Obijaczek

05.06.08, 10:58
Naczytalam sie na forum i nie tylko ze dziecko ma do wszystkiego dochodzic
wlasnymi silami, zeby nie prowadzac pod paszki itp. Tak wiec moj 8 miesieczny
synek raczkuje po dywanie, siada i wstaje przy meblach wszystko o wlasnych
silach, bez mojej pomocy. No i niby wszystko pieknie, tylko jak on sie przy
tym poobija! Tlucze ta mala glowa o szczebelki lozeczka, meble, podloge( na
szczesie mamy miekki dywan). Az sie boje ze sobie cos zrobi. No ale co mam
zrobic? Przeciez nie moge go caly czas podtrzymywac, chcac nie chcac troche
bym mu wtedy pomagala, wiec nie dochodzil by do wszystkiego o wlasnych silach.
Poza tym mam wrazenie ze taka ciagla asekuracja spowalnia rozwoj. A moze
pozwolic mu sie troche poobijac az nauczy sie trzymac rownowage??
    • kra123snal Re: Obijaczek 05.06.08, 11:26
      Musisz wypośrodkować, bo pilnować cały czas musisz, zeby nie upadł
      jakoś tragicznie. A z drugiej strony jak się nie poobija, to będzie
      uboższy o własne doświadczenia i nieświadomy zagrożeń. Niepomaganie
      nie znaczy puszczenie samopas.
      • silje78 Re: Obijaczek 05.06.08, 15:26
        ja łóżeczko zabezpuieczyłam w ten sposób, że z jedenj strony ma
        założoną kołdrę, a na pozostałych ściankach ochraniacz. co do reszty
        domu to mała raczkuje odkąd miała ok 6,5m. po kilku dniach zaczęła
        też wstawać przy srole. skutkowało to wywrotkami i uderzeniem od
        podłogę (często główką). my reagowaliśmy tylko wtedy gdy mała
        zapłakała, dzięi temu nauczyła sie upadać. chroni główkę i od
        jak8iegoś czasu nie upada ze stania tylko tak śmiesznie balansuje
        siadającwink
      • mama9876 Re: Obijaczek 06.06.08, 13:19
        kra123snal napisała:
        > Niepomaganie
        > nie znaczy puszczenie samopas.

        Nigdy synka samopas nie puszczam, raczej mam odchyl w druga strone, za bardzo go
        pilnuje, ale zauwazylam ze jak tylko dam mu troche swobody, od razu uczy sie
        czegos nowego.

        A co do kladzenia go na mate, to nie wiem ile ma twoje dziecko,ale moj od kiedy
        tylko zaczal pelzac, pierwsze co robi to zlazi z maty smile


    • budzik11 Re: Obijaczek 05.06.08, 15:48
      Sek w tym, że dziecko musi nauczyć się samo asekurować. Jak będziesz mu Aniołem
      Stróżem i będziesz łapała mu główkę żeby nie daj Boże nie stuknął o podłogę, to
      do matury będziesz mu tę głowę łapać, bo sam nie będzie miał potrzeby się
      nauczyć ostrożności, będzie wiedział, że przecież zawsze w pobliżu jest mama,
      która złapie. Oczywiście nie mówię, że dziecko ma się obijać o wszystko, ale
      trzeba mu zapewnić miejsce, gdzie takie obicie o mebel/podłogę nie będzie groźne
      - czyli meble bez ostrych kantów, osłonięte kaloryfery, dywan na podłodze itp.
      Jak się przewróci na dywan, to poczuje, ale krzywdy sobie nie zrobi.
      Co ciekawe - zauważyłam, że noworodkom zakłada się w łóżeczku ochraniacze (które
      nie wiem, przed czym wtedy mają chronić?) a jak dziecko zaczyna się ruszać,
      pełzać, obijać o szczebelki, to ochraniacz znika, żeby dziecko... miało lepszy
      widok z łóżeczka.
      • aniakom1 Re: Obijaczek 05.06.08, 20:55
        Wybierz jakieś miejsce w domu, które uwolnisz od niebezpieczeństw i
        tam niech Maluch się uczy wstawania, upadania i samoasekuracji.
        Polecam piankowe puzzle i karimaty na podłogę (nie kocyki, bo się
        plączą).
Pełna wersja