Trudne noce

29.06.08, 21:55
Mój synek 11 mies. ładnie przesypiał całe noce od ok. 6 miesiąca
życia. Nigdy nie miał kolek. Z powodu ząbkowania (ma 5 szt.) na
razie nie było żadnych kłopotów, badania krwi, moczu i kału w normie.
A jednak od 3 tygodni są problemy w nocy - mały płacze przez sen,
wierci się, często siada, szuka smoczka. Nie wybudza się całkiem,
rano już o 5 jest wyspany (śpi od 19). W ciągu dnia jest pogodny,
dużo raczkuje słowem wszędzie go pełno. Dzienne drzemki się nie
zmieniły, śpi spokojnie 2 razy.
Lekarz zalecił espumisan na noc, ale nic się nie zmieniło. Skąd więc
te nocne płacze?
Myślałam podać viburcol, ile wcześniej przed snem go zastosować?
Ja nigdy nie stosowałam żadnych czopków - czy nie spowodują one
wypróżnienia jak czopki glicerynowe?

    • kinmalek Re: Trudne noce 29.06.08, 22:06
      Hej!skoro wszystkie badania ma w normie to może idą mu kolejne ząbki,może
      spróbuj posmarować mu dziąsła żelem u mojej córci gdy ma niespokojną noc to
      pomaga.A może ma za dużo bodzców w ciągu dnia ale własnie jest na etapie nauki
      jakiejś nowej umiejętności?





      • magda.tyl Re: Trudne noce 29.06.08, 22:12
        Żele na ząbki nie "wchodzą" - mały nie lubi ich smaku no więc
        wmasować je trudno. A umiejętności od 2 miesięcy takie same -
        raczkowanie, wstawanie, chodzenie przy meblach... Jednym słowem nic
        nowego, żadnych wyjazdów, obcych osób, tłumów gości i nowego
        jedzenia.
    • natka1218 Re: Trudne noce 29.06.08, 22:53
      To co na pisze może wydawać sie głupie i sama w to wierzyłam aż przydarzyło sie to mojej znajomej. ONa ma synka 11 miesięcy maluch tez budził się nagle nie wiadomo dlaczego w nocy z płaczem . pojechała na wieś do swojej rodziny no i babcie doszły do wniosku ,że dziecko przestraszyło sie czegoś, dlatego sie zrywa. same sie śmiałyśmy z tego jak wróciła,że niby wiejskie zabobony starszych kobit itd. Zrobiła badania i wszystko wskazywało na ok , a Mati jak sie budził tak sie budził.Dla świętego spokoju rozbiła mu nad głową jakieś żółtko i postawiła pod łóżeczkiem (nie wiem po co no ale tak miała zrobić) i o dziwo przeszło. Sama była w szoku i jeszcze mówiła ,że to żółtko na górze miało takie dziwne szpilki.
      Szczerze nie wiem czy to na pewno pomogło, czy po prostu odwidziało mu sie i przestał płakać, nie wiem czy takie zabobonny pomogły, ja jakoś w to nie wierze tak jak w czerwona wstążeczkę od uroków i kupę innych zabobonów na temat małych dzieci. Fakt faktem przestał płakać może i twoje sie czegoś przestraszyło a może to naprawdę problemy z brzuszkiem.
      pozdrawiam
      • natamaj1 Re: Trudne noce 29.06.08, 23:06
        natka1218 ty to na trzezwo napisalas czy moze po paru drinkach mocniejszych? wink
        • kinmalek Re: Trudne noce 29.06.08, 23:10
          piszesz że nic nowego nie dzieje się w jego życiu ale może to jest twoje
          zdanie,może jednak jego coś zaabsorbowało?może wkrótce nauczy się chodzić?A co
          dożelów to moja też nie lubi smaruje jej tylko jak już płacze bo wtedy mam dostęp.
        • natka1218 Re: Trudne noce 29.06.08, 23:12
          hahaha jedyne co wypiłam to cola wink wiem ,że to wygląda jakby mnie o czadziło i
          kicha o tym pisać ale jak napisałam wyżej tak było a czy to pomogło sama nie wiem.
        • kinmalek Re: Trudne noce 29.06.08, 23:12
          hi!hi!hi!może po zjedzeniu kogla-mogla ;-P
    • anesca1 Re: Trudne noce 29.06.08, 23:44
      U mnie to samo.Mała ma 10 miesięcy. Pediatra postawiła na snywink
    • budzik11 Re: Trudne noce 30.06.08, 10:38
      A może ma pasożyty, np. owsiki? Bawi sie w piaskownicy, albo z innymi dziećmi
      wymienia np. zabawki, gryzaki, smoczek, butelkę itp?
Pełna wersja