nowe jedzonko

19.09.03, 22:39
Hej!
Chciałabym poruszyc temat dość popularny, mianowicie, kiedy i jak wprowadzać
nowe pokarmy. Moja córeczka ma tej chwili skończone 4 miesiące i ciągle
słyszę dokoła, że to już czas wprowadzic jakis soczek lub jabłuszko. I sama
nie wiem, ponieważ dość mocno zawierzyłam specjalistom, kórzy nawołują, że do
6 miesiąca zycia dziecku wystarczy sama pierś. Czerpie stamtąd wszystkie
potrzebne mu witaminy. Ja dodatkowo podaje cebion multi. Czy jest więc sens
podawać coś więcej? Jeśli tak, to od czego zacząć, w jakich porach i jak
często?
Pozdrawiam
basia
    • jolach73 Re: nowe jedzonko 19.09.03, 22:50
      Basiu mój synuś skończył piąty miesiąc i pomimo iz od miesiąca chodzę do pracy
      jest cały czas na piersi lub moim mleczku z butelki. Jak skończy 6 miesiąc
      zacznę mu podawać najpierw soczek, po tygodniu spróbuje jabłuszko i dalej już
      poleci. Chociaż już zaczyna mi być szkoda tych miesięcy kiedy nie trzeba się
      martwić co dać do zjedzenia i czy produkty są zakupione. Piersi to najlepszy i
      najzdrwoszy wynalazek. Tym bardziej iż mleczko jest zawsze dostosowane do
      potrzeb dziecka.
      Jeżeli twoja córcia dobrze przybiera na wadze i masz dalej możliwość karmienia
      to nie warto teraz wprowadzać nowych posiłków na nie przyjdzie jeszcze czas.

      Pozdrawiam
      Jola
    • froggie Re: nowe jedzonko 20.09.03, 11:47
      Przylaczam sie do pytania. Moj dzidzius ma 4,5 miesiaca i na razie na przekor
      mama-babcia czekamy do konca 6 miesiaca. Juz widze same tego minusy:
      przygotowywanie jedzenia
      -mycie naczyn po
      -ubranka brudne
      a piers jest taka wygodna!!!!Nie trzeba pamietac, zeby zabrac ze soba big_grin)))
      A tak na powaznie to zastanawiam sie co wprowadzac i w jakiej kolejnosci.Czy to
      ma kjakies znaczenie? Powaznie mysle tez by zamrozic niektore z dostepnych
      teraz owocow i warzyw. Co o tym sadzicie.
      • umargos Re: nowe jedzonko 20.09.03, 18:44
        Hmm..a ja myslę, że nie zaszkodziłoby wprowadzić nowych produktów do diety,
        nawet w bardzo ograniczonych ilościach, po to żeby dziecko poznało inne smaki,
        a nie jako cały posiłek. Mam koleżanki (dwie), które nie wprowadzały wcześniej
        i potem był problem, bo dziecko nie dało się przekonać. Problem ciągnął się w
        jednym przypadku do 9 miesiąca. A dla dziecka skończył się anemią.
        Pozdrawiam
        Ula
    • jasik2 Re: nowe jedzonko 20.09.03, 19:32
      Witam!
      Ja wprowadziłam mojej córci jabłuszko jak skończyła 5 miesięcy, szczerze mówiąc
      nie mogłam już wytrzymać bo ona tak patrzyła i ruszała buziakiem jak jedliśmy...
      Toteż jakie było moje zdziwienie gdy po soczku jabłkowym ją "otrzepywało", a po
      przecierku miała odruchy wymiotne. Jako tako smakuje jej świeże jabłuszko
      zeskrobane łyżeczką ale i to nie bardzo. Po tygodniu wprowadziłam marchewkę z
      nadzieją, że może ją polubi ale niestety jest tak samo be...wink. Podobno dziecko
      musi się przyzwyczaić do nowych smaków więc cieszę się, że zaczęłyśmy próbować
      miesiąc wcześniej bo być może jak Ala skończy sześć miesięcy wypije chociaż pół
      buteleczki soczku.
      Pozdrawiam
      Aśka
      • 11ulla Re: nowe jedzonko 20.09.03, 21:26
        ja zaczelam dawac mojemu malutkiemu rozne "smaczki" jak skonczyl 4
        miesiace....przez pierwszy miesiac praktycznie nie zjadł niczego więcej niż poł
        lyzeczki
        zaczęłam od słoiczków: jabłuszko, marchewka ale nie szło....w koncu dałam
        jabłko z winogronem i poszłosmile
        zupki tak samo, dawalam polizac...az trafilam na marchewke z ryzem i jakies z
        indyczkiem i teraz mi juz malutki zajada nawet pol słoiczka

        stwierdzilam, że nadszedł czas na nowosci jak mój synek oczami zjadał mi
        wszystko co mialam w ręce i w dodatku jeszcze "pokrzykiwał" zeby dac....więc
        dawalam polizac prawie wszystkiego
        Okazało się, ze ma bzika na punkcie Flipsów (az sie trzesie jak wyczuje ich
        zapach), no i oczywiście sliwki na surowo...żeby mógł to by mi zabrał, z
        upodobaniem liże surową marchewkę...i tak w ogóle to mój synek chyba będzie
        smakoszem

        Ale te nowości mają jeden zasadniczy minus, jak wyczuje nasz obiad- to nie ma
        zamiaru jeść cyca, chyba ze jest wściekle głodny... I tu jest problem

        a z drugiej strony to dobrze, ze cyca nie jest dla malutkiego jedynym co
        toleruje...od tygodnia pracuję i nie ma problemu z karmieniem malutkiego
        podczas mojej nieobecnosci

        pozdrawiam
        ulla i maurycek (06.04.2003)
    • milewicz1 Re: nowe jedzonko 21.09.03, 07:10
      ja od 4 m-ca wprowadzilam kaszki (ale na mleku z piersi), a potem kolejno
      soczek jablkowy, gruszkowy, jabluszko i bananka. teraz moja coreczka Helenka
      ma 5 m-cy i chyba niedlugo zacznie jesc miesko, co bedzie dla niej wielka
      nowoscia, poniewaz ja nie jem miesa od 5 lat. Jeszcze wczesniej dam jej
      warzywa i inne owoce. Zobaczymy. Powodzenia
      Monika i Helenka
Pełna wersja