pocieszcie że to minie:(

19.07.08, 19:28
Dziewczyny ja po prostu już wymiękam. Mój syn ma 5 miesięcy i od 5
miesięcy budzi się w nocy 5-7 razy. Zaśnie o 20.30,pośpi do 23 a
później budzi się co 1h-40 min. Próbowałam wszystkiego, lżej go
ubierałam, lżej przykrywałam, próbowałam dawać kaszki i nic. Butelki
nie toleruje więc mleko sztuczne odpada, chociaż nie wiem czy by
pomogło. W dzień jest wesołym, bardzo ruchliwym chłopcem. Nawet to
mnie dziwi, bo w dzień się naprawdę męczy a w nocy i tak nie śpi.
Nie chcę już pytać co mam robić ale po prostu zastanawiam się czy to
minie wcześniej niż przed 18 rokiem życia. Czy ktoś z Was tak miał?
Czy to jest normalne że zamiast się wszystko normować to wszystko
jest coraz gorzej.
    • reninka72 Re: pocieszcie że to minie:( 19.07.08, 19:45
      Poczekaj jeszcze z miesiac i zacznij trenowac. Przestan karmic w nocy, polroczne
      dziecko moze bez problemu przspac cala noc bez dodatkowego karmienia. Niestety,
      obawiam sie, ze jesli chcesz spac, nie masz wyjscia, maly musi przejsc trening.
      Dziecko musi sie nauczyc jak samo usnac. Kazdy z nas budzi sie wielokrotnie w
      nocy ale nasze organizmy sa juz tak wytrenowane, ze automatycznie zasypiamy z
      powrotem. Dziecko przyzwyczajone do usypiania przy cycu czy smoczku, kolysania,
      itp. nie nauczylo sie tego, nie wie jak sie samo utulic do snu. I jak do tej
      pory budzenie mu nie minelo, to juz samo nie minie. Osobiscie znam kilka mam
      dwulatkow, ktorzy do tej pory budza sie po kilka razy w nocy sad A kaszki na noc
      to mit.
      • denim81 Re: pocieszcie że to minie:( 19.07.08, 19:49
        A możesz podpowiedzieć jak to zrobić?
        • moniczkalovemax Re: pocieszcie że to minie:( 19.07.08, 20:01
          Moja znajoma miala taka sama sytuacje, jej Córka budziła się co 1,5godz a nad ranem to juz co 40min.
          Ona poprostu "przetrzymała" ja, gdy skonczyla 6miesiecy poprostu przestawala wstawac do niej (wiem ze brzmi okropnie). Ok. 22 pilnowała zeby Córka się najadała i w nocy juz nie wstawala do niej gdy płakała pierwsze trzy noce były okropne ale pozniej wszystko przeszło i dziewczynka przesypiala od 22 do 6-7 ranowink
          Pozdrawiam
        • aldakra Re: pocieszcie że to minie:( 19.07.08, 20:03
          A ja czytałam że dzieci karmione piersią między 4 a 6 miesiącem
          często mają taki kryzys - większe zapotrzebowanie na tłuszcze -
          mleczko właśnie w nocy ma więcej tłuszczu. Więc może poczekać do
          skończonego 6 miesiąca i może przejdzie, a jak wtedy nie przejdzie
          to spróbować odzwyczajać...(?)
        • renatz Re: pocieszcie że to minie:( 19.07.08, 20:04
          kup sobie ksiazke Tracy Hogg " Język niemowlat". Tam jest wszystko
          opisane
          • awtorek Re: pocieszcie że to minie:( 19.07.08, 20:17
            A ja polecam książkę "Każde dziecko może nauczyć się spać". Tam znajdziesz
            wszystkie odpowiedzi. Kupiłam ją za 20 kilka złotych przez stronę KDC.pl.
            Od tygodnia stosuję zawarte tam wskazówki z moją 6 m-czną córką i nie dość, że
            śpi już sama w łóżeczku to jeszcze w nocy mam tylko jedną pobudkę na karmienie
            (a zdarza się że wcale się nie budzi tylko wtedy wstaje ok. 6). W moim przypadku
            informacje tam zawarte zdziałały prawdziwe cuda.
            • denim81 Re: pocieszcie że to minie:( 19.07.08, 21:05
              To teraz dopiero jestem przerażona i załamana...
    • mika_p Re: pocieszcie że to minie:( 19.07.08, 21:39
      Miałam dwa takie egzemplarze.
      Pierwszy przestał się budzić w nocy krótko po tym, jak odstawiłam od piersi w
      11. miesiącu.
      Drugi egzemplarz po kilku miesiącach takiego budzenia zaczął spać trochę dłużej,
      w wieku 14-15 miesięcy został oduczony od śródnocnego karmienia - jedno wtedy
      było między zasnięciem a switem (ale nie wyeliminowało pobudek, mineły po kilku
      następnych miesiącach, znaczy jedna między zasnięciem a świtem).
      Dziś egzemplarz drugi ma 3 lata, zazwyczaj noce przesypia spokojnie, ale są i
      takie, że późnym wieczorem się budzi i płacze, podejrzewam, ze to kwestia
      pełnego pęcherza, albo takie, że o 5:30 stwierdza, że już jest dzień (na
      szczęscie akcpetuje fakt, że dopóki rybka na Minimini śpi, to jest noc i zasypia
      na jeszcze trochę).

      Nie walcz.
      Jak się obudzi, spróbuj pogłaskać, poprzytulać, ale jeśli nie zaśnie, to podaj
      pierś normalnie. Kiedyś wyrośnie. Z lektury forum Małe dziecko wynika, że jesli
      dwulatki budzą się w nocy z awanturą spozywczą, to te na butelce. Piersiowe mamy
      albo już wtedy nie karmią piersią w ogóle, albo powoli wyeliminowały nocne
      karmienia.

      To nie trwa wiecznie.
    • albero333 Re: pocieszcie że to minie:( 19.07.08, 22:00
      Mam bardzo podobną sytuację. Mój 4,5 miesięczny synek zwykle ma
      jedną dłuższą przerwę po kąpieli- śpi od 21 do ok 1-2 w nocy. Potem
      budzi się już co 1,5-2h. Jeżeli z jakichś przczyn pierwsze
      przebudzenie wypadine wczesniej np. o 23.00 to potem tem będzie
      budził się co godzinę Od 5 rano śpi już tylko po 20-30 min. Cierpie
      bo od 1 marca nie przespałam całej nocy, ale z tym nie walczę, mam
      nadzieję ze się w końcu unormuje. I na pewno nie mam zamiaru
      porzucać tak małego dziecka samopas, za każdym razem biorę z
      łóżeczka przystawiam do piersi i drzemiemy razem, później kołyszę,
      bo potrafi się rozbudzić po odłożeniu, więc kołyszę aż zasnie
      porządnie i odkładam do łóżeczka.
      Pozdrawiam.
    • albero333 Re: pocieszcie że to minie:( 19.07.08, 22:09
      Zapomniałam dodać, że dokarmiałam w nocy butelką, żeby tlko spał
      dłużej, działało przez 2 noce a potem wszystko wróciło do stanu
      poprzedniego niestety.
    • agnen [...] 19.07.08, 23:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • reninka72 Re: pocieszcie że to minie:( 20.07.08, 02:33
        > Co do metod to mam książkę "każde dziecko może nauczyć się spać" i > nie korzysta
        > m
        > z rad, bo uważam (moje własne zdanie, nikomu nie narzucam), że zostawianie
        > płaczącego dziecka jest straszne i dla tego dziecka i dla rodziców.

        Zgadzam sie, ze taki trening jest straszny i traumatyczny chyba jednak przede
        wszystkim dla rodzica. Sama Bogu dziekuje, ze nie musialam korzystac, bo corcia
        przesypia noce od 3 miesiaca. Ale gdyby rzeczywiscie budzila sie kilka razy w
        nocy majac szesc miesiecy, zacielabym zeby i (pewnie z placzem) trenowalabym.
        Dzieci sa rozne i matki sa rozne. Jedne potrafia dac cyca przez sen i nie
        przeszkadza im, ze dziecko sie budzi. Ja wybudzona nie moge zasnac przez
        nastepna godzine nawet jak padam na pysk. A male dziecko, jak wszystkie wiemy,
        wymaga duzo energii i potrzebuje szczesliwej mamy. Nie ma sensu miesiacami sie
        katowac, bo to w sumie odbija sie na kontakcie z dzieckiem.
        A co do pytania o metode, dziewczyny wyzej podaly juz kilka pozycji. Sama
        mieszkam w Stanach wiec mialam do czynienia tylko z ksiazkami po angielsku i nie
        orientuje sie co jest dostepne na polskim rynku.
        Sciskam serdecznie i zycze wytrwalosci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja