Jak starszaki reagują na pojawienie się rodzeństwa

25.05.08, 09:13
podzielcie się waszymi doświadczeniami w tym temacie. Mój 5 latek
przechodzi pojawienie się w domu siostry dośc trudno. stara się za
wszelką cenę zwrócić na siebie uwagę. Więcej czasu spedza z tatą bo
ja jestem uziemiona karmieniami i kolkami. Najgorsze jest to że ja
tez nie radzę sobie z emocjami i musztruję synka, że sie źle
zachowuje
    • osa551 Re: Jak starszaki reagują na pojawienie się rodze 25.05.08, 09:25
      No to identycznie jak u nas. Moja 5-letnia córka zachowuje się jak diabeł
      wcielony usiłując zwrócić na siebie uwagę. Potrafi nawet mi się wyrwać i uciec
      na środek jezdni (na szczęście u nas na wsi ruch niewielki). Pomijam kładzenie
      się na podłodze w sklepie, przy półce z czymś co "musi mieć". Myślałam, że bunt
      dwulatka mam już za sobą. a teraz mam bunt dwulatka plus pyskowanie czystą
      polszczyzną.

      Przy czym oczywiście ja też przestaję sobie radzić z emocjami bo jestem
      niewyspana, itp. Wczoraj z nią rozmawiałam na temat zwracania uwagi, w końcu
      zaczęła płakać i wyrzuciła z siebie, że wolałaby żeby braciszka nie było.
      Tłumaczyłam, że intensywne zajmowanie się niemowlęciem jest przejściowe, mam
      nadzieję, że jakoś sobie poradzimy.
      • zuzary Re: Jak starszaki reagują na pojawienie się rodze 25.05.08, 09:30
        U nas symptomy były już przed porodem a mianowicie syn zaczął głośno
        odchrząkiwać i za przeproszeniem drapać się po pupie jakby na
        owsiki. Przeleczyłam go ze wszystkich ston i nic. a teraz jak córcia
        płacze to on chrząka tak głośno żeby było słychać. Ja oczywiście
        zaczynam się drzeć że nie musi tak zwracać na siebie uwagi....
        horror poprostu. rozmowy nie skutkują a krzyki tym bardziej. Mała na
        dokładkę ma kolki więc ciągle mu przeszkadza. No i teraz on krzyczy
        na mnie tak jak ja na niego. A myślałam że nie będzie tak źle...
        • osa551 Re: Jak starszaki reagują na pojawienie się rodze 25.05.08, 09:40
          Moja zaczęła się ta skarżyć na bóle nóg, że poszliśmy do lekarza ... Pomijam
          krzyki w całym domu, strzelanie klapą od ubikacji, trzaskanie drzwiami. Żeby się
          trochę nią zająć zrobiłam się niepedagogiczna i kupiłam małemu bujawkę
          elektryczną. Wczoraj w niej zasnął, a ja miałam wyrzuty sumienia. Dzisiaj chcę
          jej pokazać jej album jak była niemowlęciem i wytłumaczyć, że nią się zajmowałam
          bardziej niż braciszkiem, bo miałam ją tylko jedną, a teraz mam ich dwoje. No i
          jak zauważyła, że braciszek co jakiś czas urzęduje w naszym łóżku to od dwóch
          dni zaczęła nam się wpychać nad ranem do łóżka. Oczywiście nikt nie ma serca jej
          wywalić, więc jesteśmy totalnie niewyspani.

          Przed porodem było ok, zaczęło się jakiś tydzień po powrocie do domu ze szpitala.
          • edzia.79 Re: Jak starszaki reagują na pojawienie się rodze 25.05.08, 09:43
            Moj 5 latek super!!!
            wogole nie jest zazdrosny,nigdy nie dal tego odczuc,jego zachwanie sie nie zmienilo a jesli juz to na lepsze.
            stal sie bardziej samodzielny,duzo pomaga mi przy malej (10mies).
            oboje sa zakochani w sobie.
            Ola wola na niego BA (Kuba) on chodzi ja przytula,bawi sie itd.

            naprawde nie spodziewalam sie ze tak pojdzie dobrze bo starszak to synus mamusi ale ja z nim duzo rozmawialam o nowej sytuacji
    • monikaa13 Więcej odpowiedzi zapewne uzyskasz tutaj 25.05.08, 09:43
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=566
      • ejka.pe Re: Więcej odpowiedzi zapewne uzyskasz tutaj 25.05.08, 10:36
        Myślę, że za każdym razem jest to rzecz indywidualna, niemniej
        jednak jest to sprawa trudna i delikatna. Przechodziliśmy przez to,
        gdy córka miała prawie 3 lata. Nie było wcale źle, ale zdarzały się
        trudne sytuacje. Na przykład ciężko było mężowi namówic córkę na
        wyjście z domu (wolała siedziec ze mną i z bratem), przez jakiś czas
        stała się "głośniejsza", bardziej energiczna; zdarzało jej się nie
        zdążyc do toalety. Dodam, że nie było problemów z jawną niechęcią do
        brata, dokuczaniem mu etc. Wręcz przeciwnie - córka uwielbia go i
        ekscytuje się każdym przejawem zabawy z jego strony, przeżywa
        pojawienie się pierwszego ząbka, chodzi na palcach, gdy brat śpi - i
        ogólnie jest kochaną siostrą. Te pierwsze dwa - trzy tygodnie były
        może trochę trudniejsze, ale staraliśmy się córki nie strofowac, nie
        uciszac, nie używac argumentów typu "cicho, bo dzidzius", "uważaj,
        bo krzywdę zrobisz", wyciągac z domu na siłę (a czasem chciałam,
        żeby wyszła z mężem czy z babcią, bo mogłabym wtedy bardziej
        odpocząc) itp. Chciała byc z nami - ok, niech zostanie, widocznie
        tego potrzebuje - starałam się uszanowac jej wolę. Włączyłam córkę
        do zajęc przy braciszku, pozwalałam jej na przytulanie się do niego
        (oczywiście, pod kontrolą smile), a przemoczonych majteczek nie
        komentowałam, nie krzyczałam, nie upominałam - po prostu nie
        akcentowałam tej sprawy - i problem sam się rozwiązał.
        W chwili obecnej synek ma prawie pół roku i wszystko w naszym domu
        wróciło już dawno do normy. Córka bez problemu wychodzi na eskapady
        z tatą, jak za dawnych czasów. Nie spycha brata z moich kolan. Jest
        nam we czwórkę bardzo dobrze.
        • em_em71 Re: Więcej odpowiedzi zapewne uzyskasz tutaj 25.05.08, 11:30
          My też już na prostej. Przez kilka pierwszych miesięcy bywały
          trudności, uczyliśmy się wzajemnie, dopracowywaliśmy nasze relacje,
          bo nie tylko starsze dziecko bywa zagubione, rodzice też - jak
          ogarnąć, jak się zachować, codzienne sytuacje weryfikują
          wcześniejsze założenia, czasem dość brutalnie smile
          A do pełnej akceptacji i harmonii przyczynił się też niemowlak. Jest
          tak radośnie nastawiony do starszego brata, że tamten nawet czasem
          chcąc mieć nas tylko dla siebie wymięka na widok jego roześmianej
          buzi i wyciągniętych rączek.
          Teraz bywa tak, że starszy pyta, kiedy młodszy się obudzi,
          bo "odczuwa pustkę" /cyt/. Różnica wieku -3 lata.
          • kasiapro1 Re: Więcej odpowiedzi zapewne uzyskasz tutaj 25.05.08, 19:05
            Mnie to czeka za 2 tyg.Nianka juz w pogotowiu czeka,wole jej wozek
            wepchnac a zajac sie starszym niz sciagac go z zyrandola albo
            uciszac,bo bestia uparta.
            Podzileimy sie jakos,jak starszy w przedszkolu,nianka na spacerze to
            ja moze odpoczne,naladuje akumulatory na wieczor i pozytywnie sie
            nastawie
            • moon79 Re: Cudowny pięciolatek 25.05.08, 21:37
              O, to ja widzę, że my to mamy dobrze. Mój synek 5 lat ma 5
              miesięczne rodzeństwo-bliźniaki. Od początku bardzo pomagał, sam się
              angażował w opiekę nad nimi, buja w wózku, zabawia itd...Aż sama się
              dziwię, że jest wręcz idealnie. Nie znam u niego zazdrości w
              stosunku do dzieciaczków, nigdy nie okazywał jakiś negatywnych uczuć
              do maluchów. Mam tylko nadzieję, że tak zostanie.
    • karolina33331 Re: Jak starszaki reagują na pojawienie się rodze 26.05.08, 17:57
      u mnie extra, ale to dlatego,ze moja starsza córka miała 11 lat gdy
      pojawiła się konkurencja smile
Pełna wersja