do mam kupujących ubranka na allegro

05.07.08, 14:53
Dzisiaj zauważyłam, że wielu sprzedawców oferuje zestawy np. po 50 firmowych
ubranek w danym rozmiarze. Jak się wejdzie w przedmioty użytkownika, to widać,
że robią to zawodowo, czyli ubranka są wysortowane z zagranicznych
ciuchlandów. Kupujecie coś takiego i nie boicie się? Widziałam, że ktoś
licytował taką pakę.
    • mamuska5.pl Re: do mam kupujących ubranka na allegro 05.07.08, 14:55
      Kupuję, czasem rzeczy są naprawdę ekstra a czasem trafiam na
      bubel..smile
      • maja1101 Re: do mam kupujących ubranka na allegro 05.07.08, 14:58
        Ale czego mamy się bać?
        Czy z ciuchów czy po innych dzieciach(znajomych) - i tak używane smile
    • kasiale73 Re: do mam kupujących ubranka na allegro 05.07.08, 21:39
      kupuję, ale licytuję do jakiejś rozsądnej kwoty za sztukę, np. 3-4zł.
      narazie się nie zawiodłam smile zawsze czytam komentarze sprzedającego i sama wystawiam komentarze zgodne z prawdą.
      • osa551 Re: do mam kupujących ubranka na allegro 05.07.08, 21:57
        kasiale, nie chodzi mi o aukcje mam wystawiających ubranka po swoich dzieciach,
        tylko o aukcje handlarzy, którzy sprowadzają używane ubranka dziecięce z
        ciuchlandów z zagranicy i sprzedają na allegro po 20-50 szt w paczce na jednej
        aukcji.

        Ja nie mem nic przeciwko używanym ubrankom, ale używałam tylko takich po
        znajomych dzieciach. Bałabym się, że takie ubranka od handlarza są nie wiadomo
        czym odkażane albo nie odkażane w ogóle, nie wiadomo skąd etc.
        • kasiale73 Re: do mam kupujących ubranka na allegro 07.07.08, 00:10
          kupuję i u takich handlarzy, bo jak szczerze piszą skąd są ciuszki to już jest ich plus! ostatnio za 91zł wylicytowałam 29 ubranek, 3 szt. były takie sobie ale reszta supersmile)) w ciucholandzie za taką cenę nie znajdę nic aż tak fajnego! ale to wciąga straszniesmile allegro jak hazard... he he
          pozdrawiam!
    • night_irbis Re: do mam kupujących ubranka na allegro 05.07.08, 22:00
      Równiez kupuję. A jaka dokładnie to róznica czy kupowac z ciuchlandii czy z
      allegro? Po polskim dziecku czy po angielskim? Tu już albo ktoś wogołe kupuje
      rzeczy używane, albo nie.
      Ja kilka razy trafiłam na naprawde świetne ciuszki smile Ale bylo tez kilka
      wpadek... Trzeba dobrze oglądać.
    • figrut Re: do mam kupujących ubranka na allegro 05.07.08, 22:50
      Ja takie ciuszki na allegro właśnie sprzedaję i mogę Ci dokładnie opisać, jak to
      wszystko "ładnie" wygląda. Kupuję kilogram sortu z tzw. wyższej półki za 37 zł.
      za kilogram (jadę po takie ciuszki 65 km. w jedną stronę). Po przywiezieniu do
      domu niemal wszystko piorę chyba, że są to ubranka z metkami (w tym sorcie jest
      bardzo dużo tzw. końcówek produkcji, czyli nowe ciuszki). Piorę wszystko
      ręcznie. Po praniu odrzucam te, które mają jednak jakieś nie zauważone przez
      sortujących większe defekty. Po takim moim ścisłym sorcie za kilogram wychodzi
      około 42 zł. Później prasuję bezwzględnie wszystko, czekam na właściwe światło
      do zrobienia zdjęć, robię około 100 fotek na jakieś 30 sztuk ciuszków. Następnie
      wszystko obmierzam i dokładnie opisuję. Staram się to robić jak najdokładniej,
      aby nie stracić zaufania na allegro. Wystawienie około 30 sztuk ubranek kosztuje
      mnie łącznie około 9 godzin pracy, później wszystko zależy od tego jak się
      trafi - mogę sprzedać poniżej kosztów, jeśli licytacja będzie marna, mogę wyjść
      na tym około 50 zł. do przodu. Zapłacić 12 zł. za wystawienie w przedmiotach
      promowanych muszę zawsze i w razie czego nikt mi tego nie zwróci. Miałam
      porównanie między ciuszkami "zachodnimi", a używanymi przez jedno dziecko i
      śmiem twierdzić, że te "zachodnie" jednak często są z pewniejszego źródła.
      Kumpela chciała wystawić na mój nick ciuszki po swojej córeczce. Przez rok
      ciuszki leżały w kartonie, w zagrzybionej "kaciapie" jak ją nazywa kumpela {taka
      nie zagospodarowana komórka w pokoju bez ogrzewania). Nie zgodziłam się, gdyż
      dla mnie to przegięcie żądać sporych pieniędzy za dość mocno sprane ubranka i do
      tego z zapachem nie do sprania (przesiąknięte wilgocią). Nie rozumiem, jak można
      się bać lub brzydzić ubranek sprowadzanych hurtowo. Te ubranka najczęściej
      wędrują do reklamówek za drzwi mieszkania wyprane, wyprasowane i w stanie
      najczęściej niemal idealnym, bo tam mało kto przechowuje ubranka na zapas.
      • osa551 Re: do mam kupujących ubranka na allegro 06.07.08, 12:41
        figrut, dzięki za opis. Właśnie chciałam się dowiedzieć jak to się odbywa. Jeśli
        ktoś robi tak jak Ty to faktycznie jest to fair, ja właśnie boję się takich
        ubranek jak od Twojej koleżanki. Z tego powodu kupuję na wyprzedażach
        rozmiarówkę na pół roku do przodu, albo na Allegro z metką, ale też sprawdzam
        czy to w miarę ostatnia kolekcja.
    • vicki1x Re: do mam kupujących ubranka na allegro 05.07.08, 23:04
      Od 3 lat kupuję takie ciuszki dla mojej córeczki a od 3 miesięcy dla
      synka. Za zestaw zapłace ok 400 zł a ciuchy mam na kilka miesięcy -
      markowe w idealnym stanie. Ostatnio kupiłam zestaw ciuchów dla synka
      56-74 rozmiar - i przez pół roku nie musze wydawać kasy i martwić
      się w co malucha ubiore i biegać po sklepach za super ciuszkami. Dla
      mnie super sprawa.
    • mela-blonda Re: do mam kupujących ubranka na allegro 07.07.08, 19:22
      Kupuję używane ciuchy.
      • villa-diodati Re: do mam kupujących ubranka na allegro 07.07.08, 21:48
        Wystawiam ciuszki po mojej dziewczynce. Czekam aż mała wyrośnie z
        kilku przedziałów np. od 56-74, wybieram rzeczy nie zniszczone,
        piorę ręcznie, prasuję, fotografuję i wystawiam taką pakę składającą
        się z około 30-40 ubranek. Nie zdarzyło mi się otrzymać żadnych
        reklamacji, a mamy są wręcz zachwycone stanem i jakością ubranek.
        Za odzyskane pieniądze kupuję małej kolejne ubranka, które po jakimś
        czasie też trafią na allegro.
        Zwraca się około 1/4 pieniędzy wydanych na nowe ubranka i wiadomo że
        to jest kropla w morzu ale wiem, że po takiej transakcji zostają
        dwie zadowolone mamy: jedna bo kupiła bardzo tanio, markowe i
        zadbane ubranka, druga - ja, bo mogę kupić maleństwu np dodatkową
        bluzeczkę.
        Ot i cała tajemnica "wielkiego handlu" dziecięcymi ciuszkami na
        allegro. smile
        • figrut Re: do mam kupujących ubranka na allegro 08.07.08, 02:55
          Ot i właśnie. Jeśli ktoś tak jak Ty dba o renomę, to nie wystawi nędznych
          ciuszków na Allegro, tylko wybierze te najlepsze, a resztę przeznaczy na
          czyściwo. Jak ktoś ma swój stały nick na Allegro i nie chce stracić zaufania,
          będzie się starał, aby kupujący był zadowolony, a starać się trzeba na wyrost,
          bo kupujący są różni i mają różne wymagania. Większość kupujących jako stan
          bardzo dobry będzie uważała ciuszki z delikatnymi śladami prania, ale bez
          plamek, dziurek itp.. Inni za stan bardzo dobry będą uważali ubranka ze
          sklepowej półki, ale z oderwaną metką mimo tego, że w opisie wyraźnie widnieje
          UŻYWANE. Zawsze staram się zaniżyć stan ubranka (moim kosztem niestety) i opisać
          jako dobry mimo tego, że ślady prania jak w normalnym, nie codziennym
          użytkowaniu, lub też plamka wielkości główki szpilki na kieszonce kolorowego
          sweterka (w zasadzie widoczna dopiero po dokładnych oględzinach). Zawsze należy
          sprawdzać komentarze. Może krzywdząco wyszła moja opinia o mamach sprzedających
          ciuszki po swoich dzieciach, za co mamy dbające o dobrą jakość wystawianych
          ubranek przepraszam smile Jednak często bywa tak, że jakaś znajoma chce się podpiąć
          pod dobre komentarze sprzedającego i tym samym upchnąć to, co u niej zwyczajnie
          zawadzało, a chciała skorzystać z okazji i zarobić na źle przechowywanych
          ciuszkach niezłe pieniądze. Niestety, to trafia się dość często uncertain Co mnie
          zawsze bawi na Allegro "ciuszki po moim dziecku z domu, w którym się nie pali i
          nie ma zwierząt" (co za różnica, czy w domu się pali, czy nie pali i czy są
          żółwie, chomiki, psy czy cokolwiek, skoro ciuszki ZAWSZE powinny być czyste), a
          w sprzedanych przez allegrowicza pozycjach, 10 stron z ciuszkami dla chłopców i
          dziewczynek w różnym wieku.... Zdecydowanie wolę prawdę.
Pełna wersja