Przesadka pediatra rozumiem,ale alergolog,neurolog

30.07.08, 22:36
rehabilitant i co jeszcze...Ja rozumiem ze swiat idzie z postepem ale w Polsce
to chyba lekkie przegiecie Prawie co drugie niemowle wysylane jest to roznego
rodzaju specjalisty i po co? Przeciez dzieci z pewnych rzeczy wyrastaja Jesli
jest PRAWDZIWY powod to oczywiscie jak najbardziej ale w wielu przypadkich w
moim odczuciu to tylko nabijanie kasy niektorym konowalom Sorry ale moje
pokolenie(rocznik 79) nie mialo szeregu badan i ma sie swietnie Przyklad
poszlam ze zdrowym dzieckiem(niemowlakiem) do tzw lekarza pediatry na kontrole
i na dzien dobry uslyszalam ze dziecko ma oczy szklace ,czyli chore i dostalam
skierowanie do kilku innych lekarzy(po fachu) i textem na do widzenia jak
bedzie sie cos w nocy dzialo to prosze dzwonic na tel komorkowy Powtarzam
dziecku nic nie bylo nawet nie mial podwyzszonej temperatury.. Nie wiem moze
pomylil mnie z kims innym No rece opadaja Trace wiare w lekarzy i to mnie
przerazasad((
    • ceyranaa Re: Przesadka pediatra rozumiem,ale alergolog,neu 31.07.08, 07:47
      Wiesz nie zgadzam się z Tobą. Teraz pokolenie jest 'słabsze'.. np ja
      i mąż mamy astmę, mąz dodatkowo alergie.. dziecko wtedy jest
      bardziej narażone na tego typu dolegliwości no i mój synek juz ma
      tego typu problemy a ma dopiero 4 miesiące.. neurolog.. byłam u
      pediatry , ja już wcześniej zauważyłam wyginanie się ciała w jedną
      stronę byliśmy u neurologa i faktycznie jest lekki problem , bo Mały
      ma wzmożone napięcie mięśniowe które wymaga lkkich ćwiczeń - jeżeli
      zaniedbasz takie sprawy to potem będziesz miała do siebie pretensje.
      No ja nie wiem. Ale uważam ,że to nic głupiego oczywiście w pewnych
      granicach ( bo przecież nie należy przesadzać).
      Każdy z nas ma swój rozum. I niech każdy postępuje wg własnego
      uznania. Jeśli coś mnie nie pokoi to raczej mam powód..
      pozdrawiam
    • batsi81 Re: Przesadka pediatra rozumiem,ale alergolog,neu 31.07.08, 09:35
      będąc na szczepieniu z synkiem w drugim miesiącu pani pediatra zwróciła uwage na kilka krostek na jego klatce piersiowej...według mnie to były potówki bo pojawiły po spaniu na brzuszku gdy było dosyc ciepło i troche się spocił...ona wypytała się jak karmie i czy piję mleko, karmię piersią i czasem jogurt jadam...nic więcej na ten temat nie powiedziała a jak przeszłam do drugiego pomieszczenia na szczepienie to pielegniarka przyniosła mi recepte, myślałam że to jakieś witaminy przepisała, nie mogłam się doczytać co tam jest napisane, po szczepieniu poszłam do apteki i okazało się że to 4 puszki nutramigenu i to dla dzieci powyżej 4 miesiąca życia a mój synek miał 6 tygodni. Nie kupiłam tego, krostki niedługo zniknęły a moje dziecko jest nadal karmione tylko piersią, nie ma żadnej alergii i ma sie dobrze. Do tej pediatry wiecej nie poszłam i nie dziwie się już że tyle dzieci ma skaze białkową skoro każda krostka według niektórych pediatrów jest oznaką skazy
      • ewika0502 Re: Przesadka pediatra rozumiem,ale alergolog,neu 31.07.08, 09:46
        a to dobre!!! smile)) To dokładnie tak samo jak u nas. Z tą różnicą,że ja już
        wtedy.... przestałam karmic piersiż smile))) ale się do tego nie przyznałam, bo
        wiem, jak pediatrzy reagują na taka "samowolkę". też nam wmawiała skazę, ale ja
        kupiłam płyn do mycia buźki musteli i przede wszystkim też zmieniłam pediatrę
        smile) i wszystko jest w najlepszym porządku
        pozdrawiam
    • s.dominika Re: Przesadka pediatra rozumiem,ale alergolog,neu 31.07.08, 10:20
      Też uważam, że maleńkie dzieci nie wymagają wizyt u takich specjalistów (jak np.
      neurolog). Są oczywiście dzieci z grup podwyższonego ryzyka np. wcześniaki,
      bliźniaki, dzieci, które miały problemy po porodzie itd. Albo takie u których
      pediatra wykrył jakieś nieprawidłowości. Ale zdrowe dzieci to nie wiem, po co
      ciągać do neurologa na przykład. Mój Mati ma teraz 12 tygodni, w 7 tygodniu jak
      byliśmy u ortopedy zapytałam go czy to normalne, że się dziecko w jedną stronę
      bardziej wygina a w drugą mniej lub wcale (u nas w prawo). Ortopeda powiedział,
      że to pozostałości po życiu wewnątrzmacicznym - że widocznie w tej pozycji leżał
      większość czasu i tak mu zostało. Ale absolutnie nie ma czego rehabilitować ani
      nie ma potrzeby zawracać głowy neurologowi. Byliśmy u 3 różnych pediatrów i
      wszyscy powiedzieli, że chłop zdrowy jak koń. A chodzenie do neurologa i
      rehabilitacja stały się "modne". I nie chodzi o żadne zaniedbania. Po prostu
      dzieci z wiekiem z pewnych rzeczy wyrastają. Rehabilitacja sprawia, że dzieje
      się to szybciej i w sposób sztuczny. Nie sądzę, że jest taka potrzeba. Pewne
      rzeczy powinna natura skorygować. Mój mały teraz rozdziela swoją uwagę na obie
      strony po równo - bez preferencji - samo się uregulowało.
      • ibiza777 Re: Przesadka pediatra rozumiem,ale alergolog,neu 31.07.08, 12:41
        Bardzo się mylisz. Ja żałuje ze wizyta u neurologa nie jest obowiązkowa, może
        wcześniej bym się dowiedziała ze córeczka ma asymetrie ciała, słabe mięśnie
        grzbietu i obręczy barkowej. Od poniedziałku chodzimy na rehabilitację i nie
        jest to miłe przeżycie kiedy patrzysz jak twoje dziecko zachodzi się z płaczu, i
        nic nie możesz zrobić.Teraz czekam na wizytę do specjalisty neurologa
        dziecinnego. Więc nie pisz mi że rehabilitacja to "moda" bo nie wiesz co
        przeżywam przez godz. Ciesz się że twoje dziecko jest zdrowe, bo moją córeczkę
        czeka kilku miesięczna rehabilitacja!!! Fajnie się pisze mamom zdrowych dzieci,
        ale pomyślcie czasem o innych które takiego szczęścia nie mają. Pozdrawiam
    • hanalui Re: Przesadka pediatra rozumiem,ale alergolog,neu 31.07.08, 13:04
      Moja kolezanki dziecko podczas zimowego pobytu w Polsce (na stale
      mieszkaja za granica i dziecko tez sie tam urodzilo) poszla do
      lekarza bo dziecko (3 mies) sie przeziebilo , prywatnie oczywiscie.
      No a potem po tygodniu na kontrole czy dziecko zdrowe. Dziecko
      okazalo sie ze jak najbardziej zdrowe i wyleczone, wszystko super
      itd...ale jako ze pan peditra wiedzial ze zarowno mama jak i
      dziecko "nie z Polski"... to podczas kontroli zaczal sie bardziej
      uwaznie dziecku przygladac i znalazl: asymetrie i przykurcz miesni
      karku, lekkie skrzywienie kregoslupa, nieprawidlowe napiecie
      miesniowe - wreczyl wizytowke do rehabilitanta, zapadajace sie
      bioderko - wizytowka na usg i do ortopedy, zeza - wizytowka do
      znajomego okulisty, ciezka alergie na ktora zapisal masci sterydowe.
      Poniewaz kolezanka nie nalezy do panikar i wiedzial ze bioderka
      kontrolowane i prawidlowe, dziecko alergii nie ma i reszty tez..to
      nie dala sobie wmowic ze dziecko chore. Skwitowala to jedynie potem
      do znajomych: poszlam z dzieckiem zdrowym do lekarza a wyszlam z
      chorym garbatym i zezowatym big_grin
      Dzis mala ma grubo ponad rok i bez rehabilitacji, okulisty zyje i ma
      sie dobrze i bynajmniej nie jest garbata i zezowata, zadnych
      skrzywien nie ma big_grin
    • mamaania7 Re: Przesadka pediatra rozumiem,ale alergolog,neu 31.07.08, 13:04
      Ja bym sie cieszyła z nadgorliwych lekarzy a przede wszystkim
      dobrych lekarzy! Chodziłam z synkiem prawie siedem miesiecy od
      specjalisty do specjalisty każdy mówił, że wszystko ok a ja
      widziałam, że tak nie jest. I miałam racje bo buntownik powienien
      byc od urodzenia rehabilitowany a teraz jest ciężko od niego dużo
      rzeczy wyegzekwować przez co rehabilitacja ciągnie się w
      nieskonczoność.
      • mynia0 Re: Przesadka pediatra rozumiem,ale alergolog,neu 31.07.08, 13:27
        dokładnie, ja chciałabym miec taki problem confused tymczasem mam inny -
        wydębic jakiekolwiek skierowanie do specjalisty czy nawet na
        morfologię graniczy z cudem confused

        oczywiście, każda z nas powinna zachowac jakis zdrowy rozsądek. mnie
        tez wciskano nutramigen, bo ponoć dziecko miało skazę. zmieniłam
        pediatrę .
        • dagusia_29 Re: Przesadka pediatra rozumiem,ale alergolog,neu 31.07.08, 14:05
          Wiecie z tymi specjalistami to faktycznie SZOk moja lekarka też z każdym błachym
          powodem chciałaby wysyłać do specjalisty a ja oczywiście jadę- bo w takim
          momencie mam stracha i nie chce w przyszłości pluć sobie w brode że mogłam coś
          zrobić a nie zrobiłam tego. Podam wam przykład bezsensownej wizyty u chirurga z
          moim synem, który miał tydzień lub 2 tygodnie. Kiedy wyszłam ze szpitala
          maluszek chyba przez dobry tydzień nie robił kupki zrobił w szpitalu tą pierwszą
          smułkę czy jak się ona nazywa i nic poza tym. Został przebadany przez pediatrę
          jeszcze w szpitalu czy czasem nie ma zarośniętego odbytu, brzuszek miękki. Więc
          mamy czekać na kupkę. Po przyjeździe do domu przyszła pediatra i co wysyła do
          chirurga aby spradzić co się dzieje najadałam się strachu co niemiara i bo
          chirurg dla mnie to operacje szycie inne przykrości. Pojechaliśmy Chirurg
          zobaczył skierowanie i stwierdził że ta wizyta nie jest całkowice potrzebna że
          nie ma całkowicie postaw do wystawienia takiego skierowania przed pediatrę, A
          chorobę która została wpisana jest niemożliwa do wykrycia u tak małych dzieci.

          Ja myślę że teraz pediatrzy wysyłają asekuracyjnie do specjalistów. Bo w razie
          czego mają czyste ręce ja wysłałem i jestem kryty. Albo jak czegoś nie wiedzą to
          idź do specjalisty on będzie wiedział lepiej. Pewnie w niektórych przypadkach to
          dobrze bo można wykryć pewne wady szybko, ale czasem to bezsensowne. I tak jak
          napisała tu jedna z mam jak się okazuje że wszystko ok to mama mówi że bezsensowne.
          • speedymika Re: Przesadka pediatra rozumiem,ale alergolog,neu 31.07.08, 15:40
            dokladnie nie znam procedury ale lekarze pierwszego kontaktu dostaja kase z nfz
            jak kieruja do specjalisty. pewnie pediatrow tez sie to tyczy.. proste.
            • memphis90 Re: Przesadka pediatra rozumiem,ale alergolog,neu 31.07.08, 17:08
              Chyba właśnie odwrotnie...
    • budzik11 Re: Przesadka pediatra rozumiem,ale alergolog,neu 31.07.08, 15:38
      A ja uważam, że to rodzice przesadzają. Byle pierdnięcie, byle krostka i lecą, a
      w najlepszym razie dzwonią do lekarza, dzień, czy noc. Większość ma pediatrę
      "pod telefonem". To jakaś zbiorowa hipochondria.
      • mynia0 Re: Przesadka pediatra rozumiem,ale alergolog,neu 31.07.08, 17:51
        >dokladnie nie znam procedury ale lekarze pierwszego kontaktu
        >dostaja kase z nfz
        >jak kieruja do specjalisty. pewnie pediatrow tez sie to tyczy..
        >proste.

        jest dokładnie na odwrót. jeśli lekarz skieruje do specjalisty, kase
        za pacjenta przejmuje specjalista, a lekarz pierwszego kontaktu tę
        kasę traci. dlatego są takie duże problemy ze skierowaniami na
        badania i do specjalistów.

        Budzik, może i masz trochę racji z tym przewrażliwieniem. ja sama
        uważam siebie za przewrażliwoną mamuśkę, pojawiam się u lekarza
        często i równie często wzywam do domu, ale w ocenie stanu moich
        dzieci w czasie chorób pomyliłam sie tylko dwa razy. ze starszą w
        przypadku bólu nóżek poleciałam do ortopedy, ten niczego nie
        stwierdził. okazało się, że bóle spowodowane są infekcja
        paciorkowcową. pediatra mi o tym nie wspominał i nawet nie dal
        skierowania ani na wymaz, ani na ASO. a dziecko miało ASO
        podwyższone 4-krotnie poza normę!!! badanie robiłam na włąsny,
        niemały zresztą koszt confused

        drugi raz pomyliłam się z młodszą, wzywając lekarza do kataru wink
        ale usprawiedliwiam sobie o tyle, że dziecko miało 2 tygodnie
        wcześniej bardzo cięzkie zapalenie płuc, które zaczęło sie
        identycznie i poszło w piorunującym tempe.

        także - przewrażliwienie to jedno, a intuicja matki - to drugie wink
        moja mnie z reguły nie zawodzi. niestety sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja