ilosc pokarmu a przeciwciala u dziecka

13.08.08, 08:56
Jezeli dziecko otrzymuje tylko pewien procent pokarmu od matki a
reszta to mleko modyfikowane, czy dostaje dostateczna ilosc
przciwcial, itp? Pytam bo moj maluch pije wiecej mleka sztucznego
niz tego odemnie. Karmie go piersia ( i odciagam) ale mam malo
pokarmu (dluga historia dlaczego). Obliczylam ze dostaje okolo 40%
mojego mleka a reszta to sztuczne. Wiem ze dzieki mojemu pokarmowi
ma luzne stolce, dostaje komfort od piersi, troche kaloriismile, ale
sie zastnawiam ile powinno miec dziecko pokarmu od matki aby
wspomagalo jego system obronny i dostalo odpowiednia ilosc
przeciwcial w razie choroby...
Dziekuje, Karolina
    • mruwa9 Re: ilosc pokarmu a przeciwciala u dziecka 13.08.08, 10:31
      Karmienie piersia nie daje gwarancji zdrowia niemowlecia. Nie mozna
      odpowiedziec na Twoje pytanie.
    • matylda_milena Re: do karolinap33 13.08.08, 10:44
      Witaj Karolina,

      czy mogłabyś krótko napisać swoją historię małej ilości pokarmu,
      jeśli oczywiście będziesz miała chwilę wolnego czasu (przy małym
      dziecku to niełatwe, wiem) i możesz się podzielić tym na forum.
      Interesuje mnie ten temat, ponieważ sama miałam ten problem, a jak
      napisałam o tym na forum to dowiedziałam się, że wszyscy doradcy
      laktacyjni, których odwiedziłam to konowały i zadawali pytania, na
      które uczone koleżanki z forum odpowiedzi wyssały z mlekiem matki, a
      ja głupia tym utytułowanym doktorkom wierzyłam. A poza tym na pewno
      nie chciałam karmić swego dziecięcia, bo sukces leży w psychice i
      wystarczy tylko chcieć, a mleko z piersi leje się strumieniami. Ja
      mam wrażenie, że zrobiłam wszystko co mogłam i bardzo chciałam
      karmić córkę piersią, ale się nie udało. I to jest moja wina,
      ponieważ zgodnie z obecnie panującą i JEDYNIE SŁUSZNĄ I OBOWIĄZUJĄCĄ
      wiedzą, NIE MA TAKIEJ MOŻLIWOŚCI, ŻEBY KOBIETA MIAŁA ZA MAŁO POKARMU
      I NIE BYŁA W STANIE WYKARMIĆ DZIECKA. Jeśli nie znajdziesz czasu lub
      nie chcesz dzielić się publicznie swoimi doświadczeniami z dziedziny
      laktacji to nie ma żadnego problemu.

      Pozdrawiam
      • tiny.com Re: do karolinap33 13.08.08, 11:36
        To w zasadzie nie w temacie watku, ale napisze - moje dziecko sie wyraznie nie
        najadalo moim pokarmem i pomimo wielogodzinnych karmien raz jedna raz druga
        piersia pokarmu mi nie przybywalo, dziecku masy - tez nie. Jestem wiec zdania,
        ze mala ilosc pokarmu to calkiem realna sprawa. Pozdrawiam.
        • kati792 Re: do karolinap33 13.08.08, 11:57
          To ja też troszkę nie do wątku...
          Jak słyszę takie pierdoły,że wystarczy chcieć,to krew mnie zalewa!!!
          Przez całą ciążę pragnęłam karmić małą piersią,zaraz po urodzeniu przystawiona
          była do piersi,odruch ssania miała prawidłowy,pielęgniarki na noworodkach
          sprawdzały,jak ją karmię,czy dobrze przystawiam,czy mała ssie prawidłowo.Okazało
          się,że tak i tak minęły 3 tyg.podczas,których nie spałam,nie jadłam,wciąż tylko
          karmiłam.Mimo obolałych piersi przystawiałam dziecko na każde żądanie,karmiłam
          ją wpatrując się w jej cudowną twarzyczkę.I co?Ani ona nie spała,ani ja!Wciąż
          głodna marudziła,plakała,nie spała,bo była jeszcze głodna.Dobiło mnie jeszcze
          to,że po tych 3 tyg.mała zamiast powrócić do wagi urodzeniowej jeszcze z niej
          spadła...Co miałam jeszcze robić???nadal karmić i patrzeć,jak niknie w
          oczach???ile jeszcze czekać,aż zacznę mieć więcej pokarmu???I niech mi nikt nie
          pieprzy,że wystarczy chcieć,bo karmienie piersią,od zawsze było moim
          marzeniem.Wyobrażałam sobie,jak karmię,jak mała pięknie przybiera na wadze,i co?
    • matylda_milena Re: ilosc pokarmu a przeciwciala u dziecka 13.08.08, 11:55
      To prawda, że nie w temacie wątku, ale tak mi jakoś wyszło przy
      okazji czytania. Dzięki za odpowiedź, też przerabiałam ten
      scenariusz.
    • kam.xt Re: ilosc pokarmu a przeciwciala u dziecka 13.08.08, 13:26
      karolinap33 napisała
      > reszta to mleko modyfikowane, czy dostaje dostateczna ilosc
      > przciwcial, itp?

      trudno powiedzieć jaka to jest dostateczna ilość przeciwciał, chyba
      nikt jeszcze tego nie zbadał, niektóre dzieci chorują mimo że są
      wyłącznie na piersi, zdarzaja się tez takie które nie chorują mimo
      że wcale nie dostają ludzkiego mleka, oczywiście statystyki
      przemawiaja na korzyść karmienia naturalnego ale dużo zależy od
      indywidualnej odporności dziecka i tego czy dziecko jest oddawane do
      żłobka lub przebywa z opiekunką bo wtedy styka się z bakteriami z
      którymi matka nie ma kontaktu a więc nie może wyprodukowac
      przeciwciał przeciw nim.

      Na pewno każda ilość pokarmu naturalnego jest lepsza niż żadna,
      jeśli twoje mleko stanowi 40 % całkowitego pożywienia to wydaje mi
      sie że jest to naprawdę dużo i wystarczajaco by zapewnić ochronę
      Twojemu dziecku

      Przynajmniej u mojego dziecka taka ilość wystarcza, z tym że ja nie
      dokarmiam modyfikowanym tylko zupkami i kaszkami bo moja ma juz 9
      mieś i też ostatnio stwierdziłam że moje mleko to zależnie od dnia
      1/2 - 1/3 całości pożywienia mojej córy. I to wystarcza by nie
      chorowała, mimo ze ja się ostatnio wciąż przeziębiam sad

      Co do dokarmiania to oczywiście nie widze nic w tym złego, uważam że
      mała ilośc pokarmu nie jest mitem, nie rozumiem czemu tak narzekają
      dziewczyny, nie zauwazyłam na żadnym forum nagonki na dokarmianie
      mieszanką,

      Chociaż... często słysze od znajomych mam że nie karmia piersią bo
      miały za mało pokarmu. Tzn nie karmią wcale, a przeciez przy zbyt
      małej ilości pkarmu naturalną rzeczą jest dokarmianie nie trzeba
      przeciez od razu całkowicie rezygnować. Czasami argument o "zbyt
      małej ilości pokarmu" bywa pretekstem do całkowitego odstawienia
      dziecka, podczas gdy prawdziwe powody sa zupełnie inne, ale kobiety
      nie chcą czy boją się je ujawniać.Ja zresztą nigdy nie wnikam w
      powody, nawet nigdy nie pytam jak ktoś karmi dziecko, uważam że nie
      moja to sprawa.
Pełna wersja