mamcia.0
02.05.08, 09:51
nie wiem co robic. nie wiem gdzie popelnilam blad i jaki. moj
siedmiomiesieczny syn usypia w wozku. do tej pory bylo tak, ze kladlam go do
wozka i po 5 min on juz spal. od jakiegos czasu to sie zmienilo. syn zaczal
strasznie wiercic sie. szarpie za poslanie. jego raczki nieustannie gdzies
wedroja i musza cos tarmosic. daje mu kocyk do przytulenia sie ale to nie
pomaga a wrecz przeszkadza (wczesniej przytulal sie do kocyka i zasypial).
zasypianie trwa czasami godzine a on spi 20 min. pomyslalam, ze moze mu juz
niewygodnie w wozku. w lozeczku ani w lozku nie chce spac. probowalam go
nauczyc w lozeczku sypiac ale po jakims czasie taki byl juz rozdrazniony, ze
nie moglam go uspokoic. na rekach usypia mi jedynie jak jest juz wyczerpany.
nie wiem co sie zmienilo. probowalam juz wszystkich znanych mi metod
usypiania. on ostatnio ma problemy ze snem (w nocy spi slicznie). nie moge
tego przypisac zabkowaniu bo zabki ida juz mu od jakiegos czasu a marudny stal
sie od jakis 2 tyg. poza tym nie mamy zadnych problemow. jak jest wyspany to
jest cudowny. beksa staje sie tylko wtedy gdy nie jest wspany (ale to
oczywiste). moze kochane mamusie widzicie co robie nie tak. moze macie jakies
rady. bede wdzieczna. szkoda mi kajtusia a nie wiem jak moge mu pomoc.