Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ?

16.05.08, 13:13
Witajcie , wybrałam się dzisiaj z misją kupna min,rożka , wszędzie szukałam z
utwardzeniem bo taki wydawał mi się lepszy ..do dnia dzisiejszego kiedy to w
jednym sklepie pani powiedziała mi że te z utwardzeniem są niezdrowe ?! Ja na
nią oczy , dlaczego ?!
Otóż, kiedy dziecko jest w rożku , tak naprawdę my trzymając je czujemy rożek
a nie dziecko , i często jest tak że dziecko zsuwa się do "końca" rożka ( my
tego nie czujemy) uginając przy tym nóżki co jest następstewm wady bioderek....
i co Wy na to ?? bo ja zgupiałam .

pozdrawiam
    • agam84 Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 16.05.08, 13:24
      ja tam kupiłam miękki rożek, nie słyszałam nawet o utwardzanych smile
    • nisar Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 16.05.08, 13:24
      Dla mnie to najpiękniejsze dorabianie ideologii, jakie słyszałam.
      Rozumiem, że pani nie miała takich rożków? smile))
      Na litość boską, mając na rękach niemowlę NIE MA takich "urządzeń",
      które pozwalałyby wyłączyć świadomość. Myśleć i patrzeć co się robi
      trzeba zawsze, no niestety.
      Osobiście planuję dokładnie taki rożek - starsza córka planuje
      branie brata na ręce od początku, ale prosiła o zakup takiego
      usztywnianego rożka, bo się nieco boi inaczej. Nie widzę przeszkód.
    • osa551 Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 16.05.08, 13:25
      Tej teorii nie znam. Ja używałam rożka przy pierwszym dziecku, bo córka była
      dosyć wiotka i nie trzymała główki. Przy drugim wywaliłam rożek po przyjściu ze
      szpitala. Nie dość, że młody twardy jak rzepa, to jeszcze się rozkopywał mimo
      tego, że rożek na rzepy.
      • emigrantka34 Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 16.05.08, 13:26
        ja mialam rozek nieutwardzany

        osa551 napisała:

        > Tej teorii nie znam. Ja używałam rożka przy pierwszym dziecku, bo
        córka była
        > dosyć wiotka i nie trzymała główki. Przy drugim wywaliłam rożek po
        przyjściu ze
        > szpitala. Nie dość, że młody twardy jak rzepa, to jeszcze się
        rozkopywał mimo
        > tego, że rożek na rzepy.
    • mania2424 Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 16.05.08, 14:10
      wogule nie planuje zakupu rożka. Przy pierwszym dziecku bardziej
      wygodny okazał się kocyk. Rożek próbowalam używać moze ze 3 dni
    • adzia_p Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 16.05.08, 15:28
      hmm... prawdą jest,ze dziecko moze czuc sie bardziej bezpieczne po narodzinach w
      rozku,bo chocby taka "nieograniczona przestrzeń" łózeczka moze byc ogromna i
      przerazajaca dla noqorodeczka,ktory 9 miesiecy był w brzuchu,ale mozna dziecko
      otulac swoimi ramionami,kocykiem,a nie pętac w rozek-nie jestem zwolenniczka
      rozkow. faktycznie-mogą szkodzic bioderkom (a moze nie tyle szkodzic,a nie
      pomoc),bo dziecko moze byc w nim scisniete,źle ułozone; zwłaszcza gdy podejrzewa
      się wadę bioderek. u nas rozek był tylko czasami w szpitalu.niestety moja corcia
      miała problem z bioderkami (prawie od razu wiadomo było,ze "cos" jest nie
      tak).jedno z zalecen pielegnacyjnych ortopedy było nie wkładnie dziecka w scisłe
      ubranka (tylko luzne spiochy,body nie uciskajace nozek).oczywiscie za dysplazje
      corki nie obwiniam rozka,natomiast po 5 miesiacach w szynie koszli jestem
      przewrazliwiona na ten temat.
      pozdrawiam.
      • mika_p Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 16.05.08, 21:02
        Nie demonizujesz czasem?
        Wyjasnij mi, cyzm się różni zawinięcie dziecka w rożek od zawiniecia w kocyk pod
        kątem zagrożenia dla stawów biodrowych. Dokładnie i ze szczegółami, róznica po
        różnicy.
        • silje78 Re: co do wad bioderek... 17.05.08, 20:36
          moja córka była zawijana na noc w kocyk. trwało to do wieku ok 5m.
          bioderka ma w stanie idealnym. ortopeda powiedział, że gdyby
          wszystkie dzieci miały takie stawy biodrowe to musiałby zamknąc
          praktykęwink była zawijana tak, że rączkami nie mogła gmyrać przy
          buźce bo ją to wybudzało.
      • perlitek najbardziej niefortunny zakup 19.05.08, 08:57
        jak mi się trafił kompletnie się nie sprawdził.
    • budzik11 Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 16.05.08, 17:35
      frida_a napisała:


      > Otóż, kiedy dziecko jest w rożku , tak naprawdę my trzymając je czujemy rożek
      > a nie dziecko , i często jest tak że dziecko zsuwa się do "końca" rożka ( my
      > tego nie czujemy) uginając przy tym nóżki co jest następstewm wady bioderek...
      > .
      > i co Wy na to ?? bo ja zgupiałam .

      Chyba ta pani ze sklepu zgłupiała. Ugięte nóżki to pozycja naturalna,
      fizjologiczna, tzw. pozycja żabki. Dziecko NIE powinno mieć nóżek
      wyprostowanych. Zresztą w brzuchu też przecież nie ma. Pozycja z ugiętymi i
      lekko odwiedzionymi na boki nóżkami jest "lecznicza" w dysplazji bioder. A wózki
      czy materace do łóżeczka nie są twarde? Są. I jakoś nikt nie mówi, że są niezdrowe.
      IMO pani po prostu nie miała usztywnianego rożka, tylko miękki i bardzo jej
      zależało no sprzedaniu towaru takiego, jaki ma na sklepie.
    • joanna0411 Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 16.05.08, 17:50
      Sama jeszcze nie mam doświadczenia, ale kupiłam usztywniany rożek z
      tym, że usztywnienie w każdej chwili można wyciągnąć i będzie po
      kłopocie smile
      • apolonina13 Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 16.05.08, 20:12
        hmm te usztywniane,które widziłam osobiście mi nie pasowały
        dla pierszej córki miałam polarkowy,miękki-bardzo krótko używałam
        \przy drugiej nie używałam wcale
        jak będzie ciepło to może okazać się niepraktyczny
        • edzia.79 Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 16.05.08, 20:17
          ja na twoim miejsu wogole bym nie kupowala.idzie lato wiec rozek jest zbedny.
          ja przy moich dzieciaczkach nie mialam czegos takiego,maluchy zawijalam w pieluszke flanelowa lub w kocyk
          • o-lcia Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 16.05.08, 20:47
            Ja mialam usztywniany(kokos), bo myslalam ze bedzie latwiej mala nosic.Ale
            okazal sie totalnie niepraktyczny,wlasciwie uzylam go moze z pare razy.Uzywalam
            kocyka.
            I rzeczywiscie przemysl kupno rozka jak poradzila jedna z forumowiczek.Idzie
            lato,a jak by nie bylo dzidziusiowi bedzie w nim goraca.Mysle,ze lepszy bedzie
            kocyk.
    • paragra Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 16.05.08, 20:48
      Ja kupiłam rożek utwardzony z wkładką kokosową, ale niestety nie
      przydała mi się. Wyjęłam ją i używałam miękkiego , tak było po
      prostu wygodniej.
      • kasia191273 Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 16.05.08, 21:10
        wcale nie mialam rozka, bo nie mieszkam w PL, a chyba poza Polska
        tego wynalazku nie znaja

        i nie bardzo widze potrzebe posiadania czegos takiego, jesli ma sie
        kocyk, a ten ma sie zawsze
    • bunkowa Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 16.05.08, 22:57
      Rożek to był niepotrzebny zakup. Mimo, że bardzo fajny, frote. Użyłam raz. Mała
      się spociła jak myszka. Lepiej nam było bez niego. Zawijałam w cienki kocyk.
    • ez-aw Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 16.05.08, 23:17
      Miałam taki z utwardzaczem. W szpitalu rehabilitantka powiedziała że to właśnie
      niezdrowo. Nie pamiętam już argumentacji, ale od tamtej pory rożek jest bez
      wkładki - a teraz używam go jako cieńszego kocyka.
    • mgucio9 Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 17.05.08, 08:16
      Witam
      A ja używałam rożka i jestem bardzo zadowolona. Utwardzenie wyjęłam
      bo tylko przeszkadzało. Kocyk jest fajny przez kilka pierwszych
      tygodni. Potem jak dziecko zaczyna machać nóżkami to się z kocyka
      wyplącze. Polecam rozki wiązane, bo te na rzepy są beznadziejne.
      Syn kuż nie jest zawijany w rożek, bo jest za "stary" ale używam go
      dalej jak kładziemy mlucha na kanapie.
      pozdrawiam Majka
    • hankaskakanka Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 17.05.08, 08:41
      Moje dziecko - 5 mies. uzywa rozka z wkladka sztywna i biodra ma wzorcowe.
      Kochana to nie ma nic do rzeczy. A zreszta to usztywnienie mozna wyjac i rozek
      juz jest miekki, ale to wtedy po co kupowac skoro tak samo mozna zawinac dziecko
      w kazda inna szmatke czy koc wink pozdrawiam i nie daj sie zwariowac!
    • lindak Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 17.05.08, 09:56
      ja mialam dwa rozki miekki i utwardzony, uzywalam tylko miekkiego bo
      ten utwardzony okazal sie beznadziejny,mialam wrazenie jakby mloda
      na desce lezala.
      • agalula Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 17.05.08, 10:13
        Miałam 2 rożki, 1 utwardzany(wkłądkę można było wyciągnąć) i jeden
        miękki, użyłam ich może ze 3 razy..... w sumie. DLa mnie te rożki to
        strata pieniędzy, służą teraz jedynie młodemu do turlania sie po
        podłodze lub jako podkładki do przewijania.... ja nie potrafiłam w
        tym chwycic dziecka nie mówiąc juz o nakarmieniu piersią, spał
        przykryty lekkim kocykiem bo nie miałam serca go tak ciasno owijac (
        wyzaznie pokazywał ze wcale nie jest mu fajnie. No ale jak widac
        szkoły sa dwie bo kupiłam te rożki za namową koleżanek które
        twierdziły ze sobie znów nie wyobrażają bez rożka.......widac ile
        ludzi tyle opini.
        • casioola Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 17.05.08, 21:27
          Rożek, zwłaszcza usztywniany = strata pieniędzy. Ja moje eMki
          zawijałam w ciasny kocykowy kokonik - łepetynki nie latały,
          Dziecinki czuły się jak w brzuszku i spokojnie spały wtulone w nasze
          ramiona lub ułożone na boczku w łóżeczku ( z podparciem pod plecki
          w postaci np. zwiniętej tetry - po jedzeniu, pozycja
          najbezpieczniejsza!)Kompletując pierwszy raz wyprawkę za poleceniem
          kupiłam tzw.kołderkę-rożek - mięciutka i cieplutka sprawdziła się
          przy wypisie ze szpitala, gdy wyłączyli grzanie, a potem była jak
          znalazł jako kołderka na zimniaste dni do gondolki. (Babcia ją
          lubiła, bo twierdziła, że ma zbyt niezgrabne ręce by utrzymać wnusia
          a potem wnusię w kocyku.)Pozdrowaśki!
          • budzik11 Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 17.05.08, 21:58
            casioola napisała:

            > Rożek, zwłaszcza usztywniany = strata pieniędzy.

            Jak dla kogo. Mnie się przydał, właśnie utwardzony, przy dwójce. Rożek cienki i
            prosty, bez falbanek, nie puchowy, zapinany na rzepy, dość luźny po zapięciu.
            Idealnie usypiało mi się w nim dziecko, bo dzięki utwardzeniu, kiedy odkładałam
            dzieci do łóżeczka, nie budziły sie, bo nie czuły wysuwania spod nich rąk, czy w
            ogóle manipulacji, zmiany pozycji itp. A jak dzieciaki wyrastały z rożka jako
            rożka, wyjmowałam wkładkę i rożek służył jako lekka kołderka do wózka albo do
            samochodu. Służy młodszemu nadal.
    • alpepe Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 19.05.08, 09:54
      zdrowy, niezdrowy, ja taki miałam, przy pierwszym dziecku niesamowicie się
      przydał, a z tym zsuwaniem nóżek, to przy większym, cięższym dziecku to fakt,
      ale czy to niezdrowe? Większego dziecka i tak nie trzymasz w rożku.
      • frida_a Dzięki laseczki za wypowiedzi :) 19.05.08, 10:55
        pozdrawiam
    • nombrilek Re: Rożek zgupiałam ?! Pomożecie ? 19.05.08, 10:58

      Nam na szkole rodzenia pani tez mowiła żeby kupic z mięciutkim na
      plecy a nie utwardzone
Inne wątki na temat:
Pełna wersja