caro_lina78
02.07.08, 19:30
dosłownie jak wyżej
od 2 tygodni prubuje zaadoptować sie do roli matki karmiącej piersią.
córcia jest rozkosznym mało problemowym dzieckiem, ładnie je dużo
śpi, prawie nie płacze ale problem jest chyba we mnie.
Uświadomołam sobie że to dziecko już jest na zawsze, że będę się nim
opiekowała i martwiła o nie do końca. Przeraża mnie ta myśl czy
podołam, czy będę dobrą matką. Narazie odzywa się we mnie egoista że
przez to dziecko nie mam już takiej swobody postępowania,
ograniczenia jedzenia itp.
Czy Wy też miałyście takie rozterki co wam pomogło?
Ja siedze dużo w domu , bo boje się wyjść dłużej z domu nawet z małą
ze względu na karmienie piersią (nie wyobrażam sobie karmienia jej w
miejscu publicznym). Nie mam kontaktu z innymi mamami.