czy któraś z Was używa kołyski?

09.05.08, 19:01
Jeśli tak - czy polecałybyście jej kupno?
Moja prawie 4 miesięczna córka ma problemy ze spaniem i zasypianiem
(niedojrzałość układu nerwowego i zaburzenia błędnika). Jedyną opcją żeby się
wyciszyła i zasnęła spokojnie jest kołysanie jej owiniętej na rękach i
szumienie do ucha. Niestety jej waga dobija do 7 kg i usypianie jej 4 razy
dziennie powoli mnie wykańcza. Dodam, że kołysanie musi być tylko i wyłącznie
w pozycji pionowej. Próbowałam kołysania w wózku ale bez rezultatu. Jej
łóżeczko na razie stoi puste.
Zastanawiam się nad kołyską. Może jakbym włożyła tam córkę owiniętą, kołysała
i "szumiała", też by zasnęła, podobnie jak na rękach. W kołysce to jest inny,
bardziej intensywny ruch niż w wózku. Może spodobałoby się mojej szanownej
córci. Jakie są wasze odczucia i doświadczenia z kołyską. Myślicie, że warto
zainwestować?
    • ebielo zainwestuj lepiej w chuste 09.05.08, 22:04
      99% dzieci lubi byc kolysanych i aby szumiono im do ucha. To
      wrodzone. Kolyska jest bez watpienia fajna rzecza, ale czy warto
      wydawac ekstra kase, skoro twoje dziecko lubi byc pionizowane?
      Maluszek przede wszystkim potrzebuje twego ciepla, zapachu, bicia
      twego serca.
    • aloiw1985 Re: czy któraś z Was używa kołyski? 09.05.08, 22:39
      Posiadalismy kolyske od urodzenia do 5mies zycia synka- cudna zec-
      pozniej zrezygnowalismy bo bylo mu juz niewygodnie.

      www.argos.ie/webapp/wcs/stores/servlet/ArgosBrowseCounts?storeId=30001&identifier=9571805&jspStoreDir=argosie&Trail=C%24cip%
      3D1500013154%3EC%24cip%3D1500013175&langId=-1&catalogId=1500001101

      powyzen masz link ktory musisz skopiowac i zobaczysz jaka
      posiadalismy kolyske- pierwszy koszyk i bieguny z dolu strony.
      Jednakze w Twoim przypadku to poprostu moze nie zadzialac skoro mala
      rzeczywiscie zasypia w pionie.
      Bardziej polecalabym hustawke
      www.argos.ie/webapp/wcs/stores/servlet/ProductDisplay?storeId=30001&langId=-
      1&catalogId=1500001101&productId=1500203239&Trail=C%24cip%
      3D1500013154.Baby%2Band%2Bnursery%3EC%24Brands%3DFisher-Price.Fisher-
      Price&categoryId=1500013154
    • mela-blonda Re: czy któraś z Was używa kołyski? 14.05.08, 17:34
      Miałam kołyskę i sobie chwaliłam, choć akurat rzadko kołysałam syna -
      nie lubił. Chyba teraz nie opłaca ci się już kupować kołyski, bo za
      chwilę dziecko może z niej wypaść. Podobno najlepsze są antykolkowe
      hamaczki. Amazonas - wrzuć w wyszukiwarkę.
    • osa551 Re: czy któraś z Was używa kołyski? 14.05.08, 17:41
      Ja mam kołyskę Gluck, ale ta ma wymiary 42x90 więc długo Ci nie posłuży. Do
      łóżeczka Derewexu można dokupić płozy do kołysania, a w Świecie Dziecka
      widziałam takie dziwne nakładki na nogi łóżeczka, które pozwalają nim trochę
      kołysać, może to byłoby dla Ciebie lepsze rozwiązanie.

      Na pocieszenie dodam, że mój syn o ile uwielbia bujanie na rękach to kołysanie w
      kołysce raczej go irytuje.
      • hmurka Re: czy któraś z Was używa kołyski? 14.05.08, 18:58
        Witam
        skoro maluch ma problem z zasypianiem - jak najbardziej polecam. Nasza mała też
        jest raczej z tych dzieciaczków co spać nie lubi, kupiliśmy huśtawkę i naprawdę
        pomogła. Ale jaką - musisz wybrać sama, a myślę że jest w czym wybierać. Może
        nawet wybierz się do sklepu z maluchem i włóż ją do kołyski lub huśtawki -
        zobaczysz jak zareaguje (choć za pierwszym razem może być różnie) i wtedy
        zadecydujesz co robić.
        Powodzenia
    • mw144 Re: czy któraś z Was używa kołyski? 15.05.08, 07:37
      Jeśli już masz łóżeczko, to raczej zainwestowałabym w płozy do
      łóżeczka tego typu:
      www.allegro.pl/item364123252_ukolysz_dziecko_do_snu_plozy_bieguny_hit_.html
      Ja z kołyską mam co prawda krótkie doświadczenia, bo młody spał (a
      właściwie miał spać) w hotelu: 1. kołyska jest mała i mój roczny syn
      się w niej nie miescił. 2. Jest płytka, więc spuszczone na chwilę z
      oka lub obudzone w nocy siedzące już dziecko może z niej wypaść.
Pełna wersja