Dodaj do ulubionych

A-cerumen stosowałyście?

29.08.08, 17:51
Chciałam wyczyścić uszka mojemu synkowi, nie chę robić tego
patyczkiem więc kupiłam A-cerumen, stosowałyście to? niby na ulotce
jest napisane że można stosować u niemowlaków ale zastanawiam się
nad zastosowaniem tego.
Obserwuj wątek
    • maleninki Re: A-cerumen stosowałyście? 29.08.08, 20:11
      wczoraj byłam z córką u laryngologa, powiedział że lepsza od a-cerumenu jest
      zwykła parafina ciekła: należy wlać ogrzaną do temperatury ciała parafinę do
      uszka ( najlepiej żeby dziecko spało,nie kilka kropel a właśnie więcej) i włożyć
      do uszka watkę. Rano, gdy dziecko się obudzi: wyjąć watkę i położyć dziecko na
      boczku, żeby parafina z rozpuszczonym woskiem wyciekła z ucha. Na drugi dzień
      postępujemy identycznie z drugim uchem.Zabieg należy powtarzać raz na 2 mce. Po
      oczyszczeniu ucha można stosować codziennie kropelki pielęgnacyjne cue. Moja
      córa sama się przekręca, więc parafina wyciekła w nocy i nic do rana w uchu nie
      zostało. Laryngolog powiedział, że po a-cerumenie zdarzają się stany
      zapalne,więc nie poleca.
      • maleninki Re: A-cerumen stosowałyście? 29.08.08, 21:53
        to bardzo źle, że nikt nie mówi o pielęgnacji ucha dziecka sad to żeby wycierać
        małżowinę to trochę za mało-odkładająca się w środku woskowina może prowadzić
        do ubytku słuchu.ja dziś zapuściłam w drugie ucho wink jak mała śpi i parafina
        jest cieplutka to nawet nie drgnie przy zapuszcaniu winkpozdrawiam!
      • roneczka Re: A-cerumen stosowałyście? 30.09.08, 23:51
        No więc jak to jest z tyn czyszczeniem uszek?
        Trzeba czyścić każdemu maluszkowi?
        Mój ma już roczek i zawsze rano ta woskowina sterczy już wewnątrz
        uszkasmile Więc czasanmi chusteczką higieniczną to zgarne lub
        patyczkiem.
        • matysiaczek.0 Re: A-cerumen stosowałyście? 01.10.08, 07:18
          Coś niezbyt podoba mi się to czyszczenie parafiną. Jeżeli dziecko ma chore uszko, to zgadzam się, ale jeśli to ma być tylko profilaktycznie, to absolutnie jestem przeciw. Natura miała jakiś cel w tym, żeby woskowinę umieścić w uszach ludzi, więc po co mamy ją stamtąd usuwać? Nawet dorosłym radzi się czyścić uszy tylko na zewnątrz, nie wkładać patyczka do środka ucha. A co do ubytku słuchu, to pierwszy raz słyszę, żeby woskowina była tego powodem (u zdrowego człowieka). A jeżeli dziecko jest chore na coś, woskowina gęstnieje i nie wydostaje się na zewnątrz uszka, to już inna bajka. pzdr
            • maleninki Re: A-cerumen stosowałyście? 01.10.08, 16:06
              dziewczyny, napisałam co mi poradził laryngolog. powiedział, że u dorosłego jak
              najbardziej a u takiego malucha nie poleca acerumenu. jak ktoś ma wątpliwości,
              to najlepiej będzie jak pójdzie z dzieckiem do laryngologa i zapyta. moja pani
              pediatra tez zalecała pierwotnie acerumen, ale wolałam posłuchać laryngologa, a
              powiedziałam jej później o tym, że specjalista poradził właśnie
              parafinę,stwierdziła, że widocznie spotkał się w swojej praktyce z przypadkami
              niepożądanych reakcji na w/w lek. tyle.
              dodam, że teraz od ponad miesiąca nie mamy problemów z uszkami.
              powodzenia w walce z woskowiną.
              • fenomenona Re: A-cerumen stosowałyście? 05.12.08, 08:55
                Przedstawię pokrótce moją historię. Mój czteroletni synek był przeziębiony i
                zaczął mieć problemy ze słuchem. Lekarka (tradycyjnie uncertain) przepisała
                antybiotyk. Niedosłuch zbagatelizowała, stwierdzając, że to od przeziębienia. Po
                wybraniu antybiotyku słuch się nie poprawił więc poszłam do lekarza po
                skierowanie do laryngologa. Pani pediatra stwierdziła, że nie ma potrzeby (nawet
                nie zajrzała mu do uszka) i poradziła... wlanie wody utlenionej do uszka (!).
                Zignorowałam radę pani "doktor" i udałam się do apteki. Farmaceutka poradziła mi
                jakieś kropelki na odetkanie uszu, ale one wcale nie pomogły. A moje dziecko
                głuche jak pień oglądało telewizję z głośnością ustawioną na max. Na szczęście w
                tym czasie powróciła z urlopu macierzyńskiego druga pani doktor. Ta od razu
                obejrzała uszka i stwierdziła całkowite ich zatkanie czopami woskowiny.
                Przepisała a-cerumen. Stwierdziła, że przy takim zaczopowaniu kuracja powinna
                trwać nawet trzy tygodnie (nie wiem jak to ma się do a-cerumen, gdyż napisane
                tam jest wyraźnie, że należy je stosować 3-4 dni. Tego nie powiedziała czy
                powinnam zrobić przerwę). Mój synek dziś trzeci dzień ma zakrapiane uszki.
                Woskowina wylewa się jak katar z nosa, a on z dnia na dzień lepiej słyszy.
                Pomaga! smile
                Podsumowując: jako matka polecam kropelki a-cerumen na usunięcie złogów
                woskowiny. W innym przypadku niekoniecznie. Według mnie u zdrowego (z normalnie
                oczyszczającymi się uszami) człowieka stosowanie takich kropelek jest zbędne i
                kosztowne (opakowanie 4szt. kosztuje ok.12 zł). Wiem, bo sama spróbowałam. Mój
                syn żeby dał zakropić sobie uszy musi zakropić i mnie (resztkami, które
                zostają). To po pierwsze nieprzyjemne uczucie, a po drugie i tak trzeba wytrzeć
                je patyczkiem, bo nieprzyjemnie w nich chlupocze.
                Zdrowemu dziecku wystarczy umycie uszu przy kąpieli, a później osuszenie ich
                rożkiem ręcznika, lub ewentualnie patyczkiem. Gorzej gdy wydzielina jest gęsta i
                ucho nie oczyszcza się prawidłowo (jak w przypadku mojego synka). Wtedy
                sięgnijmy po a - cerumen czy parafinę, ale traktujmy je jak lekarstwa, a nie
                jako środek pielęgnacyjny smile
                Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka