Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :)

09.05.08, 10:32
Rodzę za niecałe dwa miesiące i z różnych względów zaplanowane zostało, że
synek od początku będzie spał w swoim pokoju, a nie z nami w sypialni. Wśród
znajomych wzbudziło to generalnie lekki szok, u nikogo tak nie było, straszona
jestem wszystkim, z upuszczaniem dziecka ze zmęczenia bądź upadaniem na dziób
przechodząc z pokoju do pokoju włącznie.
Chciałabym wiedzieć, czy u którejś z Was taki system był i przeżyłyście?
Będę wdzięczna za informacje.
    • betty842 Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 09.05.08, 10:42
      Uśmiechnęłam się po przeczytaniu Twojego postu.Bez urazy ale jak
      nauczysz dziecko spać we własnym łóżeczku to bedzie sukces nie
      mówiąc już o spaniu we własnym pokoju.Uwierz mi,jak bedziesz karmiła
      piersią to z pewnością dziecko nie bedzie spało w swoim pokoju
      (chyba ze ty razem z nimsmile.Moj maluch śpi w swoim łóżeczku od kiedy
      skonczył 3 tyg ale tylko dlatego ze przeszłam na butlę.Ale zyczę
      powodzenia.Mam nadzieję ze cie nie uraziłam.
      • amidala Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 09.05.08, 10:46
        Ja karmiłam piersią przez 4 miesiące. Wstawałam, gdy płakał, karmiłam,
        odkładałam. Potrafiłam tak trzy, cztery razy w nocy. POtem coraz rzadziej. Jako
        że miałam strasznie mało pokarmu (cesarka i komplikacje inne) dokarmiałam butlą
        i sam się odstawił od piersi, gdy skończył 4 miesiące. Naprawdę da się. A
        niektórzy nie umieją spać z tak małym dzieckiem. Ja się panicznie bałam, że go
        przygniotę, nie spałam, tylko leżałam cała spięta. Nie dało się!
        • betty842 Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 09.05.08, 10:52
          Gratuluję!Też bym tak chciała...Ale sam fakt ze mój mały śpi w swoim
          łóżeczku mnie cieszy.Wydaje mi sie ze to zalezy od dziecka.Moj był
          ciągle głodny.W nocy karmiłam go nawet co godzinę dlatego spał ze
          mną.Jak przeszłam na butlę budził sie co 3 godz wiec nie męczyło
          mnie wstawanie z łóżka.
        • hubisiek Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 09.05.08, 17:53
          wytrwaj w tym postanowieniu, od poczatu moi synowie spali we
          własnych pokojach, jeden na butli drugi na piersi i z jednym i z
          drugim się udało. Później nie było za to żadnych problemów z
          zasypianiem samemu, nigdy też nie musieliśmy usypiać chłopaków,
          życzę powodzenia
    • amidala Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 09.05.08, 10:43
      U nas było tak samo. Mały od pierwszej nocy w domu śpi w swoim łóżeczku, w swoim
      pokoju. Mam do niego trzy kroki z naszej sypialni, która jest tuż obok i nigdy
      nie było z tym najmniejszego problemu. Naprawdę nie widzę różnicy między
      wstawaniem do łóżeczka stojącego obok łóżka, a do stojącego te parę metrów
      dalej. Synek ma teraz 7 miesięcy i bardzo sobie chwalimy tę decyzję. Przesypia
      już czasem całe noce, a my zaledwie parę nocy spędziliśmy oddzielnie, gdy mały
      cierpiał na jakieś kolki i rosnące ząbki. Zresztą spanie teraz z dużym już
      chłopcem (prawie 10 kilosmile byłoby koszmarne, a odzwyczajanie go teraz
      trudniejsze niż gdy był noworodkiem.
    • agata688 Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 09.05.08, 11:11
      Arturek od samego poczatku spal w swoim lozeczku.co prawda w naszej sypialni,ale uwazam ze nie robi to roznicy.mnie od poczatku karmienie na lezaco nie odpowiadalo,wiec i tak siadalam,a z takim maluszkiem poprostu balam sie spac.wyszlo nam to na dobre,bo maly uwielbia swoje lozeczko,a jak czytam tutaj posty dot. nauki zasypiania w swoim lozeczku to tym bardziej wiem,ze zrobilam dobrzesmile
      pewnie niejeden naopowiadal ci,ze nie bedziesz slyszec jak maluszek zaplacze-napewno bedziesz!!!ja zostalam "zaprogramowana" na kazdy ruch malego,a np. budzika taty nie slyszesmile)
    • mamastefanka Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 09.05.08, 11:28
      Nasz bąbel od pierwszej chwili w domu po każdym jedzeniu był
      konsekwentnie odkładany do łóżeczka i od samego początku mu się to
      podobało (nie płakał). Po kapieli jedzenie, odbicie, przytulaki i do
      łóżeczka! Wychodzę z pokoju, a mały w przeciagu 5-10 minut zasypia.
      Niestety z uwagi na wielkość mieszkania śpi w jednym pokoju z nami.
      Jeśli miałabym taką możliwość max po 3 miesiącach przeniosłabym go
      do osobnego pokoju.
      • jagielon29 Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 09.05.08, 11:39
        Od urodzenia Mala spi w swoim lozeczku, nawet kiedy karmilam
        piersiasmile Najpierw w naszej sypialni. Po skonczeniu 6
        miesiecy "przeprowadzila sie" do swojego pokoikusmile Do tego pokoj
        jest na pietrze, a my spimy na parterze.wink Oczywiscie przy takiej
        opcji bez elektronicznej niani sie nie obejdziesmile
    • mw144 Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 09.05.08, 11:37
      Przez kilka pierwszych m-cy (max 6) wolałabym mieć dziecko w
      sypialni, bo wygodniej. Potem własny pokój. U mojej bratowej dziecko
      spało od urodzenia u siebie i też była zadowolona z tego rozwiązania.

      ---"Rottweiler jest jak MEDIA MARKT - nie dla idiotów"
    • kanaviosta Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 09.05.08, 11:39
      bałabym się zostawiać tak małego dziecka w osobnym pokoju.
      przede wszystkim ze względu na ulewanie. mojej córce, mimo porządnego odbicia i noszenia godzinami, zdarzało się krztusić w nocy- wtedy szybka reakcja i interwencja miały ogromne znaczenie. dziecko nie było w stanie samo odkrztusić pokarmu mimo pozycji na boku. poza tym, byłam tak zaspana w nocy, że przechodzenie z pokoju do pokoju byłoby ponad moje siły.
      tak więc osobne łóżeczko- oczywiście, osobny pokój- zdecydowanie nie.
    • nisar Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 09.05.08, 12:41
      Bardzo dziękuję za wszystkie wypowiedzi.
      Decyzja o osobnym spaniu jest dla mnie poniekąd oczywista, o osobnym pokoju
      raczej wymuszona okolicznościami. Spać ze mną - nie ma mowy, śpię niespokojnie a
      łóżko mam wysokie i bez "boków" obawiam się, że to nie byłby najbardziej
      bezpieczny system smile W naszej sypialni nie ma mowy o wstawieniu łóżeczka, poza
      tym mąż wstaje o 5 rano i nie ukrywam, że nie widzę powodu, żeby go budzić
      zapalaniem lampki jak będę wstawać w nocy. Póki mały będzie na cycu - wstaję ja.
      Jak zacznie się butla planuję raz w tygodniu dyżur taty a raz w tygodniu dyżur
      siostry (mocno nalegasmile, wtedy pewnie ja będę błogosławić osobny pokój smile

      Elektroniczna niania wraz z monitorem oddechu zaplanowana jest jako jeden z
      pierwszych zakupów. Bez tego sobie nie wyobrażam osobnego pokoju.
      • minnetaki Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 09.05.08, 15:32
        A my śpimy z młodym i w pokoju, i w łóżku i też sobie nie wyobrażam
        innego systemu smile) Myślę, że to po prostu zależy od dziecka - on od
        początku nie pozwolił się zostawić samego i już. A o samodzielnym
        zasypianiu w ogóle nie ma co marzyć! Jeśli Twoje dziecko zaakceptuje
        samotne spanie, nie widzę przeszkód, taki sam dobry system jak inny,
        na pewno krzywdy mu nie zrobisz przez sen smile
        U nas wspólne spanie sprawdza się bardzo dobrze - chyba padłabym na
        nos, gdybym przy każdym karmieniu i obudzeniu musiała do niego
        chodzić... a tak nieraz w ogóle nie pamiętam, ile razy jadł smile
        Oczywiście, nie wiem, czy kiedyś nie założę tak popularnego
        wątku "jak nauczyć dziecko spać samemu", ale póki co chwalę sobie w
        pełni przespane noce smile)
    • monikaa13 Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 09.05.08, 15:43
      Córka ma 17msc, od urodzenia śpi w swoim łóżeczku, w swoim pokoju!!!

      Oczywiście pierwsze 3 miesiące były trudne, czasem spała z nami, ale
      przeważnie w połowie nocy przenosiliśmy ją do jej łóżka, zawsze
      najpierw usupialiśmy w jej łóżeczku.
      Nie przyszło mi do głowy w czasie ciąży i po by przenosić łóżeczko
      dziecka do naszego pokoju, tylko że nie mieszkamy w domu a
      mieszkaniu i pokój jest dośc blisko, ale to jej pokój, tam ma swoje
      łóżko, zabawki i tam spędza większość czasu.
      Jeżeli będziesz chciała to tak będzie (oczywiście poczatki są trudne
      i mogą zniechęcać)
    • epb3 Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 09.05.08, 17:01
      Filip od zawsze spi w swoim lozeczku. z nami spal moze 2 razy. Od 3 miesiaca
      zycia spi w swoim pokoju. wczesniej nie chodzilo o to ze trzeba do niego daleko
      chodzic. bo jak wstajesz to nie ma znaczenia czy pojdziesz do innego pokoju, u
      mnie chodzilo o to ze jak on sie urodzil to ja wolalam slyszec czy oddycha, czy
      u niego w porzadku. jak sie przebudzilam to slyszalam ze wsyzystko jest ok.
      nawet dzisiaj zanim pojde spac to do niego zagladam(ma 7m), czasem jak sei
      zbudze w nocy i cos mnie dreczy to tez. i wcale nie jestem nadopiekuncza mama.
      Ale zobaczysz to jest taka kruszyna, ze masz wrazenie ze zycie sie w niej tylko
      tli, poza tym maluchy tak nierowno oddychaja.
      • kasia191273 Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 09.05.08, 18:21
        Nina od trzeciej doby zycia spi u siebie w pokoju we wlasnym
        lozeczku. Wszystkim nam to odpowiada, pierwsze dwie noce to byl
        koszmar, ja sie budzilam na kazde jej westchnienie, nadgorliwosc
        moja ja budzila i tak w kolko.

        Dodam, ze mieszkam w Holandii, gdzie spanie dziecka w swoim pokoiku
        od urodzenia jest najnormalniejsze na swiecie, wiec uniknelam presji
        otoczenia, ktore w PL zawsze wszystko wie lepiej.
        • kasia191273 ps. 09.05.08, 18:23
          karmilam piersia i nie widze w tym zadnego problemu- wstawalam, bralam
          do siebie, karmilam, przewijalam i odkladalam z powrotem do lozeczka.
          • apolonina13 Re: ps. 09.05.08, 20:13
            ja karmię piersią ale małą śpi ze mną...córka starsza do dzisiaj nam sie pakuje
            do łóżka i chciałam od początku ją uczyć spania samodzielnego/a potem w pokoju
            ze starszą ale...nie przewidziałąm,że małą bedzie ulewała i że będzie się często
            dusiłauncertain
            niesttey elektroniczna niania nie pomaga bo często nic nie słychać przy tym...na
            razie pomimo tego,zę planowałam inaczej śpimy razem

            myślę,że to wykonalne ale osobiście bałabym się tego,że dziecko się w nocy
            zakrztusi czy uleje...
            (ale pod tym względem się panikara zrobiłam dopiero teraz:/)
    • ewuncia.a Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 09.05.08, 20:10
      Przyznam, że dziwi mnie to, iż chcesz malutkie dziecko zostawić same w osobnym
      pokoju. Pomijając nawet kwestię jego bezpieczeństwa, weź pod uwagę to, że po
      szoku, jaki dla noworodka stanowi poród i zmiana dotychczasowego środowiska,
      potrzebuje on dużo ciepła, bliskości i poczucia bezpieczeństwa. Poza tym sama
      zobaczysz po porodzie - jak maluch będzie się budzić co chwilę to zbrzydnie Ci
      krążenie między pokojami. Moja córeczka ma łóżeczko w naszej sypialni a i tak
      niełatwo jest wstawać. Przestawiliśmy więc je tak, by stało tuż obok naszego
      łóżka, bym nie musiała za każdym razem, gdy zapłacze zrywać się na nogi tylko
      mogła pogłaskać córeczkę i mówić do niej nie wychodząc spod kołdry, gdy nie jest
      to bezwzględnie konieczne. Przemyśl sprawę raz jeszcze.
      • yoku Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 09.05.08, 20:43
        ewuncia, weź proszę pod uwagę, że dzieci są różne, jedne noworodki
        budzą się co chwile w nocy, inne przesypiają longiem po 6-8 godzin
        (moja tak robiła od urodzenia do 4 m-cy kiedy zaczęły się zęby) a
        tak małemu dziecku trzeba zapewnić przede wszystkim pokarm i
        możliwośc porządnego wyspania się i to samo jego mamie, która w
        dzień musi mu dać dostatecznie dużo czułości i bliskości, o której
        mówisz, a mama padająca na przysłowiowy ryj ze zmeczenia niewiele
        jest w stanie z siebie wykrzesać. spanie z dzieckiem jest
        wymagające, nie wierzę, ze można zapaść w normalny, zdrowy,
        dwufazowy sen mając u boku takie maleństwo, poza tym badania naukowe
        dowiodły, ze dzieci śpiące z matkami budzą sie w nocy 2x częściej
        niż dzieci śpiące we własnych łóżkach (siłą rzeczy matki też się
        budzą 2x częściej)... spanie z dzieckiem w jednym pokoju też wymaga,
        nie można chociażbt poczytać w łóżku przy przyzwoitym oświetleniu,
        włączyć TV, seks bywa nerwowy w obawie, że obudzi się dziecko (sama
        świadomosc obecnosci dziecka deprymuje)...
        wszystko ma swoje plusy i minusy ale z dwojga "złego" czyli spanie z
        dzieckiem w pokoju i spanie w pokoju dalej od dziecka my wybraliśmy
        osobne pokoje - dużo więcej swobody dla nas i spokoju dla dziecka,
        nikt sobie nie przeszkadza
        • betibor Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 09.05.08, 21:26
          mój synek od pierwszej nocy spi w swoim pokoiku, ma teraz 8 m-cy i
          karmię go nadal piersią.nie raz było ciężko, jak wstawał co 3 godz.
          jak na razie to 2 noce spędziłam w sypialni małego. dopiero rano
          bieżemy go do nas,żeby się pobawić.
          • betty842 Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 10.05.08, 09:28
            betibor napisała:"nie raz było ciężko, jak wstawał co 3 godz."
            Co 3 godz to jest ciężko? Moj mały budzi się czasem nawet co pół
            godziny!Śpi w swoim łóżeczku od kiedy skończył 3 tyg (teraz ma
            10,5m).Dla mnie budzenie co 3 godz to luksus.Wiec ci sie nie dziwię
            ze mały od początku śpi w swoim pokoiku,ale jakbys miała taki typ
            dziecka jak ja mam uwierz,ze dziecko nie spałoby w swoim pokoju.
        • mama_frania1 Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 10.05.08, 13:38
          nasz dziec spi z nami w lozku i ja zapadam w normalny dwufazowy sen smile z wlasnego doswiadczenia powiem, ze moj maly spiac w kolysce budzil sie czasem co 45 minut, ssal moze 5, zasypial, odlozony do kolyski budzil sie znowu - on zdaje sie bliskosci potrzebowal, nie jedzenia. a kolyska postawiona byla przy naszym lozku, na wyciagniecie reki. odkad spi z nami, budzi sie tylko na konsumpcje wink zjada, zasypia, potrafi spac do 9 rano smile ja wyspana - bo jedyne co robie, to podciagam koszulke, jak czuje, ze zassal, to zasypiam. maz wyspany - bo maly w nocy nie placze. i nie budzimy sie za kazdym razem jak maly westchnie (wczesniej tak bylo). ogolnie same plusy smile

          i pozwole sobie nie zgodzic sie z twierdzeniem, ze dziecku potrzebny jest pokarm i wyspanie sie - oprocz tego poczucie bezpieczenstwa, ciepla - to wszystko co maluch mial w brzuchu...
          dla mnie wazniejsze potrzeby dziecka niz ogladanie telewizji czy poczytanie w lozku. no i seks tez mozna 'wyprowadzic' z sypialni na troche wink
          • yoku Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 11.05.08, 11:57
            mama_frania1 napisała:


            > i pozwole sobie nie zgodzic sie z twierdzeniem, ze dziecku
            potrzebny jest pokar
            > m i wyspanie sie - oprocz tego poczucie bezpieczenstwa, ciepla -
            to wszystko co
            > maluch mial w brzuchu...
            > dla mnie wazniejsze potrzeby dziecka niz ogladanie telewizji czy
            poczytanie w l
            > ozku. no i seks tez mozna 'wyprowadzic' z sypialni na troche wink

            Pozwoliłaś sobie przede wszystkim na nadinterpretacje mojej
            wypowiedzi a za tym nie przepadam (delikatnie mówiąc)...
            Nigdzie nie napisałam, ze poczucie bliskości nie jest dziecku
            potrzebne natomiast napisałam, że potrzebuje PRZEDE WSZYSTKIM
            pokarmu i snu, to podstawowe fizjologiczne potrzeby każdego
            człowieka (piramida Masłowa - mówi Ci to coś?) I kto powiedział, ze
            moje potrzeby są ważniejsze od potrzeb dziecka?! Kolejna
            nadinterpretacja. Napisałam wyraźnie, ze po przeprowadzce my czujemy
            się lepiej bo mamy więcej swobody a dziecko ma więcej spokoju i
            lepiej śpi. Chyba jednak potrzeba snu była dla mojego dziecka
            kluczowa i ja tę potrzebę spełniłam przy okazji korzystając na tym
            osobiście. Czy widzisz coś nagannego w tym, ze cała rodzina
            skorzystała?

            Widzisz rzeczy których nie ma... czy aby na pewno dobrze odpoczywasz
            i zapadasz w dwufazowy sen? wink
            • minnetaki Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 11.05.08, 12:31
              Oj, nie denerwuj się tak smile Każdy ma prawo robić, jak uważa i każde
              dziecko ma inne potrzeby smile U Ciebie sprawdza się system osobnych
              pokoi, a dziecko jest zadowolone bez rodziców, u innych to nie
              działa i już... Ja obiema rękami podpisuję się pod poprzedniczką -
              też śpię normalnym snem i wysypiam się genialnie, nieraz do 9tej,
              10tej... sama się zastanawiam, jak to robię, że jednocześnie śpię
              tak głęboko i tak czujnie smile A mój mąż to w ogóle całe noce
              przesypia smile) I za absolutnie genialne i warte wszystkiego uważam
              to, że młody w nocy W OGÓLE NIE PŁACZE - nie musi smile Od urodzenia
              zdarzyło mu się to może 3 razy (ma niecałe 3m). I podpisuję się też
              pod dostarczaniem ciepła, bliskości i poczucia bezpieczeństwa - już
              w szpitalu, jak nam przywieźli łóżeczko, nie zdecydowaliśmy się
              odłożyć tam naszego noworodeczka - spał na zmianę z mamą i z tatą,
              przytulony i wszystkim nam sprawiało to ogromną przyjemność smile Hehe,
              czasem zastanawiam się, kto tej bliskości potrzebował bardziej, on
              czy my smile))
              Tak jak mówię, dzieci sa różne, tak samo jak ich rodzice, każdy ma
              inne potrzeby i zasady domowe trzeba do nich dostosować. Na pewno
              nie ma tu rozwiązań jednoznacznie złych, są tylko wyjścia lepsze lub
              gorsze dla konkretnej rodziny - i o tym trzeba pamiętać smile
            • mama_frania1 Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 11.05.08, 13:07
              bardzo przepraszam, jesli Cie urazilam, nie taki byl cel mojej wypowiedzi.
              kazde dziecko inne - dla mojego potrzeba bezpieczenstwa i 'czucia' rodzica okazala sie rownie silna jak potrzeba snu i jedzenia, a nawet silniejsza niz potrzeba snu - bez tego po prostu maly po prostu nie spal sad Maslow Maslowem (przepraszam, nie mam polskich liter), a praktyka praktyka (przynajmniej u mnie).
              no i nie napisalam, ze Twoje potrzeby sa wazniejsze niz potrzeby Twojego dziecka - napisalam, ze dla mnie potrzeby dziecka sa wazniejsze niz czytanie w lozku czy ogladanie telewizji. mala roznica a jednak...

    • mufik Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 10.05.08, 12:54
      Powinnaś spokojnie dac sobie radę nie upuszczając dziecka i nie
      padając na twarz wink. Od urodzenia maluch śpi u siebie w łóżeczku, w
      swoim pokoiku. My w sypialni mamy elektorniczną nianię, słyszę kiedy
      synek się budzi i chce jeśc- wówczas idę do niego, karmię i wracam.
      W pokoju synka mam tez sofe, na ktorej spedzam druga czesc nocy -
      tak mi po prostu wygodniej - oczywiscie synek caly czas u siebie w
      lozeczku, dopiero rano biore go do siebie. Reasumijac - dasz rade smile
    • edit38 Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 10.05.08, 21:59
      U nas plan był taki: docelowo mała śpi w swoim łóżeczku w swoim pokoju ale przez
      pierwszy rok śpimy w jednym pokoju ale mała ma swoje łóżeczko. Bardzo szybko bo
      po około m-cu plan musieliśmy skorygować i przenieść nasze łóżko do dużego
      pokoju ponieważ okazało się że mała śpi bardzo niespokojnie a ja bardzo czujnie
      i w ciągu nocy nawet gdy mała spała około 5-6 godzin ja budziłam się co około
      20-30 min gdy tylko mała się poruszyła. Teraz śpimy w osobnych pokojach a i tak
      często się budzę gdy ona się wierci (z naszego pokoju przechodzi się do pokoju
      małej a drzwi są otwarte)
    • mamamini Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 10.05.08, 22:52
      Mi się w głowie nie mieści jak takie malutkie dziecko mozna samemu
      zostawic w pokoju. Córeczka śpi w naszej sypialni i chociaż
      przesypia całe noce ja i tak wstaje co troche i sprawdzam jak
      oddycha, czy nie zmarzła itp. Synek wyprowadził się do swojego
      pokoju jak skończył 3 latka - co noc wędruje do naszego łóżka. Jak
      dzieci są chore nigdy nie śpią same. Po to się ma dzieci żeby je
      kochać i przytulać. Takie izolowanie nie jest naturalne. Widze jak
      moje dzieci szybko rosna i wiem że niedługo będę tęsknić za tymi
      malutkimi, cieplutkimi, pachnącymi wtulonymi we mnie ciałkami...
      • magda1237 Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 12.05.08, 07:53
        W ciązy założyłam sobie że mała będzie spała w swoim łóżeczku i nic
        z tego nie wyszło. Po karmieniu odkładałam córkę do łóżeczka a ona
        po 5 minutach zaczynała płakać. Myślałam że jest głodna, wiec znowu
        dawałam cyca, ona chwytała i zasypiała z nim w buzi. Zabierałam cyca
        i znowu odkładałam małą do łóżeczka i ona znowu w płacz. Po dwóch
        takich koszmarnych nocach, gdzie ona płakała a ja przystawiałam ją
        do piersi ze 30 razy wpadłam na to że ona nie piersi a bliskości
        potrzebuje. Wzięłam ją do siebie do łóżka i mała zaczęła spać
        spokojnie. Ja wyspana i zadowolona i dziecko wyspane i zadowolone
        (spałyśmy przytulone do 9 rano). Z czasem nawet nie wiedziałam ile
        razy karmiłam, bo robiłam to na leżąco, przez sen. I tak teraz myślę
        że chciałam jej odebrać to co najważniejsze, bliskość i poczucie
        bezpieczeństwa. Wiadomo każde dziecko jest inne więc może Ci się
        uda. Dla mnie w ciązy też było oczywiste że mała będzie spała sama,
        denerwowało mnie jak inni się temu dziwili i pukali się w czoło.
        Jak dziecko które przez 9 miesięcy było u mamy w brzuchu, czuło
        ciepło, bicie serca, twój głos ma nagle zostać samo w swoim pokoju?
        Wyrządzisz mu krzywdę jeżeli będziesz próbowała robić coś na siłę,
        zresztą komu i co wtedy udowodnisz, więc jeżeli nic z tego nie
        wyjdzie nie miej wyrzutów sumienia. Noworodka nie można rozpieścić,
        bo bliskość matki jest tak samo ważna jak jedzenie i picie. Czas na
        naukę samodzielnego zasypiania jeszcze przyjdzie. I nie przejmuj się
        komentarzami, że jak dziecko będzie spało z tobą teraz to tak już mu
        zostanie (może do 18 lat). Dodam jeszcze, że moje dziecko nauczyłam
        spać bez żadnych problemów w łóżeczku w wieku 8 miesięcy, wtedy też
        odstawiłam ją definitywnie od piersi. A seksu przez pierwsze 6
        tygodni nie ma, a później można uruchomić wyobraźnię. Zresztą też
        tylko na jakiś czas, bo przecież nie będziesz spała z dzieckiem do
        18 lat. Zresztą z tym seksem to rozumiem że może być problem jak
        dziecko ma np 2 lata, ale przy młodszym dziecku można się jakoś miło
        zorganizować
        • amidala Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 12.05.08, 10:51
          Błagam, nie uderzajcie w tony rozpaczliwo-sentymentalne. Są różne dzieci, nie
          wszystkie muszą być ciasno przytulone do rodziców, żeby spać. Mój synek nie
          cierpi być wtulony, bo jest bardzo "ciepłym" dzieckiem, gdy tylko się przytuli,
          jest cały spocony, a wtedy mu wyraźnie źle. Poza tym, ja nie umiałam spać z
          noworodkiem, bałam się śmiertelnie, że go zgniotę, nikt nie był wyspany.
          Istnieje też teoria, że nie ma potrzeby zapewniać dziecku warunków zbliżonych do
          takich, jakie miało w brzuchu, tylko takie, żeby przyzwyczajało się do świata, w
          którym będzie żyło przez resztę życia. Nie od razu zimny wychów, ale
          przeprowadzanie do własnego łóżeczka jest akurat bardzo rozsądną propozycją.
    • lilka.k moje od początku w swoim pokoju 12.05.08, 10:51
      Nie lubię jak kazde stęknięcie dziecka mnie budzi.
      Mają swój pokój, który uwielbiają a ja mam z mężem sypialnię dla siebie.
    • draconessa Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 12.05.08, 14:02
      U nas malec na poczatku spal w 'moses crib' - takim duzym ,
      specjalnym koszu na stojaku, postawionym obok naszego lozka. Bylo to
      bardzo wygodne, bo malec byl na wyciagniecie reki, kosz nie zajmowal
      duzo miejsca, a zarazem dziecko mialo swoje wlasne, oddzielne
      miejsce do spania. Moze pomysl o czyms takim? Do wlasnego pokoju - i
      do lozeczka z prawdziwego zdarzenia - 'wyprowadzil sie', jak mial 6
      miesiecysmile))
    • google.pl Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 17.05.08, 20:45
      Nasz synek ma łóżeczko w naszym pokoju, więc sytuacja trochę inna.
      Karmiłam go do ukończenia 6 m.z. wyłącznie piersią, w nocy budził się na
      karmienie 3-5 razy w zależności od wieku. Po karmieniu odkładany był zawsze z
      powrotem do łóżeczka. Nigdy się nie zdarzyło żebym go w nocy upuściła,
      przygniotła, uderzyła o łóżeczko.
      Jestem zdecydowaną zwolenniczką spania dziecka we własnym łóżeczku.
    • silje78 Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 18.05.08, 08:58
      moja olka co prawda spała w swoim łóżeczku od 2m, a sama w pokoju od
      4, ale znam wiele dziewczyn, których dzieci spały od początku w
      swoich pokoikach.
      a tak od siebie to napiszę ci, że wszystko zweryfikuje życie. ja też
      miałam przygotowany pokój dla małej, ale stało tam nasze łóżko (nasz
      dawna sypialnia), okazało się, że wygodniej było jak ola spała z
      nami w łóżku. było na tyle duże, że spokojnie mieściliśmy się w
      czwórkę (razem z kotemwink). co prawda karmiłam butlą, ale o stałych
      porach. karmienie, przewijanie było na śpiąco (mała nie wybudzała
      się do ok 3,5m kiedy przestałam przewijać ją w nocy). ona spała całą
      noc i my też się wysypialiśmy. ale uważam, że każdy powinien robić
      tak jak jest mu oraz jego dziecku wygodniesmile
    • mcdalenka Re: Pokój dziecka - mała ankieta, poproszę :) 19.05.08, 10:05
      Na początku spała w naszym pokoju (w swoim łóżeczku), a jak miała 4 miesiące,
      przenieśliśmy łóżeczko. I było ok. Ja wolę spać w innym pomieszczeniu niż
      córeczka, bo ona czasem gada przez sen smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja