malkowa
03.08.08, 03:03
Tyle się nasłuchałam, że niemowlęta ponoć świetnie znoszą podróże, ale mi się chyba trafił wyjątkowy egzemplarz...
ale od począrtku. Właśnie wróciłam z moim trzymiesięczniakiem z wyprawy na działkę odległą o dwie godziny jazdy od naszego miejsca zamieszkania. Miała to być próba generalna przed wyjazdem nad morze (10 h jazdy), który planujemy za dwa tygodnie. Niestety wypadła dość kiepsko - mały w podróży prawie wcale nie spał (mimo że przed jazdą nie spał też parę ładnych godzin, więc zmęczonybył na pewno), a na miejscu był niespokojny i marudny - no i też prawie wcale nie spał, w sumie przez półtorej doby. Wróciliśmy więc wcześniej do domu i tu, o dziwo, mały nie płakał, był spokojny i zasnął bez problemu w swoim łóżeczku... No i teraz nie wiem, co z tym wyjazdem nad morze, i szczerze się zastanawiam, czy sobie nie odpuścić. Proszę pomóżcie mi podjąć decyzję, bo już sama nie wiem...