drzoana
04.06.08, 19:16
Czy spotkalyscie sie z praktyka dawania kleikow (zazwyczaj ryzowych
na sam poczatek) lub kaszek na sam poczatek rozszerzania diety.
Dodam, ze wraz z tymi kleikami (ale osobno) daje sie dzieciom tez
gruszki, jabluszka, marchewki etc.
Pytam sie, bo zauwazylam, ze w Polsce glownie zaczyna sie od warzyw
i owocow. Na zachodzie (Stany i Kanada) promowanie jest tez dawanie
w tym samym momencie kleikow i kaszek wzbogaconych w zelazo,
poniewaz jak wiemy, po 6 miesiacu zycia wzrasta gwaltownie
zapotrzebowanie na zelazo, ktorego nie ma w takich ilosciach w mleku
matki.
Co sadzicie na ten temat? Czy robilyscie podobnie? Jakie sa za i
przeciw?