denim81
23.04.08, 14:21
Drogie mamusie. Mam taki problem otóż mój 2 miesięczny maluch wręcz
nienawidzi jakichkolwiek wizyt. Jak tylko ktoś do nas zajrzy lub my
się gdzieś wybierzemy to jest straszliwy płacz non stop który
ciągnie się aż do wieczora a później wieczorem się nasila. W zeszłym
tygodniu ledwo przeżyliśmy chrzciny. Mały płakał i się denerwował a
ja razem z nim co pewnie jeszcze bardziej spotęgowało jego płacz. W
tym tygodniu będę chrzestną no i znowu czeka nas to samo. Aż boję
się pomyśleć co będzie. Szkoda mi go i tak się zastanawiam czy mogę
mu podać jakiś środek uspokajający np.viburcol? Czy to normalne.
Jeśli tak to ile tego mam dać żeby mały później spał bez problemu w
nocy? Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam.