matka karmiąca a basen :)

06.06.08, 09:26
Dziewczyny!Czy chodzicie na basen jednocześnie będąc matką karmiącą? Jak się
do tego przygotowujecie? smile Z pewnością "przed" trzeba maksymalnie opróżnić
piersi, ale co jeśli piersi się dość szybko wypełniają? Czy są jakieś
"nieprzemakalne" wkładki do stroju kąpielowego, które działają coś na zasadzie
jak pampersy dla dzieci do kąpieli?smile I czy wystarczy dokładnie umyć po
basenie piersi, czy przed karmieniem odciągnąć może troszkę pokarmu dla
pewności? (chodzi o styczność z chlorowaną wodą)? Dzięki za odpowiedzi.
Pozdrawiam! smile
    • paniwaz Re: matka karmiąca a basen :) 06.06.08, 11:02
      Przesadzasz trochę Aida. A jak kochasz się z mężem to najpierw maż musi
      przepłukać instrument zanim zaczniecie współżycie? Przecież chwilę temu mógł
      sikać! Przecież woda nie dostaje się wewnątrz naszego organizmu inaczej, niż
      ustami czy nosem, nad czym i tak mamy kontrolę. Inne otwory nie są wiecznie
      otwarte jak drzwi na dworzec, żeby chlustała do nich woda. Miliony karmiących
      matek chodzi na basen i wierz mi, ze "problemy" o jakich piszesz nie istnieją.
      Jak będziesz miała mokry kostium, to co za różnica czy od wody czy od mleka.
      Tryskasz jak fontanna tym mlekiem, że tak się krępujesz? Dziecko i tak z
      pewnością wypije parę kropel wody z basenu, więc nawet jak nie umyjesz się pod
      prysznicem po wyjściu (co pewnie i tak uczynisz), to kolejna kropla na Twoich
      piersiach nie będzie miała żadnego znaczenia ani wpływu na jego zdrowie i życie.
      Pamiętaj, że chodząc na basen z niemowlakiem wprowadzasz dziecko w jego
      naturalne środowisko a co za tym idzie przypominasz mu o frywolnym nurkowaniu,
      co na któryśtam z kolei zajęciach na pewno nastąpi. Więcej luzu i dobrej zabawy
      na basenie. Pani Wąż
      • aida82 Re: matka karmiąca a basen :) 06.06.08, 11:38
        Dzięki za "wykład", ale co ma "instrument" mojego Męża do karmienia dziecka po
        basenie?? Porównanie nie mające związku do tematu w poście. Poza tym troszkę
        mniej uszczypliwości, bo być może dla Ciebie banalne pytanie, ale od tego jest
        forum. Czasami im bardziej się myśli nad "oczywistymi" rzeczami tym więcej
        pojawia się pytań. Poza tym nie pisałam, że wybieram się na basen z dzieckiem
        (ma dopiero 2 miesiące), a będąc na basenie chciałabym mieć komfort psychiczny,
        że moje "mleczne" piersi nie przysporzą mi wstydu (u mnie akurat jest tak, że
        mleko potrafi samo wypływać na dźwięk szumiącej wody)i szczerze mówiąc, gdyby
        istniały jakieś "nieprzemakalne wkładki" to bym z nich skorzystała, ale niestety
        chyba takiego wynalazku nie ma...
        • sabciass Re: matka karmiąca a basen :) 06.06.08, 11:53
          Daj spokój, przecież będziesz cała mokra, nawet gdyby mleko sączyło
          ci się z cycków ciurkiem to i tak nie będzie tego widać, bo będziesz
          cała ociekała wodą. No pomyśl trochę. i poza wzięciem prysznica po
          basenie nie musisz w żaden sposób sterylizować swoich sutków.
        • paniwaz Re: matka karmiąca a basen :) 06.06.08, 12:21
          ...(u mnie akurat jest tak, że
          mleko potrafi samo wypływać na dźwięk szumiącej wody)...

          Ciekawy przypadek z Ciebie!
          Jeżeli tak bardzo pragniesz wkładki na basen, to pomyśl o Lily Padz
          www.petronela.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=30&Itemid=59
          Pani Wąż
          • aida82 Re: matka karmiąca a basen :) 06.06.08, 12:32
            Serdeczne dzięki paniwaz za podesłanie linku! smile W moim przypadku ta inwestycja
            w wkładki z pewnością się opłaci, bo dostarczy "luzu i dobrej zabawy", której
            nie chciałabym sobie odmawiać zwłaszcza, że przed ciążą i w jej trakcie
            regularnie pływałam.Pozdrawiam!
          • sabciass Re: matka karmiąca a basen :) 06.06.08, 12:44
            O ja cie! wydać tyle kasy, żeby nie było widać, mokrych wycieków
            kiedy i tak jestem mokra, to chyba jakaś paranoja...
            • aida82 Re: matka karmiąca a basen :) 06.06.08, 13:56
              Sabciass nie zawsze musi "widać", żeby z czymś się źle czuć smile Ty nazywasz to
              "paranoją", ja-"komfortem psychicznym" i jeśli te wkładki sprawią, że nie będę
              myślała o "wyciekach" podczas pływania to zainwestuję w nie tym bardziej, że tak
              jak wcześniej pisałam chodziłam i nadal zamierzam chodzić na basen regularnie.
              • kra123snal Re: matka karmiąca a basen :) 06.06.08, 21:58
                Ja Ciebie doskonale rozumiem. Zresztą z niektórych piersi leje się
                nie wiadomo kiedy i reagują na "duperele" - jak ktoś to ujął. Ja do
                tej pory muszę stosować wkładki laktacyjne (roczne dziecko, więc nie
                karmię często) a jeszcze 2 miesiące budziłam się w nocy, bo byłam
                cała mokra (wkładki przemakały a przetestowałam niemal wszystkie
                rodzaje jednorazowych). Tez czułabym dyskomfort "zamleczniając"
                wodę, z tego też powodu nie bardzo dumałam nad pójściem na basen.
                Mam nadzieję, że dzięki tym wkładkom lepiej się poczujesz a przede
                wszystkim pewnie i komfortowo.
    • mika_p Re: matka karmiąca a basen :) 06.06.08, 16:48
      Ile to twoje dziecię ma? Zapewne maleńkie jest i masz nieunormowaną laktację. U
      większości kobiet z unormowaną piersi są miękkie i nie trzeba ich "maksymalnie
      opróżniać", bo nie reagują na takie duperele jak otaczające je zimno, dopiero na
      małego ssaka.
      Zanim wydasz stówę, zorientuj się, czy musisz.
      • veronia Re: matka karmiąca a basen :) 06.06.08, 18:47
        No ja też nie bardzo widzę tu problem. Prysznic po basenie i gotowe.
    • asientos Re: matka karmiąca a basen :) 06.06.08, 22:12
      chodziłam, gdy młoda miała 3 miesiące. Karmiłam przed wyjściem,
      pływałam, wracałam i karmiłam. Było nieźle ale prawdziwym wyzwaniem
      był ciepły prysznic po wyjściu z basenu wink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja