jeszcze raz o spacerach:( czy minie??

02.06.08, 15:53
Dziewczyny mój 3 miesięczny synek nie cierpi spacerów. Próbowałam
już wszelkich sposobów żeby uśpić go w wózku. Jeśli się już uda to
po 15 minutach jest pobudka i wrzask jakby na igłach leżał. Kilka
razy już wracałam na sygnale do domu z małym na rękach pchając wózek
przed sobą. Nie chcę żeby w taką ładną pogodę mały siedział w
domu.Chcę tylko wiedzieć czy to kiedyś mija? Czy też tak miałyście i
wasze dzieci przyzwyczaiły się do wózka?Chusta też nie wchodzi w
grę. Próbowałamsad(
    • qu_esse Re: jeszcze raz o spacerach:( czy minie?? 02.06.08, 15:58
      tak, darł sie jak opętany w wózku, ale starałam sie nie brać na ręce, choć
      głosik ma donośny
      teraz ma 5,5 mies i lubi spacery, nawet jak nie śpi, nie kwęka, chyba że jest
      bardzo śpiący to zamarudzi, minęło samo, albo sie przyzwyczaiłsmile

      • denim81 Re: jeszcze raz o spacerach:( czy minie?? 02.06.08, 16:00
        czyli pozwolić mu trochę popłakać??
        • qu_esse Re: jeszcze raz o spacerach:( czy minie?? 02.06.08, 16:08
          jak masz pewność, że jest najedzony, pieluchę ma suchą, nie ma za ciepło lub nie
          jest mu zimno, nie ząbkuje i nic go nie boli, to niech płaczesmile
          mój często płacze przed zaśnięciem, może z nadmiaru wrażeń, włączam mu pozytywkę
          i często odpływa

          ważne jest dlaczego płacze, jak ze zmęczenia, to niech trochę pomarudzi
          ale jak długo nie moze sie wyciszyc i zaczyna wrzeszczec to daje piers i odpływa

          koleżanka wyciągała swojego synka z wózka jak tylko zaczynał wyrażać
          niezadowolenie i skończyło sie na tym, że chodziła na spacery z wózkiem i
          nosidełkiem, dziecko szybko się nauczyło, że płaczem może wymóc wzięcie na
          rączki i jej synek nigdy wózka nie lubił, a ma dwa latka

          a moje oba chłopaki wózkowe są, ale co dzikich spojrzeń na sobie miałam i ile
          komentarzy, to mojesmile
        • jagielon29 Re: jeszcze raz o spacerach:( czy minie?? 02.06.08, 16:14
          Proponuje kupic chuste (moze bardziej wersje "letnia") i w niej
          nosic Maluchasmile To na rozwiazanie terazniejszego problemu. Ta
          niechec do wozka pewnie minie, kiedy dziecko bedzie moglo sobie
          poogladac swiat z pozycji polsiedzacej, ale na to bedziesz jeszcze
          musiala poczekacsmile
          • denim81 Re: jeszcze raz o spacerach:( czy minie?? 02.06.08, 16:32
            No ale ja właśnie tę chustę próbowałam, znajoma mi pożyczyła tylko
            że mojemu wiercipięcie nie pasowała. Po 15min był płacz. A od 5
            miesiąca mogę zacząć wozić synka w spacerówce czy jeszcze później?
            • ez-aw Re: jeszcze raz o spacerach:( czy minie?? 02.06.08, 20:57
              Proponuję spacerówkę rozkładaną na płasko lub półpłasko. Mój mały jeszcze nie
              siedzi, tylko leży w takiej. Ale zawsze ma większy widok. Woziłam go w
              spacerówce od 4 miesiąca.
        • agnieszka-wojtczak Re: jeszcze raz o spacerach:( czy minie?? 02.06.08, 17:14
          Podobno dzieci w tym wieku mają już jakieś lęki, może boi się
          czegoś, mój mały przez pewien czas miał takie histerie i przestałam
          z nim chodzić do parku, bo to chyba były drzewa, teraz mu minęło.
    • kamilactk Re: jeszcze raz o spacerach:( czy minie?? 02.06.08, 16:40
      Moja Zuza była totalną histeryczka jak tylko włożyło się ją do
      wózka. Zazywczaj szłyśmy na spacer po karmieniu, kiedys coś mi
      wypadło i wybrałam się w momencie kiedy Zuza powinna już pójść spać
      (wytrzymuje 1 - 1,2 godz aktywności). Troche marudziła, popłakiwała
      i po 15 minutach usnęła!!!!! Byłam w szoku smile)) Teraz wychodzimy jak
      dzidzol sie nabawi, naogląda pogada i wtedy nie nudzi sie w wózku i
      idzie spać smile))))))
      • denim81 Re: jeszcze raz o spacerach:( czy minie?? 02.06.08, 16:52
        jejku ja naprawdę mam dziwne dziecko, bo widzisz jak zaczęła się ta
        cała histeria w wózku to ja zawsze próbuję wychodzić jak mały jest
        nakarmiony i przy piersi usypia. Też wyłapuje moment zmęczenia.Wtedy
        odkładam go do wózka i po 15 min. płacz. Jestem załamanasad Może to
        minie.
        • jagielon29 Re: jeszcze raz o spacerach:( czy minie?? 02.06.08, 17:05
          Jaka chuste pozyczylas?
          w sumie wiem, o czym mowiszsmile Moja corka tez baaardzo rzadko
          kiedy zasnie w wozku. Kiedy byla malutka w w gondoli -byl przewaznie
          placz na spacerach. Wtedy nie mialam chusty, nawet o niej nie
          pomyslalamuncertain Placze konczyly sie na krotko, przy odchyleniu daszka
          wozka na spacerach w lesie(mogla patrzec w gore na drzewa). W miare
          dzialalo u nas wychodzenie, kiedy jeszcze nie byla spiaca (czyli
          odwrotnie niz robi to wiele mam). Spacery byly dosc krotkie - tylko
          male zmeczenie, natychmiast krzyk i marudzenie. Poprawilo sie po
          zmianie gondoli na spacerowke ( kiedy juz w miare pewnie sidziala).
          Teraz bardzo lubi spacery, mamy tez Mei Tai (Mala bardzo dobrze sie
          w tym czuje), a poza tym uwielbia spedzac czas na trawie (obecnie
          ma 13 miesiecy).
          Tak wiec pewnie miniesmile Zycze, zeby szybciej niz u nassmile
          • kk_1976 Re: jeszcze raz o spacerach:( czy minie?? 02.06.08, 18:14
            ja wkladam smoczek jak placze na spacerze, i najczesciej jest spokoj, mam ze
            soba gryzaczek i grzechotke do zabawiania, i butelke z herbatka na taki upal jak
            dzis, ale czasem wracam po pol godzinie, bo ryk nieziemski..., kk
    • kra123snal Re: jeszcze raz o spacerach:( czy minie?? 02.06.08, 18:34
      Moja miała to samo. Mama nie mogła się nadziwić o co chodzi, bo
      przecież dzieci usypiają na spacerach i nie płaczą. Ja brałam na
      ręce i nosiłam, przytulałam, drzewka pokazywałam i próbowałam
      odłożyć aż do skutku (kiedy akceptowała leżenie). Nie była to metoda
      Tracy H. Nie przyprawiałam córki o problemy z błędnikiem smile. Nosiłam
      długo, pozwalałam jej się rozglądać, odetchnąć powietrzem
      niegondolowym smile i w pewnym momencie dawała radę leżeć w wózku.
      Oczywiście czasami gnałaaaaaaaaaaaaaaaaam do domu. Po czasie
      dochodzę do wniosku, że może jej za gorąco było (ubierałam ją tylko
      w body, ale upał, to upał. Może dla niej nawet to body było za dużo,
      bo teraz też woli chłodniej niż cieplej) a wyjęcie z wózka to taki
      świeży oddech smile Po jakimś czasie przeszło (może upałów już nie
      było) i wbrew powszechnym opiniom moje dziecko siedzi w wózku i nie
      domaga się jakoś szczególnie "na rączki". I wszystko to unormowało
      się jeszcze przed przesiadką do spacerówki.
      Po swoich doświadczeniach nie widzę nic złego w braniu na ręce i
      wszystkim dzieciom współczuję, że im jest gorąco smile
    • monicek Re: jeszcze raz o spacerach:( czy minie?? 02.06.08, 20:56
      Moja już teraz dwuletnia córka też nie lubiła wózka i spacerów.
      Oczywiście zawszw spacer organizowaldzeniu i w porze spania i zawsze
      był OKROPNY płacz przez 15 minut aż chyba w końcu ze zmęczenia
      usypiała ale max. na 45 minut. Ani potem pozycja siedząca ani
      spacerówka nic nie zmieniły. Ciągłe darcie i tyle.
      teraz mam 3 miesięcznego synka i też nie lubi spacerów. koszmar.
    • pocholita Re: jeszcze raz o spacerach:( czy minie?? 02.06.08, 23:52
      Mój tak miał, nie lubił spacerów i nie lubił spac na spacerach.
      Dalej nie śpi na spacerach ale ogląda świat, za to w domu śpi
      rewelacyjnie a ja mam czas na inne rzeczy.

      U mnie pomagało opuszczanie budki i chodzenie pod drzewami,
      przyglądał się gałęziom.
      • ejka.pe Re: jeszcze raz o spacerach:( czy minie?? 03.06.08, 05:59
        Oczywiście, że minie.
        Też już prawie straciłam nadzieję, ale i mój syn wreszcie jako tako
        znosi spacery. Teraz ma prawie pół roku.
    • kontoemi Re: jeszcze raz o spacerach:( czy minie?? 03.06.08, 10:58
      zupełnie jakbym czytała o mojej córeczce smile
      Moja ma prawie 3 miesiące i też wrzeszczy w gondoli. Odrobinę pomogło jak na
      stelażu zainstalowałam fotelik samochodowy zamiast gondoli. To spowodowało że
      mała przynajmniej przez godzinę nie płacze mimo że nie śpi. W gondoli to było
      nie do pomyślenia. Prawdopodobnie pomaga tu to, że może się swobodnie rozglądać
      na boki i widzi też mnie.
      Ale po jakimś czasie jej się też to nudzi i zaczyna się płacz... chyba trzeba to
      przetrwać smile
      pozdrawiam!
      • shelley Re: jeszcze raz o spacerach:( czy minie?? 03.06.08, 21:14
        minie smile moj sie upokoil po przesadzeniu do spacerowki..
        a potem znowu zacznie smile kiedy pozna ze da sie "chodzic" ..synek
        chodzi co prawda tylko za raczki ale i tak jest juz okropny bunt
        przy probach wsadzenia do wozka czy krzeselka..
Pełna wersja