mambart
09.05.08, 11:11
Mam problem z 7. miesiecznym dzieckiem. Ostatnio zjada bardzo malo, w ciagu
dnia zjada deserek, zupke 190ml, 60ml kaszki na mleku. Mleka od miesiaca juz
nie chce pic w ogole

W dzien pije herbatke, sok 100ml i to wszystko! W nocy
gdy sie obudzi wypije troszke herbetki- probowalam podac mleko ale nic z tego!
Jestem wykonczona psychicznie z tego poowodu tak ze zaczynam krzyczec i sie
sam objadam z tego stresu! Co zrobie kaszke, czy rano owsianke to zje dwie
lyzeczki i dalej juz nic.. Kupa jest "normalna", 2x zdarzyla sie rzadka.
Dzisiaj obudzil sie o 5 i do tej pory nic nie zjadl. Rano spal ponad 2h wiec
myslalam ze moze dobrze zje po przebudzeniu, i oczywiscie bylam w bledzie.
Pytalam pediatre na ten temat i on kaze czekac, ze niby to przez zabki..
Denerwuja mi ci lekarze od siedmi bolesci bo niby prywatna klinika, a nic nie
moga pomoc ani doradzic!
Jak moge zachecic malego do jedzenia? mam sie martwic czy czekac na poprawe?
Nie wiem czy sama to zniose bo juz zaczynam wariowac, bo jak sie nie martwic
jak dziecko nie chce jesc?!
Maly jest na 25 centylu. Moze po mnie jest niejadkiem?
Doradcie cos prosze.