7,5 miesiaca-tylko piers/jak przekonac do jedzenia

10.06.08, 21:21
Moj synek je tylko z piersi, nie chce innego jedzenia. Dziwi mnie
to, bo jak zaczelam wprowadzac nowe pokarmy, wcinal ze smakiem.
Teraz nie je nawet owocow. Nieraz uda mi sie dac mu pare lyzeczek
kaszki,owocow lub warzywek,ale zdarza sie to bardzo rzadko. Wszyscy
radza mi,zeby przeczekac, predzej czy pozniej zacznie jesc. Czy
ktoras z Was boryka/borykala sie z podobnym problem?

Dodam,ze Kajtus przybiera na wadze, a jednak martwi mnie to troche.
Nieraz czytam,ze dzieci w jego wieku zjadaja po 200 ml zupki,skreca
mnie wtedy z zazdroscismile))
    • slonko1335 Re: 7,5 miesiaca-tylko piers/jak przekonac do jed 10.06.08, 21:40
      O Asiu walczysz z tym samym problemem z którym ja walczyłam. Zresztą Alka mimo,
      że już dawno odcyckowana i duża z niej panna to i tak poza mlekiem prawie nic
      nie żre a wyłącznie cycka ciągnęła do koca 8 m-ca.
      Jakaś Dziewczyna tu na forum poradziła mi żebym na początek wszystko mieszała ze
      swoim mlekiem, nawet w proporcji 3/4 mleka, reszta owoców czy zupki i stopniowo
      zmniejszała ilość mleka. U nas był to jedyny sposób.
      A 200 ml zupki moja ponad dwuletnia córka jeszcze nigdy nie zjadła.....
      • kobraluca Re: 7,5 miesiaca-tylko piers/jak przekonac do jed 11.06.08, 14:01
        Czesc Kasiu
        to mieszane jedzenie dawalas Ali z butelki?
        • slonko1335 Re: 7,5 miesiaca-tylko piers/jak przekonac do jed 11.06.08, 19:56
          Nie starałam się z łyżeczki, choć nie powiem łatwo nie było, szczególnie a
          początku jak było więcej mleka niż zupki...
    • kra123snal Re: 7,5 miesiaca-tylko piers/jak przekonac do jed 10.06.08, 22:17
      Ciesz się, że oszczędzasz na jedzeniu. Ja tak sobie tłumaczyłam i
      się nie stresowałam. Tym bardziej, że moja córka jest pulchna z
      wyglądu smile Do 10 m-ca jadła połowę tych słoiczków od 4 m-ca. Później
      jakoś zaczęła się zwiększać ta ilość, ale ja też nie dawałam jej
      piersi już tak często. No i dawałam po jedzeniu a nie przed. Teraz
      zjada takie ilości, że nie poznaję córki (chociaż pomogło też to, ze
      sama próbuje jeść. Właściwie to je sama, karmi też obficie blat
      krzesełka, swoje włosy, lubi chyba też mieć papu w oczach, bo
      namiętnie je trze). Może daj synkowi łyżeczkę i pracuj jego ręką
      przy karmieniu (miska - buzia), albo nawet niech ją ma i się
      zastanawia do czego służy... smile My teraz właściwie pracujemy na dwie
      łyżeczki - staram się łapać to, co ma problem w lokalizacji
      odpowiedniego miejsca przeznaczenia, w międzyczasie też dokładam od
      siebie smile Powodzenia!
      • kobraluca Re: 7,5 miesiaca-tylko piers/jak przekonac do jed 11.06.08, 14:04
        Probowalam zostawiac synka sam na sam z jedzeniem, myslalam ze moze
        palcami bedzie jadl. Upackal sie caly, ale do buzi nie trafilo nic.
        Lyzeczka nie chce jesc, zastanawiam sie czy nie w tym tkwi problem,
        moze on nie lubi lyzeczki?
        Bede probowala dalej, to chyba jest najlepszy sposob, bo zmuszac nie
        chce.
        Mam nadzieje,ze moj maly rozkreci sie tak jak Twoja coreczkasmile
        • kra123snal Re: 7,5 miesiaca-tylko piers/jak przekonac do jed 11.06.08, 21:18
          Co Ty? Ja nie dawałam do jedzenia jak była w wieku Twojego syna, bo
          mnie za bardzo drażni ścieranie jedzenia smile. Zresztą moje dziecię
          było tak zainteresowane każdą plamką, że był koniec jedzenia.
          Pedantyczny egzemplarz mi się trafił. Ja zaczęłam dawać łyżeczkę i
          trzymając rączkę, jej rączkę, tak karmiłam. Jej się podobało i
          zaczęła więcej jeść. Albo bawiła się łyżeczką a ja drugą karmiłam...
          Ale chyba dużo zrobiło przeniesienie karmienia na po stałym posiłku
          i nie po każdym. Powodzenia!
          • agnieszkaa16 Re: 7,5 miesiaca-tylko piers/jak przekonac do jed 11.06.08, 21:23
            Mamy ten sam problem, od jakiegos czasu Pati nie chce nic jeśc oprócz mlekczka z
            piersi. A jadł juz ładnie wszystko. Po dwóch łyżkach jest ryk niesamowity.
Pełna wersja