problemy ze spaniem :-(

27.06.08, 14:18
witam,

o tym, że moja prawie 9cio miesięczna córka nie umie zasnąć w ciągu dnia sama
pisać nie będę wink bo to moja wina ale o tym jak wygląda jej nocne spanie już
tak bo potrzebuję waszego wsparcia i pomocy. Otóż, wieczorny rytuał jej zawsze
taki sam i mniej więcej o tej samej porze; najpierw kąpiel (około 20.30) a
potem butla i powolne zasypianie przy niej. Karmię małą na rękach i jak już
całkowicie odleci odkładam do łóżeczka. Jak już uśnie to w 99% śpi od 45 min
do godziny i budzi się z płaczem więc idę do niej "wyplątuję" nogi ze
szczebelków daję smoczek i śpi dalej i za około godzinę historia się powtarza
a potem przy dobrym układzie słonecznym śpi to 1, często manewr z poprawianiem
i wsadzeniem do buźki smoczka wystarczy ale około godziny 3 już niestety nie,
no i wtedy to już muszę zabrać ją do swojego łóżka na cyca i już śpi ze mną.
Nie chcę rezygnować z nocnego karmienia więc mam do wyboru albo męczyć siebie
na krześle podczas tego karmienia i potem ją dołożyć do łóżeczka albo zabierać
ją do swojego łóżka.
CO ROBIĆ!!!!
PORADŹCIE!!!!!

Czy w waszej ocenie ten wieczorny proces budzenia się jest normalny czy
powinnam jakoś z tym walczyć? Dodam, że w mojej ocenie nie ma on nic wspólnego
z przeżywanymi w ciągu dnia emocjami bo trenowałam różne warianty spędzania dnia.
    • kara_w Re: problemy ze spaniem :-( 27.06.08, 14:40
      Niestety nie pomogę zbyt wiele, bo też mamy problemy z zasypianiem, ale u
      swojego szkraba zauważyłam podobne zachowanie, gdy zasypia przy piersi - wtedy
      śpi odłożony już do łóżeczka około 30-45 min i się budzi. W dzień wybudza się na
      dobre, wieczorem na szczęście tylko na chwilę - wystarczy przytulenie i smoczek.
      Gdy uda nam się położyć malucha spać inaczej niż przy piersi, nic takiego się
      nie dzieje. Może tu jest jakiś związek? smile Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • hanah.vic Re: problemy ze spaniem :-( 27.06.08, 15:21
        u nas problemów ze spaniem nie ma, ale chciałam nawiązać do spania z dzieckiem.
        Ja młoda karmię piersią 2-3 razy w nocy. Zazwyczaj tak ok.3 jestem już na tyle
        nieprzytomna że nie odnoszę jej do łóżeczka, tylko spi z nami. Jak mój partner
        sie obudzi, to on czasem ją odniesie (jak wygląda spanie z dzieckiem każdy
        wiesmile)Ja wiem że pewnie zaraz ktoś napisze że to nie wychowawcze, ale trudno.
        Może akurat tym nie warto się przejmować.
        Pozd
      • monikaskwa Re: problemy ze spaniem :-( 27.06.08, 21:56
        o rany, a myślałam, że tylko moja córa śpi po 30 min w ciągu dnia smile
      • aga1981mdudi Re: problemy ze spaniem :-( 27.06.08, 22:11
        A może jest to związane z fazami snu? Czytałam kiedys w pewnej
        mądrej książce (nie Tracy Hogg)że niemowle zasypia ok 20 minut i ma
        z poczatku bardzo płytki sen (inaczej niż strasze dzieci).Przez ten
        czas kilka razy sie przebudza,otwiera oczy lub jęknie,zapłacze jakby
        przez sen,uśmiechnie sie tez przez sen.Przechodzi tak 3-4 fazy
        zasypiania.
        Wszystko to obsrewuje u mojego synka. On dopiero po 20 min zasypia
        na maxa,głebokim snem.Jesli więc zbyt wczesnie odłoże go do łóżeczka
        to potrafi sie wybudzić i płakać. ZAsypia zwykle przy piersi choć
        coraz częściej potrafi juz zasnąć sam w łóżeczku.Ma 5 i pół
        miesiaca.Nie stosuje smoczka.
        Myśle że twoje dziecko,tak jak moje, ma silną potrzebe ssania.Z jego
        strony wygląda to tak:ssie sobie w najlepsze,zasypia przy piersi,aż
        tu nagle budzi sie i nie ma cycusia.Rozpacz.Dalej chce ssać.
        Dlatego właśnie powoli ucze dziecka zasypiania bez piersi.Ale nic na
        siłe.
    • kinmalek Re: problemy ze spaniem :-( 28.06.08, 00:00
      Hej!No więc jeśli chodzi o spanie w dzień to my mamy tak samo ale myślę że to
      też jest właśnie moja wina.Po drugie mała budzi się na pewno z tego powodu,że
      zasypia u ciebie na rekach a potem jest odkładana do łożeczka w momencie kiedy
      następuje faza płytszego snu mała uświadamia sobie że coś jest nie także coś się
      zmieniło no i zaczyna przywoływać cię płaczem.W zasadzie to jest to logiczne bo
      sama postaw sie w takiej sytuacji zasnęłaś sobie gdzieś w przytulnym
      miejscu,jest ci dobrze czujesz sie bezpieczna masz ochotę np. przeciągnąć sie i
      przewrócić na drugi bok i nagle uświadamiasz sobie o kurcze nie tu usnęłam,to
      nie to samo miejsce,co sie stało,gdzie ja jestem???i co pójdziesz spać
      dalej??pewnie nie.Dodam jeszcze że ja to za późno zrozumiałam i też utrwaliłam w
      córce a ma 8 miesięcy złe nawyki i teraz się męczę.Co prawda zaśnie sama ale
      również budzi sie o 3 no i ląduje już u nas w łóżku.Czasem jeszcze miedzy czasie
      wstanie o 24 ale wtedy ja nakarmie(choć wcale nie jest zbyt głodna)i odkładam do
      łóżeczka.Też nie mam pomysłu jak to zmienić.Pewnie gdybym raz,drugi,trzeci nie
      uległa jej płaczom i nie wzięła do łóżka to by się jakoś odzwyczaiła.No ale
      półki ją karmię jest mi tak wygodniej bo w środku nocy niechce mie się latać w
      te i we te.Pozdrawiam
      • annia4 skad ja to znam:) 28.06.08, 00:33
        Moj 9 miesieczny synek tez przerywa mi nocne spanie kilka razy. Tyle, ze on nie
        toleruje smoczka, butelki, czy bujania w nocy. Musi byc cyc zeby zasnal
        spowrotem. Zazwyczaj oj 24 w nocy maly londuje u nas w lozku i tak spimy do
        rana. Narazie ida mu zabki, wiec nie torturuje go zmianami na sile. Przeciez
        wiecznie maly nie bedzie, tak sie pocieszam.
Pełna wersja