karolina.chonly
11.08.08, 10:38
Od dawna juz czytam to forum, wsyzstkie watki i zastanawiam sie czy
to jak sie troszcze o moje dziecie jest niedobre... Ostatnio
czytalam o kosmetykach i pieluszkach, czy np. nieoryginalne znaczy
gorsze i taaaaakie oczy robilam jak wszystkie dziewczyny pisaly
czego uzywaja do pielegnacji dziecka... plyn do kapieli, mydelko,
balsamik, oliwka, puder, krem do pupy, do buzi, do cialka, na
odparzenia jeszcze inny, waciki, patyczki, kompresiki, spirytus,
wywary z rumianku... rany julek...
Wiec moje dziecie ma tak: plyn do kapieli, ktorym myje cialko,
glowke, buzie takze przemywam (robie to wszystko po prostu podczs
kapieli) i puder

uszka czyszcze zwyklymi patyczkami

, kiedys
jeszcze miala krem na odparzenia, ale to juz niepotrzebne.
Moje dziecie jest zdrowe, ma piekna skorke, zadnych odparzen,
wypryskow (oprocz potowek, co w upalne dni jest rzecza normalna, ale
i bez smarowania same znikaja)...
Zastanawiam sie wlasnie, czy to, ze nie stosuje zadnych kosmetykow
dla mojego dziecka, pomimo tego, ze stac mnie nawet na te najlepsze
czyni mnie gorsza mama albo co? Wlasnie niedawno odwiedzila mnie
kolezanka i byla swiadkiem przewijania malej i sie pyta gdzie ja
chowam wsyzstkie kosmetyki i tak ogolnie pytala co do czego
stosuje... a ja na to "jakie kosmetyki?", ze dziecko ma butle plynu
w lazience i puderek na przewijaku

No jak mi zaczela wymieniac,
prawie, ze z wyrzutem doslownie... rece mi opadly