jak sobie poradzić z powrotem do pracy

12.08.08, 07:29
Dziewczyny potrzebuję po prostu dobrego słowa i chcę zapytać jak Wy
sobie z tym poradziłyście. Od września wracam do pracy. Mój synek
jest dosyć nerwowy i nie lubi obcych, a będzie musiał zostać z
nianią. Wiem że się przyzwyczai prędzej czy później. Niania będzie
wcześniej przychodzić żeby młody się przyzwyczaił. Ale problem chyba
tkwi we mnie. Ja sobie nie mogę z tym poradzić. Sama nie wyobrażam
sobie jak ja go zostawię. Normalnie sen z oczu mi to spędza, brzuch
mi boli i ogólnie jestem już zestresowana. U Was też tak było czy to
ja jakaś dziwna jestem?
Pozdrawiam
    • nikusia1986 Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 12.08.08, 07:36
      witam Cię.
      Ja również wracam do pracy od września, niestety nie mam innego wyjścia sad
      też zaczynam to przeżywać tak jak i Ty.
      Zobaczysz będzie wszystko dobrze !!!
      Trzeba w to wierzyć, bo inaczej zjedzą nas nerwy smile)
    • madz-ia80 Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 12.08.08, 09:41
      Wróciłam do pracy 01-04-2008 zostawiając z babciami (na zmiane) 7
      miesiączną córeczkę. W marcu malutka dała mi tak w kość, że marzyłam
      o tym by pójść do pracy smile)) Wcześniej też nie wyobrażałam
      zostawienia na cały dzień maleństwa. Do 6 miesiąca nie ostawiłam jej
      na godzinę, choć miałam wiele propozycji pomocy ze strony teściów i
      rodziców. Chyba tak miało być, że marudzenie mojej córki coś we mnie
      przełamało i zaczęłam ją "przystosowywac" do babć. I wszystko wyszło
      pięknie. Obyło się bez żadnych problemów. Teraz jak córka słyszy
      domofon to już waruje pod drzwiami i macha do mnie wołając "papapa"
      Nie było jednego dnia że płakała że wychodzi.
      A w pracy????? Toż to wczasy smile))
      Pierwszego dnia jak zasiadłam za biurkiem z gorącą kawką poczułam
      się prawie jak na plaży z drinkiem w ręku.
      Dziewczynu głowa do góry.
      Wszystko da się przeżyć.
      A za to później jakie piękne są wytęsknione weekendy.
      • blanka.g1 Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 12.08.08, 09:50
        pierwszy raz wracałm do pracy po trzech latach ...masakra pełne
        uzaleznienie....teraz po roku 2 mies boję się ale co robić....nie mam sposobu
        każde dziecko inaczej każda matka też to znosi
        • monikapie Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 12.08.08, 10:36
          ja tez od wrzesnia wracam do pracy. oprocz tesknoty przeraza mnie fakt jak ja
          fizycznie podolam (corcia czesto budzi sie w nocy).
    • monisienek Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 12.08.08, 10:55
      Ja wróciłam do pracy w środę - prawie tydzień temu.
      Nawet nie było tak źle...
      Mała skończyła 8 mcy i zostaje z babcią, więc wiem, że ma dobrą
      opiekę, a ja już w domu wariowałam.

      Wiem, że lepsza mama, której nie ma pół dnia, a potem drugie pół
      jest szczęśliwa i bawi się z dzieckiem, niż taka, która całe dnie
      jest z dzieciakiem zdenerwowana i zirytowana. surprised)
      Teraz jak tylko jestem w domu, staram się robić wszystko z małą. surprised)
      Bawię się z nią więcej niż jak byłam całe dnie w domu. surprised)
    • easyenglishpz Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 12.08.08, 16:01
      mam wrazenie, ze ja jakas nienormalna jestem. wszystkie jak jeden
      maz ubolewaja, jakie to straszne przezycie wrocic do pracy,
      cierpicie na bole glowy, brzucha i stres. moja mala ma 5 m-cy, za
      1,5 m-ca wracam na cala epe do pracy i mimo, ze bede za mala
      b.tesknic, ciesze sie, ze bede mogla wrocic do samorealizacji
      zawodowej.praca zawsze byla dla mnie b.wazna, teraz mam dziecko
      ktore jest dla mnie calym swiatem, jednak nie zamierzam zrezygnowac
      z pracy dla pieluch.mozna pogodzic obie te rzeczy---ja przynajmniej
      do takiego wzorca matki daze i zawsze dazylam.
      • lukrecja34 Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 12.08.08, 19:19
        ja wróciłam do pracy jak córka miała 5,5 m-ca i była to najlepsza decyzja jaką
        mogłam podjąć.po zimie spędzonej w domu (mała urodziła się w październiku)z
        ciągle płaczącym dzieckiem(nie było kolki),paskudną depresją poporodową tylko
        marzyłam o wyjściu do ludzi.oczywiście było mi ciężko przez pierwsze kilka
        dni,płakałam,dzwoniłam do domu co godzinę..mała w tym czasie spędzała czas z
        babcią,wesoła,zadowolona i stęskniona mnie.jak wracałam po 15 to nie mogłyśmy
        się sobą nacieszyć-były całusy,przytulanie..
        bardzo kocham moją córcię ale siedzenie z nią w domu przez kilka lat,np. na
        wychowawczym byłoby dla mnie nie do zniesienia-wiem,brzmi okropnie ale widać
        jestem niedoskonała...
        • denim81 Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 12.08.08, 21:09
          kurczę może to i dobre podejście. ja nie twierdzę że mi się wcale
          nie chce do pracy. wręcz przeciwnie tylko że ten mój maluch tak
          wrzeszczy jak widzi obcych że na samą myśl o zostawieniu go z
          nianią ogarnia mnie przerażenie. ale jestem dobrej myśli i po
          Waszych wypowiedziach myślę że będzie ok. pozdrawiam.
        • monisienek Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 13.08.08, 09:55
          > jestem niedoskonała...

          Nieprawda!
          Szczęśliwa, spełniona mama radośnie bawiąca się z dzieckiem przez
          część dnia to najlepsze, co może być. surprised)))))
    • marcelina4 Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 13.08.08, 18:39
      ja również wracam do pracy od września, córcia bedzie miała 6,5 msc. obawiam się
      tego rozstania, ale nie mam wyjścia, trzeba zarabiać pieniądze na życie.
      Córeczka zostanie z babciami ( na zmianę ) i wiem, że będzie miala dobra opiekę,
      boję się tylko jednego, oddalenia emocjonalnego dziecka ode mnie, w końcu to z
      babciami będzie spędzała większość dnia, z babciami będzie się bawić, spacerować
      i pewnie babcie zobaczą jej pierwszy krok, jeszcze jak córeczka pierwsze słowo
      powie "baba" a nie "mama" to się chyba załamię sad
      • madz-ia80 Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 13.08.08, 20:53
        Uwierz w swoje dziecko. Ono wie kto jest najważniejszy! U mnie też
        babcie opiekują sie na zmianę. Jedna ma prawie 65 lat i nie umie
        bawic się na ziemi bo jest grubaska więc cały czas nosi ją na
        rękach, druga z babć wfistka 50 kg wagi cały czas spędz z małą na
        wygłupach podłogowyc i mała nawet nie mysli byc na rękach. A z nami
        rodzicami ma swoje ulubione tylko nam znane zabawy i wygłupy. Każdy
        ma cząstkę mojej córeczki. Ale to jak widzi nas to piszczy, skacze i
        cię cieszy.
        Też myślałam, że będę zazdrosna! Nic z tych rzeczy. Bardziej cieszę
        się, że tyle osób ją kocha.
        Każdy ma na nią swój patent, sposoby i nikt nikomu nie wchodzi w
        drogę (nie powiem że na początku nie chiałam wychować babć smile))
        Same plusy!
        Pierwszy krok z tobą i tak bedzie pierwszy. A słowa baba do tej pory
        uczą babcie i jakis nic z tego. Za to mama i tata mówi jak skończyła
        7 miesięcy.
    • piastunka.pl Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 13.08.08, 23:23
      Ja nie wróciłam do pracy etatowej, ale znalazłam prace dorywczą,
      pozwalajaca 2-3 razy w tygodniu na kilka godzin oderwac sie od
      codziennej rutyny. Moja córka jest mega-alergiczka, więc wczesniej
      spedzała czas prawie wyłącznie ze mną. Bardzo bałam się czy
      opiekunka (babcie mieszkaja niestety daleko od nas) bedzie sie nia
      dobrze zajmowała i przestrzegała diety. Na szczeście opiekunka
      okazała sie wspaniałą kobieta, taka przyszywana babcią z którą
      córeczka uwielbia spedzac czas. Wyjscie miedzy ludzi pozwoliło mi
      nabrac do wszystkiego dystansu i przaestać sie koncentrowac na
      chorobie dziecka. Dodatkowo wrócilismy z meżem do tradycji wspólnych
      wyjsć do kina (wcześniej nie mielismy z kim zostawić małej), co
      bardzo dobrze wpłyneło na nasz związek smile Najważniejsze, zeby osoba
      opiekujaca się dzieckiem wkładała w to serce (nie musi to wcale byc
      babcia lub dziadek), a wszystko sie dobrze ułoży.
    • super_pysia Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 14.08.08, 15:22
      Ja też od września wracam do pracy z tą tylko różnicą że zostawiam z
      nianią dwójkę swoich chłopaków (2 lata, 4 miesiące) to dopiero
      będzie meksyksmile Aż strach pomyśleć. Już mnie boli brzuch, nie mogę
      jeść, nie wiem jak to bedzie. A mały dopiero od dwóch dni daje sie
      do butelki przekonać a takto tylko cyc i cyc! Starszy jest właśnie
      na etapie odpieluchowania. Oj będzie cięzko sie skupic na pracy...
      • denim81 Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 14.08.08, 20:56
        I weź tu bądź dobrej myśli. Dziś mój mały zareagował wręcz histerią
        na moją szwagierkę która na dodatek była w ciąży i się "lekko"
        wystraszyła. Wrzesień coraz bliżej, ja naprawdę staram się myśleć
        pozytywnie...
    • gmarta32 Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 17.08.08, 18:34
      Ja też wracam do pracy tylko w pażdzierniku ale jak pomyśle to mi
      się chce płakać.Do mojego synka będzie przychodzić teściowa.
    • alliccee Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 19.08.08, 11:30
      ja również wracam do pracy od października i czuję sie podobnie
      widzę jak większośc z Was..czuję wewnętrzny dysonans.. z jednej
      strony lubię swoją pracę i pragnę rozwoju..a z drugioej nie
      wyobrażam sobie mojej wtedy 5 miesięcznej córeczki zostawic z
      nianią...ale wszystko się chyba ułoży mam nadzieję, musi się ułożyć,
      powtarzam sobie że nie ja jedna zostałam martką muszącą powrócić do
      pracy i ta solidarność mi trochę pomaga, ale brzuch i tak ze stresu
      boli... sad
      • denim81 Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 19.08.08, 12:13
        no właśnie. postanowiłam przestać się martwić. nie moje dziecko
        pierwsze i nie ostatnie. niania poprzychodzi i się przyzwyczai. nie
        będzie wyjścia. na poprawę humoru idę do fryzjera i na zakupy.
        trzeba się odchamić przed pracąsmile) pozdrawiam.
    • zapytjka Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 19.08.08, 21:49
      ja wrocilam do pracy jak maluch skonczyl 6 mz. Pracuje 8 godzin od 10 do 18. W pracy strasznie duzo obowiąckow więc nie miałam tez dużo czasu na tęsknoty natomiast wracając do domu odrazu byl płacz- z mojej strony oczywiście. Maluch sie strasznie cieszyl na moj widok ale po 3 miesiącach pracy widze że cieszy się juz duzo mniej radośnie... sad Martwi mnie to okrutnie bo to chyba znaczy że oddalil sie ode mnie emocjonalnie. Panicznie boje sie tego ze bardziej bedzie kochał babcie ( z ktora zostaje ) niz mnie. Przerażająca perspektywa. Najgorsze przed nami- jesien i zima. Wracam do domu ok 19 a jesienna pora to juz przeciez noc sad(((((((((( Fakt ze rano mam czas zeby się z nim bawic nosic na rekach przytulac laskotac karmis io jeszcze uśpic na dzemkę.... ale wracam poznym wieczorem i mam tylko godzinke bo potem kapiel i spanie. Nie wiem czy dam radę.... Najbardziej mnie martwi tez to ze maluch mowi cły czas ba ba i ba ba... pewnie ze mowi ma ma i ta ta ale rzadko- mam nadzieje tylko ze takie dziecko nie ma jeszcez świadomośi wypowiadanych slów. Mążmówi że jestem wariatka bo jesli chodzi o niego to synek moze na niego wolać baba - jemu to nie przeszkadza a mie bardzo.... Nie jest tak spuper koorowa- prynajmniej w moim przypadku. Czuję że pracujac trace niezmiernie duzo czegos co jest nie do odzyskania. Biore pod uwagę rezygnacje z pracy nawet kosztem obnizenia naszej stopy zyciowej.
      • marcelina4 Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 21.08.08, 21:32
        zapytjka nie stresuj mnie proszę sad ja właśnie najbardziej boję się oddalenia
        dziecka ode mnie, moja córeczka tez zostanie z babcią, ja mam juz takiego nerwa,
        że spać nie mogę w nocy, a za póltora tygodnia wracam do pracy sad(((
    • mozyna Re: jak sobie poradzić z powrotem do pracy 21.08.08, 23:53
      ja wrocilam do pracy jak maluch mial prawie rok. cieszylam sie na ta
      chwile, naprawde. i to pozwolilo mi spojrzec tak swiezo z nowej
      perspektywy na moja rodzinke, jakbym ich pokochala na nowo smile
      opowiadalam kolezankom o moim smyku i wiele z nich zazdroscilo mi
      rodzinki, ze mam do kogo wracac po pracy. maz z malym tak sie ciesza
      jak wracam do domu i to jest takie fantastyczne uczucie.
      maly spedza czas w zlobku, jest bardzo towarzyskim dzieckiem i lubi
      towarzystwo ludzi, nie ma oporow przed obcymi, wiec takie
      rozwiazanie wybralismy...i okazalo sie bardzo trafne. dzieciak jest
      zafascynowany!!!
      a co do slow mama, dada, tata, baba...dopiero ok. 12 mies. lub
      pozniej dziecko zaczyna pojmowac znaczenie tych slow. wczesniej nie
      maja te slowa zadnego znaczenia dla niego, wymawia je poniewaz takie
      wlasnie sylaby sa najprostsze dla dziecka do wymowienia. i naprawde
      nie ma nic na mysli, wymawiajac w 7 miesiacu dada, czy mama...smile
Pełna wersja