nowe pokarmy łyżeczką, hmmm :/

06.08.08, 21:07
Ja się chyba nie nadaję uncertain
wink
Zaczynam dawać Filipowi jabłuszko i marchewkę, i marchwiankę ryżową
(papka) i sama mam opory...

Po pierwsze, gdy wprowadzałam nowości starszakowi - Maćkowskiemu
(tylko na piersi), był już całkiem dorosłym wink chłopczykiem, bo miał
6 m-cy i był rozmiarowo na ten m-c.
Filip (moje mleko + Bebilon) ma trochę ponad 4,5 m-ca (wcześniak,
ponad 3 m-ce wieku korygowanego), ale wygląda dzidziusiowato (wazy
5800), wprowadzam mu nowości, bo i hemoglobina nieco poniżej normy
(heh, dobrze, że lekko, było już 7,6), i już na to czas.

No i leży w tym foteliku chłopina, a matka mu coś do dzioba
ładuje... a on wszystko wypycha językiem i się cieszy, a jak zdarzy
mu sie połknąć, to się krzywi, jakby gulę przełykał i zawsze
powietrze łyknie - oczywiście potem pół dnia tą marchewką załóżmy mu
się ulewa uncertain ma już sporo ubranek w pomarańczowe ciapy uncertain
jutro zakupię Vanish, grrrrr....
Kupę potem robi taką, że mam wrażenie, że ta marchewka w ogóle nie
strawiona jest, kurnia...

Chodzi mi po głowie pomysł, żeby jeszcze z tym poczekać.
A może przeciwnie - uparcie przyzwyczajać go do tej łyżeczki...?
No nie mogę - mam mętlik w głowie.

No, są tacy, którzy zupki dzieciom rozwodnione przez smoczek ładują,
ale to chyba dziwne... ja nie wiem...

Rzućcie jakieś rady i opinie, co?
    • kanna Re: nowe pokarmy łyżeczką, hmmm :/ 06.08.08, 21:43
      Odpuść kobito smile Spróbujecie na nowa za tydzień albo dwa.

      Marchewka schodzi od słońca.

      pozd smile Ania
      • easyenglishpz Re: nowe pokarmy łyżeczką, hmmm :/ 06.08.08, 22:13
        o rany, a dlaczego od marchewki zaczelas?? moja mala ma za chwile 5
        m-cy i krotko po 4-tym zaczelam od owocow. dzisiaj zna je juz niemal
        wszystkie ( przeznaczone dla jej wieku ) marchewke stanowczo odrzuca-
        -co mn ie osobiscie nie dziwi--probowalas te marchewkowe sloiczki??
        hipp'a sa do przeklniecia, natomiast gerberowskie sa
        odrazajace..dodam, ze mala jest na butli od poczatku i dziewcze jest
        duze ( 8 kg ), jednak i duza sie urodzila ( 4200 )ja nie poddawalbym
        sie, wrecz przeciwnie, zacznij jednak od owocow moze.
        • doroszka Re: nowe pokarmy łyżeczką, hmmm :/ 06.08.08, 22:22
          Hmmmm, jabłka nienawidzi (wzdryga się, kwaśne?), podobnie jak brat
          nienawidził wink
          Maćkowski lubił te wstrętne mdłe marchewki, błeeee

          Zaczęłam ponad tydz temu od soku jabłkowego (toleruje), jabłka (jw),
          potem marchewka, marchewka z jabłkiem i gerberowska marchewkowa z
          ryżem...

          Ale nie wchodzi...
      • szachula30 Re: nowe pokarmy łyżeczką, hmmm :/ 06.08.08, 22:15
        Też tak sądzę - odpuść na razie, chociaż na tydzień, dwa. Na pocieszenie Ci
        powiem, że moja też nie mogła załapać o co w tym jedzeniu łyżeczką chodzi i też
        jej wypadało z pyska, chociaż bardzo chciała połknąć. Determinacja zdziałała
        swoje - teraz (ma 7 miesięcy) otwiera dziuba tak szeroko, że wejdą 2 łyżeczki a
        nie jedna wink)
    • mruwa9 wszystko sie zgadza 07.08.08, 00:05
      i jest w jak najlepszym porzadku. po prostu dziecko, jak to
      niemowle, przelyka w sposob niemowlecy, wsuwajac podczas przelykania
      jezyk miedzy waly dziaslowe. Przy okazji "wypluwa" jedzenie z buzi,
      ale taka jest norma dla wieku. Wlasnie dzieki karmieniu lyzeczka
      dziecko stopniowo uczy sie przelykania "doroslego", z cofaniem
      jezyka i zaciskaniem zebow. Tak wiec- wszystko jest ok, kontynuuj
      proby karmeinia lyzeczka,zaopatrz sie tylko w duze sliniaczki i
      zapas Vanisha i sie nie poddawaj. I to, co wazne, nabieraj pokarm
      (marchew czy inna papke) na sam czubek lyzeczki, podawaj doslownie
      odrobine na lyzeczce, na czubku, a nie pelna lyche do buzi. To
      pomoze dziecku zsynchronizowac sie (nauczyc , jak zgarniac jedzenie
      z lyzeczki wargami i przelykac bez wypluwania). Powodzenia i
      cierpliwosci!
    • hankaskakanka Re: nowe pokarmy łyżeczką, hmmm :/ 07.08.08, 08:02
      Pozwolę sobie opisac moje doswiadczenia, bo mialam identyczna sytuacje. Tzn.
      corka jest wczesniakiem, zelazo słabiutkie, od 2 miesiaca zycia wylacznie na
      mleku modyfikowanym. owoce i zupy zaczelam podawac od 4 miesiaca zycia. dziecko
      oczywiscie nie potrafilo tego przelknac, a ze brak mi cierpliwosci zaczelam
      podawac w butelce. I wbrew zapewnieniom, ze przez to nie nauczy sie jesc
      lyzeczka teraz (8 miesiecy) posilki spozywa jedynie lyzka. Nasluchalam sie i na
      forum i w realu jak bardzo zle postepuje i jaka jestem staromodna i leniwa
      matka. Fakt ze mojemu dziecku szybko zeby wyszly bardzo pomogl, bo dawalam jej
      do gryzienia chrupki i zalapala jak jesc zeby nie wypadalo z buzi. Od 2 miesiecy
      je tylko lyzeczka i sama odmowila butelki. Wbrew oczekiwaniom wielu życzliwych
      posiadla te trudna sztuke, a dzieki nowym posilkom mozna bylo odstawic zelazo.
      czasem lepiej zdac sie na intuicje. zycze powodzenia

      ps. jak slysze teksty typu: walcz, nie poddawaj sie itd. dotyczace karmienia
      piersia albo podawania zupy to mi sie chce smiac. dodam jeszcze, ze dziecko mam
      zdrowe jak rzepa i od urodzenia nie miala nawet kataru.
      • tiny.com Re: nowe pokarmy łyżeczką, hmmm :/ 07.08.08, 08:30
        U nas identycznie - na poczatku podawalam kaszki i warzywa z butli, z czasem
        zaczelam probowac podawac lyzeczka, ale mala sie niecierpliwila zwykle. Jakis
        czas bylo tak, ze robilam papke w butli, ale nie nakladalam smoczka, tylko
        probowalam od razu lyzeczka, a jak juz zniecierpliwienie malej siegalo zenitu to
        dawalam jej troche possac. Dzieki temu przyzwyczaila sie do nowych smakow i
        jedzenie lyzeczka zostalo zaakceptowane. Teraz ma pol roku i miesiaca co
        najmniej zjada kleiki i warzywa wylacznie lyzeczka - wcale juz nie narzeka.
        • mama-ryana Re: nowe pokarmy łyżeczką, hmmm :/ 07.08.08, 09:24
          oj u nas tez to opornie szlo zaczelam od jednej lyzeczki jabluszka i
          marchewki gdy maly skaczyl 4 miesiace, tez nie mogl sie polapac o co
          mi z ta lyzeczka chodzi cale jedzonko przewaznie ladowalo na
          krzeselku ciuszkach na mamie i wtedy moje dziecko mialo ubaw a mna
          poprostu trzeslo ale bylam uparta i maly wlasnie kaczy 6 miesiecy i
          od 3 dni zalapal wreszcie wie ze jak zbliza sie lyzka to trza
          otworzyc dzioba i idzie to teraz naprawde sprawnie.
    • styczniowamamahani Re: nowe pokarmy łyżeczką, hmmm :/ 07.08.08, 09:33
      skoro wypycha jedzonko języczkiem tzn że nie jest jeszcze gotowy na przyjmowanie
      stałych pokarmów, spokojnie powtórz próbę za tydzień bądź dwa, smile powodzenia
      • mruwa9 kurcze, kobiety, 07.08.08, 11:22
        w ten sposob myslac dziecko nigdy sie nie nauczy jesc lyzeczka.
        Niemowle wypluwa pokarm nie dlatego, ze nie lubi, ale dlatego, ze
        przelyka jak niemowle (tak zwany niemowlecy typ polykania, pisalam o
        tym wyzej). To jest norma, czysta fizjologia u niemowlat i wlasnie
        wprowadzenie karmienia lyzeczka pozwala dziecku przejsc na dorosly
        typ polykania, ale tego ono musi sie nauczyc, karmione malutkimi
        porcjami (a nie pelna lycha wpychana do buzi, az oczy z oczodolow
        wychodza). I do tego potrzeba czasu i cierpliwosci. Nie od razu
        Krakow zbudowano. Dzieci, ktorym sie "zaluje" tej nauki, karmi
        zupkami przez smoczek lub karmi lyzka, ale ogromnymi porcjami,
        utrwalaja niemowlecy typ polykania az do wieku szkolnego i pozniej,
        co skutkuje np. wadami zgryzu i wadami wymowy.
        • hankaskakanka Re: kurcze, kobiety, 07.08.08, 15:00
          mruwa pomimo twoich rzeczowych argumentow pozostane przy swoim zdaniu - na
          wszystko przychodzi odpowiednia pora. Po co katowac dziecko przez 2-3 miesiace,
          przyjdzie czas to sie nauczy. U mnie sie sprawdzilo, tak samo sprawdzilo sie
          samodzielne zasypianie w lozeczku. sama odmowila lulania i od 3 tygodni po
          prostu klade ja do lozeczka i zasypia. moze wiecej wiary w nature, a mniej
          rygoru? wink
        • siasiunia1 Re: kurcze, kobiety, 07.08.08, 18:15
          mruwa nie masz racji.
          jeżeli dziecko wypycha językiem łyżkę znaczy nie jest jeszcze gotowe na karmienie nią. źródło: "pierwszy rok życia dziecka"
    • smolkowicz_a Re: nowe pokarmy łyżeczką, hmmm :/ 07.08.08, 15:11
      mruwa nie ma racji. Dziecko, które nie jest jeszcze gotowe na
      łyżeczkę, wypycha pokarm językiem. Może odpuść na kilka dni i znowu
      próbuj. Przyjdzie dzień, że otworzy buźkę.
      Jeśli idzie o plamy po marchewce, to się nie martw. Wszystko znika
      jak wywiesisz pranie na słońce. Naprawdę smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja