fascynacja wstawaniem, a problemy z zasypianiem

11.08.08, 10:32
Wiem, że problem usypiania był poruszany wielokrotnie ale nigdzie nie
znalazłam odpowiedzi na dręczące mnie pytanie.
Od kiedy mój synek nauczył się wstawać bardzo trudno jest go położyć spać,
zwłaszcza w dzień. Nie daje sie położyć, natychmiast wstaje. Jeśli kładę go z
powrotem protestuje i natychmiast się wyrywa żeby znów wstać. W te sposób sam
się rozbudza. Jeśli zostawię go samego w pokoju nie będzie płakał ani marudził
tylko po prostu stał zadowolony z samej możliwości stania.
Niektórzy radzą zostawić dziecko i pozwolić mu sie położyć jak się znudzi.
Niestety moje dziecko się nie położy, bo stanie jest dla niego aż tak
atrakcyjne. Kiedy spróbowałam maluch stał w łóżeczku kilka godzin, przewracał
się ze zmęczenia i znów stawał.
Do tej pory zasypiał bez wiekszych problemów. Mamy stałe rytuały usypiania,
ustalone pory posiłków i drzemek, wszystko jest stałe i przewidywalne.
Bardzo proszę o pomoc, jesteśmy z synkiem na prawdę oboje wykończeni.
    • alpepe Re: fascynacja wstawaniem, a problemy z zasypiani 11.08.08, 10:40
      nie rozumiem powodu twojego wykonczenia, ale niewazne. Z tego, co
      piszesz, kadziesz spac niezmeczone dziecko,. i tu jest problem.
    • palina22 Re: fascynacja wstawaniem, a problemy z zasypiani 11.08.08, 10:41
      mam ten sam problem i zaczelam malego usypiac w wozku- przypinam go
      szelkami i nie moze juz sie podniesc wie ze jest czas na spanie
    • elan-o100 Re: fascynacja wstawaniem, a problemy z zasypiani 11.08.08, 11:12
      > Do tej pory zasypiał bez wiekszych problemów. Mamy stałe rytuały usypiania,
      > ustalone pory posiłków i drzemek, wszystko jest stałe i przewidywalne.

      Chyba czas przywyknac do tego ze dziecko im starsze tym wiecej rzeczy go inteesuje i rozprasza. Zreszta chyba trudno w przypadku niemowlecia mowic ze cos jest stale i przewidywalne!!!!!
      Musisz sie pogodzic z tym ze teraz zasypianie bedzie trwac dluzej, no i musisz go klasc dopiero jak jest naprawde zmeczony. Raczkujacego, stojacego czy chodzacego dziecka nie zmusi sie do drzemki.... wiem cos o tym smile))))
      • kilolek1 Re: fascynacja wstawaniem, a problemy z zasypiani 11.08.08, 12:37
        Nie rozumiecie, że moje dziecko jest na prawdę wykończone kiedy je kładę. A
        wstawać potrafi nawet już z zamkniętymi oczami. Z resztą próbowałam kłaść i
        mniej zmęczonego i bardziej i nie pomaga.

        Ale bardzo proszę jeśli ktoś chce mi po prostu napisać żebym to olała to niech
        się powstrzyma od jakiegokolwiek komentarza. Chcę pomóc dziecku.
        • babcia47 Re: fascynacja wstawaniem, a problemy z zasypiani 11.08.08, 15:20
          ja miałam podobny problem..ale wynikał on z faktu, ze syn potrafił
          wstać w łóżeczku..ale nie potrafił sam usiąść..do tego posadzony
          szybko wsatawał jednak zaraz zaczynał marudzić, bo był juz
          zmęczony..a nie potrafił sam usiąść..dziecko b.zmeczone często nie
          moze zasnąć..ze zmeczenia właśnie!! Kiedy go nauczyłam samodzielnie
          siadac ze stania, pokazując jak musi chwytać szczebelki raczkami
          coraz niżej i wypinać pupke by bezkolizyjnie i bezboleśnie klapnąć
          na materac skonczyły sie nasze mordęgi..postał, ale jak sie zmeczył
          siadał a potem połozył się sam i zasypiał..
          • renik78 Re: fascynacja wstawaniem, a problemy z zasypiani 11.08.08, 20:25
            U nas było to samo.Gdy Dorian nauczył się wstawać nie miał czasu żeby się położyć spać.On wstawał a ja go kładłam i tak w kółko.Denerwował się przy tym trochę ale kładłam go do skutku.Po godzinie nie miał już siły wstać po raz kolejny i zasypiał.Teraz minęły już prawie dwa miesiące odkąd nauczył się wstawać i problem z zasypianiem sam minął.Jak mu się chce spać to się kładzie i śpi.
        • czrabl Re: fascynacja wstawaniem, a problemy z zasypiani 11.08.08, 21:33
          Chyba wiem o co Ci chodzi.
          Moj synek odkad pamietam (czyli zaczał siadac i wstawac) nie potrafil sam
          polozyc się i zasnac. Nawet teraz kiedy przebudzi sie odrazu zrywa sie na równe
          nogi, czasem nawet w półsnie. Rano kiedy sie przebudza odrazu zrywa sie i
          wstaje, i robi pobudke (jak w wojskusmile))

          Nigdy wczesniej sie nie zastanawiałam nad tym, uważam ze taki po prostu jest.
          Moze jest zbyt mały zeby zrozumiec ze moze jeszcze polezec.

          Czy twoj synek tez jest bardzo energicznym dzieckiem??
          • kilolek1 Re: fascynacja wstawaniem, a problemy z zasypiani 12.08.08, 15:33
            czrabl, mój synek właśnie jest baaardzo energicznym dzieckiem i nie ma na nic
            czasu. Ciągle musi gdzieś biec, wszystko zbadać, spróbować itd. Dziś w nocy
            wstawał nawet przez sen. A na drzemkę popołudniowa kładłam go 54 razy uncertain
            Umie sam usiąść, więc gdyby tylko zechciał mógłby się położyć, ale on po prostu
            nie ma czasu.

            Też właśnie nie widzę sensu trzymania dziecka w łóżeczku aż padnie (w dzień), bo
            tylko będzie marudził a spać w końcu pójdzie w najmniej odpowiednim momencie.
            Spróbuję tego patentu z poduszką, bo nosić go nie chcę, ale obawiam się, ze tez
            sie będzie wyrywał.
            Ja mam jeszcze dodatkowy problem, bo za 3 tyg wracam do pracy, a z synkiem będą
            zostawały babcie i dziadek. Taki stan rzeczy jaki jest w tej chwili wykańcza
            mnie niemiłosiernie, nie wyobrażam sobie by moja babcia to przetrwała.
    • mamamaja30 Re: fascynacja wstawaniem, a problemy z zasypiani 11.08.08, 22:47
      Mam to samo z córką. Wieczorem mogę sobie pozwolić na to, żeby
      wstawała do upadłego, co trwa nieraz nawet do 2 godzin, natomiast w
      dzień nie. Mam jeszcze starsze dziecko, jestem całymi dniami sama i
      nie mogę pozwolić córce na buszowanie godzinami, bo trzeba wyjść na
      spacer czy zrobić tysiąc rzeczy i jaki jest sens, żeby zasnęła koło
      17, albo wogóle nie spała? Po prostu biorę podusię, kocyk i usypiam
      ją na kolanach, co trwa to ok. 5 minut. Za komentarze, że to
      niewychowawcze dziękuję. Robiłam tak przy starszym dziecku, teraz ma
      7 lat i go nie lulam smile
    • olagda Re: fascynacja wstawaniem, a problemy z zasypiani 12.08.08, 16:49
      A dlaczego na tą drzemkę nie wyjdziesz z dzieckiem na spacer? Ja przypinam młodą
      pasami w razie jakby chciała powstać, oparcie w pozycji leżącej i jedziemy.
      Zanim zjadę na dół ulicy ona już śpi. Najczęściej wracam wtedy do ogrodu lub
      robię zakupy, no i koniec z tymi nerwami przy usypianiu "wańka wstańka".
      Wieczorem też stoi w łóżeczku, ale robię w pokoju totalne zaciemnienie, żeby nie
      miała na co się gapić i ją kładę. Włączam kołysanki, głaszcze po plecach itp.
      Czasami kilka razy wstanie ale generalnie nie trwa to długo. Powodzenia!
      • mamakamila21 Re: fascynacja wstawaniem, a problemy z zasypiani 19.08.08, 16:15
        mam to samo z moim synkiem,od niedawna zaczol wstawac na nozki i jak go klade to
        on hops i juz stoi,i tak po tysiac razy moge go uklada i nic,jak go klade to
        strasznie wrzeszczy choc jest niewiem jak padniety,w wozku to samo,jak chce sie
        podniesc a czuje ze przypiety pasami to dalej wrzask
        zaczelam go usypiac w dzien na rekach co trwa bardzo krociutko,przytuli sie i
        zaraz zasypia,natomiast wieczorkiem klade go i postoi ile chce a jak jest bardzo
        padniety to kladzie sie i spi,pozwalam mu stac ile tylko da rde choc czasem trwa
        to baaardzo dlugo ale odkad tak szaleje wieczorkiem to przesypia cale
        nocki,mysle ze to przez to
    • siasiunia1 Re: fascynacja wstawaniem, a problemy z zasypiani 19.08.08, 16:20
      kikolek - moja mała też stała i stała i stała aż w końcu zaczynała protestować bo nie wiedziała za bardzo co ma ze sobą zrobić smile
      kładłam ją i dawałam butlę z wodą jej i wtedy zasypiała. może tak spróbuj?
      albo wrzuć synkowi jakieś zabawki to łóżeczka to wtedy jak padnie to może zwróci uwagę na jakiegoś słonika czy żyrafkę i wtedy zaśnie. na moją to działało tyle że zasypiała w dosyć dziwnych pozycjach.
      pozdrawiam
Pełna wersja