karollaa
15.09.03, 12:04
Dziewczyny,
prosze pomozcie, moze cos wymyslicie...
Moj maly Damian spal do tej pory bardzo ladnie, zwykle ok. 9 godzin, czasem
sie przebudzal, chyba zeby sprawdzic czy jestem, dostawal smoczka albo
glaskalam go po glowce doslownie sekunde i zasypial. Zwykle robil to raz albo
dwa w ciagu nocy.
Od paru dni dzieje sie cos dziwnego... Po ok. 3 godzinach snu budzi sie
kwekajac i rzuca niemilosiernie na lozku... stare metody ze smoczkiem nie
skutkuja i zaczyna sie "nakrecac" coraz bardziej, az po paru minutach mojej
bezradnosci drze sie juz potwornie... Biore go nawet na rece albo do naszego
lozka - czego nigdy nie robilam i czego on zreszta nie lubi - ale to nic nie
pomaga, histeria trwa na dal. W koncu po pol godzinie zrobilam mu butle picia
i to pomoglo... Ostatnio taka histerie odstawil nawet przed spaniem, co mu
sie NIGDY nie zdazalo - od paru miesiecy kladlam go do lozeczka po wieczornej
kapieli i butli i sam zasypial...
A wczoraj ta wieczorna histerie uspokoila tez dopiero butelka z herbatka....
choc 5 min wczesniej wciagnal 210 ml mleka...
Nic z tego nie rozumiem. Dodam, ze wczoraj obudzil sie tak wlasciwie dwa razy
w nocy....
Czy to moga byc zabki????? Nie widze na dziaslach zadnych zmian... moze wy
cos podobnego przeszlyscie? A moze boi sie polmroku i musi byc jasniej w
pokoju? A moze cos mu sie sni????
czekam na wasze pomysly
przerazona
Karola