hopciap
18.07.08, 09:28
Mój syn (11 tygodni) z uporem maniaka przekręca się w nocy w poprzek łóżeczka.
Kładę go wzdłuż, a ten w pół godziny i już leży w poprzek. Wszędzie
pozakładałam osłonki, żeby nie walił głową czy nogami, ale nie wiem skąd to
się bierze. Ledwo się mieści tak w poprzek (głową dotyka do ochraniacza, a
nogi ma ugięte i dotyka do ochraniacza z drugiej strony). Jak będzie większy
to się nie będzie mieścił. Próbuję go przekręcać na siłę, ale wtedy się
wybudza - robota bez sensu. No i się zastanawiam czy jakoś temu zapobiegać
(tylko jak) czy dać sobie spokój? A Wasze dzieci jak śpią?
No i jeszcze jedno. Jak tak się wierci to kompletnie się rozkopuje. Śpi
praktycznie bez przykrycia. Śpiworek oprotestował. No i nie wiem, grubiej go
na noc ubierać i nie przykrywać, czy jak to rozwiązać?