krpeczki krwi w kupce???

24.09.03, 23:32
Hej!
Czy spotkałyście się z czymś takim? Majka ma 4,5 mca do tej pory miała
normalne kupki. Dopiero dziś zauważyłam kilka takich czerwonych kropek. Była
dziś szczepiona, ale czy to może mieć wpływ. Co to oznacza? Czekać czy się
powtórzy, czy biec do lekarza?
Basia
    • aga173 Re: krpeczki krwi w kupce??? 25.09.03, 12:49
      Szczepionka raczej nie mogła mieć wpływu na to że jest obecna krew w kupce.Idź
      lepiej z tym do lekarza i zrób badnie kału.
    • krisek25 Re: krpeczki krwi w kupce??? 26.09.03, 13:33
      witaj! jestem tatą 5 tygodniowej Marysi i nam przydazyla sie podobna
      historia.bylismy u lekarza i okazało sie ze to moze byc jakis wirus (żona
      ostatnio sie czymś zatrula,a karmi piersia)albo mała ma jakies ostre zaparcia i
      mogła jej peknac jakas zyłka... kazała dziecku dawac herbatki koperkowe i
      zapisala nam Lakcid (dla dziecka) jak sytuacja sie nie poprawi to kazała jechać
      do szpitala na ul.sienna zeby jej zrobili przeswietlenie brzycha i powiedzieli
      co moze byc nie tak. my podejzewamy ze to wszystko przez zatrucie żony, która
      sie mogla troche odwodnic podczas tego zatrucia a Marysia dostała jakiegos
      zaparcia z tego powodu i strasznie głosno i długo "dusiała" kupę. wiec moze to
      zyłka... oby.od wczoraj obserwujemy poprawe.
      napisz jak cos u was sie zmieni. pozdrawiam KRIS
      • basha Re: krpeczki krwi w kupce??? 26.09.03, 18:00
        Witaj!
        Było to dwa dni temu i jak narazie się nie powtórzyło. Kiedyś też mi się
        zdawało, że w kupce jest kropeczka krwi ale myślałąm że to przywidzenie.
        Narazie wszystko w normie. Jak się powtórzy skontaktuję się z lekarzem.
        pozdrawiam i życzę zdrówka. Daj znać.
        Basia
        • krisek25 Re: krpeczki krwi w kupce??? 29.09.03, 13:33
          witam!
          my musielismy jednak z Marysia pojechac do szpitala bo w sobote tez miała slady
          krwi w kupie.byliśmy na siennej ale tam nas nie przyjeli bo nie mają
          odpowiedniego sprzętu (szpital dziecięcy!!!!) i skierowali do szpitala w
          Dziekanowie Leśnym(ok 30 km za W-wą). dziewczyny zostały tam na oddziale
          zakaźnym (są w izolatce).Robia badania i jakieś wymazy z kupy, zrobili tez USG
          brzuszka i wszystko jest ok, badania krwi tez dobre, powiedzieli ze to moze byc
          jakiś wirus (ROTAWIRUS), ale zeby to wszystko po0sprawdzac musza jeszce pare
          dni tam posiedziecsad(((
          a tata teskni.......
          pozdrawiam
          • basha Re: krpeczki krwi w kupce??? 29.09.03, 16:36
            hej!
            No niestety, znowu ślady krwi. Chyba czeka nas wizyta u lekarza. A czy u Marysi
            też tak duzo kupek. Majka wczoraj miała 6. Dziś też już trzy. Gdzie najpierw
            sie udać? Chyba najlepiej do pediatry nie?
            pozdrawiam
            i życzę zdrówka
            Basia
            • krisek25 Re: krpeczki krwi w kupce??? 30.09.03, 08:30
              witam!
              to moze byc to co u nas.... niestety. u maryski tez były takie przerwy, miała
              biegunke,zielone kupy, śluz, bolał ją brzuszek i czesto jej sie ulewlo(nawet z
              takim "odrzutem". wczoraj lekaerze podejzewali salmonelloze-ale sami nie wiemy
              od czego to moze byc, żona nic nie je co ma w sobie mleko, jajka, masło itp.-
              juz wogóle prawie nic nie je a teraz jeszcze jej kazali ograniczyc produkty.
              Najlepiej idzcie do dobrego pediatry ale w takich przypadkach to podobno
              wszystkie maluchy odsyłaja do szpitala na badania, bo powody takiego stanu
              rzeczy mogą być różne. I jeszcze wam powiem ze Centrum Zdrowia Dziecka nie
              przyjmują (nie ma miejsc), na Litewskiej nie ma miejsc !!!, na Siennej nie mają
              sprzetu !!!! - fajną mamay Stolicę !!!.
              jak mi sie cos jeszce przypomni to napisze, trzymajcie sie ciepło i zdrowo!
              ile ma Twoja dzidzia ???
              • anakon Re: krpeczki krwi w kupce??? 01.10.03, 22:44
                U nas jest tak od 2m-cy, a Ola ma teraz 4, z tym, ze my nie bylysmy w
                szpitalu, badania krwi, kupki i moczu robione zwyczajnie i nic nie wykazaly,
                Ola ogolnie ma sie dobrze tylko te kropeczki krwi, w IMiD u gastroenterologa
                mamy podawane leki Cropoz G i Ketotifen jako, ze ponoc jest to alergia, ale na
                co ???to juz nikt nie wie, wiec ja profilaktycznie jjem prawie nic i po lekach
                nana razie jet dobrze(odpukac...) jak to bedzie dalej nie wiem...
                • basha Re: krpeczki krwi w kupce??? 02.10.03, 15:29
                  Hej anakonku!
                  Ja też zastanawiam się czy to nie reakcja na coś co zjadłam ale nie zauważyłam
                  takiej prawidłowości, tzn. kropki pojawiają się różnie. Nie potrafię znaleźć
                  jednego pokarmu który wchodziłby w grę. Przeszło mi przez myśl że może kawa,
                  ale piję ją od kiedy urodziłam i do tej pory było ok. Mleko piję sporadycznie,
                  więc wykluczone. Dzwoniłam do pediatry i powiedziała, że może to być albo
                  bakteria w jelitach albo uszkodzenie naskórka odbytu. Przy odbycie nic takiego
                  nie zauważam, więc? Już nie wiemco robić. W pniedziałek idę do niej z
                  pieluszką, zobaczymy co powie.
                  pozdrawiam
                  • anakon Re: krpeczki krwi w kupce??? 04.10.03, 21:27
                    My bylismy u chirurga i problemy okoloodbytnicze wykluczone(polipy i
                    uszkodzenia)Jesli pijesz mleko sporadycznie, jjesz maslo lub ser zolty, czy
                    nawet spozywasz mleko w ciastkach to mimo wszystko moze byc od mleka, ja tez
                    nie zauwazylam zadnych konkretnych powiazan, ale reakcja u dziecka moze pojawic
                    sie do 2tyg. po zjedzeniu alergenu i utrzymywac 2tyg. po jego odstawieniu, wiec
                    nie dojdziesz...Ja dawalam Oli leki, Cropoz G i Ketotifen, przez 3tyg. jest juz
                    spokoj, ale czy to nie spokoj pozorny??? My sie juz na prawde dlugo z ta krwia
                    borykamy. Lekarz gastroenterolog w IMiD nie mial wlasciwie watpliwosci, ze to
                    alergiczne...bylam tez u lekarki pediatry- homeopaty, ktora dosc
                    niekonwenconalnymi metodami wskazala, ze alergenem jest "krowa" czyli mleko,
                    wolowina i wszystko gdzie moze sie znajdowac(czyli np. rowniez wedliny wolowo-
                    wieprzowe...) Nie mam pewnosci, ale cos trzeba robic, a lekow antyalergicznych
                    nie chce dziecku podawac w nieskonczonosc, bo sa dosc obciazajace. Zobaczymy co
                    bedzie jak wyeliminuje doszczetnie ta krowe, juz i tak nie tykam mleka od m-ca
                    (ale jak mowie to nie tylko mleko, jogurty, sery, serki, ale nawet niewielkoe
                    dodatki) Oczywiscie trzeba najpierw zrobic badania podstawowe i wykluczyc inne
                    dolegliwosci, na koncu zawsze zostanie Ci ta nieszczesna alergia...no i ja
                    robilam wszystko zeby omijac szpital szerokim lukiem i jak na razie nie
                    zaluje...Zaczelismy od morfologii, posiewow kalu, bad. ogolnego moczu , pozniej
                    chirurg, a na koncu gastroenterolog.
                    Pozdrawiam i tez ciekawa jestem rozwoju sytuacji.
Pełna wersja