walczy przed snem

05.08.08, 17:03
Moja córka zanim zaśnie przez ok. pół godziny rzuca się na łóżku. Wstaje,
pada, znów wstaje. Idzie na czworakach kilka kroków, przewraca się. Zamyka
oczy, otwiera, trze. Ruchy są coraz mniej intensywne, w końcu pada na dobre i
zasypia. Wygląda, jakby się tym męczyła, nie mogła sobie znaleźć miejsca i
pozycji. Czy to normalne? O czym może świadczyć taki rytuał? Mała ma rok, ale
to trwa od kilku miesięcy.
    • karolina.chonly Re: walczy przed snem 05.08.08, 18:12
      Moja ma ponad 2 miesiace i tez tak ma smile tzn ma sie rozumiec nie
      wstaje i nie rzuca sie z wiadomych powodow, ale zachowuje sie jak na
      ringu bokserskim smile
      Trze oczy, macha raczkami, nogami, kurczy sie wygina (a nic ja nie
      boli, bo nie wydaje przy tym zadnych dzwiekow)...
      Czytalam w ksiazce "jezyk niemowlat", ze to wlasnie typowe oznaki
      zmeczenia, wiec pewnie u Was tez tak jest smile
    • karolina.chonly Re: walczy przed snem 05.08.08, 18:14
      Dodam jeszcze, ze po takiej polgodzinnej, a zdarza sie i godzinnej
      walce nagle zamiera w bezruchu i spi jak kamien.
    • ewulek.80 Re: walczy przed snem 05.08.08, 20:47
      Mój syn ma 7 miesięcy. Od ok. miesiąca obserwuję u niego podobne zachowanie;
      tzn. od czasu kiedy nauczył się siadać, a zaraz po tym raczkować. Zanim zaśnie
      też wariuje; pada, przysypia, po czym znowu wstaje, siada i łazi po całym łóżku;
      walczy resztkami sił; mnie to wykańcza. Mam nadzieję, że wkrótce się to skończy.
      Poza tym, Młody w ogóle jest bardzo ruchliwym i energicznym dzieckiem.
      • renik78 Re: walczy przed snem 05.08.08, 21:01
        Gdy mój mały nauczył się raczkować,siadać i wstawać(wszystko w ciągu jednego tygodnia)to też miał problemy z zaśnięciem.Chciało mu się spać ale nie miał czasu się położyć.Przez pół godziny przed zaśnięciem robił w łóżeczku akrobacje.Wstawał,kładł się,siadał,raczkował znowu się kładł i tak w kółko.Dopiero gdy już nie miał siły kolejny raz się podnieść to zasypiał.Taka sytuacje trwała miesiąc.Teraz jak chce spać to bierze sobie smoka do buzi kładzie się i po prostu zasypia.
    • madz-ia80 Re: walczy przed snem 05.08.08, 20:56
      A ja myslałam że taki ubaw to tylko ja mamsmile Zaczęło się jak umiała
      tylko siedzieć. Padała na podyszkę, leżała z 30 sek i znowu wstawała
      i tak w kółko smile) Później zaczęła raczkować a teraz wstawać i
      przesówać. Dzień w dzień prowadzi walkę, jakby nie chciała pójść
      spać. Te wygłupy uprawia na naszym łóżku, bo jakoś nam szkoda jej
      zostawić samej. Taka jest w tym urocza smile Nieraz trwa to do 22
      nieraz - tak jak dzisiaj do 20.45 (kąpiemy ją ok 19.30)
      Widać brakuje jej nas podczas dnia a od 17tej to za krótki okres by
      sie sobą nacieszyc.
    • akpieta Re: walczy przed snem 05.08.08, 22:54
      moja mała (6m) też tak ma już od około 2 miesięcy;
      pamiętam, że starsza córka też przed snem musiała sobie troszkę
      pobaraszkować po łóżeczku
    • fernandes3 Re: walczy przed snem 06.08.08, 19:22
      nie martw sie,to podobno przechodzi.i tak masz lepiej ode mnie-
      moj6mies synek rzuca sie i wrzeszczy jak zarzynany-wybaczcie
      okreslenie,chcialam zeby bylo obrazowo.i tak do momentu az zapadnie
      w sen,nie mozna go uspokoic.ktos ma pomysl,co robic?
    • martasz123 Re: walczy przed snem 06.08.08, 19:41
      Moja ma prawie 9 miesiecy i tez strasznie wrzeszczy, od malutkiego
      usypialam ja nosząc, ostatnio chcialam to zmienic, ale sie nie da,
      bo strasznie placze jak odkladam do lozeczka i nie mam serca zeby ja
      zostawic, ale juz moje plecy tego dlugo nie wytrzymaja.
      • hmurka Re: walczy przed snem 06.08.08, 19:59
        A ja własnie chciałam zacząć podobny wątek - nasz mala od ok 2 tyg sama zasypia,
        na początku pomarudziła chwilę i zasypiała, ale teraz jest coraz gorzej - coraz
        więcej czasu potrzebuje żeby zasnąć Już nie wiem co robić i czy da się coś zrobić?
        • oluska167 Re: walczy przed snem 06.08.08, 20:05
          U nas jest to samo. Bartuś ma 10 miesięcy, ale w sumie lubie te jego wyglupysmile
          Jak już się wybawi to daje mu smoka kocyk i zasypia
          • awtorek Re: walczy przed snem 06.08.08, 20:34
            Dołączam się. U mnie podobnie. Córka (6 m-cy) przemierza łóżeczko wzdłuż i
            wrzesz. Jakiś czas temu nauczyła się podnosić pupę do góry - stawać na
            czworakach i kiwać się do przodu i do tyłu i ćwiczy to przed snem w
            nieskończoność (już głowa jej zwisa bo nie siły jej podnieść, ale ćwiczy dalej).
            Jeśli zdarza jej się przy tym płakać to głaszczę ją po włosach i plecach i
            staram się przez chwilę pomóc się wyciszyć. Też myślę, że to minie, że to taki
            etap rozwoju.
            • goydusia walczy przed snem!!! 13.09.08, 10:10
              Hej mamusie super, że poruszyłyście taki temat bo my własnie
              przechodzimy etap walki ze snem. Ale u nas jest o wiele wiele
              gorzej. Nasz Filip (8m) ma podobne zachowanie tzn. podnosi się ,
              rzuca to znowu wstaje i tak na okrągło tylko, że u niego dochodzi
              jeszcze do tego potworny krzyk i histeria. Ja nie wiedziałam, że
              dziecko w takim wieku może się tak zachowywać. Mały jest zupełnie
              zdrowy (robiliśmy badania) i zęby mu w tej chwili nie idą. Jeszcze
              do niedawna kładliśmy go do lóżeczka, dawaliśmy pieluszkę i on sobie
              leżał po czym po chwili zasypiał. A teraz jest koszmarnie. Walczy ze
              snem chociaż widać, że jest padnięty i nie ma już siły. Pomóżcie bo
              ja i mąż też już tracimy siły. Taki okres trwa już od tygodnia i nie
              wiemy co robić. Może powinnam pójść z nim do jakiegoś specjalisty.
              Kompletnie nie wiem co robić. Jeśli spotkałyście się z podobnymi
              przypadkami to proszę o każdą radę. Dziękuję
    • mamusia-olusia-81 Re: walczy przed snem 13.09.08, 10:31
      Witam,
      mój synek / 11,5 m-ca/, też tak ma. Od urodzenia do ok.6 m-ca zasypiał sam w
      swoim łóżeczku. Potem jak stał się bardziej "ruchliwy" nie było mowy o
      samo...nym zasypianiu i po wieczornej kaszy kładł się ze mną w sypialni i po
      godzinnej walce zasypiał. Jak nauczył się raczkować i wstawać, to przed
      zaśnięciem / w dalszym ciągu ze mną/ też wyczyniał akrobacje: sam schodził z
      łóżka, potem płakał bo nie mógł wejść, kręcił się jak szalony, aż padał ze
      zmęczenia i zasypiał. Gdzieś wyczytałam, że niektóre dzieci w taki sposób
      odreagowują nadmiar emocji, przeżyć oraz energii dnia codziennego. U nas powoli
      to mija. Po buncie męża smile, synek znów zasypia w swoim łóżeczku. Zapalam
      wieczorną lampkę, siadam obok łóżeczka i czytam mu bajki. Przy trzeciej z reguły
      zasypia...Trochę się kręci i próbuje mnie "zagadać", ale ja nie zwracam uwagi i
      czytam dalej.A od 4 dni nie używamy już smoka !!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja