Spacerek - pomocy bo już nie mam siły!!!

31.08.08, 15:08
Moja córeczka ( 7 tyg ) nie lubi wychodzić na spacerki. Za każdym
razem gdy wsadzam ją do wózeczka zaczyna głośno płakać i nie da rady
ją uspokoić. Myślałam, że po jakimś czasie się to unormuje ale
niestety wciąż płacze. Nasze spacerki trwają około 15-20 min. Wiem,
że powinna wychodzić ale nie wiem co mam zrobić żeby to polubiła.
Próbowałam ją usypiać i wsadzać do wózeczka (niestety budziła się po
paru minutach), dawałam jej smoczka (wypluwała), brałam na ręce (po
odłożeniu do wózeczka znowu płakała). Powoli mnie to wykańcza.
Dojdzie do tego, że nie będę z nią wychodziła na spacerek bo będę
chciała uniknąć całej ej tatmosfery jaka temu towarzyszy. Spacerki
to przecież przyjemna rozrywka. Może znacie jakieś sposoby aby
dziecko polubiło spacerki ( w wózeczku). Wychodziłam z nią też w
nosidełku ale sytuacja się powtarzała sadsadsad.
    • celusia7 Re: Spacerek - pomocy bo już nie mam siły!!! 31.08.08, 15:32
      moja coreczka tez strasznie nie lubila spacerkow i tez byl wieczny
      placz. U nas na chwile pomagaly grzechotki i inne takie bajery.
      rzadko jednak chodzilam z nia. Kiedy miala 5 mcy wsadzilam mala do
      spacerowki i dopiero od tego momentu polubila spacerki- kiedy
      widziala otoczenie z siedzacej perspektywy. Jakos poczatkowy okres
      przetrwalysmy wiec zycze tego samego...
      • maultier1 Re: Spacerek - pomocy bo już nie mam siły!!! 31.08.08, 16:18
        U nas tak samo. Jak zaczal siedziec w wozku to dopiero polubil.
        • mama_frania Re: Spacerek - pomocy bo już nie mam siły!!! 31.08.08, 16:23
          Mój też nienawidził wózka głebokiego. Jak przesiadł się do spacerówki (nie na
          siedząco nawet tylko na półleżąco, bo jeszcze nie siedział) to awantury się
          skończyły jak ręką odjął. Pamietam, że pomogło trochę skośne ustawienie
          materacyka w wózku ( podłożyłam pod spód płaską poduszkę), ale synek mial jakieś
          3 m-ce wtedy.
    • kawusia111 Re: Spacerek - pomocy bo już nie mam siły!!! 31.08.08, 16:21
      Od kiedy można wozić dziecko w spacerówce??? Jak skończy 5-6 m-cy??
      U nas to akurat będzie zima - to nie przeszkadza taka pogoda?
      • dagmaraswierkowska Re: Spacerek - pomocy bo już nie mam siły!!! 31.08.08, 16:31
        Mysle ze ma tu tez znaczenie wiek dzieciatka...tak jak dziewczyny pisaly,okolo
        trzeciego,czwartego miesiaca,wtedy dziecku sie zmienia wuzek,bo dziecko zaczyna
        sie interesowac swiatem...takiego maluszka nawet jakbys wsadzila do spacerowki
        teraz (mozna przeciez ustawic ja na prawie lezaco) to i tak nie zawiele to
        pomoze,bo na razie to taki dzidzius interesuje sie zwlaszcza jedzeniem...ale
        moglabys sprobowac,tak na prawie lezaco,poki jeszcze cieplutko jest na polu
        (dworze)...moze swieze powietrze zadziala na dzidzie.powodzenia.ps.ja mialam tak
        samo,dopiero teraz (moja mala ma 4 miesiace) sie to zmienilo.
      • hanalui Re: Spacerek - pomocy bo już nie mam siły!!! 31.08.08, 18:06
        kawusia111 napisała:

        > Od kiedy można wozić dziecko w spacerówce???

        Nie mialam glebokiego wozka. Dziecko od poczatku wozilam w
        spacerowce rozlozonej na plasko, chyba gdzies w wieku 3-4 mies,
        kiedy smodzielnie trzymal glowe leciutenko (10-15 stopni moze)
        unioslam by mogl obserwowac swiat. Moj maly zawsze byl ciekawski,
        nigdy na spacerach nie spal i zawsze cos ogladal. Dzieki temu ze
        spacerowka widzial zmieniajace sie po bokach obrazy, przechodzacych
        ludzi, moze dlatego nie plakal.
        W wersji zimowej mialam spiworek + folie przykrywajaca caly wozek
      • dorianne.gray Re: Spacerek - pomocy bo już nie mam siły!!! 31.08.08, 18:09
        Jak dziecko nauczy się siadać, to nie będziesz miała możliwości
        wozić go w głębokim wózku, bez względu na porę roku.

        Co za różnica, czy wózek głęboki, czy spacerówka, i tak dziecko na
        spacer musisz ubrać.
      • osa551 Re: Spacerek - pomocy bo już nie mam siły!!! 01.09.08, 15:18
        Przy pierwszym dziecku nie miałam w ogóle głębokiego wózka. Przy drugim
        przesadziłam do spacerówki po 10 tygodniach, bo robił takie cyrki w gondoli, że
        miałam dość.

        Jeśli będziesz kupować spacerówkę możesz spróbować przymierzyć dziecko do wózka
        Stokke. W tej chwili żałuję, że kupiłam Mutsy a nie Stokke bo Stokke ma wysoko
        zawieszone siedzisko i dziecko wszystko widzi i jest jeszcze większy luz na
        spacerze, szczególnie u tych marudnych.
    • siasiunia1 Re: Spacerek - pomocy bo już nie mam siły!!! 01.09.08, 10:07
      może powieś jej jakieś zabawki na budce żeby widziała? po prostu może sie nudzi. a na rękach widzi więcej.
      pozdrawiam
    • mikams75 Re: Spacerek - pomocy bo już nie mam siły!!! 01.09.08, 11:49
      a jak jest twoje dziecko ubrane na spacer?
      sporo mam przegrzewa dzieci, widzialam ze wiele nakrywa jeszcze gondole ta
      pokrywa do gondoli. Trzeba wziac pod uwage, ze w gondoli jest o wiele cieplej
      niz poza nia.
      Moze wozek ma jakis specyficzny zapach? Czuc jeszcze nowoscia albo
      przescieradelko mocno pachnie proszkiem do prania? Maluszki sa bardzo wrazliwe
      na zapachy...
      Nic innego mi nie przychodzi do glowy...
    • hanka13 Re: Spacerek - pomocy bo już nie mam siły!!! 01.09.08, 15:26
      Hej,
      a kiedy wychodzisz? gdy coreczka jest spiaca, czy jak ma pore
      aktywnosci? bo jesli spiaca, a np. zwykle zasypia przy piersi, no to
      powod masz gotowy...
      A z innej beczki: mam nie gondole, tylko wozek uniwersalny - mojemu
      synkowi pomoglo, kiedy podnioslam stelaz oczko powyzej opcji na
      plasko - na tym oczywiscie "szuflada" z twardym dnem, efekt ogolny -
      synek nie lezy plasko, tylko troszke pochylo podniosiony - i to mu
      sie podobasmile a swoja droga, bez smoczka i tak nici bylyby ze
      spaceru - zanim dalam mu smoczek, ryk zaczynal sie pare minut po
      wyjsciu...
      hanka
      • mamaly Re: Spacerek - pomocy bo już nie mam siły!!! 02.09.08, 08:29
        Ja zdecydowanie się zgadzam z hanką13. Twoja córka pewnie nie wie
        jak ma zasnąć w wózku, bo w domu pewnie nie usypia samodzielnie.

        7 tygodni to zdecydowanie za małe dziecko na spacerówkę z
        podniesionym oparciem (nawet lekko)

        Ja miałam ten sam problem z pierwszą córką. Nosiłam na rękach dopóki
        nie usnęła , wkładałam do wózka i ryk i tak w kółko. Potem przyszła
        zima i zrobił się klops, bo kombinezony dla niemowląt są ciut
        cieńsze niż dla starszych dzieci i bałam się, że córka mi zmarznie,
        więc darła się w wózku. Wyjmowałam, ale starałam się szybko
        odkładać. Efekt był bardzo szybki, najpierw zapalenie płuc, potem
        zapalenie oskrzeli, a potem regularne przeziębienia mniej więcej do
        końca 1 roku życia. Spacery zmieniły się jak zaczęła zasypiać
        samodzielnie w domu (miała ok. 6 m-cy)

        Teraz mam drugą córkę (6 tygodni) i jak tylko usłyszałam płacz na
        pierwszym spacerze powiedziałam dość. Dopóki wiem, że pielucha
        czysta, dziecko najedzone i nic jej nie dolega nie wyjmę z wózka.
        Córka płakała tylko chwilę i usnęła. Na drugim spacerze już smacznie
        spała. Teraz bywa różnie, nie zawsze śpi, ale jak nie śpi to
        spokojnie leży (dopóki nie zaśnie), czasem zaczyna płakać, wtedy
        dostaje smoka (którego w innych okolicznościach nie toleruje) i już
        jest spokój.

        Jak ktoś inny napisał, powodem może być też przegrzewanie.

        Pozdrawiam,

        A.
    • emilka_x Re: Spacerek - pomocy bo już nie mam siły!!! 01.09.08, 15:49
      Moja córcia,jak tylko na dworze zrobiło się cieplej zaczeła stroić fochy i nie
      chciała leżeć nam w gondoli,ale kupiliśmy spacerówkę,Amelka miała wtedy 3
      miesiące,od tamtej pory spacery zaczeły się podobać a ona spędzała czas w wózku
      a nie na moich rękach,oczywiście spacerówka była ustawiona do pozycji
      leżącej,podejrzewam że w gondoli było jej po prostu za gorąco.
    • aduska80 Re: Spacerek - pomocy bo już nie mam siły!!! 01.09.08, 22:33
      o rany dziewczyno a ja myślałam,że jestem sama na świecie z tym
      problemem.Mój mały ma tak samo,żeby wyjść z nim na spacer muszę go
      uśpić w domu wtedy śpi jakieś pół godzinki.Idąc np do mojej mamy
      muszę lecieć biegiem,żeby zdążyć. Koszmar
    • basinka8 Re: Spacerek - pomocy bo już nie mam siły!!! 01.09.08, 22:41
      W wózku dziecko leżąc na wznak denerwuje się wstrząsam podskokami na wybojach
      itp. Spróbuj położyć córcię na boku, włóż jej do buzi smoka i przyłóż pieluszkę
      żeby nie wypadł. Może uda jej się zasnąć. U mojej podziałało. Po drzemce chwilę
      jeszcze obserwuje zabawkę powieszoną na gondoli, ale potem jest ryk. Próbuję ją
      ponownie uspać na boku. jeśli się nie uda wracamy "na syrenie" do domu smile
      Uważaj też na upały. jeśli na dworze jest 30, pod budą 50. Dziecko ma prawo
      umierać z gorąca.
    • kawusia111 Re: Spacerek - pomocy bo już nie mam siły!!! 02.09.08, 08:46
      Na spacerek wychodze gdzy mała jest najedzona i przebrana. Najpierw
      próbuję ją uśpić na rękach a potem odkładam do wózeczka. Niestety
      szybko się budzi i tak jak napisałam wcześniej spacerek twa 15-20
      min. Na gondoli ma powieszoną zabawkę ale to działa na 5 min.
      Smoczka nie lubi - wypluwa - ma odruch wymiotny. Prawdą jes, że
      zasypia przy piersi i być może jej tego brakuje.
    • a.stalowa sprobuj polozyc ja na brzuszku i wyjsc na spacer 02.09.08, 09:08

Inne wątki na temat:
Pełna wersja