Zanim pójdę do lekarza - kupy

04.05.08, 21:02
Witam. Sprawa nieco dziwna i niepokojąca. Moja 11 miesięczna
córeczka od ponad tygodnia robi niepokojącą ilość kup, mianowicie
nawet do 8 dziennie. Nie jest to biegunka, bo kupy nie są rzadkie.
Ale nie są też normalne. Mają zapach octu... Włąściwie kupę znajduję
przy każdej zmianie pieluszki. Zdarzają się też w nocy. Dieta się
nie zmieniła, ilość podawanego jedzenia też nie. Niepokoję się, co
to może byc. Wygląda to troszkę tak, jakby dziecko nie mialo
kontroli nad zwieraczem. Mieszkam w NIemczech, jutro idziemy do
lekarza, ale po tutejszym lekarzu raczej mogę się spodziewać
stwierdzenia " wie pani, są różne dzieci, które robią różną ilość
kup na dobę"
Jeszcze tydzień temu, niespodzianka w pieluszce była zawsze raz
dziennie...
Macie pomysł, co to może być? Miałyście podobnie? Konsultowałyście z
lekarzem? Postaram nie dać się zbyć jutro lekarzowi, ale znając
życie nie będzie łatwo...
Pozdrawiam
    • kaeira Re: Zanim pójdę do lekarza - kupy 04.05.08, 21:05
      A jak tam z ząbkowaniem?
      • dolores113 Re: Zanim pójdę do lekarza - kupy 04.05.08, 21:53
        Ale masz pamięć smile
        Mamy prawą dolną jedynkę i nic więcej...
    • dolores113 Re: Zanim pójdę do lekarza - kupy 05.05.08, 17:10
      Wróciłam od lekarza. Oczywiście powiedział, że to normalne. Nie
      chciał słyszeć o żadnych badaniach, nawet zwykłej analizie kału.
      Jest 17, a ja zmieniłam dziecku pieluszkę z szóstą już dzisiaj kupą.
      Może to i normalne, oby się nie mylił, ale ja spokojniejsza wcale
      się nie czuję... Mam wrażenie, że w Polsce lekarz wykazałby trochę
      większe zainteresowanie sprawą.
      Pozdrawiam
    • nulka83 Re: Zanim pójdę do lekarza - kupy 05.05.08, 17:46
      Moja córcia też zaczęła w pewnym momencie robic taka ilosc kup, lekarka dała
      skierowanie na posiew kału i wyszło ze są jakieś grzyby, kazała dawać probiotyk
      przez pare tygodni i badanie kontrolne było zdecydowanie lepsze i ilośc kup sie
      zmniejszyła, mysle ze podawanie probiotyku nie zaszkodzi wiec moze spróbuj skoro
      lekarz nie dał skierowania albo zrób badania prywatnie, ale tak sobie myśle ze
      może to być też od ząbkowania? pozdrawiam
      • dolores113 Re: Zanim pójdę do lekarza - kupy 05.05.08, 18:30
        Z probiotykiem spróbuję, dzięki. Nie wydaje mi się natomiast, żeby
        to były zęby. Obecnie nic nie rośnie - tak przynajmniej wynika z
        moich obserwacji. Podobno przy zębach często jest biegunka, a u nas
        te kupy mają normalną konsystencję. Problem leży w ich ilości.
        • oli.nek Re: Zanim pójdę do lekarza - kupy 05.05.08, 20:30
          moja córa tak reagowała najpierw na laktozę (nietolerancja laktozy) a gdy
          przyszedł czas na gluten to i na niego (nie trawi glutenu). nie podaję ani
          jednego ani drugiego i kupy są ok. podajesz gluten?
          • dolores113 Re: Zanim pójdę do lekarza - kupy 05.05.08, 21:31
            Tak, podaję, ale już dłużej niż opisywane dolegliwości z kupami. Kto
            wie, może to dobry trop. Szkoda, że to rodzic się musi głowić...
            • oli.nek Re: Zanim pójdę do lekarza - kupy 06.05.08, 13:33
              czasem pewna nietolerancja wychodzi po czasie - u nas problemy z laktozą wyszły
              po paru miesiącach. a gluten to już była konsekwencja poprzedniej dolegliwości.
    • oczko-i Re: Zanim pójdę do lekarza - kupy 05.05.08, 21:40
      Witam!! Mam synka w tym samym wieku.Robi tak jak Twoja córcia do
      kilku kup dziennie. Wiesz nigdy nie przyszło mi do głowy, że coś
      jest nie tak..Kupki są średniej konsystencji, mam wrażenie, że co
      zje to wyleci..Dziecko rozwijasię prawidłowo jest zdrowe i nic nie
      szukam. Myślę, że to normalne, trzeba przeczekać. Pozdrawiam!!
      • saha_ra Re: Zanim pójdę do lekarza - kupy 06.05.08, 13:55
        a jak wygląda dieta twojego dziecka? Może któryś z produktów daje
        taki efekt, może trzeba coś pozmieniać w rozkładzie posiłków albo
        jakiś składnik w ogóle wycofać... Ja bym szła tym tropem. Mieliśmy
        podobne przygody i pozamienianie pór dań pomogło. Uważamy tez z
        jogurtami i serkami.
        Dziewczyny mają też rację, że problemy jelitowe wynikają często z
        grzybicy. A ta ma wiele odmian. U niektórych źle tolerowane są nawet
        produkty zwierające "dobre" grzyby np wypieki drożdżowe, chleb i
        sery. CZasem laktoza jest tolerowana ale jednak mleko i cukry
        powodują nadaktywność jelit. Różnie to bywa i ciężko wykryć
        przyczynę.
        Tak czy siak bardzo dokładnie przyjrzałabym się diecie maluszka.
        • dolores113 Re: Zanim pójdę do lekarza - kupy 06.05.08, 14:54
          Dzięki Wam wszystkim za rady. Będę obserwować córeczkę i jej dietę.
          Karmię ją jeszcze piersią do tego dochodzą obiadki i deserki
          słoiczkowe, (czasem domowe) ze składników adekwatnych do wieku.
          Czasem w rączkę kawałek bułeczki, piętki chleba czy wafel ryżowy.
          Uważamy z nabiałem - jogurtów jeszcze nie jadła. Zobaczymy, jak będą
          wyglądały następne dni.
          Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja