Czasami jednak miewam chwile
              zwątpienia kiedy po prostu nie wiem co robić. Wielkie dzięki.
              Pozdrawiam.
Pełna wersja